Obserwatorzy

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Pielęgnacja cery w salonie, czyli kiedy warto się oddać w ręce specjalisty cz.1

W dzisiejszych czasach, praktycznie każda kobieta ma dostęp do wszelkiej maści kosmetyków, a także wielu zabiegów profesjonalnych, a jednak wykonywanych w zaciszu własnego domu. I nie mam tu na myśli coraz popularniejszej kosmetyki mobilnej.
Liczne blogi nie ułatwiają sprawy opisując, a tym samym zachęcając, do eksperymentowania z własna cerą w domu, bez wydawania pieniędzy na zabiegi na twarz wykonywane w profesjonalnych gabinetach.

Sama mam wykształcenie kierunkowe, dwa lata temu ukończyłam kierunek o wdzięcznej nazwie Technik Usług Kosmetycznych, zyskując tym samym wiedzę i kwalifikacje, by samodzielnie wykonywać na innych, ale i na sobie, wiele zabiegów kosmetycznych. I, o ile nie mam nic przeciwko temu, by część takich zabiegów faktycznie wykonywać samemu, są jednak sytuacje gdy zachęcam, aby oddać się w ręce profesjonalistki. Jakie to sytuacje?


Prawidłowa diagnoza cery
To podstawowy punkt, który powinien być wyjściem do wszelkich decyzji dotyczących naszej pielęgnacji. I każda kobieta przynajmniej raz w życiu powinna zainwestować w dobrą kosmetyczkę i profesjonalna diagnozę naszej cery.
Wiele z nas po latach wie jaką ma cerę, co jej szkodzi, a co służy. Jednak są i takie kobiety, które próbują wszystkiego nie uzyskując zadowalających rezultatów. Najczęstszą tego przyczyną jest niedopasowanie pielęgnacji do rodzaju naszej cery.
Często też brak odpowiedniej wiedzy powoduje, że np. do cery tłustej używamy toników na bazie alkoholu, aby zasuszyć pojawiające się zmiany. Niestety w tym przypadku powodujemy jedynie nasilenie problemu. Tłusta cera potraktowana silnie wysuszającym alkoholem zaczyna produkować więcej sebum, a więc, paradoksalnie, staje się jeszcze bardziej tłusta...
Jeśli nie jesteście pewne jaki macie rodzaj cery, jeśli z Waszą cerą dzieją się niepokojące rzeczy, a pielęgnacja, którą stosujecie, jest nieskuteczna, warto oddać się w ręce profesjonalisty choćby dla wykonania dobrej diagnozy Waszej cery, która pozwoli opracować najbardziej optymalną pielęgnację. Po co błądzić po omacku, jak za kilkadziesiąt złotych możecie na lata zapewnić sobie właściwą, dopasowaną specjalnie dla Was pielęgnację?
Dobrze na taką wizytę wybrać się kilka razy, chociażby w różnych porach roku, koniecznie bez makijażu (demakijaż może podrażniać cerę, co z kolei może prowadzić do błędnej diagnozy), w pierwszej połowie cyklu, najlepiej tuż po miesiączce.

Photo by patrisyu/freedigitalphotos.net
Peelingi chemiczne
Chemiczne złuszczanie naskórka, nazywane popularnie kwasami, niegdyś zarezerwowane było wyłącznie dla profesjonalistów, bo nawet nie dla zwykłych kosmetyczek. Aby móc wykonać taki zabieg, trzeba było zrobić specjalne kursy i zdobyć odpowiednie certyfikaty. Dzisiaj zestawy do takich zabiegów dostępne są w każdej niemal drogerii, a producenci prześcigają się w wymyślaniu nowych formuł i zestawów. Choć jako kosmetyczka miałam okazję kilka razy wykonywać taki zabieg, na samej sobie próbowałam jedynie toniku z kwasem migdałowym. I osobiście odradzam Wam stosowanie gotowych zestawów w zaciszu własnego mieszkania, zwłaszcza, jeśli jest to Wasz pierwszy kontakt z tego typu pielęgnacją, a Wy nie macie ani doświadczenia, ani odpowiedniej wiedzy. Kwasy stosowane w peelingach chemicznych mają różne stężenia, różne pH, mogą bardzo różnie zachowywać się nałożone na naszą skórę, często powodując trudne do przewidzenia reakcje. Zawodowa kosmetyczka po pierwsze przeprowadzi profesjonalną diagnozę Waszej cery, wywiad i na tej podstawie dobierze odpowiedni dla Was kwas.
Leczenie skóry po chemicznych poparzeniach bywa długotrwałe, bolesne, kosztowne, a często nieskuteczne, pozostawiając na stałe blizny, dlatego z peelingami chemicznymi należy bardzo uważać.


