Obserwatorzy

środa, 22 lutego 2017

Recenzja - EcoCera, puder bambusowy

Od pewnego czasu bardzo polubiłam pudry sypkie. Po słynnym BenNye oraz niemniej znanym Kryolan, a także bardzo popularnym swego czasu pudrze bambusowym z Biochemii Urody, który niestety niespecjalnie przypadł mi do gustu, przyszła pora na wypróbowanie innego hitu blogosfery...

EcoCera
Puder bambusowy


Skład:
Bambusa Arundinacea Stem Extract - bardzo drobny, biały proszek, wytwarzany z łodygi bambusa trzcinowatego, zawiera 90 % krzemionki, odpowiedzialnej za zdrowy wygląd skóry, posiada właściwości matujące, pochłania nadmiar sebum, działa przeciwtrądzikowo, wspomaga gojenie się skóry
Magnesium Stearate - organiczny związek chemiczny, jedna z najpopularniejszych substancji wiążących, stosowanych w kosmetykach mineralnych, działa matująco, utrwala makijaż, zwiększa jego żywotność
Serica Powder - puder jedwabny
Phenoxyethanol - substancja konserwująca
Parfum - kompozycja zapachowa
Ethylhexylglycerin - związek pełniący role łagodnego humekantu, naturalny konserwant, wspomagający działanie innych konserwantów dodanych do kosmetyku
Źródło: Kosmopedia.orgCosIngkosmeter

Niestety nie jest to czysty pył bambusowy jak w przypadku produktu z Biochemii Urody. W składzie znajduje się także stearynian magnezu oraz puder jedwabny, których obecność jestem w stanie zrozumieć, natomiast trzy kolejne składniki, jak dla mnie, są kompletnie zbędne.

Cena regularna: ok. 18 pln (internet)
Pojemność: 8 g
Dostępność: drogerie internetowe, nie wiem niestety jak jest z dostępnością stacjonarną

Puder otrzymujemy w przyjemnym dla oka zielono-białym kartoniku, w którym znajduje się prosty, przezroczysty słoiczek z białą nakrętką ozdobioną jedynie zielonym logo producenta i nazwą produktu. Bardzo minimalistyczne, ale elegancko. W opakowaniu znajduje się sitko, które bardzo ułatwia korzystanie z sypkiego pudru, łatwo je jednak także usunąć gdy produkt się kończy. Sam puder ma biały kolor i jest bardzo drobno zmielony. Wydajność oceniam jako przeciętną, dla produktów tego typu. W opakowaniu znajdował się jeszcze puszek, który jednak ja wyrzuciłam. Produkt pachnie lekko perfumowanie.


Obietnice producenta a rzeczywistość... 
ECOCERA Puder bambusowy ABSORBENT SEBUM - naturalny puder sypki przeznaczony szczególnie do cery mieszanej, tłustej, ze skłonnością do przetłuszczania ze względu na jego silne właściwości matujące i absorbujące sebum.

Dzięki zawartości krzemionki puder skutecznie pochłania nadmiar sebum i wilgoci zapewniając cerze długotrwały mat. Nie zawiera talku oraz parabenów, jest hypoalergiczny. Nie zapycha porów, nie obciąża skóry, daje bardzo naturalny efekt wykończenia makijażu.

Produkt ma sypką, bardzo lekką konsystencję. Dzięki zawartości protein jedwabiu, po nałożeniu na twarz daje uczucie gładkości, nadaje zdrowy i piękny wygląd cerze przez wiele godzin.
Biały kolor pudru po aplikacji staje się całkowicie transparentny, stapia się z kolorytem cery.

Proste opakowanie kryje w sobie zwyczajny, biały proszek, jakich wiele innych. W dotyku jest dość szorstki i obawiałam się, że podczas aplikacji będzie nie tylko bielił mi skórę, ale także zostawiał brzydkie, matowe, jakby szorstkie wykończenie. Na szczęście żaden z tych efektów nie ma tutaj miejsca. Puder przepięknie stapia się z cerą stając się kompletnie transparentnym i utrzymując mój makijaż w ryzach od wczesnego rana aż do późnego wieczora. Cera jest zmatowiona, ale wygląda aksamitnie i miękko. Puder jest dość wydajny, podczas aplikacji ma też charakterystyczny perfumowany zapach, który jednak dość szybko znika. Wadą może być skład, w którym zupełnie nie wiem po co umieszczono fenoksyetanol (konserwant, który niestety może być dość szkodliwy) i substancje zapachowe, jak dla mnie kompletnie zbędne w takim kosmetyku. Gdyby wyrzucić te dwie substancje, produkt z pewnością nie straciłby, a skład byłby niemal idealny.

Generalnie puder jest bardzo dobrym produktem. Pięknie matuje cerę na cały dzień pozostawiając ją aksamitnie gładką i miękką, nie przesusza skóry, ładnie się stapia z makijażem, nie bieli, nie pozostawia wrażenia szorstkiej cery. Ma niezłą cenę i proste, trwałe opakowanie. Gdyby nie średni skład, z pewnością bym do niego wróciła, jednak ostatnio zwracam baczniejszą uwagę na to, co aplikuję na swoją skórę i raczej poszukam innego produktu.

Czy kupię ponownie? 
Raczej NIE

Ocena ogólna:

Pozdrawiam,


piątek, 17 lutego 2017

Recenzja - Eveline, amazing oils, ujędrniający olejek do ciała

Jak wiecie nie przepadam za olejkami. Wcale tak dobrze nie nawilżają, raczej natłuszczają skórę, a do tego zostawiają na niej długo (lub wcale) wchłaniający się, denerwujący, tłusty film. Jednak gdy dostaję nowy produkt, który do tego zachwalają koleżanki-blogerki, nie mogę go nie wypróbować, tak było z produktem, o którym napiszę Wam dzisiaj.

