Obserwatorzy

czwartek, 5 września 2013

Relacja - Spotkanie Blogerek w Sosnowcu - 31 sierpnia 2013

Na wstępie pragnę przypomnieć o październikowej Jesiennej Herbacie Blogerskiej.
Po szczegóły odsyłam do tego posta - klik.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przechodząc już do tematu posta :)


W ubiegłą sobotę, 31. sierpnia, odbyło się kolejne spotkanie fantastycznych, blogujących babeczek.
Organizacją całego przedsięwzięcia zajęła się Paulina S. (klik), pomagała jej Alicja (klik), a spotkanie miało miejsce w Sosnowcu, w The Old Central Pub (klik).


Co do miejsca - bardzo fajna knajpka, klimatyczna, w dość dobrym miejscu (choć można mieć kłopot z zaparkowaniem). Wystrój bardzo ładny, kobiecy, starodawny. Podobało mi się.
Miejsce w którym nas usadzili też nie byłoby złe, gdyby nie długachny stół jak na weselu i posadzenie mnie pod ścianą co sprawiało poważne problemy przy wychodzeniu chociażby do toalety - musiałam się przeciskać. Jednak mogli nas posadzić na kanapach w drugim końcu lokalu, byłoby tam znacznie bardziej kameralnie i przyjemnie.
Obsługa lokalu niestety pozostawiała wiele do życzenia. I więcej na ten temat nie napiszę, bo nie byłaby to opinia pozytywna niestety.
Jedzenie takie sobie, choć nie zaszkodziło mi, talarki ziemniaczane jednak dość rozmokłe (powinny być chrupkie), a kotlet bardzo tłusty. Buraczki za to dobre. Ale ceny przystępne - coś za coś.
Ponadto w lokalu jest tylko jednak toaleta, nie wiem jak są w stanie to ogarnąć gdy lokal ma pełne obłożenie. Jak tak wszystkim na raz chciało się pójść do toalety, tworzyła się kolejka na 15 minut czekania.

Zdjęcie: Kaprysek, poradnikbezradnik.blogspot.com
Plan spotkania i identyfikator, a właściwie
winietka wykonana z plastuku

Przechodząc do samego spotkania, to jak zawsze było bardzo przyjemnie.
Paulina i Alicja stanęły na wysokości zadania organizując nie tylko prezentacje firm, ale również prace ręczne ;)

Nasze organizatorki, po lewej Alicja, po prawej - Paulina
Zdjęcie: 4cholery.blogspot.com

Spotkanie przebiegało właściwie godnie z programem, były maleńkie opóźnienia czasowe wynikające z przyczyn od nikogo niezależnych.
Na początek wystąpiła Pani ze Skincode [niestety zupełnie nie pamiętam imienia, u którejś z dziewczyn wyczytałam, że pani miała na imię Kasia]. Opowiadała trochę o liniach kosmetyków marki, niestety nie była na tyle przygotowana na ile mogłybyśmy sobie tego życzyć, ale pani pracuje w firmie od niedawna, więc pewne braki w wiedzy nt. produktów można jej wybaczyć :)

Pani Kasia ze Skincode
Foto: ja

Następnie był Oriflame i przedstawicielka firmy Martyna, która robiła na Marcie (klik) pokaz makijażu.
Firma jest mi znana, jak chyba każdemu, dodatkowo jestem konsultantką, więc wiem również co nieco o większości ich produktów.

Pani Martyna z Oriflame
Foto: ja

Co do makijażu, to efekt końcowy był w miarę ok. Co do wykonania - wolę się nie wypowiadać.
W tym miejscu wielkie podziękowania i brawa dla Marty, która na spotkanie przyszła bez makijażu.

Marta 'przed'
Zdjęcie: 4cholery.blogspot.com

Marta 'po'
Zdjęcie: 4cholery.blogspot.com

Po Oriflame miało być wystąpienie Pana z firmy Tahe. O tym to już w ogóle nie ma co pisać pisać - pan wpadł, zostawił 8 (słownie: osiem) produktów dla 15 dziewczyn i poszedł. Tyle.

W kolejnym kroku nasza kochana Cholerka (klik) pokazywała jak kręcić włosy na chustę, modelką była Alicja, której wyjątkowo do twarzy było w zrobionej w stylu pin-up girl fryzurze.

Alicja, foto: poradnikbezradni.blogspot.com

Później niespodzianka Pauliny i własnoręczne ważenie (dosłownie) i mieszanie toniku z wybranych przez siebie składników. Ja wybrałam hydrolat z nasion marchwi i olejek z jabłka (czy coś w ten deseń). Zabawa fajna choć nieco frustrująca przy stale wyłączającej się wadze. Poza tym firma ECOSPA (klik) dostarczyła jedynie 5 wag, z których jedna nie działała, więc przy 15-stu osobach musiałyśmy to robić na raty, co było upierdliwe i zajmowało sporo czasu.

Trzeba odmierzyć dokładnie...
Foto: marttujest.blogspot.com
I już po wszystkim.
Foto: ja
Włosy zakręcone, toniki zważone, czas na wyczekiwane przeze mnie najbardziej wystąpienie, czyli wykład Kasi (klik) o tym jak kupować i chodzić w butach na wysokich obcasach. Słuchałam z wielkim zainteresowaniem, dowiedziałam się wielu ciekawych i kilku nowych rzeczy. Rewelacja. Jak teraz zobaczycie w Deichmanie wariatkę robiącą jaskółkę i skaczącą w butach na obcasie, wiedzcie, że mogę to być ja ;)

Kasia mówi o butach. Foto: ja

Na koniec wieczoru odbyło się wręczenie upominków od sponsorów (zdjęcia poniżej), później część dziewczyn się zebrała (większość musiała dostać się na swoje połączenia, a spotkanie skończyło się przed 20.00), a my zostałyśmy na krótkie 'after-party'.


