Obserwatorzy

środa, 29 kwietnia 2015

Recenzja - Eveline Cosmetics - X-Treme Care, SOS, arganowy balsam do skórek i paznokci

Dłonie są naszą ozdobą. Zadbane paznokcie, nawilżone skórki wokół nich i gładka skóra sprawiają, że wyglądamy zdrowo i atrakcyjnie.

Osobiście mam problemy z narastającymi na płytkę paznokciową skórkami oraz z ich odpowiednim nawilżeniem. Używam wielu różnych produktów by poprawić ten stan rzeczy, z lepszym lub gorszym skutkiem. Moim ulubionym balsamem do skórek jest masełko z Burt's Bees, dostępne niestety jedynie on-line i dość drogie, jednak świetnie spełniające swe zadanie.

Warto jednak mieć na podorędziu produkt tańszy i łatwiej dostępny. Preparat o którym napiszę dzisiaj dostałam na jednym z blogerskich spotkań. Ciekawi czy się sprawdził? Zapraszam na recenzję.

Eveline Cosmetics
X-Treme Care, SOS
Arganowy balsam do skórek i paznokci


Co mówi producent? (opakowanie, www) 
Balsam SOS X-Treme Care to najlepsza terapia pielęgnacyjna i nawilżająca dla skórek i paznokci. Produkt zapewnia im właściwą ochronę, a efekty działania kosmetyku są zauważalne niemal natychmiast. Preparat wygładza skórki otaczające płytkę paznokcia. Wzmacnia i odżywia giętkie, łamliwe i rozdwajające sie paznokcie, przywraca im połysk.

Wskazania do stosowania preparatu:
- suche, pozadzierane skórki,
- skórki uszkodzone przez manicure,
- paznokcie giętkie, łamliwe, rozdwajające się. 

Skład: Pozostawia wiele do życzenia. Jest długi, zawiera zbędne moim zdaniem barwniki oraz pochodną formaldehydu jako konserwant. Na czwartym miejscu substancje zapachowe, a więc właściwie nic co jest dalej nie ma już większego wpływu na wygląd skóry. Plus za mocznik wysoko w składzie, a także olej ze słodkich migdałów, arganowy czy witaminę H, które niestety występują w ilościach śladowych. 

Aqua - woda, rozpuszczalnik
Cetearyl Alcohol - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emolient tłusty, substancja konsystencjotwórcza, poprawia właściwości aplikacyjne
Urea - hydrofilowa substancja nawilżająca, działa keratoplastycznie, humekant
Parfum - substancje zapachowe
Mineral Oil - ciekła parafina, emolient tłusty
Ceteareth-20 - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emulgator O/W, modyfikator reologii, solubilizator, nie należy jej używać na uszkodzoną skórę
Glycerin - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant
Lanolin - substancja kondycjonująca, emolient, substancja renatłuszczająca, emulgator W/O
Betaine - związek hydrofilowy o działaniu silnie nawilżającym, substancja antystatyczna, humekant
Propylene Glycol - hydrofilowa substancja nawilżająca, promotor przenikania, humekant
Avena Sativa Kernel Extract - ekstrakt z ziarna owsa, antyoksydant, działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, przeciwutleniacz
Cera Microcristallina - krystaliczny wosk mineralny, pochodna ropy naftowej, emolient tłusty, lepiszcze, stabilizator emulsji, modyfikator reologii
Biotin - witamina H, kondycjoner
Sodium Hyaluronate - substancja hydrofilowa, ogranicza TEWL, humekant
Butyrospermum Parkii Butter - masło shea, emolient tłusty, kondycjonuje, zmiękcza i wygładza skórę, ma działanie regeneracyjne
Prunus Amygdalus Dulcis Oil - olej ze słodkich migdałów, zmiękcza naskórek, wzmacnia barierę lipidową
Argania Spinosa Kernel Oil - olej arganowy, wzmacnia włosy,paznokcie i skórę, silnie regeneruje, łagodzi objawy trądziku, nawilża i chroni przed działaniem słońca i wiatru.
Tocopheryl Acetate - antyosydant, hamuje procesy starzenia, wzmacnia barierę naskórkową, hamuje TEWL, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych i poprawia ukrwienie skóry, przeciwutleniacz
Allantoin - substancja aktywna, działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, wspomaga proces regeneracji i odbudowy naskórka, stymuluje proces gojenia się ran, działa silnie nawilżająco
DMDM Hydantoin - donor formaldehydu, substancja konserwująca
Benzyl Alcohol - substancja konserwująca, substancja zapachowa, imituje zapach jaśminu
Dehydroacetic Acid - substancja konserwująca
Benzoic Acid - substancja konserwująca
Sorbic Acid - substancja konserwująca
CI 16185, CI 19140 - barwniki
Lilial - składnik kompozycji zapachowej,
Linalool - składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach konwalii
Limonene - składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach skórki cytrynowej
Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu
Alpha-Isomethyl Ionone - składnik kompozycji zapachowej
Citronellol - składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach róży i geranium
Źródło: CosIng, kosmopedia.org