Eveline
Amazing Oils
Ujędrniający olejek do ciała


Skład:
Glycine Soja Oil - olej sojowy, emolient, działa przeciwstarzeniowo i antyoksydacyjnie
Caprylic/Capric Triglyceride - naturalna substancja otrzymywana z kwasu tłuszczowego (zawartego w oleju kokosowym) i glicerydu, emolient tłusty, natłuszcza, nawilża, zmiękcza i wygładza skórę, może działać komedogennie, tworzy film ograniczający odparowanie wody, zwiększa lepkość kosmetyku, ułatwia jego aplikację
Citrus Aurantium Dulcis Oil - olejek eteryczny, pomarańczowy o działaniu antyoksydacyjnym, łagodzącym, przeciwzmarszczkowym i antynowotworowym
Citrus Medica Limonum Oil - olejek eteryczny ze skórki cytryny, wykazuje silne działanie przeciwbakteryjne oraz antyoksydacyjne, środek wybielający, przeciwstarzeniowy, bakteriobójczy
Citrus Grandis Oil - olejek grejpfrutowy
Sclerocarya Birrea Seed Oil - olej marula, działa antyoksydacyjnie i przeciwstarzeniowo, nawilża skórę, wzmacnia jej barierę lipidową, chroni przed czynnikami zewnętrznymi, regeneruje, koi, łagodzi podrażnienia
Argania Spinosa Kernel Oil - olej arganowy, wzmacnia skórę, włosy i paznokcie, regeneruje, działa przeciwstarzeniowo, nawilża, chroni przed szkodliwymi warunkami atmosferycznymi (wiatr, słońce), posiada silne właściwości antyoksydacyjne
Persea Gratissima Oil - olej z awokado, źródło aminokwasów, witamin A, B, E, H, K, PP, F oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych, czysty olej może być komedogenny, działa regenerująco, w miejscu aplikacji tworzy film, zapobiegający nadmiernej utracie wody, przez co działa nawilżająco, kondycjonuje skórę i włosy
Crambe Abyssinica Seed Oil - olej abisyński, zapewnia intensywne nawilżenie nawet gdy skóra jest bardzo wysuszona i widoczne jest wiele zmarszczek, poprawia kondycje skóry, redukuje zmarszczki, pozostawia skórę gładszą, elastyczną i miękką w dotyku, szybko i łatwo penetruje naskórek, co pomaga w uzupełnieniu utraconych lipidów i jednocześnie nie zostawia tłustego filmu
Vitis Vinifera Seed Oil - olej z pestek winogron, zawiera przeciwutleniacze, działa przeciwzapalnie, posiada właściwości ściągające, wspomaga zamykanie porów, zmniejsza wydzielanie sebum, rozjaśnia cienie pod oczami, nawilża nawet bardzo suchą skórę, posiada właściwości regenerujące, uelastycznia skórę, działa przeciwzmarszczkowo
Isopropyl Myristate - składnik pochodzenia naturalnego, ester kwasu tłuszczowego, stabilny chemicznie, wpływa na konsystencję kosmetyku, zmniejszając lepkość substancji, emolient, nawilża, zmiękcza, uelastycznia i wygładza, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi
Carthamus Tinctorium Seed Oil - olej z nasion krokosza barwierskiego, emolient, tworzy warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni, kondycjonuje skórę i włosy, zmiękcza i wygładza
Linoleic Acid - nienasycony kwas tłuszczowy niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu, pełni ważną rolę w gospodarce lipidowej skóry i produkcji sebum, hamuje utratę wody z powierzchni skóry
Tocopheryl Acetate - organiczny związek chemiczny, ester kwasu octowego i witaminy E, substancja o działaniu antyoksydacyjnym
Retinyl Palmitate - forma witaminy A, regeneruje, działa przeciwstarzeniowo, przecizapalnie, odpowiada za wytwarzanie kolagenu, odmładza skórę, ujędrnia i rozjaśnia cerę
Parfum - kompozycja zapachowa
Dehydroacetic Acid - substancja konserwująca
Benzyl Salicylate - składnik kompozycji zapachowej
Coumarin - składnik kompozycji zapachowej
Limonene - składnik kompozycji zapachowej
Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowej
Linalool - składnik kompozycji zapachowej
Źródło: Kosmopedia.orgCosIngkosmeter

Przyznam, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona składem. Oparty wprawdzie na oleju sojowym (ale nie na parafinie) zawiera całą gamę naturalnych olejów, gdzieś na końcu składu substancje zapachowe. Jak na tę markę skaąd jest na prawdę porządny.

Cena regularna: ok. 20 pln
Pojemność: 150 ml
Dostępność: drogerie stacjonarne i internetowe


Olejek zapakowany jest w przezroczystą, plastikową butelkę w kolorze żółtym. Aplikowany jest za pomocą pompki, w postaci sprayu. Produkt ma tłustą, jak na olejek przystało, konsystencję o bardzo intensywnym, słodkim, ale przyjemnym zapachu. Wyczuwam w nim trochę cytrusy, ale w połączeniu z czymś słodkim, czego niestety nie zidentyfikuję. Wydajność oceniam jako średnią.

Obietnice producenta a rzeczywistość... 
Ujędrniający olejek redukujący cellulit, dzięki połączeniu olejów marula, cytrynowego, grejpfrutowego i pomarańczowego działa jak super rewitalizujący zastrzyk dla skóry: intensywnie redukuje cellulit i zmniejsza widoczność rozstępów. Olejek arganowy ujędrnia i uelastycznia skórę oraz pobudza ją do odnowy. Olejek z awokado stymuluje mikrokrążenie w skórze, odżywia i regeneruje. Olejki abisyński i sojowy zapewniają głębokie nawilżenie.
Zacznę może od największej wady produktu, a więc aplikatora. Wprawdzie pompka nie zacina się, jak miało to miejsce w innym olejku tej marki, jednak spray nie jest najlepszą możliwą formą aplikacji takiego produktu na skórę. Dopóki dłonie są suche, wszystko jest ok, choć i tak trudno trafić tłustą mgiełką idealnie tam, gdzie chcemy, co skutkuje opryskaniem nią wszystkiego naokoło. Przy tłustych dłoniach mamy jeszcze większy problem, bo butelka wyślizguje się z ręki niemal uniemożliwiając dalszą aplikację. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłaby tutaj klasyczna pompka.
Ale przejdźmy do działania. W odniesieniu do olejków jestem bardzo krytyczna, bo, jak wielokrotnie podkreślałam, nie cierpię tłustej warstwy na skórze jaką produkty tego typu pozostawiają. Tutaj oczywiście ten tłusty film także się pojawia, ale wystarczy albo dobrze wmasować produkt w skórę, albo po prostu chwilę dłużej poczekać, by zamienił się w satynową mgiełkę, a nie denerwującą i tłuszczącą wszystko warstwę. Za to wielki plus, bo produkt na prawdę szybko wchłania się w skórę.
Po wmasowaniu go w naskórek staje się on niezwykle miękki, gładki i elastyczny. Choć nie zauważyłam działania antycellulitowego (czy rozjaśniającego rozstępy) myślę, że regularnie wykonywany z użyciem tego olejku masaż rzeczywiście może ujędrnić naszą skórę, do spowoduje jej optyczne wygładzenie, a więc i zmniejszenie widoczności cellulitu.


Choć, podkreślę to raz jeszcze, oleje nie należą do mojej ulubionej formy pielęgnacji, ten bardzo dobrze spisał się w swojej roli. Szybko się wchłania pozostawiając skórę miękką, gładką i elastyczną, pokrytą przyjemnym, ale nietłustym, aksamitnym filmem. Zapach, choć intensywny, jest bardzo przyjemny i relaksujący, a olejek ma dobrą cenę i wspaniały, jak na produkty tej marki, skład. Pomimo nieprzemyślanego aplikatora, myślę, że będę wracać do tego olejku, bo na prawdę świetnie się sprawdził, na dłuższą metę może też działać ujędrniająco i antycellulitowo.

Tak przy okazji, ostatnio mam duże szczęście do produktów tej marki, niebawem przeczytacie o kolejnym, świetnym produkcie spod szyldu Eveline.

Czy kupiłabym ponownie? 
TAK

Ocena ogólna:

Pozdrawiam,


Bardzo dziękuję sklepowi producentowi marki Eveline za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.