Mikrodermabrazja
Jest to zabieg polegający na złuszczeniu głębszych warstw naskórka (płytszych jednak niż sprawiają to peelingi chemiczne) za pomocą specjalnej diamentowej głowicy (bardzo rzadko już z użyciem korundu). Prawidłowo przeprowadzona seria zabiegów nie tylko złuszczy martwy naskórek i poprawi przenikanie substancji aktywnych z kolejnych kosmetyków w głębsze warstwy skóry. Pozwoli także oczyścić pory, wygładzić drobne zmarszczki czy pozbyć się przebarwień.
W drogeriach dostępnych jest mnóstwo kosmetyków, zapewniających o tym, że są zabiegiem mikrodermabrazji. Jednak skład wzbogacony o korund nie sprawia jeszcze, że peeling staje się mikrodermabrazją.
Obecnie na rynku dostępne są także aparaty do domowego zabiegu mikrodermabrazji. Pamiętajcie jednak, że końcówki po zabiegu powinny być odpowiednio oczyszczone (zdezynfekowane i wysterylizowane!), aby zapobiec namnażaniu się bakterii, które podczas zabiegu mają łatwiejszą drogę do naszego organizmu. Zabieg musi być przeprowadzony z odpowiednią mocą, częstotliwością, odpowiednio dobraną ziarnistością głowic. Jest także wiele przeciwwskazań do zabiegu, a domowe urządzenia na pewno nie mają takiej mocy jak te, stosowane w profesjonalnych gabinetach. Co z tego, że zaoszczędzicie parę groszy na serii zabiegów robiąc je w domu, jeśli efekt będzie marny, a często żaden?

Photo by patrisyu/FreeDigitalPhotos.net
Manualne (mechaniczne) oczyszczanie cery
Zabieg przez wielu uważany za niepotrzebny i archaiczny. W wielu gabinetach już niedostępny, jednak prawidłowo przeprowadzony z zachowaniem ostrożności, delikatności i przeciwwskazań potrafi sprawić prawdziwe cuda. Ponadto wciąż będący w programie nauczania na kierunku Technik Usług Kosmetycznych.
Nie należy, pod absolutnie żadnym pozorem, robić tego zabiegu samemu w domu. Po pierwsze, nam samym brakuje trochę wyczucia i możemy na prawdę zmaltretować swoja cerę. Po drugie, cera do manualnego oczyszczania powinna być odpowiednio przygotowania (porządny demakijaż, maska rozpulchniająca, rozszerzenie porów skóry za pomocą wapozonu lub lampy), aby oczyszczanie przebiegło szybko, sprawnie i w miarę możliwości jak najmniej boleśnie. Po trzecie, po oczyszczeniu pory muszą zostać zamknięte, a skóra ukojona. Mało kto, bez odpowiedniego przygotowania i praktyki wie, jak odpowiednio przygotować skórę, oczyścić ją, a w końcu odpowiednio ukoić i zamknąć pory, dlatego najlepiej, jeśli już chcecie wykonać ten zabieg, oddać się w ręce specjalisty. Ponadto doświadczona kosmetyczka najlepiej będzie w stanie ocenić czy ten zabieg jest Wam w ogóle potrzebny.

Photo by patrisyu/FreeDigitalPhotos.net
Regulacja i henna brwi
Choć zabieg ten wydaje się łatwym, rzadko widuję na ulicach prawidłowo wyregulowane brwi, odpowiednio dobrane do kształtu twarzy czy urody. Choć moda na dwie cienkie kreski minęła bezpowrotnie, a kobiety coraz częściej stawiają na naturalny wygląd brwi, wciąż widuje się na ulicach zmasakrowane wręcz brwi, które nie tylko nie dodają uroku, ale wręcz sprawiają, że twarz wygląda dziwnie, nieproporcjonalnie czy wręcz groteskowo.
Regulacja i henna brwi to pierwszy zabieg jakiego uczy się każda kosmetyczka. Pierwsze zajęcia praktyczne, poza właściwym demakijażem, mówiły właśnie o tych dwóch, połączonych ze sobą czynnościach. Jest to też pierwszy zabieg jakiego wymaga się podczas rozmowy o pracę, a także ten, podczas którego najczęściej "sprawdzamy" nową kosmetyczkę.
Czasem wystarczy usunięcie kilku niesfornych włosów, by dodać twarzy odpowiedniego konturu, a rysom ostrości i charakteru. Uważam jednak, że dopóki nie mamy wprawy i odpowiedniej zręczności, a także nie do końca wiemy jakie brwi lubimy, czy jakie nam pasują, warto wybrać się na ten na prawdę niedrogi zabieg do salonu kosmetycznego.

