Obserwatorzy

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Recenzja - AA Cera wrażliwa - Krem nawilżająco-ochronny 24h

Jak zapewne wiecie demakijaż jest stałym elementem mojego wieczornego rytuału. Mogę być wykończona i nie brać wieczorem prysznica, ale demakijaż robię absolutnie zawsze i nie wiem czy kiedykolwiek zdarzyło mi się w nim spać. A ponieważ moja skóra jest niestety sucha, ma tendencje do odwodnienia, a do tego ostatnio stała się bardzo wrażliwa (zwłaszcza na policzkach), po demakijażu nie mogę absolutnie zapominać o jej odpowiednim nawilżaniu i odżywianiu. Nie jestem emocjonalnie przywiązana do jakiegoś jednego kremu, chętnie testuję nowości i choć mam kilku faworytów w tym zakresie, lubię jednak poznawać nowe produkty.
Krem o którym napiszę Wam dzisiaj trafił w moje ręce podczas Mikołajkowego Spotkania Blogerek w Rybniku (relacja - klik).

AA Technologia Wieku
Cera Wrażliwa
Krem nawilżająco-ochronny 24h


Co mówi producent? (opakowanie, www) 
AA Technolgia Wieku Cera Wrażliwa to innowacyjna linia kosmetyków, w której wykorzystano odkrycie Laboratorium Inżynierii Cząstek® oraz dobroczynne działanie składników odpowiadających na potrzeby cery wrażliwej, skłonnej do alergii, reagującej podrażnieniem na skutek czynników środowiskowych (np.: słońce, wiatr, mróz, suche powietrze). Unikalne formuły produktów, o wysokiej tolerancji dla skóry wrażliwej, ograniczono tylko do niezbędnych składników, by zminimalizować ryzyko wystąpienia podrażnień. Wyselekcjonowane substancje aktywne zapewnią skórze kompleksową i zarazem bezpieczną pielęgnację, a wieloskładnikowy mikrolipidowy system MLS ochroni ją przed utratą nawilżenia oraz wpływem czynników zewnętrznych. 

Innowacyjna technologia ochrony skóry
Micro Lipid System
Przełomowe odkrycie potwierdzające kluczową rolę mikrosfer lipidowych w procesie kompleksowej ochrony skóry pozwoliło opracować rewolucyjne receptury z mikrolipidowym systemem MLS (Micro Lipid System)*. Skuteczność systemu została potwierdzona w badaniach intrumentalnych. [Tak na dobrą sprawę ten akapit nie mówi nam absolutnie nic o działaniu produktu czy samego innowacyjnego systemu MLS. Typowa, marketingowa sieczka].
* Zgłoszenie patentowe. 

Skład: Trochę przydługawy i mocno średni. Wysoko parafina, więc krem raczej natłuszcza niż nawilża, mnie jednak parafina nawet w kosmetykach do twarzy nie przeszkadza. Duży plus za brak parabenów i pochodnych formaldehydu, a także zbędnych barwników czy substancji zapachowych.


Aqua - woda, rozpuszczalnik 
Ethylhexyl Stearate - emolient tłusty, poprawia właściwości aplikacyjne 
Pentylene Glycol - humekant, substancja nawilżająca 
Cetearyl Alcohol - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emolient tłusty, substancja konsystencjotwórcza, wpływa na lepkość produktu i poprawia właściwości aplikacyjne 
Glycerin - humekant, hydrofilowa substancja nawilżająca skórę 
Paraffinum Liquidum - parafina, substancja komedogenna, emolient tłusty 
Triisononanoin - kondycjoner, regulator lepkości 
Glyceryl Stearate Citrate - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emulgator W/O, modyfikator reologii 
Allantoin - substancja aktywna o działaniu przeciwzapalny,. łagodzącym podrażnienia, wspomagającym proces regeneracji i odbudowy naskórka, stymuluje procesy gojenia się ran, działa silnie nawilżająco 
Glyceryl Stearate - emolient tłusty, emulgator W/O, substancja konsystencjotwórcza 
Palmitic Acid - emolient tłusty, emulgator W/O 
Tocopheryl Acetate - antyoksydant, hamuje procesy starzenia się skóry wywołane promieniowaniem UV, wzmacnia barierę naskórkową, hamuje TEWL, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych i poprawia ukrwienie, modyfikuje właściwości aplikacyjne preparatu 
Caprylyl Glycol - emolient tłusty, kondycjonuje, zmiękcza i wygładza skórę, substancja renatłuszczająca, humekant 
Borago Officinalis Seed Oil - olej z nasion ogórecznika lekarskiego, emolient, kondycjoner 
Squalane - emolient, kondycjoner, substancja renatłuszczająca 
Hydrogenated Palm Oil - emolient, emulgator, kondycjoner, regulator lepkości 
Ceramide NP - kondycjoner 
Cholesterol - emolient, emulgator, kondycjoner, stabilizator emulsji, regulator lepkości 
Glyceryl Behenate - emolient, emulgator 
Ethylhexylglycerin - kondycjoner 
Sodium Citrate - sekwestrant, regulator pH 
Citric Acid - sekwestrant, regulator pH 
Phenoxyethanol - substancja konserwująca 
Źródło: CosIng, kosmopedia.org