Cena regularna: 17,99 zł (wg sklepu internetowego producenta)
Pojemność: 12 ml
Dostępność: drogerie on-line oraz stacjonarne (np. Rossmann)

Moja opinia.
Opakowanie: Miękka tubka z aplikatorem w postaci "dziubka". Pod światło widać ile produktu zostało w opakowaniu. Graficznie OK.
Konsystencja: Preparat ma postać lekkiego serum, dobrze rozprowadza się po skórze.
Kolor: Brązowy, perłowy.
Zapach: Bardzo przyjemny, trochę waniliowy [?].
Pojemność/wydajność: Pomimo niewielkiej pojemności, preparat jest szalenie wydajny, bo nie trzeba go nakładać za dużo.



Co mi się podoba:
+ przyjemny zapach
+ łatwa aplikacja
+ opakowanie
+ bardzo dobrze nawilża skórki (zapewne zasługa mocznika)
+ zmiękcza skórki
+ nabłyszcza paznokcie

Co jest mi obojętne: 
+/- cena
+/- dostępność
+/- skład

Co mi się nie podoba:
- pozostawia na skórze lepki film, który jednak szybko się wchłania
- ze względu na ciemny kolor, jeśli niedokładnie go wmasujemy pozostawia "brudne" skórki 


W kilku słowach: Balsam doskonale sprawdza się w pielęgnacji skórek. Osobiście nakładałam go codziennie wieczorem na skórki, a po chwili odsuwałam je z paznokcia drewnianym patyczkiem, pozostałość kremu natomiast wmasowywałam w skórki. Powtarzałam codziennie przez ok. 10-14 dni i obecnie wystarczy, że zrobię taki zabieg raz, maksymalnie 2 razy w tygodniu.
Ma przyjemny zapach, a regularnie stosowany pozostawia skórki miękkie, dobrze nawilżone, elastyczne, bez zadziorków i innych nieprzyjemności. Nie zauważyłam, aby wzmacniał paznokcie, ma też średni skład i nie jest najtańszy, za to bardzo wydajny. Z całą pewnością preparat wart uwagi.
Dobrze też sprawdzi się do nawilżania skórek bez ich odsuwania.

Czy kupię ponownie?
TAK

Ocena ogólna (max. 10 pkt.):
Pomimo nie najlepszego składu, balsam sprawdza się
bardzo dobrze, dlatego zasłużył na wysoką ocenę
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki Eveline Cosmetics za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.

Pozdrawiam,

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Recenzja - AA Cera wrażliwa - Krem nawilżająco-ochronny 24h

Jak zapewne wiecie demakijaż jest stałym elementem mojego wieczornego rytuału. Mogę być wykończona i nie brać wieczorem prysznica, ale demakijaż robię absolutnie zawsze i nie wiem czy kiedykolwiek zdarzyło mi się w nim spać. A ponieważ moja skóra jest niestety sucha, ma tendencje do odwodnienia, a do tego ostatnio stała się bardzo wrażliwa (zwłaszcza na policzkach), po demakijażu nie mogę absolutnie zapominać o jej odpowiednim nawilżaniu i odżywianiu. Nie jestem emocjonalnie przywiązana do jakiegoś jednego kremu, chętnie testuję nowości i choć mam kilku faworytów w tym zakresie, lubię jednak poznawać nowe produkty.
Krem o którym napiszę Wam dzisiaj trafił w moje ręce podczas Mikołajkowego Spotkania Blogerek w Rybniku (relacja - klik).

