Obserwatorzy

środa, 12 listopada 2014

Recenzja - Soraya - Wodoodporny balsam do opalania, SPF 50

Po czterech dniach odcięcia od cywilizacji w pięknym, 4-gwiazdkowym hotelu na końcu świata wracam do Was z iście letnią recenzją.

Lato wprawdzie już dawno dobiegło końca, ustępując miejsca zimnej, mokrej i burej jesieni, czasem tylko przeplatanej babim latem, słońcem i feerią barw. Mnie po lecie została nierówna opalenizna, nowe piegi na ramionach i resztka produkty o którym chciałabym Wam napisać. Może w tym roku już go nie kupicie, bo o ile nie wybieracie się na egzotyczne wakacje do jeszcze bardziej egzotycznego kraju raczej nie będzie Wam potrzebny, ale może wzbogaci Waszą przyszłoroczną wyjazdową kosmetyczkę. A mowa o...

SORAYA
Wodoodporny balsam do opalania
SPF 50


Co mówi producent? (opakowanie, www)
Balsam do opalania SPF 50 polecany jest dla osób z jasną karnacją i skórą wrażliwą na słońce. Obowiązkowy w warunkach bardzo silnego nasłonecznienia lub pierwszego kontaktu ze słońcem.

Aktywny system ochronny, oparty na wysokiej jakości filtrach Uvinul® A Plus B*, zapewnia szeroki zakres ochrony przed promieniowaniem słonecznym, powstawaniem przebarwień oraz poparzeniami.

Badania potwierdziły, że przy prawidłowej aplikacji preparat:
- wydłuża 50-krotnie czas bezpiecznego przebywania na słońcu,
- zapewnia ochronę SPF 50, co odpowiada blokowaniu 98% promieniowania UVB,
- skutecznie chroni przed promieniowaniem UVA (PPD 30)
- o 98% redukuje ilość wolnych rodników, które powstają w skórze pod wpływem promieniowania UV i powodują procesy fotostarzenia się skóry**.  
Doskonała pielęgnacja 
Aquamarine complex – nawilża i chroni naskórek przed przesuszeniem.  
SOSkin Complex – doskonale łagodzi podrażnienia i wygładza.

* Uvinul® A Plus B jest zarejestrowanym znakiem towarowym firmy BASF SE
** na podstawie spektroskopowych badań ex-vivo


Skład: gdy patrzę na składy o takiej długości, pierwsza myśl jaka przychodzi mi do głowy to "po co tyle tego?". Przecież da się krócej, woda, emolient, filtr... W składzie znajdziecie kilka dobroczynnych składników - witaminę E, pantenol, alantoinę, masło shea, ekstrakty roślinne, a to wszystko przed substancjami zapachowymi, za co plus. Minus za parabeny i konserwant będący pochodną formaldehydu oraz za całe mnóstwo substancji zapachowych.