Cena regularna: 16,39 zł (wg sklepu internetowego producenta)
Pojemność: 50 ml
Dostępność: drogerie on-line oraz stacjonarne (np. Rossmann)

Moja opinia.
Opakowanie: Plastikowy słoiczek, dodatkowo zapakowany w kartonik na którym znajdziemy wszystkie niezbędne informacje. Graficznie prosto i bez zbędnych ozdobników. Opakowanie jest zabezpieczone na kilka sposobów - kartonik dodatkowo zapakowany w celofan, sam słoiczek ma plombę bezpieczeństwa a także folię aluminiową. Mamy absolutną pewność, że przed nami kremu nikt nie dotykał.
Konsystencja: Lekka, kremowa, dobrze się rozprowadza, średnio się wchłania.
Kolor: Biały.
Zapach: Produkt jest bezzapachowy, co oznacza, że ma charakterystyczny dla kremów bezzapachowych smrodek.
Pojemność/wydajność: Z uwagi na dość lekką konsystencję, wydajność oceniam jako bardzo wysoką.



Co mi się podoba:
+ zabezpieczenie opakowania przed pierwszym użyciem
+ dobrze się rozprowadza na skórze
+ dobrze nawilża skórę, wygładza ją i uelastycznia
+ natłuszcza skórę
+ nie podrażnia
+ wydajność

Co jest mi obojętne: 
+/- cena
+/- doceniam, że jest bezzapachowy, ma swój charakterystyczny smrodek, który jednak po rozprowadzeniu produktu nie jest wyczuwalny
+/- skład (parafina)
+/- dostępność
+/- opakowanie

Co mi się nie podoba:
- pozostawia na skórze tłusty, parafinowy film, wyczuwalny nawet rano
- moim zdaniem nie nadaje się pod makijaż, gdyż jest trochę za tłusty 


W kilku słowach: Generalnie krem dobrze spełnił swoje zadanie. Wystarczająco nawilża skórę, wygładza ją i uelastycznia, sprawia, że wygląda zdrowo. Niestety pozostawia na skórze tłusty, parafinowy film, dlatego używałam go wyłącznie na noc. Jest szalenie wydajny, choć możliwy do zużycia w zalecane słoiczkiem PAO 6 miesięcy. Ogólnie jestem z niego zadowolona, choć ponownie go raczej nie kupię.

Czy kupię ponownie?
Raczej NIE

Ocena ogólna (max. 10 pkt.):
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję firmie Oceanic, producentowi marki AA za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.

Pozdrawiam,

13 komentarzy:

  1. oj nie, ten tłusty film i to, że nie nadaje się pod makijaż dyskwalifikuje go

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nie jest on tai uciążliwy jak w przypadku np. opisywanego poprzednio kremu Sylveco, jednak jest wyczuwalny.

      Usuń
  2. ten oddałam koleżance, bo parafina jest za wysoko jak na moją cerę, ale ich krem matująco nawilżajacy jest super mimo parafiny na końcu składu ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze nawilżający, ale czeka aż zużyję produkty, które obecnie mam pootwierane.

      Usuń
  3. Oddała go koleżance, bo ma parafinę i nie ufam takim kremom :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja skóra na szczęście nie reaguje źle na ten składnik, więc jakoś specjalnie nie zwracam na niego uwagi.

      Usuń
  4. Szkoda,że pozostawia tłusty film - nie lubię takich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety również nie przepadam, choć tutaj ten film jest na prawdę mało uciążliwy.

      Usuń
    2. jak tłusta facjata i tłusty film - to pojawia się wielki dysonans:D

      Usuń
  5. Oj nie dla mnie, myślę że bardzo bym go znienawidziła :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Parafinowy film na twarzy nie bardzo by mi raczej przypadł do gustu, na ciele znosiłam bez problemu nie raz, ale na cerze, raczej nie.

    OdpowiedzUsuń
  7. hmm po skłądzie bym sięwiele nie spodziewał :P

    OdpowiedzUsuń