środa, 15 lutego 2017

Niekosmetycznie - kilka słów o bezpieczeństwie, czyli Blogerzy dla BezpiecznaJa

Czym jest dla Was poczucie bezpieczeństwa?

Moim zdaniem, najważniejsze to czuć się bezpiecznie we własnym domu, bo to nasz azyl, nasze własne miejsce na ziemi, gdzie możemy się zrelaksować, odpocząć, odgrodzić drzwiami od wszelkich trosk i codziennej bieganiny.

Ja, w moim małym mieszkanku, mogę czuć się bezpieczna, bo wiem wiem, że nic mi nie grozi. Wiem też jednak, że, niestety, wiele kobiet nawet we własnych czterech ścianach czuje się zagrożonych. Każdego dnia zmagają się z własnymi demonami pod najróżniejszymi postaciami...

Jeśli jednak Ty, podobnie jak ja, we własnym mieszkaniu czujesz się bezpiecznie, czy podobnie jest jak wychodzisz na ulicę? Czy poruszasz się po mieście bez poczucia zagrożenia? W drodze do pracy, szkoły, na uczelnię, siłownię, poranny jogging, wieczorny spacer czy piątkową imprezę? Czy bez najmniejszych obaw o własne zdrowie, a często życie, możesz wyjść wieczorem, rano czy popołudniu z własnego domu?


"BezpiecznaJa" to cykl szkoleń, którego pomysłodawczyniami są dwie wspaniałe kobiety. W pewnym momencie swojego życia powiedziały "dość" ciągłemu poczuciu zagrożenia na coraz mniej bezpiecznych ulicach polskich miast. Chciały, aby każda kobieta, bez względu na wiek, wykształcenie, stan cywilny czy status, mogła poczuć się bezpiecznie nie tylko w czterech ścianach własnego mieszkania. Dominika i Marta zaczęły skromnie, na terenie własnej miejscowości. Tam, w ubiegłym roku przeprowadziły serię szkoleń skierowanych WYŁĄCZNIE do kobiet, zarówno dorosłych, ale także dla nastolatek, najbardziej wszak narażonych na niepożądane ataki, agresję czy akty molestowania seksualnego przejawiającego w najbardziej nawet niewinny sposób. Szkolenia cieszyły się ogromnym powodzeniem, a dziewczyny postanowiły wyjść poza swoją gminę.

Jednak chcąc zorganizować ogólnopolską serię szkoleń BezpiecznaJa i BezpiecznaJaTeen potrzebują m.in. funduszy. Na stronie pomagam.im możecie dorzucić swoją cegiełkę na ten, choć trudno w to uwierzyć w cywilizowanym kraju, w XXI wieku, jakże ważny i potrzebny cel. Każda złotówka to krótsza droga do zrealizowania marzenia dziewczyn o bezpiecznych kobietach w polskich miastach, miasteczkach i na wsiach.


Wspólnie możemy zwiększyć poczucie bezpieczeństwa kobiet i nastolatek w Twoim mieście. W zależności od zebranej kwoty zorganizujemy szkolenia BezpiecznaJa i BezpiecznaJaTeen w przynajmniej 10 miastach, które to Wy wybierzecie spośród przez was zaproponowanych. Szkolenia prowadzi life coach i trener rozwoju, autorka książki „BezpiecznaTy”, Dominika Cwynar. Podczas szkoleń około 7000 kolejnych kobiet zwiększy swoją wiedzę, dowie się jak budować poczucie swojego bezpieczeństwa oraz nauczy jak świadomie minimalizować ryzyko wystąpienia przemocy wobec niej.

Żeby trasa doszła do skutku, musimy pokryć jej koszty, w tym dojazdy, noclegi, wyżywienie, materiały promocyjne, koszty około organizacyjne.
Część środków zostanie też przeznaczona na wydanie książki ”BezpiecznaTy”.
Zebrana kwota pokryje również koszta akcji oraz podatki.
Zakupimy także dla Dominiki mikrofon nagłowny żeby każde kilkugodzinne szkolenie mogła prowadzić komfortowo.
Kiedy uda nam się to zrobić, znajdziemy najbliższe wolne terminy i wyznaczymy trasę BezpiecznaJa.
Pierwsze planowane szkolenia przewidujemy na kwiecień-czerwiec 2017.




Pewnego dnia, Dominika skończyła kolejne spotkanie z nastoletnią ofiarą gwałtu, i po rozmowie ze zmartwionymi rodzicami zaprojektowała szkolenie dla każdej kobiety. Jako matka 2 pięknych nastolatek nie chciała by i jej córki kiedyś spotkała taka trauma. Stworzyła rozwiązanie, które zdejmuje zasłonę milczenia z tematu przemocy wobec kobiet. 

ROZWIĄZANIE
Pokazuje kobietom jak rozpoznać zagrożenie, jak zminimalizować ryzyko śmierci w trakcie napadu, jak nie stać się łatwym celem, jak świadomie poruszać się w swojej przestrzeni by być bezpieczną. Pokazuje też schematy jakimi posługują się sprawcy, jak typują ofiarę oraz jak ją sobie wychowują. Uczy jak wyłapać pierwsze oznaki agresji, która może przerodzić się w przemoc. Uświadamia jakie prawa mają ofiary i jak powinny się ich domagać. Książka „BezpiecznaTy” jest uzupełnieniem wiedzy ze szkolenia. Ukazuje ukryte lęki i strachy, które blokują rozwój, szczęście i realizację marzeń.
BezpiecznaJa jest mocno oparta o inne szkolenie Dominiki , #Kobieta Świadoma.




BezpiecznaJa to kobieta świadoma siebie, swojej pozycji i swoich możliwości. To kobieta pewna siebie z dużym poczuciem bezpieczeństwa w otaczającym ją świecie. Świadoma skali zagrożeń oraz wiedząca jak je rozpoznawać zanim nastąpią, jest spokojniejsza o siebie i swoich bliskich. Łatwiej rozwiązuje problemy, radzi sobie z traumami i nie dopuszcza do sytuacji jej zagrażających.

BezpiecznaJaTeen to nastolatka, która mimo młodego wieku jest odpowiedzialna i świadoma. Bezpiecznie wchodzi w dorosłość wiedząc, że za plecami wciąż ma czujne oczy rodziców, którym przede wszystkim zależy na jej szczęściu.

Ty, możesz je wesprzeć by takie były na 100% Bo wiesz, że Twoja córka to wchodząca powoli w dorosłe życie nastolatka. Chcesz by była świadoma otaczającego ją świata, silna, niezależna i bezpieczna. Chcesz by Twoja żona, matka i siostra były bezpieczne. My wiemy, że TY chcesz mieć kontrolę w sytuacjach, które cię przerażają.

Wyobraź sobie, że wiesz, co się dzieje, i co zrobić, kiedy scenariusz, który nigdy nie powinien się przydarzyć nikomu, zdarzy się Tobie, Twojej córce, Twojej siostrze czy przyjaciółce.