Aqua - woda, rozpuszczalnik 
Ethylhexyl Methoxycinnamate - filtr UV 
Titanium Dioxide - filtr UV 
Ethylhexyl Stearate - emolient tłusty, tworzy warstwę okluzyjną 
Diethylamino Hydroxybenzol Hexyl Benzoate - filtr  UV 
Cocoglycerides - emolient tłusty, tworzy warstwę okluzyjną 
Decyl Oleate - emolient tłusty, tworzy warstwę okluzyjną 
Glycerin - humekant, hydrofilowa substancja nawilżająca 
Ethylhexyl Triazone - filtr UV 
Cetyl Alcohol - emolient tłusty, emulgator W/O, tworzy warstwę okluzyjną 
Potassium Cetyl Phosphate - emulgator, substancja powierzchniowo czynna 
Butyrospermum Parkii Butter - masło shea, emolient tłusty 
Silica - krzemionka, wypełniacz, stabilizator emulsji, modyfikator reologii 
Glyceryl Stearate - emolient tłusty, emulgator W/O, tworzy warstwę okluzyjną 
Cyclopentasiloxane - emolient, wpływa na właściwości aplikacyjne preparatu 
Polypropylsilsequioxane 
Dimethicone - silikon, emolient suchy, poprawia właściwości sensoryczne preparatu 
Hydrolyzed Algin - kondycjoner 
Chlorella Vulgaris Extract - kondycjoner 
Maris Aqua - woda morska, humekant, rozpuszczalnik 
Pyrus Malus Fruit Extract - ekstrakt z jabłka, kondycjoner 
Tocopherol - witamina E, antyoksydant, wzmacnia barierę naskórkową i zapobiega nadmiernemu
odparowywaniu wody z naskórka (pośrednio działa nawilżająco), wzmacnia naczynia krwionośne, łagodzi i zapobiega powstawaniu stanów zapalnych 
Allantoin - działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, wspomaga procesy regeneracji i odbudowy naskórka, stymuluje proces gojenia się ran, działa silnie nawilżająco, wygładzająco 
Panthenol - prekursor witaminy B5, humekant, hydrofilowa substancja nawilżająca, działa przeciwzapalnie, przyspiesza procesy regeneracji naskórka, nadaje skórze uczucie gładkości 
Cetyl Hydroxyethylcellulose - modyfikator reologii 
Tetrahydroxypropyl Ethylenediamine - chelat 
Disodium EDTA - sekwestrant 
DMDM Hydantoin - konserwant, pochodna formaldehydu 
Methylparaben - konserwant 
Propylparaben - konserwant 
Parfum - substancje zapachowe 
Alpha-Isomethyl Ionone - składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alergen 
Benzyl Salicylate - składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alergen 
Butylphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alergen 
Citronellol - składnik kompozycji zapachowej, zapach róży i geranium, potencjalny alergen 
Geraniol - składnik kompozycji zapachowej, zapach pelargonii, potencjalny alergen 
Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowej, zapach jaśminu, potencjalny alergen 
Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde - składnik kompozycji zapachowej 
Limonene - składnik kompozycji zapachowej, zapach skórki cytrynowej, potencjalny alergen 
Linalool - składnik kompozycji zapachowej, zapach konwalii, potencjalny alergen
Źródło: CosIng, Kosmopedia

Cena regularna: 28 zł
Gramatura: 100 ml
Dostępność: w okresie letnim był dostępny bardzo szeroko, widziałam go w drogeriach sieciowych (Rossmann, Superpharm), w supermarketach (Tesco, Auchan), a także małych drogeriach, no i oczywiście on-line

Moja opinia.
Opakowanie +
Plastikowa, spłaszczona butelka z pompką typu airless, pompka działa bez zarzutu, a pod światło możemy zobaczyć ile produktu zostało w środku. Na opakowaniu naklejone są trwałe etykiety, nie odklejają się a napisy nie ścierają, stylistyka typowa dla produktów do opalania tej marki.

Konsystencja/kolor +/-
Produkt w konsystencji przypomina rzadkie mleczko, trzeba uważać, żeby nie spłynęło podczas aplikacji.
Kolor: bardzo jasno cytrynowy

Zapach +
Bardzo przyjemny, jak dla mnie typowy dla produktów do opalania, kojarzy mi się z latem i plażą.

Pojemność/wydajność +/-
Opakowanie zawiera 100 ml produktu, z uwagi na rodzaj produktu wydajność oceniam jako przeciętną.

Co mi się podoba:
++ doskonale chroni przed słońcem, dając delikatną i subtelną opaleniznę bez podrażnienia i zaczerwienienia skóry [doskonale było to widoczne na mojej i P. skórze, bo niestety nie rozsmarowałam go dokładnie i piękna opalenizna w miejscu, gdzie skóra była zabezpieczona odcinała się jak nożem od czerwonej, spalonej na raka skóry nie zabezpieczonej kremem]
+ balsam nie podrażnił ani mojej skóry, ani bardzo wrażliwej skóry mojego P.
+ wysoki filtr
+ faktycznie jest wodoodporny
+ ekonomiczne i higieniczne opakowanie z pompką typu airless
+ przepiękny zapach
+ dobrze się rozprowadza na skórze
+ dobrze rozprowadzony nie bieli skóry, choć oczywiście ma do tego tendencje
+ wydajność
+ dostępność