AA Technologia Wieku
Cera Wrażliwa
Krem nawilżająco-ochronny 24h


Co mówi producent? (opakowanie, www) 
AA Technolgia Wieku Cera Wrażliwa to innowacyjna linia kosmetyków, w której wykorzystano odkrycie Laboratorium Inżynierii Cząstek® oraz dobroczynne działanie składników odpowiadających na potrzeby cery wrażliwej, skłonnej do alergii, reagującej podrażnieniem na skutek czynników środowiskowych (np.: słońce, wiatr, mróz, suche powietrze). Unikalne formuły produktów, o wysokiej tolerancji dla skóry wrażliwej, ograniczono tylko do niezbędnych składników, by zminimalizować ryzyko wystąpienia podrażnień. Wyselekcjonowane substancje aktywne zapewnią skórze kompleksową i zarazem bezpieczną pielęgnację, a wieloskładnikowy mikrolipidowy system MLS ochroni ją przed utratą nawilżenia oraz wpływem czynników zewnętrznych. 

Innowacyjna technologia ochrony skóry
Micro Lipid System
Przełomowe odkrycie potwierdzające kluczową rolę mikrosfer lipidowych w procesie kompleksowej ochrony skóry pozwoliło opracować rewolucyjne receptury z mikrolipidowym systemem MLS (Micro Lipid System)*. Skuteczność systemu została potwierdzona w badaniach intrumentalnych. [Tak na dobrą sprawę ten akapit nie mówi nam absolutnie nic o działaniu produktu czy samego innowacyjnego systemu MLS. Typowa, marketingowa sieczka].
* Zgłoszenie patentowe. 

Skład: Trochę przydługawy i mocno średni. Wysoko parafina, więc krem raczej natłuszcza niż nawilża, mnie jednak parafina nawet w kosmetykach do twarzy nie przeszkadza. Duży plus za brak parabenów i pochodnych formaldehydu, a także zbędnych barwników czy substancji zapachowych.


Aqua - woda, rozpuszczalnik 
Ethylhexyl Stearate - emolient tłusty, poprawia właściwości aplikacyjne 
Pentylene Glycol - humekant, substancja nawilżająca 
Cetearyl Alcohol - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emolient tłusty, substancja konsystencjotwórcza, wpływa na lepkość produktu i poprawia właściwości aplikacyjne 
Glycerin - humekant, hydrofilowa substancja nawilżająca skórę 
Paraffinum Liquidum - parafina, substancja komedogenna, emolient tłusty 
Triisononanoin - kondycjoner, regulator lepkości 
Glyceryl Stearate Citrate - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emulgator W/O, modyfikator reologii 
Allantoin - substancja aktywna o działaniu przeciwzapalny,. łagodzącym podrażnienia, wspomagającym proces regeneracji i odbudowy naskórka, stymuluje procesy gojenia się ran, działa silnie nawilżająco 
Glyceryl Stearate - emolient tłusty, emulgator W/O, substancja konsystencjotwórcza 
Palmitic Acid - emolient tłusty, emulgator W/O 
Tocopheryl Acetate - antyoksydant, hamuje procesy starzenia się skóry wywołane promieniowaniem UV, wzmacnia barierę naskórkową, hamuje TEWL, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych i poprawia ukrwienie, modyfikuje właściwości aplikacyjne preparatu 
Caprylyl Glycol - emolient tłusty, kondycjonuje, zmiękcza i wygładza skórę, substancja renatłuszczająca, humekant 
Borago Officinalis Seed Oil - olej z nasion ogórecznika lekarskiego, emolient, kondycjoner 
Squalane - emolient, kondycjoner, substancja renatłuszczająca 
Hydrogenated Palm Oil - emolient, emulgator, kondycjoner, regulator lepkości 
Ceramide NP - kondycjoner 
Cholesterol - emolient, emulgator, kondycjoner, stabilizator emulsji, regulator lepkości 
Glyceryl Behenate - emolient, emulgator 
Ethylhexylglycerin - kondycjoner 
Sodium Citrate - sekwestrant, regulator pH 
Citric Acid - sekwestrant, regulator pH 
Phenoxyethanol - substancja konserwująca 
Źródło: CosIng, kosmopedia.org

Cena regularna: 16,39 zł (wg sklepu internetowego producenta)
Pojemność: 50 ml
Dostępność: drogerie on-line oraz stacjonarne (np. Rossmann)

Moja opinia.
Opakowanie: Plastikowy słoiczek, dodatkowo zapakowany w kartonik na którym znajdziemy wszystkie niezbędne informacje. Graficznie prosto i bez zbędnych ozdobników. Opakowanie jest zabezpieczone na kilka sposobów - kartonik dodatkowo zapakowany w celofan, sam słoiczek ma plombę bezpieczeństwa a także folię aluminiową. Mamy absolutną pewność, że przed nami kremu nikt nie dotykał.
Konsystencja: Lekka, kremowa, dobrze się rozprowadza, średnio się wchłania.
Kolor: Biały.
Zapach: Produkt jest bezzapachowy, co oznacza, że ma charakterystyczny dla kremów bezzapachowych smrodek.
Pojemność/wydajność: Z uwagi na dość lekką konsystencję, wydajność oceniam jako bardzo wysoką.