Dominika Cwynar, pomysłodawczyni projektu, autorka szkoleń,
life coach, mama dwóch dorastających córek
Jeśli chcecie i możecie, dorzućcie proszę TUTAJ swoją cegiełkę do tego fantastycznego, nieszablonowego projektu, ważnego dla każdej z nas. Myślę, że na prawdę warto, bo każda kobieta powinna czuć się BEZPIECZNIE!


Możecie oczywiście wesprzeć akcję BezpiecznaJa pisząc o niej u siebie na blogu. Im więcej osób się dowie, tym większa szansa na to, że ogólnopolska trasa szkoleń dojdzie do skutku :) Szczegóły poniżej.

1. Każdy bloger i blogerka biorący udział we wspólnej akcji robią specjalny wpis na blogu.
Tytuł wpisu powinien zawierać zwrot: "Blogerzy dla BezpiecznaJa" oraz zawierać tę frazę w treści oraz słowach kluczowych żeby zwiększyć wyszukiwalność bloga po tej frazie. Szczególnie mocne działanie SEO na samym początku akcji, bo blog trafia w silniki googl'a jako jeden z początkowych i bardzo długo wyskakuje na pierwszych miejscach w wyszukiwarce.
Wpis musi tez zawierać aktywny link do akcji CF BezpiecznaJa [pomagam.im/BezpiecznaJa]

2. Stowarzyszenie FAIR IS umieszcza logo i link do każdego bloga biorącego udział w akcji [po przesłaniu do nas linku do wpisu oraz logo] na bezpośredniej stronie bezpiecznaja.pl w zakładce "wspierający / blogerzy". Dodatkowo raz w tygodniu publikujemy na naszym FP link do zaktualizowanej zakładki. To samo zostanie umieszczone w zakładce Wspierający / Blogerzy na oficjalnej stronie Stowarzyszenia FAIR IS, które jest patronem akcji BezpiecznaJa. [fairis.pl]
W akcję włączają się również sportowcy i muzycy.

3. We wpisie powinna znaleźć się informacja o blogerze od którego wywodzi się akcja i nominowanie kolejnych 2 blogerek/blogerów. Oni również umieszczają u siebie we wpisie link do bloga, który je nominował i nominują kolejne dwa blogi. W ten sposób powstaje powiązana sieć linków.

4. Należy też napisać w kilku słowach "co rozumiesz przez "poczucie bezpieczeństwa"" lub "dlaczego uważasz, że bezpieczeństwo jest ważne.

5. Gdybyś dodatkowo zechciał/a wesprzeć akcje jakąś wpłatą, nawet 5 zł, warto wtedy zakładając konto na pomagam.im założyć od razu konto firmowe z nazwą bloga, podać w opisie link do niego, jakiś ciekawy opis i dać się poznać jako darczyńca dodatkowej grupie docelowej, która przegląda profile tych, którzy wspierają projekt. Pojawia sie wtedy od razu kolejny świetny, wysokowartościowy link prowadzący do Twojego bloga.

Kiedy Twój wpis powstanie, przyślij proszę link do niego oraz swoje logo na adres blogerzy@bezpiecznaja.pl


BezpiecznaJa FB
BezpiecznaJa www
Crodfunding
Stowarzyszenie Fairis

Pozdrawiam,

poniedziałek, 13 lutego 2017

Recenzja - My Body, balsam do rąk i paznokci

Kremy do rąk to jeden z tych produktów, których zużywa się sporo, zwłaszcza gdy na dworze rozpoczynają się jesienne chłody. Produkt o którym napiszę Wam dzisiaj kupiłam w jednym z praskich supermarketów. Okazało się, że pakując się na wyjazd nie zabrałam ze sobą żadnego kremu do rąk, a że sklepów tam pod dostatkiem (niestety na żaden DM się nie nadziałam) to w jednym znich ucapiłam ten właśnie krem. Jak się spisał?

My Body
Hand & nail balm with aloe vera and keratin


Skład:
Aqua - woda, rozpuszczalnik
Glycerin - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant
Cetearyl Alcohol - emolient tłusty, pozyskiwany z oleju kokosowego, może działać komedogennie, tworzy warstwę okluzyjną, zapobiegającą nadmiernemu odparowywaniu wody
Hydrogenated Palm Glycerides - emolient, emulgator, kondycjoner, regulator lepkości
Glycine Soya Oil - olej sojowy, zawiera nienasycony kwasy tłuszczowe, m.in. kwas linolowy, emolient, tworzy na skórze ochronny film, zawiera wit. E, chroni przed działaniem wolnych rodników, działa przeciwstarzeniowo
Isopropyl Palmitate - ciekły wosk, olej palmowy, najtańszy emolient z dostępnych na rynku, emolient suchy, chroni skórę przed zanieczyszczeniami, zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody z jej powierzchni, nawilża, wygładza i zmiękcza, może działać komedogennie, pełni funkcję konserwującą
Dimethicone - polimer na bazie silikonu, emolient suchy, ogranicza wyparowanie wody, pozostawia film, wygładza, nabłyszcza, zapobiega ważeniu się kosmetyku, ułatwia rozprowadzenie produktu
Phenoxyethanol - substancja konserwująca, może powodować uczulenie
Parfum - kompozycja zapachowa
Benzyl Alcohol - rozpuszczalnik, składnik kompozycji zapachowej (jaśmin), substancja konserwująca, regulator lepkości
Sodium Cetearyl Sulfate - substancja powierzchniowo czynna, pianotwórcza, oczyszczająco [nie mam pojęcia co robi w kosmetyku pielęgnacyjnym]
Allantoin - nawilża skórę i ułatwia gojenie się ran, działa przeciwzapalnie i ściągająco, może powodować alergie
Hydrolyzed Keratin - wiąże wodę, tworzy film, nawilża, kondycjonuje, zmiękcza i wygładza, zapobiega nadmiernej utracie wody, łagodzi drażniące działanie substancji myjących, detergentów, reguluje konsystencję, wpływa na lepkość produktu
Tocopheryl Acetate - ester kwasu octowego i witaminy E, substancja o działaniu antyoksydacyjnym, hamuje procesy starzenia się skóry
Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder - proszek z liści aloesu, działa nawilżająco, regenerująco i pielęgnująco
Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowej
Methylisothiazolinone - substancja konserwująca
Linalool - składnik kompozycji zapachowej
Geraniol - składnik kompozycji zapachowej
Sodium Hydroxide - regulator pH
Citronellol - składnik kompozycji zapachowej
Alpha-Isomethyl Ionone - składnik kompozycji zapachowej
Limonene - składnik kompozycji zapachowej

Skład niestety do najlepszych nie należy. Oparty jest na glicerynie, a wszystkie dobroczynne składniki mamy już po substancjach zapachowych, czyli w ilościach śladowych. Ponadto w roli konserwantu użyto m.in. donoru formaldehydu.

