Obserwatorzy

wtorek, 3 marca 2015

Recenzja - LR Health & Beauty Systems - Aloe Vera face scrub

Podobnie jak powinniśmy pamiętać o regularnym, codziennym nawilżaniu naszej skóry (bez względu na jej rodzaj), powinnyśmy również pamiętać o jej regularnym, cotygodniowym złuszczaniu.
Osobiście, pomimo skóry płytkounaczynionej, najbardziej lubię peelingi ziarniste oraz te na bazie korundu, gdy jednak w moje ręce trafia nowy produkt tego gatunku nie mogę się mu oprzeć i najczęściej natychmiast chcę go wypróbować.
Markę LR poznałam na Noworocznym Spotkaniu Blogerskim (relacja), a Jurek, niezależny partner biznesowy marki, dobrał dla każdej z nas indywidualnie kosmetyk do testowania. Tak właśnie w moje ręce trafił peeling, o którym chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć.

LR Health & Beauty Systems
Aloe Vera
Skin Refining Face Scrub


Co mówi producent? (www) 
Niestety na opakowaniu brakuje polskiego opisu kosmetyku. Opis pochodzi ze strony www.
Naturalny sposób na usunięcie martwego naskórka. Peeling o żelowej konsystencji poprawia wygląd cery i nie narusza naturalnej równowagi skóry. Zawiera 60% Aloe Vera.
Ekstrakt z bambusa i bambusowe drobinki peelingujące.
Poprawia wygląd cery.
Dla promiennie świeżej skóry.
2-3 razy w tygodniu [!!!] wmasować w wilgotną twarz, szyję i dekolt, omijając okolice oczu. Spłukać ciepłą wodą. [Odradzam używanie peelingu 2-3 razy w tygodniu, raz tygodniowo w zupełności wystarczy].

Skład: Jak na produkt za niemal 50 zł, szału nie robi. Owszem, mamy żel aloesowy na pierwszym miejscu w składzie, później wodę, ale już na trzecim miejscu mamy sztuczną substancję ścierną [choć producent chwali się, że jako ścierniwo używane są drobiny bambusa, które również znajdziemy w składzie, jednak znacznie dalej]. Ponadto znajdziemy tutaj detergent, na końcu barwniki, kilka konserwantów, w tym dwie pochodne formaldehydu oraz trochę substancji zapachowych. Generalnie jest to skład dla drogeryjnego peelingu z niższej półki.

Aloe Barbadensis Gel - żel aloesowy, producent zapewnia, że w kosmetyku jego zawartość to 60%, substancja aktywna, działa silnie nawilżająco, łagodzi podrażnienia, przyspiesza gojenie ran
Aqua - woda, rozpuszczalnik
Polyethylene - substancja ścierna
PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, substancja myjąca, emulgator W/O
Glycerin - gliceryna, hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant
Sodium Laureth Sulfate - anionowa substancja powierzchniowo czynna, substancja myjąca (detergent), pianotwórcza
Arginine - antystatyk, kondycjoner
Carbomer - modyfikator reologii, zagęstnik, regulator lepkości
PEG-40 Hydrogenated Castor Oil - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, substancja odtłuszczająca, emulgator O/W
Phyllostachys Edulis Extract - wyciąg roślinny, humekant, kondycjoner
Bambusa Arundinacea Stem Powder - proszek z pędów bambusa, ścierniwo
Disodium Laureth Sulfosuccinate - anionowa substancja powierzchniowo czynna, substancja myjąca, pianotwórcza i stabilizująca pianę, hydrotrop (poprawia przejrzystość preparatu)
Jojoba Esters - emolient, substancja nawilżająca i wygładzająca, kondycjoner
Xanthan Gum - modyfikator reologii, zagęstnik, regulator lepkości
Parfum - substancje zapachowe
Citric Acid - sekwestrant, regulator pH
Sodium Benzoate - konserwant
Potassium Sorbate - konserwant
Benzyl Alcohol - konserwant, składnik kompozycji zapachowej
Methylchloroisothiazolinine - konserwant, pochodna formaldehydu
Methylisothiazolinine - konserwant, pochodna formaldehydu
Magnesium Chloride - regulator lepkości
Magnesium Nitrate - kondycjoner
Propylene Glycol - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant
Triethylene Glycol - substancja maskująca, zapachowa, regulator lepkości
CI 77289, CI 61570 - barwniki
Źródło: CosIng, kosmopedia.org

Cena regularna: 46,90 zł
Pojemność: 75 ml
Dostępność: on-line, u niezależnych partnerów biznesowych marki LR

Moja opinia.
Opakowanie: Plastikowa tubka stojąca na korku typu 'klik'. Opakowanie jest wygodne, a produkt dobrze się dozuje.
Konsystencja: Peeling ma konsystencję średnio gęstego, lekkiego żelu z zatopionymi w nim drobinami ściernymi pochodzenia sztucznego jak i naturalnego.
Kolor: Biały z wyraźnie odznaczającymi się zielonymi drobinkami, podejrzewam, że bambusowymi.
Zapach: Przyjemny, lekko mydlany.
Pojemność/wydajność: Peeling ma dość rzadką konsystencję i nie potrzeba go wiele, dlatego wydajność oceniam jako dobrą.