Co mi się podoba:
+ zabezpieczenie opakowania przed pierwszym użyciem
+ dobrze się rozprowadza na skórze
+ dobrze nawilża skórę, wygładza ją i uelastycznia
+ natłuszcza skórę
+ nie podrażnia
+ wydajność

Co jest mi obojętne: 
+/- cena
+/- doceniam, że jest bezzapachowy, ma swój charakterystyczny smrodek, który jednak po rozprowadzeniu produktu nie jest wyczuwalny
+/- skład (parafina)
+/- dostępność
+/- opakowanie

Co mi się nie podoba:
- pozostawia na skórze tłusty, parafinowy film, wyczuwalny nawet rano
- moim zdaniem nie nadaje się pod makijaż, gdyż jest trochę za tłusty 


W kilku słowach: Generalnie krem dobrze spełnił swoje zadanie. Wystarczająco nawilża skórę, wygładza ją i uelastycznia, sprawia, że wygląda zdrowo. Niestety pozostawia na skórze tłusty, parafinowy film, dlatego używałam go wyłącznie na noc. Jest szalenie wydajny, choć możliwy do zużycia w zalecane słoiczkiem PAO 6 miesięcy. Ogólnie jestem z niego zadowolona, choć ponownie go raczej nie kupię.

Czy kupię ponownie?
Raczej NIE

Ocena ogólna (max. 10 pkt.):
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję firmie Oceanic, producentowi marki AA za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.

Pozdrawiam,

czwartek, 23 kwietnia 2015

Recenzja - Sylveco - Krem brzozowo-nagietkowy z betuliną

Po długiej przerwie, która jednak była mi na prawdę potrzebna, powracam do Was z nowymi siłami i nowymi postami. Mam nadzieję pojawiać się tutaj regularnie, przynajmniej 3 razy w tygodniu, z nowymi wpisami. Dziękuję Wam, że czekaliście na mnie :*

Firma Sylveco jest Wam już zapewne znana. Jako marka polska cieszy się sporą popularnością wśród blogerek, zwłaszcza, że ma doskonałe składy i całkiem niezłe ceny. Dzisiaj o produkcie tej właśnie marki, który, miałam nadzieję, rozprawi się z moją przesuszoną skórą twarzy. Czy tak się stało? Zapraszam na recenzję.

Sylveco
Krem brzozowo-nagietkowy z betuliną



Co mówi producent? (opakowanie, www) 
Hypoalergiczny krem brzozowo-nagietkowy z betuliną powstał w oparciu o składniki naturalne, które nie podrażniają nawet najbardziej wrażliwej skóry. Głównymi substancjami aktywnymi są betulina i kwas betulinowy, uzyskiwane z kory brzozy, które łagodzą stany zapalne i regenerują tkankę skórną w przypadku uszkodzeń. Działanie przeciwzapalne i kojące kremu jest wzmocnione dodatkiem ekstraktu z nagietka, który również odżywia i oczyszcza, przywracając skórze równowagę. Na co dzień zaleca się stosowanie również uzupełniająco lekkiego kremu nagietkowego, który zapewniając skórze długotrwałe nawilżenie i ochronę, zwiększa efektywność pielęgnacji.


Skład: Typowy dla produktów marki, krótki, zwięzły, zupełnie naturalny. Sylveco to producent idealny, dla osób, które jak ognia unikają parafiny, zbędnych konserwantów i chemii, a ich skóra (czy włosy) dobrze tolerują składniki pochodzenia naturalnego.

Woda
Olej sojowy
Olej jojoba
Wosk pszczeli
Olej z pestek winogron
Betulina
Stearynian sodu
Kwas cytrynowy
Ekstrakt z nagietka lekarskiego   
Źródło: sylveco.pl

Cena regularna: 32,55 zł (wg strony producenta)
Pojemność: 50 ml
Dostępność: sklep internetowy Sylveco, mydlarnie, zielarnie i drogerie z kosmetykami naturalnymi, m.in. Zielona Mydlarnia w Katowicach

Moja opinia.