Cena regularna: niestety nie pamiętam, ale był tani
Pojemność: 125 ml
Dostępność: kupiłam go na dziale kosmetycznym w jednym z czeskich supermarketów (nie pamiętam niestety jakim, mógł to być Carefour)


Krem znajduje się w miękkiej, plastikowej tubie z zamknięciem typu 'klik".
Ma dość rzadką, choć nie lejącą się, konsystencję, gładką, w kolorze białym. Zapach kremowy, nawet przyjemny, ale ciężki do sprecyzowania. Wydajność oceniam jako wysoką.

Obietnice producenta a rzeczywistość...
Niestety na opakowaniu brak informacji w jakimkolwiek zrozumiałym dla mnie języku.
Na przodzie opakowania przeczytamy: Wzmacnia paznokcie, utrzymuje skórę miękką i elastyczną.

Opakowanie kremu jest poręczne i choć wykonane z błyszczącego plastiku, wygodne w użyciu, nie wyślizguje się. Sam krem dzięki lekkiej konsystencji doskonale się rozprowadza i wystarczy go na prawdę odrobina, by dobrze nawilżyć skórę dłoni. A nawilża na prawdę porządnie. Po jego użyciu skóra jest gładka i miękka, chroniona subtelnym, wyczuwalnym, acz nie denerwującym filmem.
Krem szybko się wchłania i już po krótkiej chwili możemy wrócić do naszych spraw bez ryzyka pozostawiania tłustych plam. Choć moje dłonie nie są bardzo problematyczne, odkąd się zrobiło zimniej lubią się przesuszać, a skóra miejscami nawet się łuszczy. Po użyciu tego kremu skóra stała się natychmiast nawilżona i miękka, a efekt utrzymuje się nawet po myciu dłoni, choć osobiście, dla zachowania dobrej ich kondycji, aplikuję po każdym myciu nową porcję produktu.


Krem kupiony jako awaryjny okazał się całkiem niezłym produktem nawilżającym, a nawilżenie to wyczuwalne jest przez długi czas. Jeśli będziecie miały okazję kiedyś wypróbować, to nie wahajcie się :) Nie spodziewałam się wiele po tym produkcie, a tu taka niespodzianka. Jedyne zastrzeżenia mam do lichego składu, ale skoro działa, to może nie warto się czepiać?

Czy kupię ponownie? 
MOŻE

Ocena ogólna:

Pozdrawiam,

wtorek, 31 stycznia 2017

Recenzja - Mohani, olej z pestek malin

Oleje to nie moja bajka. Drażni mnie tłusty film jaki zostawiają na skórze i przez to bardzo długo używałam ich wyłącznie podczas masażu. Ale zaciekawiona zachwytami Agnieszki (KLIK) postanowiłam się przemóc i wypróbować oleje w mojej pielęgnacji. Pierwszy wybór padł na olej z pestek malin, który miałam okazję wypróbować dzięki uprzejmości eko-pasażu helfy (KLIK).
Czy spełnił moje oczekiwania i pokładane w nim nadzieje? Zapraszam na post.

MOHANI malina
Olej z pestek malin


Skład:
Rubus Idaeus Seed Oil
Źródło: Kosmopedia.orgCosIngkosmeter

Prościej się nie da. Produkt to 100% olej z pestek malin, tłoczony na zimno i nierafinowany. Sama natura.

Cena regularna: 27 zł (helfy.pl)
Pojemność: 50 ml
Dostępność: sklepy z naturalnymi kosmetykami i ziołami, stacjonarnie i on-line, ekopasaż helfy


Produkt zapakowany jest, jak każdy dobry olej, w butelkę z ciemnego szkła, zakończoną zakraplaczem i pipetą, która zdecydowanie ułatwia aplikację produktu na skórę. Sam produkt ma oleistą, jak przystało na olej, konsystencję, przezroczystą, w kolorze ciemnożółtym. Zapach trudny do zidentyfikowania i opisania, lekko gorzki, dla mnie dość drażniący, jak zbyt mocna herbata. Wydajność, z uwagi na konsystencję, oceniam jako doskonałą. Na całą twarz, szyję i dekolt wystarczy zaledwie 4-5 kropli produktu.

Obietnice producenta a rzeczywistość... 
Olej z malin jest jednym z najcenniejszych naturalnych olejków. Posiada lekką konsystencję i dobrze się wchłania. Doskonale sprawdza się na cerze dojrzałej dzięki wysokiej zawartości odżywczych i odmładzających witamin oraz silnych antyoksydantów. Wyrównuje koloryt cery, niweluje przebarwienia, wygładza i nawilża skórę, ma działanie liftingujące.

Olej z nasion malin korzystnie wpływa na cerę trądzikową – redukuje wypryski, przyspiesza gojenie, zmniejsza obrzęk i zaczerwienienie. Pozytywnie wpływa też na skórę skłonną do egzemy, łuszczycy i atopowego zapalenia skóry. Działa kojąco na nadwrażliwą skórę.

Olej posiada średni faktor ochrony przeciwsłonecznej, chroni przed uszkodzeniem skóry w wyniku ekspozycji na promieniowanie słoneczne. Olej stymuluje regenerację naskórka. Polecany dla wszystkich rodzajów skóry, bardzo dobry do stosowania w ramach profilaktyki przeciwzmarszczkowej.

Olej z nasion malin - dla jakiej skóry?
- dojrzałej
- z przebarwieniami
- trądzikowej
- wrażliwej

Kraj pochodzenia: Kanada
Opakowanie: butelka z ciemnego szkła wyposażona w pipetę
Objętość netto: 50 ml

Całkowicie naturalny, nierafinowany, tłoczony na zimno olej z pestek malin. Bez sztucznych dodatków, bez konserwantów. Po otwarciu przechowywać w lodówce. Chronić przed bezpośrednim dostępem światła.
Źródło

Jak już wspomniałam, to tak na prawdę moja pierwsza przygoda z olejami w roli pielęgnacyjnej. Wcześniej używałam ich wyłącznie do masażu kosmetycznego czy antycellulitowego.
Olej z pestek malin faktycznie ma dość lekką konsystencję. Po aplikacji na skórze pozostawia wprawdzie tłusty film, ale nie jest to nie pozwalająca skórze oddychać warstwa, a jedynie delikatna, satynowa powłoczka, której rano na skórze już praktycznie nie czuję. Osobiście oleju używam po wieczornym demakijażu, aplikując go na serum kwasu hialuronowego lub rewitalizujące serum Bioliq, ale doskonale sprawdzi się też samodzielnie. Dodam też, że stosowane na serum hialuronowe wchłania się znacznie szybciej niż solo.
Po wieczornej aplikacji, rano skóra jest przede wszystkim niesamowicie miękka, rzeczywiście w dotyku sprawia wrażenie aksamitnej i gładkiej. Moja sucha skóra po tygodniowej kuracji olejem w warunkach zimowych wiatrów i niepogody, przestała mieć jakiekolwiek problemy z łuszczącą się skórą czy nieestetycznie odstającymi skórkami, z którymi borykam się w tym okresie od lat. Cera jest doskonale nawilżona, odżywiona, elastyczna. Wprawdzie nie zauważyłam działania przeciwzmarszczkowego, ale może jeszcze wszystko przede mną. Trudno też odnieść mi się do działania rozjaśniającego przebarwienia, bo takowe mam na twarzy tylko w dwóch miejscach i używam w celu ich niwelowanie innego produktu. Olej, choć tłusty, szybko się wchłania i nawet jeśli nie stosuję go bezpośrednio przed snem nie powoduje uczucia ciężkości czy zapchania skóry, nie musimy się też obawiać, że nam się do twarzy coś przyklei podczas wieczornego relaksu.
Łatwa aplikacja za pomocą pipety, urocza, szklana buteleczka oraz minimalistyczna, elegancka etykieta dopełniają obrazu mojego hitu pielęgnacyjnego końca zeszłego i początku tego roku.
Jedyne, co na prawdę mi przeszkadza w tym produkcie, do dość intensywny, długo wyczuwalny, a niestety nie najpiękniejszy zapach, ale za takie działanie jestem w stanie mu go wybaczyć.