Co mi się podoba:
+ wydajność
+ produkt jest bardzo delikatny, nie podrażnia skóry
+ delikatnie ściera martwy naskórek
+ pozostawia skórę gładką, z lekkim, nietłustym filmem
+ doskonale się rozprowadza i zmywa ze skóry
+ nie podrażnia skóry
+ opakowanie

Co jest mi obojętne:  
+/- dostępność

Co mi się nie podoba:
- skład
- mocno wygórowana cena
- po użyciu peelingu, pomimo filmu skóra robi wrażenie przesuszonej 


W kilku słowach: Peeling nie jest produktem złym, robi co ma robić, jego działanie jest dość delikatne, skóra po jego użyciu jest gładka, choć robi wrażenie przesuszonej. Niemniej peeling w takiej cenie powinien mieć nienaganny skład, a tego mi po prostu zabrakło. Uważam, że nie jest wart swojej ceny.

Czy kupię ponownie?
NIE

Ocena ogólna:
Odejmuję punkty za bardzo marny skład
i mocno wygórowaną cenę

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję Jurkowi, niezależnemu partnerowi Biznesowemu
marki LR Health & Beauty Systems za możliwość przetestowania produktu.

Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.

Jako ciekawostkę dodam tylko, że marka ma w swojej ofercie nie tylko kosmetyki pielęgnacyjne, ale również kolorowe, zapachy oraz suplementy diety, które moim osobistym zdaniem zasługują na większą uwagę niż drogie kosmetyki ze średnimi składami. Miałam okazję niedawno uczestniczyć w spotkaniu z niezależnymi partnerami marki LR i poznać właśnie ofertę suplementów, spośród których kilka mnie zainteresowało i postanowiłam je wypróbować. Na pewno pochwalę się, czy jestem zadowolona z tych preparatów.

Pozdrawiam,

20 komentarzy:

  1. Dobrze,że już wiem coś o tym produkcie dzięki tej recenzji;)

    OdpowiedzUsuń
  2. cóż, moje naczynka nie znoszą mechanicznych peelingów, nawet delikatnych

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, szkoda, że tak słabo wypadł. Nie skuszę się :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nieznana dla mnie marka, szkoda że produkt się nie sprawdził :-(

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznaję się, że nie czytałam recenzji, bo wolę Twoje naustne opowieści ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda ze słaby i ta cena:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam produktów tej firmy. Peelingu nie kupiłabym ze względu na wygórowaną cenę. Za mniejszą mam swój sprawdzony peeling lub taki domowy;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cena nie zawsze idzie w parze z jakością, jak widać...

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że jednak przesusza skórę, bo ma wiele plusów.

    OdpowiedzUsuń
  10. suchość skóry po takiej drożyźnie?> oj nie nie...

    OdpowiedzUsuń
  11. odpada, cena zabójcza, zwłaszcza, że jak piszesz i kilka mankamentów można się tu doszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten aloes na pierwszym miejscu w składzie bardzo kusi, ale skoro reszta składu pozostawia wiele do życzenia, to wolę zainwestować te 50 zł w inny kosmetyk :)
    Też mam cerę naczyniową i również uważam, że peelingi ziarniste działają najlepiej na moją skórę. Po peelingach enzymatycznych prawie w ogóle nie czuję, że złuszczyłam naskórek. Wybieram peelingi drobnoziarniste (lub wykonuję je sama). Pamiętam, żeby peeling stosować tylko 1x w tygodniu i gdy tylko widzę, że moja skóra robi się czerwona, od razu zmywam kosmetyk :) W ten sposób nie podrażniam naczynkowej cery a skutecznie złuszczam martwy naskórek ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tego peelingu, ale wątpię czy się skusiłabym. Aloes tak wysoko w składzie jest niby godny pochwały, szkoda tylko że potem jakoś tak gorzej jest... Z peelingów obecnie najbardziej lubię czarne mydło oraz korund właśnie (choć wiadomo - przy twarzy trzeba uważać) ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kasiu,
    jesli chodzi o substancje konserwujace to wystepuja one w praktycznie wszystkich kosmetykach (nawet tych o naturalnym skladzie) i sa niejako niezbedne. Konserwanty zawarte w tym peelingu to substancje uniemożliwiajace rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chronia kosmetyk przed zakażeniem mikroorganizmami, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem). Obie substancje sa BEZPIECZNE dla zdrowia ludzi i uznane za DOZWOLONE w produktach kosmetycznych przez Komisje Europejska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mada, wiem czym są konserwanty i, że są niezbędne w składach kosmetyków, aby zapewnić im trwałość. Moja wiedza jednak mówi mi, że pochodne formaldehydu (czy też donory, jak fachowo nazywają się obydwie substancje) nie są wcale dla zdrowia obojętne. A jest cała masa innych konserwantów, których można użyć zamiast tych dwóch konkretnych. Firma, która chce uchodzić za producenta zdrowych i naturalnych produktów powinna zwracać na to większą uwagę. Poza tym pochodne formaldehydu w wielu krajach już są zabronione. Pozdrawiam.

      Usuń