Opakowanie: Plastikowy słoiczek z zabezpieczeniem w postaci dodatkowej klapki, aby krem się nie utleniał. Opakowanie zapakowane mamy w kartonik, zabezpieczony plombą, dzięki temu mamy pewność, że nikt nie grzebał w naszym kremie przed nami. Grafika typowa dla produktów marki, minimalistyczna, ale ciesząca oko.
Konsystencja: Krem ma bardzo gęstą, maślaną wręcz konsystencję. Dobrze się rozprowadza, bardzo słabo wchłania.
Kolor: Kremowo-biały.
Zapach: Produkt jest bezzapachowy, a więc, tradycyjnie, wyczuwam lekki smrodek tego typu produktów.
Pojemność/wydajność: Z uwagi na tłustą konsystencję, krem jest bardzo wydajny. 


Co mi się podoba:
+ ładna szata graficzna opakowania
+ bardzo mocno natłuszcza skórę
+ jest szalenie wydajny
+ nie podrażnia, a mam wrażenie, że wręcz łagodzi podrażnienia
+ koi skórę i uspokaja ją

Co jest mi obojętne: 
+/- dostępność

Co mi się nie podoba:
- niehigieniczne opakowanie
- zapach
- nie nawilża skóry
- bardzo kiepsko się wchłania
- długo pozostawia na skórze tłusty film 


W kilku słowach: Pomimo doskonałego składu i sentymentu jakim darzę markę Sylveco, ten produkt niestety nie spełnił moich oczekiwań. Ze względu na obecność olejów, krem jest bardzo tłusty i mocno natłuszcza skórę, ale zupełnie jej nie nawilża. Bardzo długo się wchłania i pozostawia na skórze nieprzyjemnie tłusty film, choć w mniejszym stopniu niż krem brzozowy tej samej marki. Plus za świetny skład i wysoką wydajność. Na pewno sprawdzi się w przypadku zaburzonej gospodarki lipidowej skóry, a także do łagodzenia podrażnień, ale nie do jej nawilżenia.

EDIT: Po przemyśleniu stwierdzam, że krem spełnia obietnice producenta. W jego opisie nie ma ani słowa o nawilżaniu, którego brak jest moim głównym zarzutem. Owszem, ja spodziewałam się po tym kremie czegoś innego, jednak producent tego nie obiecuje. Nie pozostaje mi nic innego jak zmienić ocenę...

Czy kupię ponownie?
NIE

Ocena ogólna (max. 10 pkt.):
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia jest subiektywna.

Pozdrawiam,

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Niekosmetycznie - off-top

Moi drodzy,
na wstępie bardzo dziękuję Wam za liczne słowa wsparcia.

W ten weekend miałam już wrócić z nowym postem, ale zabrałam się za sprzątanie w kosmetykach, ciuchach... Optymistycznie sądziłam, że zostanie mi jeszcze czas na bloga. Ale w niedzielę ok. 14.00 poddałam się, usiadłam bezsilnie na jedynym wolnym skrawku łóżka i zastanawiałam się poważnie nad wpakowaniem wszystkiego do wielkiego wora (albo raczej czterech) i wyniesieniu na śmietnik. Po chwili odpoczynku zabrałam się za dalsze upychanie wszystkiego w szafkach, wyrzucanie rzeczy zbędnych, segregację tego, co nadaje się do sprzedaży... Udało mi się w końcu ogarnąć ten chaos kosztem bolących mięśni i totalnie zajętego weekendu.

Ale obiecuję Wam, że niebawem powrócę już z regularnymi postami, szykuję dla Was również przynajmniej dwa fajne rozdania, więc bądźcie czujni :)


Pozdrawiam,

środa, 1 kwietnia 2015

Totalny brak weny...

Źródło: http://all-free-download.com


Moi drodzy, ostatnio rzadko tu bywam, za co bardzo Was przepraszam. Codzienność mnie trochę przytłoczyła i całkowicie pozbawiła weny twórczej. Myślę o Was i na pewno niebawem do Was powrócę, ale potrzebuję chwili czasu, odpoczynku od wszystkiego (przydałby się dłuższy urlop, niestety nie mogę sobie na niego pozwolić) dlatego ograniczę ilość "obowiązków" do niezbędnego minimum.

Blog zawsze był i chcę aby pozostał moja pasją, oderwaniem od rzeczywistości i by pisanie go sprawiało mi przyjemność, a w tym celu muszę się na chwilę zatrzymać, pomyśleć nad sobą i nad tym, co chciałabym Wam przekazać i jak dla Was pisać.

Dziękuję Wam za to, że jesteście, czytacie, komentujecie. Nie zapominajcie o mnie, niebawem powrócę z naładowanymi akumulatorami.

Pozdrawiam,