Mój pierwszy pielęgnacyjny kontakt z olejami uważam za bardzo udany. Olej z pestek malin doskonale sprawdza się jako wieczorny kosmetyk odżywczy i nawilżający, szybko się wchłania i sprawia, że skóra jest miękka, gładka i prawdziwie aksamitna w dotyku. Pomimo średniego, jak dla mnie, zapachu, produkt pozostanie ze mną na długo, tym bardziej, że latem mam zamiar wypróbować jego działanie przeciwsłoneczne.

Czy kupię ponownie? 
Z całą pewnością TAK, choć nieprędko z uwagi na jego olbrzymią wydajność

Ocena ogólna:

Pozdrawiam,


Bardzo dziękuję sklepowi eko-pasaż helfy w Katowicach za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.

piątek, 27 stycznia 2017

Recenzja - The Secret Soap Store, krem do rąk, mięta i limonka

W okresie zimowym kremy do rąk towarzyszą mi praktycznie stale. Kilka mam w domu, 2 na biurku w pracy i uzywam ich tak często jak potrzebuję. O jakości kremu decyduje właśnie częstotliwość konieczności aplikacji. Kremy The Secret Soap Store poznałam już ładnych kilka lat temu, polubiłam się bardzo z ich waniliowym kremem do rąk (KLIK), a tego maluszka zostawiłam sobie specjalnie do pracy, z uwagi na niewielką pojemność. Jak się sprawdził?

The Secret Soap Store
Krem do rąk z 20% masłem shea, mięta i limonka


Skład:
Aqua - woda, rozpuszczalnik
Butyrospermum Parkii Butter - naturalny filtr UV, koi podrażnienia, chroni i nawilża skórę, emolient tłusty, może działać komedogennie, na skórze tworzy film, chroniący przed nadmiernym wyparowywaniem wody, działa zmiękczająco, wygładzająco, częściowo nawilżająco
Glycerin - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant
Cetearyl Alcohol - emolient tłusty, nie drażni skóry, pozyskiwany z oleju kokosowego, może działać komedogennie, tworzy warstwę okluzyjną, zapobiegającą nadmiernemu odparowywaniu wody
Persea Gratissima Oil - olej awokado, źródło aminokwasów, witamin A, B, E, H, K, PP, F oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych, działa regenerująco, tworzy film, zapobiegający nadmiernej utracie wody, przez co działa nawilżająco, kondycjonuje skórę i włosy
Glyceryl Stearate SE - ester kwasu stearynowego i gliceryny, pełni funkcję emulgatora, może być komedogenny, tworzy na powierzchni skóry film, który zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody, zmiękcza, wygładza, nawilża skórę i włosy
Urea - mocznik, organiczny związek chemiczny, substancja nawilżająca, hamująca proces odparowywania wody ze skóry, może przenikać przez warstwę rogową naskórka, zmiękcza go, a w większych dawkach działa złuszczająco, posiada właściwości nawilżające, ujędrniające i wygładzające
Parfum - kompozycja zapachowa
Ceteareth-20 - składnik dobrze rozpuszczalny w wodzie, środek zmiękczający, emulgator o/w
Olea Europaea Fruit Oil - oliwa z oliwek, zawiera m.in. fosfor, potas i żelazo, witaminy A, C, E, grupy B, a także β-karoten oraz nienasycone kwasy tłuszczowe, odżywia skórę i poprawia jej ukrwienie, wzmacnia barierę lipidową, nawilża i regeneruje
Panthenol - prowitamina B5, działa przeciwzapalnie i przyspiesza regenerację skóry, natłuszcza i łagodzi stany zapalne, łagodzi oparzenia, wygładza skórę, pełni rolę humekanta
Citrus Medica Limonum Fruit Juice - wyciąg z cytryny, nadaje kosmetykom własności wygładzające, zmiękczające, wybielające i delikatnie dezynfekujące
Sodium Polyacrylate - substancja konsystencjotwórcza, wiążąca, chroni produkt przed rozwarstwieniem, wspomaga utworzenie emulsji, nawilża, kondycjonuje i odżywia, tworzy na skórze film, zapobiegając nadmiernej utracie wilgoci
Sodium Ascorbyl Phosphate - stabilna forma witaminy C, przeciwutleniacz, działa przeciwrodnikowo, spowalnia procesy starzenia się skóry spowodowane m.in. działaniem promieni słonecznych, ma szerokie spektrum działania, rozjaśnia przebarwienia, wydłuża trwałość kosmetyku i termin jego przydatności
Tocopheryl Acetate - organiczny związek chemiczny, ester kwasu octowego i witaminy E, substancja o działaniu antyoksydacyjnym, stosowany w kremach zamiast witaminy E
Citrus Aurantium Dulcis Callus Culture Extract - ekstrakt komórek macierzystych pomarańczy, kondycjoner
Xanthan Gum - składnik konsystencjotwórczy otrzymywany poprzez fermentację bakteryjną, zagęstnik, zwiększający lepkość kosmetyku
Phenoxyethanol - związek alkoholi, substancja konserwująca, która zabezpiecza przed rozwojem bakterii w kosmetyku, jej stężenie nie może przekraczać 1,0 %, może wywołać uczulenie
Benzoic Acid - konserwant syntetyczny, rozpuszczalny w wodzie i alkoholach, hamuje rozwój bakterii i drobnoustrojów w kosmetyku, przedłuża jego trwałość, zapobiega zmianie zapachu i koloru, może uczulać
Dehydroacetic Acid - konserwant, chroni kosmetyk przed bakteriami i rozwojem mikrorganizmów, przedłuża trwałość produktu, chroni go przed zmianą konsystencji, zapachu i koloru, może być stoswany w kosmetykach naturalnych
Eugenol - składnik kompozycji zapachowej, organiczny związek chemiczny, podstawowy składnik olejku z goździków, znajduje się również w cynamonie, działa antyseptycznie, może podrażniać skórę i wywoływać alergie
Linalool - składnik kompozycji zapachowej, organiczny związek chemiczny o intensywnym zapachu konwalii, otrzymywany z olejków eterycznych bądź syntetycznie, potencjalny alergen, który może powodować wypryski
Citral - składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach cytryny
Citronellol - składnik kompozycji zapachowej, związek chemiczny pochodzenia naturalnego
Limonene - składnik kompozycji zapachowej, znajduje się m.in. w skórce cytrynowej, może drażnić skórę i oczy
Źródło: Kosmopedia.orgCosIngkosmeter

Skład oparty na wodzie, maśle shea i glicerynie, znajdziemy również mocznik, a po kompozycji zapachowej wyciągi roślinne, pantenol czy witaminę E. Pod koniec składu cała lista substancji zapachowych i łagodny konserwant. Plus za brak wszechobecnych w wielu kosmetykach donorów formaldehydu, sztucznych barwników czy parabenów. Co ciekawe, w składzie nie ma mięty, ani jej wyciągów aromatycznych.
Skład nie jest do końca naturalny, ale nie jest też zły i myślę, że bezpiecznie możemy produktu używać.