Choć dostęp do wszelkiego typu zabiegów w domowym zaciszu jest coraz łatwiejszy, bywa też dużo tańszy niż seria zabiegów w profesjonalnym gabinecie, to jednak warto czasem zainwestować w siebie, swój wygląd, a często i zdrowie, aby zapobiec przykrym następstwom źle dobranego lub niewłaściwie wykonanego zabiegu.

A Wy chadzacie do kosmetyczki?

Pozdrawiam,

70 komentarzy:

  1. Nie chadzam do kosmetyczki, bo jestem po takim kierunku technicznym jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie byłam u kosmetyczki, miałabym chęć na coś skierowanego na rozjaśnianie przebarwień, ale ciężko mi komuś obcemu zaufać w kwestii grzebania przy mojej skórze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cie rozumiem, ale można poszukać opinii, popytać koleżanek. Najlepsze kosmetyczki i fryzjerki to te z polecenia :)

      Usuń
  3. Lubię zabiegi pielęgnacyjne (profesjonale) pod warunkiem, że tak są one przeprowadzone. Czystość, higiena i profesjonalizm to bardzo istotne kwestie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Zaczęłam na to zwracać większą uwagę, gdy sama zaczęłam kierunek kosmetyczny.

      Usuń
  4. Byłam kiedyś u kosmetyczki na manualnym oczyszczaniu twarzy jeszcze za czasów liceum. Obecnie nie chodzę praktycznie w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie bywam, chyba, że u siebie ;)

      Usuń
  5. Ja czasem idę na hennę, niestety brak mi fundusze na inne rzeczy. Ale gdyby były to z pewnością bym chodziła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam na hennie raz, ale wolę, szczerze mówiąc, robić ją sama ;)

      Usuń
  6. Ja właśnie jestem na pierwszym roku tego samego kierunku. Dotychczas raz byłam u kosmetyczki na regulacji brwi, ale nie byłam zadowolona. Papierek nie zawsze oznacza umiejętności. Na razie nie planuję wizyt u kosmetyczki, bo zabiegi wykonujemy w szkole :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, sama wiem jakie dziewczyny kończyły kierunek ze mną. Może nie powinnam tego pisać, ale do większości z nich nigdy w życiu bym nie poszła.

      Usuń
  7. Marzy mi się jakiś zabieg! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo wartościowy wpis. Naprawdę widać, że znasz się na rzeczy. :)
    Z tymi brwiami, to obawiam się, że wiele kosmetyczek (może to po prostu samouki albo po kiepskich kursach) źle przeprowadza regulację.
    Ja byłam 2 lub 3 razy i niby było okej, ale zdecydowanie wolę robić to sama. Mam wtedy kontrolę, nie stresuję się, czy efekt mnie zadowoli, bo cały czas wiem, jak wyglądają brwi. :)
    Co do reszty zabiegów, zgadzam się, że powinny być wykonywane w salonie. Brwi oczywiście też, jeśli znajdziemy kogoś, kto zna się na tym co robi. ;)
    Co do diagnozy cery, usłyszałam od jakiejś wizażystki znanej marki makijażowej, że na pewno skóra mi się nie świeci i mam ją suchą. Szczerze mówiąc, uważałam, że skóra sucha a odwodniona to nie jest to samo i że mam cerę tłustą (świecę się bardzo), ale nieodpowiednio nawilżoną i nawodnioną (mało piję). Więc trzeba dobrze trafić, bo mało osób się zna... Chociaż no nie wiem, bo ja też się nie znam. :D Może jednak cerę mam suchą? :P
    Niemniej, kończąc ten przydługi komentarz, dobrze, że zwróciłaś uwagę na to, że czasem warto udać się do salonu. Myślę, że to może być nawet bardziej opłacalne pod względem finansowym niż wydawanie pieniędzy na nietrafione kosmetyki, podczas gdy kilka zabiegów załatwiłoby sprawę. ;)
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, trafić na kosmetyczkę, która potrafi dobrze wyregulować brwi to duże szczęście :) Wizażystki nie zawsze potrafią dobrze diagnozować cerę. Na wizażu ma się właściwie tylko podstawy, to nie to samo co kosmetyka.