Po spotkaniu zabrałam dziewczyny i poodwoziłam w miejsca przeznaczenia, pędząc na złamanie karku na dworzec w Katowicach i pociąg Dominiki do Wrocławia na (nie)szczęście zdążyła ;)

Dominika - 4cholery.blogspot.com
Foto: Ja
Spotkanie było świetne, dziewczyny przesympatyczne, poznałam kilka nowych, bardzo fajnych blogerek. Pośmiałyśmy się, pogadały i ogólnie bardzo fajnie się bawiłam, co chyba widać na zdjęciach. Z niecierpliwością czekam na powtórkę, która już niebawem :)

Alicja (Kaprysek) i ja
Foto: 4cholery.blogspot.com

Trzeba dobrze zdezynfekować ;)
Foto: 4cholery.blogspot.com

Na koniec chciałam podziękować naszym organizatorkom - Paulinie i Alicji, które bardzo fajnie zaplanowały całe wydarzenie.
Dziewczynom - blogerkom, z którymi spędziłam bardzo miło sobotnie popołudnie.
Sponsorom - za upominki, dzięki którym będę miała okazję poznać kilka nowych produktów.


Sponsorzy spotkania:
Urban Cupid (klik)
Pięknie zapakowane, dobrane do mojego rodzaju skóry
serum - przyznam, że jestem go bardzo ciekawa

Skincode (klik)
Połówka (25ml.) flagowego produktu marki - 24-godzinnego
kremu nawilżającego, oraz próbka

Bath & Body Works (klik)
Balsam do ciała oraz żel antybakteryjny



Dermedic (klik)
Tego produktu również byłam ciekawa,
płyn micelarny Hydrain3
Efektima (klik)
Kolejna porcja maseczek, chyba muszę zacząć je zużywać

Apis (klik)
Jeszcze nie miałam nic tej marki, chętnie potestuję.
Żel pod prysznic oraz mus do ciała o zapachu arbuza.

Joanna (klik)
Tym razem dla odmiany żel pod prysznic, peeling
i szampon do włosów, wszystko o zapachu ananasa
Alicja (klik) - zrobiła własnoręcznie śliczne i delikatne bransoletki. Dziękuję :*
 

Dostałyśmy również próbki od firmy Lagenko.


A na koniec tradycyjna wymianka, a właściwie 'bierz co chcesz':

Dziewczyny, dzięki raz jeszcze za świetne popołudnie :) Do zobaczyska.
Lista uczestniczek:
http://twoje-kosmetyki.blogspot.com/ - Paulina (organizatorka)
http://cukier-i-pieprz.blogspot.com - Alicja (współorganizatorka)
http://kosmetykowyswiat.blogspot.com/ - Dominika
http://jkochajszlocha.blogspot.com/ -  Justyna
http://gosiamysz.blogspot.com/ - Gosia
http://poradnikbezradnik.blogspot.com/ - Alicja (:*)
http://kosmetyczneszalenstwo.blogspot.com/ - Dominika
http://dobretestowanie.blogspot.com/ - Agnieszka
http://marttujest.blogspot.com/ - Marta
http://puszyslawa.blogspot.com - Eliza
http://4cholery.blogspot.com/ - Dominika (:*)
http://malamii-kosmetykomania.blogspot.com/ - Kasandra
http://codzienna-dawka-piekna.blogspot.com/ - Kasia
http://testujemykosmetyczki.blogspot.com/ - Kasia
i ja :)

Z Pauliną
Foto: 4cholery.blogspot.com
Zdjęcie zbiorcze, niestety w okrojonym składzie
Foto: 4cholery.blogspot.com

Z Dominiką (4cholery)
Foto: poradnikbezradnik.blogspot.com

24 komentarze:

  1. widać, że spotkanie się w pełni udało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, było na prawdę fajnie. Wesoło.

      Usuń
  2. Bardzo fajne spotkanie miałyście :) Jestem ciekawa tego toniku własnoręcznie tworzonego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik jest ok, dziwnie pachnie, znam ten zapach, ale zupełnie nie potrafię go do niczego dopasować. Trochę kiepsko się go aplikuje na płatek kosmetyczny, bo jest w atomizerze, ale nie ściąga skóry :)

      Usuń
  3. Co jak co ale pozujesz po prostu świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać, że świetnie się bawiłyście! :) Zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale Wam fajnie- zazdroszczę ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. widać, że spotkanie było udane :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczne zdjęcia ! ;) Wszystkie buzie uśmiechnięte i to jest najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Spotkanie udane, wszystkie buzie uśmiechnięte, teraz tylko czekamy na recenzje ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Spotkanie było super, ale przed spotkaniem też było genialnie!! ;) :*

    A do pociągu wbiegłam w ostatniej chwili faktycznie ;) Co pokazuje też, jak świetnym kierowcą jesteś! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, przed spotkaniem było rewelacyjnie. Czekam na powtórkę ;)
      Dziękuję za komplement :)

      Usuń
  10. Kasiu, koniecznie musisz mi opowiedzieć o tych szpilkowych metodach. KONIECZNIE!
    Zupełnie nie umiem kupować takich bucików :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy przekażę wszystko tak, jak nam to pięknie KAsia opowiedziała, ale postaram się :)

      Usuń
  11. Fantastyczna relacja,widzę,że doskonale się bawiłyście :)

    OdpowiedzUsuń