Cena regularna: 15,90 pln (na stronie producenta)
Pojemność: 30 ml
Dostępność: sklepy internetowe (np. TUTAJ) oraz stacjonarne sklepy producenta


Krem zapakowany jest w plastikową, imitującą aluminium tubkę, zamykane na zwyczajną zakrętkę w kolorze czarnym. Etykieta krótka, minimalistyczna, w kolorze limonki. Krem ma dość gęstą, wynikającą z gęstości masła shea konsystencję i przepiękny zapach naturalnej mięty. Wydajność oceniam jako wysoką.

Obietnice producenta a rzeczywistość... 
Najlepszym sposobem na piękne dłonie jest regularne stosowanie kremu do rąk z 20% zawartością masła Shea kilka razy w ciągu dnia. To natychmiastowa ulga dla suchej i podrażnionej skóry. Intensywnie ją nawilża, wygładza i regeneruje, chroni i wzmacnia naskórek. Dłonie odzyskują miękkość i delikatność. 
Masło Shea - łagodzi, wygładza i zmiękcza skórę, chroni przed promieniowaniem UVB. 
Sok z cytryny - świeżo wyciśnięty sok skutecznie opóźnia procesy starzenia się skóry, rozjaśnia i poprawia koloryt, wybiela paznokcie. 
Oliwa z oliwek - odżywia, nawilża, wygładza i koi skórę, wzmacnia kruche i łamliwe paznokcie. 
Komórki macierzyste z pomarańczy - przywracają gęstość strukturze skóry właściwej, poprawiają jej elastyczność. Skóra dłoni odzyskuje gładkość i jedwabisty dotyk. 

Krem aplikuje się łatwo i przyjemnie, wystarczy go na prawdę niewiele, aby zaaplikować dokładnie na skórę całych dłoni. Wchłania się dość szybko, pozostawia jednak na skórze wyczuwalny film.
Muszę tu też wrócić do zapachu. Krem absolutnie przepięknie pachnie naturalną miętą. Ale nie taką jak herbata czy gumy do żucia, a jakbyśmy zgniotły w dłoni świeże, zielone i pachnące liście prawdziwej mięty. Gdzieś tam na końcu świadomości delikatnie przebija się limonka, jednak jest ona bardzo słabo wyczuwalna. Zapach utrzymuje się na skórze przez ok. 40 minut.
Krem przepięknie i długotrwale nawilża skórę dłoni, wygładza ją i regeneruje. Poradzi sobie nawet z mocno spierzchniętą, przesuszoną czy wręcz łuszczącą się skórą, ale wymaga regularnej aplikacji, najlepiej po każdym myciu rąk co znacząco będzie wpływało na jego wydajność. Z uwagi na dość szybkie wchłanianie dobrze sprawdzi się w pracy, gdy zależy nam aby móc szybko wrócić do pracy.


Podsumowując, z kremu jestem bardzo zadowolona. Przepięknie nawilża skórę, regeneruje ją, koi i wygładza. Dobry skład i niezła wydajność również działają na jego korzyść. Do tego na prawdę wspaniały, naturalny zapach, z którym spotykam się po raz pierwszy w kosmetyku.
Wadą może być wydajność, ale to i tak doskonały krem na chłodniejsze jesienne czy wręcz zimowe dni i polecam go z czystym sumieniem.

Czy kupię ponownie? 
MOŻE

Ocena ogólna:

Pozdrawiam,


Bardzo dziękuję producentowi marki The Secret Soap Store za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.

wtorek, 24 stycznia 2017

Recenzja - Eveline, Argan Oil SOS Lash Booster, odżywka do rzęs

Jak zapewne wiele z Was zauważyło, kosmetyki marki Eveline lubię i często pojawiają się na moim blogu ich recenzje. Ta polska marka ma wiele, na prawdę dobrych kosmetyków, pomimo średnich składów, za to dobrze działających. Wprawdzie nie wszystkie z nich się u mnie sprawdzają, ale chyba nie ma marki na świecie, której wszystkie produkty każdemu by pasowały.
Z odżywką do rzęs Eveline miałam już okazję się spotkać wcześniej (KLIK), jednak tamta wersja nie zachwyciła mnie. Jak było tym razem? Zapraszam do czytania.