      Usuń
    2. No tak, to prawda. ;)

      Usuń
  9. nigdy nie byłam u kosmetyczki i specjalnie nie czuję potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też niespecjalnie, zwłaszcza, że mam kosmetyczkę w domu ;)

      Usuń
  10. Nie zgodzę się jedynie ze stwierdzeniem, że zabiegi kwasowe nie powinno wykonywać się samodzielnie, tylko oddać w ręce specjalistki. Moje zdanie jest takie, że jeżeli ktoś jest odpowiedzialny, rozumie na czym polega ten zabieg i wie, że nie od razu Rzym zbudowano to może znacznie poprawić stan swojej skóry, jednocześnie nie wydając na to majątku. Dla przykładu, u mojej kosmetyczki za 3 zabiegi kwasem glikolowym trzeba zapłacić 250 zł i to jeszcze w promocji, natomiast buteleczka czystego kwasu to koszt nawet 12 zł, w tym 1zł za sodę oczyszczoną w roli neutralizatora. Grunt to systematyczność i ja zauważyłam efekty dopiero po 5-6 zabiegach, więc gdybym miała za każdym razem wykonywać ten prosty zabieg u kosmetyczki, to poszłabym z torbami. Za to uwielbiam mikrodermabrazję i nigdy nie poddałabym się jej w domowym zaciszu w obawie przed przerwaniem ciągłości skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyś, Ty jesteś rozsądna, masz dość sporą wiedzę, a do tego znasz doskonale swoją cerę. Chodziło mi raczej o osoby zupełnie zielone i początkujące, które na prawdę mogą sobie zrobić poważną krzywdę.

      Usuń
    2. Nadal twierdzę, że myślenie i wyobraźnia to podstawa:D Jak widzę czasem w Internecie zdjęcia ludzi, którzy po zwykłym toniku z kwasami łuszczą się tak, jakby co najmniej wykonali peeling TCA to wtedy rzeczywiście myślę, że powinny udać się do specjalisty. Ja tu już cała chodzę, jak widzę to słońce...nadal stosuję kwasy, co prawda tylko migdałowy i do tego 50 SPF ale przezorny zawsze ubezpieczony:)

      Usuń
  11. Marzy nam się wizyta u kosmetyczki, która poprawiłaby stan naszej trądzikowej cery (ale zawsze mamy inne wydatki - jak to przy dzieciach i futrzakach). Może kiedyś wreszcie dojdziemy do jakiegoś salonu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mikrodermabrazja fajnie się u mnie sprawdziła. Cenny wpis :)

    Pozdrawiam i obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja jednak do salonu mam mieszane uczucia ;(

    OdpowiedzUsuń
  14. kiedyś chodziłam, ale teraz całkiem dobrze radze sobie sama, chociaż na porządne oczyszczenie mogłabym się znowu wybrać :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja na razie byłam tylko (i to niedawno) na manicure - powiem szczerze, że wcześniej trochę się bałam. Podstawą dla mnie w takich miejscach jest czystość, a wiem, że bywa z tym różnie i zawsze odechciewało mi się na samą myśl o poszukiwaniach :D Na szczęście teraz znalazłam (przypadkowo) świetny salon i myślę, że częściej będę tam zaglądała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Higiena, czystość i zachowanie podstawowych zasad bezpieczeństwa to podstawa. Ja zaczęłam zwracać na to baczną uwagę po zajęciach na ten temat w szkole. I muszę niestety powiedzieć, że w większości gabinetów jest z tym na prawdę kiepsko...

      Usuń
  16. ja chodzę regularnie 2-3 razy w roku na manualne oczyszczanie i nie wyobrazam sobie z tego zrezygnować :) dodatkowo obowiązkiem jest zluszczanie kwasami. Wprawdzie stosuję tez kwasy sama w domu na codzien, ale to nie to samo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, są skóry, które go potrzebują i doskonale na takie oczyszczanie reagują :) A, jak wspomniałam, prawidłowo wykonane może zdziałać prawdziwe cuda :)

      Usuń
  17. Ja byłam tylko na zamykaniu naczynek:)

    OdpowiedzUsuń
  18. O mega post ! Muszę się wybrać do kosmetyczki, aby nadać blask mojej twarzy po zimie ;)
    Pozdrawiam ciepło,
    http://loveshinny.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosna nadeszła, warto dodać jej trochę blasku ;)

      Usuń
  19. Ja jeszcze nigdy nie byłam u kosmetyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Osobiście boję się oddać w ręce kosmetyczki, ponieważ dużo osób idzie w tym kierunku, żeby mieć z tego dobre pieniądze, a nie żeby być dobrym fachowcem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niestety prawda. Ale jest też dużo kosmetyczek z prawdziwym powołaniem, wiedzą i fachem. Trzeba tylko dobrze trafić, ale wiem z doświadczenia, że może to nie być łatwe.