Co jest mi obojętne:
+/- cena

Co mi się nie podoba:
- konsystencja - balsam mógłby być mniej płynny
- pozostawia na skórze tłusty film, który długo się wchłania
- skład

W kilku słowach: Jest to jeden z najlepszych produktów do opalania jakie miałam okazję stosować. Doskonale zabezpieczył skórę przed zgubnymi skutkami opalania, zapewniając zdrową, subtelną opaleniznę. Wygodne opakowanie i piękny zapach dopełniają niemal ideału tego produktu. Z całą pewnością w przyszłym roku również znajdzie się w mojej kosmetyczce.


Czy kupię ponownie?
Z całą pewnością TAK

Ocena ogólna (max. 10 pkt.): 
Odejmuję punkcik za rzadką konsystencję i tłusty film,
jaki balsam pozostawia na skórze.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia jest subiektywna.

Pozdrawiam,

34 komentarze:

  1. sa firmy za którymi nie przepadam to jedna z nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego? Ja akurat lubię Sorayę, choć wiele zależy od produktu,

      Usuń
  2. Ja też nie jestem fanką kosmetyków spod szyldu Soraya, a ten filtr byłby dla mnie zdecydowanie zbyt wysoki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja skóra jest bardzo jasna i wrażliwa, dlatego latem, zwłaszcza w przypadku wizyt na plaży, wymaga bardzo wysokiej ochrony. Ten balsam był idealny.

      Usuń
  3. Miałam w tym roku ich balsam do opalania z SPF 30, nie narzekałam na niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się bardzo polubiłam z tym produktem, pomimo jego drobnych wad.

      Usuń
  4. Faktycznie skład ma dość długi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długi i moim zdaniem w niektórych przynajmniej punktach zupełnie zbędny.

      Usuń
  5. Nie miałam tego balsamu. Ja polubiłam filtry Iwostinu i się ich trzymam od kilku ładnych lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie miałam przyjemności używać filtrów tej marki.

      Usuń
  6. Już do gdzieś widziałam :) ja miałam wersję SPF 20 bez pompki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie SPF 20 to zdecydowanie za niska ochrona.

      Usuń
  7. właściwie w ogóle nie używam kosmetyków z takim filtrem, mam ciemną karnację więc nie muszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja karnacja jest bardzo jasna, a po tegorocznym lecie nabawiłam się sporo nowych piegów na ramionach :( Efekt niewłaściwego i niedokładnego rozprowadzenia kremu.

      Usuń
  8. Faktycznie skład jak litania, ale skoro działa...Tęskni mi się już za potrzebą używania balsamu z faktorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas teraz juz zimno się zrobiło, więc też zaczynam za tym tęsknić. Choć na twarz kremu z filtrem używam właściwie przez cały rok...

      Usuń
  9. Miałam i nie stał się moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam i nie mam potrzeby go posiadania;D

    OdpowiedzUsuń
  11. myślę, że ochrona jest tu najważniejsza :) z chęcią zakupię ten balsam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja myślałam o jego zakupie.... ale wybrałam inny:) Co do konsystencji to nie miałam jeszcze żadnego kremu ochronnego, który by się nie lał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po zastanowieniu ja chyba też nie. Widocznie skład decyduje o jego konsystencji.

      Usuń
  13. My w tym roku używaliśmy właśnie z Soraya balsam dla dzieci, był całkiem dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tym roku lato spędziłam z samą właściwie Sorayą :)

      Usuń
  14. Miałam kiedyś tylko z mniejszym filtrem i mniejszą pojemność i mam to samo zdanie o nim :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oby w przyszłym roku dane mi było wybrać się gdzieś gdzie takie kosmetyki są obowiązkowe ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam tylko kilka dni, a i tak mnie zjarało popisowo...

      Usuń
  16. Filtr 50 jest dla mnie za wysoki. Najczęściej używam SPF 20. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest idealny, o ile dobrze go rozprowadzę ;)

      Usuń
  17. Letnia recenzja tuż przed zimną, jak miło! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam, za kilka miesięcy znowu będzie lato :)

      Usuń