Eveline Argan Oil
SOS Lash Booster
Odżywka do rzęs


Skład:
Aqua - woda, rozpuszczalnik
Paraffin Wax - parafina, emolient
Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-2 - emolient o konsystencji lepkiej pasty, wpływa na gęstość produktu, dobrą przyczepność do skóry praz błyszczące wykończenie, ceniony za umiejętność wiązania wody, bywa zamiennikiem lanoliny, może być stosowany w produktach do makijażu, oczyszczających skórę oraz kosmetykach pielęgnacyjnych
Carnauba Wax - wosk pochodzenia naturalnego, otrzymywany z żywicy palmy Copernicia cerifera, najtwardszy znany wosk naturalny, działa natłuszczająco i zmiękczająco, hamuje wysuszanie skóry, w kosmetyku pełni funkcję regulatora konsystencji i lepkości
Stearic Acid - nasycony kwas tłuszczowy, otrzymywany z naturalnych wosków, pełni rolę stabilizatora i przekaźnika substancji czynnych wgłąb skóry, substancja renatłuszczająca, która odbudowuje barierę lipidową skóry, emulgator
Bis-PEG-12 Dimethicone Beeswax -substancja kondycjonująca
Propylene Glycol - substancja hydrofilowa, pełniąca rolę przekaźnika innych składników kosmetyku wgłąb skóry, nadaje emulsji odpowiednią konsystencję, humekant, składnik nawilżający skórę, wspiera działanie konserwantów
Triethanolamine - w kosmetyku pełni funkcję regulatora pH, może podrażniać oczy, wysuszać skórę
Glyceryl Dibehenate - emolient
Tribehenin - naturalny wosk, pełniący w kosmetyku rolę stabilizatora emulsji, środek kondycjonujący, wygładzający, wpływa na gęstość i lepkość kosmetyku, chroni przed wysychaniem i utratą wilgoci
Glyceryl Behenate - substancja pochodzenia roślinnego, stosowana w kosmetykach jako zagęstnik, poprawiający konsystencję kosmetyku, działa nawilżająco i natłuszczająco
Cetearyl Alcohol - emolient tłusty, nie drażni skóry, pozyskiwany z oleju kokosowego, może działać komedogennie, zastosowany na skórę i włosy, tworzy warstwę okluzyjną, czyli tzw. film zapobiegający nadmiernemu odparowywaniu wody
Ceteareth-20 - składnik dobrze rozpuszczalny w wodzie, środek zmiękczający, emulgator o/w
Hyaluronic Acid - kwas hialuronowy, utrzymuje odpowiednie nawilżenie skóry, przyspiesza regenerację skóry, wygładza, ujędrnia i uelastycznia skórę, chroni ją przed wysuszeniem, nie rozszerza naczyń krwionośnych
Hydroxyethylcellulose - zagęstnik zwiększający lepkość kosmetyku
Phenoxyethanol - związek alkoholi, substancja konserwująca, która zabezpiecza przed rozwojem bakterii w kosmetyku, jej stężenie nie może przekraczać 1,0 %, może wywołać uczulenie
Methylparaben - substancja konserwująca
Ethylparaben - substancja konserwująca
Bytulparaben - substancja konserwująca
Propylparaben - substancja konserwująca
Hydrolyzed Soy Protein - substancja odpowiadająca za utrzymanie odpowiedniego poziomu wody w naskórku, nawilża i wygładza, tworzy na powierzchni film, w kosmetykach do włosów zmniejsza elektryzowanie, wpływa na konsystencję kosmetyku, reguluje lepkość, humekant
DMDM Hydantoin - substancja konserwująca, donor formaldehydu
Argania Spinosa Kernel Oil - olej pochodzący z orzechów drzewa arganowego, wzmacnia skórę, włosy i paznokcie, regeneruje, działa przeciwstarzeniowo, nawilża, chroni przed szkodliwymi warunkami atmosferycznymi (wiatr, słońce), łagodzi objawy trądziku, posiada silne właściwości antyoksydacyjne
Panthenol - prowitamina B5, działa przeciwzapalnie i przyspiesza regenerację skóry, natłuszcza i łagodzi stany zapalne, łagodzi oparzenia, wygładza skórę, humekant
EDTA - kwas edetynowy, substancja chelatująca
Źródło: Kosmopedia.orgCosIngkosmeter

Skład, niestety, pozostawia wiele do życzenia. Serum oparte jest głównie na parafinie, w połowie stawki znajdziemy kwas hialuronowy, ale produkt nie jest niestety pozbawiony całej gamy parabenów, a także donoru formaldehydu i to przed tytułowym bądź co bądź olejem arganowym. To, choć rozczarowujące,  jednak dość typowe (i nie zaskakujące) dla marki, która nie może się pochwalić dobrymi składami.

Cena regularna: 10,99 zł (według ceneo.pl)
Pojemność: 10 ml
Dostępność: drogerie stacjonarne i internetowe, bardzo szeroka dostępność


Serum umieszczone zostało w typowym dla tuszy do rzęs opakowaniu, kolorystyka czarno-złota nie jest brzydka, ale mnie nie kojarzy się z produktem luksusowym. Raczej wygląda, jakby tani produkt aspirował do luksusowego. Silikonowa szczoteczka jest wygodna w użyciu i dokładnie aplikuje produkt na rzęsy. Konsystencja jest idealna i ma biały kolor. Produkt jest wprawdzie bezzapachowy, ale dla mnie trąca jakimś delikatnym zapaszkiem, nie jest on jednak w żaden sposób uciążliwy. Wydajność oceniam jako przeciętną dla tego typu produktów.

Obietnice producenta a rzeczywistość... 
SOS multifunkcyjne serum do rzęs 5 w 1 to innowacyjny produkt, który łączy w sobie właściwości serum odbudowującego, aktywatora wzrostu włosa oraz bazy pod tusz. Nowatorska formuła bogata w zaawansowane składniki aktywne działające w synergii z olejkiem arganowym wykazuje silne działanie regenerujące i odżywcze. Doskonale pogrubia i zagęszcza rzęsy.

Wyselekcjonowane składniki aktywne:
bioHyaluron ComplexTM dzięki wysokiej zawartości kwasu hialuronowego natychmiast wnika w strukturę rzęs, intensywnie nawilża, wygładza i stymuluje ich wzrost.
Luxury of youth complexTM bogaty w drogocenny olejek arganowy, doskonale regeneruje, odżywia i wzmacnia rzęsy. Skutecznie odbudowuje i chroni włókna włosa przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych.
D-panthenol (prowitamina B5) natychmiast wnika w głąb rzęs, nawilża, wygładza i pogrubia włókno włosa, nadaje połysk, chroni, regeneruje i wzmacnia rzęsy od nasady aż po same końce.

Profesjonalna, specjalnie zaprojektowana elastyczna szczoteczka i satynowa konsystencja serum sprawią, że twoje oczy natychmiast nabiorą hipnotyzującego spojrzenia.
Preparat nie zawiera substancji zapachowych. Polecany również dla osób noszących szkła kontaktowe i mających wrażliwe oczy.
Źródło

Serum, o czym już wspomniałam, dzięki bardzo udanej, silikonowej szczoteczce i idealnej konsystencji doskonale aplikuje się na wszystkie, nawet najkrótsze rzęsy. Biały kolor pozwala zobaczyć gdzie serum zostało zaaplikowane, a gdzie nie, ale generalnie aplikuje się je szybko i bezproblemowo. Serum używałam głównie jako bazy pod tusz do rzęs i w tej roli spisało się doskonale. Rzęsy były idealnie rozczesane, wydłużone i pogrubione, dzięki niemu niemal każdy tusz wyglądał na rzęsach bardzo dobrze. Po dłuższym używaniu zauważyłam, że moje rzęsy są dłuższe i grubsze, choć nie zauważyłam poprawy ich gęstości czy koloru. Ponadto, pomimo średniego składu, produkt nie podrażnił moich oczu, nie powodował łzawienia, szczypania czy zaczerwienienia. Nie zmienia też trwałości tuszy na ich niekorzyść, w ciągu dnia nie powodował osypywania się tuszu czy rozmazywania.


Z tej wersji odżywki jestem bardzo zadowolona. Pięknie rozczesuje rzęsy będąc idealną bazą pod każdy tusz do rzęs, po pewnym czasie zauważyłam też delikatne wydłużenie moich rzęs. Nie daje takich efektów jak popularne odżywki na bazie bimatoprostu, ale jak na tę cenę jestem na prawdę zadowolona z rezultatów. Jedyne zastrzeżenie mam do kiepskiego składu, bogatego w parabeny i donor formaldehydu i za to odbieram jeden punkt w ostatecznym rozrachunku. Tak czy inaczej polecam Wam to serum jako bazę pod tusze, w tej roli sprawdza się idealnie. To jeden z tych produktów marki Eveline, do którego z przyjemnością będę powracała.

Czy kupię ponownie? 
Zapewne TAK

Ocena ogólna:

Pozdrawiam,


Bardzo dziękuję producentowi marki Eveline Cosmetics za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.