      Usuń
  21. Ja przymierzam się do nawiązania bliższej znajomości z kwasami, ale wcześniej na pewno udam się do dobrego dermatologa. Jak na razie jestem zwolenniczką naturalnych kosmetyków, piję dużo wody, odżywiam się w miarę zdrowo i przede wszystkim - dbam! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeśli chodzi o kosmetyczkę, to ja udaje się do niej głównie w celu regulacji brwi. Być może dla niektórych to banał, jednak ja całkowicie nie potrafię zrobić tego sama! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to nie banał, mało kto potrafi regulować swoje brwi umiejętnie i z wyczuciem.

      Usuń
  23. Ha ha ha moim brwi nadal nie należą do idealnych, ale te salonowe też póki co mnie nie zachwycają, więc nie ciągnie mnie do nich :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety nie chodzę na takie zabiegi. Mieszkam w małym mieście pełnym salonów kosmetycznych itd. Ale prawie żadna z tych kobiet, dziewczyn nie jest po studiach, fachowych, odpowiednich praktykach tylko zrobiły sobie szybki kurs tu i tam :/ Potem dotacja z UP no i jest salon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja też nie mam studiów i na dobrą sprawę to nie studia decydują o Twoich kwalifikacjach, a raczej wiedza i doświadczenie :) Ale rozumiem co masz na myśli.

      Usuń
  25. Trzeba też znaleźć dobrą kosmetyczkę :) ja się zawsze boję, że trafię na jakąś hosztaplerkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, trudno znaleźć odpowiednią osobę :(

      Usuń
  26. Bardzo ciekawy post :-) Sama zamierzam niebawem wybrać się na mikrodermabrazję :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. jakoś nie bywam, sama nie wiem czemu

    OdpowiedzUsuń
  28. Na tyle już znamy naszą cerę, że raczej same się nią zajmujemy ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja jeszcze u kosmetyczki nie byłam, ale muszę w końcu wyruszyć, bo borykam się z zaskórnikami zamkniętymi na brodzie i sama nie umiem sobie z nimi poradzić niestety.

    OdpowiedzUsuń
  30. Aż wstyd się przyznać, jednak nigdy nie byłam u żadnej kosmetyczki, nieważne czy robi brwi, paznokcie czy zajmuje się pielęgnacją cery. Po kilku latach używania kosmetyków jestem w stanie powiedzieć jaką mam cerę, jednak aby to potwierdzić chętnie udam się do specjalisty.Złuszczanie naskórka kwasami jakoś mnie z jednej strony przeraża a z drugiej ciekawi, jednak nie lubię efektu, gdzie czuję się, jak wąż zrzucający skórę :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja wybieram się do kosmetyczki od roku i do tej pory nawet czasu nie mam :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. byłam u kosmetyczki raz:D jak miałam kurzajki na stopie...

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja nie chodzę ale często robię sobie porządne domowe spa :)

    OdpowiedzUsuń
  34. przydałoby mi się takie SPA :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Dziękuję Kasiu za wszystkie komentarze! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Chodzę do kosmetyczki, ale tylko na zabiegi, których nie jestem sobie w stanie sama zrobić. Zimą robiłam sobie kwasy, teraz zaczynam peeling kawitacyjny. Mikrodermabrazja nie jest dla mnie, bo mam zbyt wrażliwą skórę na ten zabieg. U kosmetyczki byłam na zabiegach z laserem i chodzę regulować brwi, bo sama jakoś nigdy ich nie umiem zrobić prosto.

    OdpowiedzUsuń
  37. Kiedy "wielki powrót"?
    Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie w porządku...
    Pozdrawiam
    ~Ter

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za zainteresowanie :) Wszystko u mnie w porządku, tylko dopadła mnie jakaś taka niemoc... Myślę, że wrócę, ale kiedy, tego jeszcze nie wiem. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  38. every women need to take care of themselves.
    short homecoming dress

    OdpowiedzUsuń
  39. również mam wykształcenie kierunkowe i uważam, że trzeba brać odpowiedzialność za to co się robi :), i zgadzam się z Tobą odnośnie brwi, jest moda na szerokie i kobitki nawet jak im nie pasują to i tak noszą co modne , a ładnie zrobiona henna wymaga doświadczenia :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń