Obserwatorzy

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Recenzja - Oillan Balance, Nawilżający balsam pod prysznic

Należę do osób wyjątkowo leniwych jeśli chodzi o pielęgnację ciała. O ile o twarz staram się dbać regularnie, o tyle skóra na ciele traktowana jest po macoszemu. A ponieważ rzadko chce mi się nakładać balsam czy masło do ciała, staram się wybierać produkty, które podczas kąpieli nie wysuszają zanadto skóry.
Gdy pierwszy raz usłyszałam o balsamach do ciała pod prysznic uznałam, że to zbędny, nikomu niepotrzebny gadżet. No bo niby jaka to oszczędność czasu, skoro trzeba go zaaplikować, a potem spłukać? Gdy jednak pierwszy raz miałam okazję użyć tego rodzaju produktu, przepadłam. To na prawdę szybszy sposób, bo nie trzeba czekać, aż balsam się wchłonie w skórę, no i skoro i tak już myję ciało dajmy na to żelem, zaaplikowanie na skórę dodatkowego produktu nie jest żadnym problemem.
I dzisiaj właśnie będzie o tego typu produkcie.

Oillan balance
Nawilżający balsam pod prysznic


Co mówi producent? (www) 
Balsam przeznaczony do codziennej pielęgnacji suchej i wymagającej skóry, skłonnej do podrażnień i reakcji alergicznych. Bogaty w witaminy i mikroelementy olej z awokado intensywnie odżywia, zmiękcza i wygładza skórę. D-pantenol (5%) łagodzi podrażnienia, skutecznie regeneruje i wzmacnia barierę lipidową naskórka. Gliceryna zwiększa poziom nawilżenia oraz ogranicza przeznaskórkową utratę wody. Balsam tworzy na powierzchni skóry delikatny film ochronny.

Do skóry suchej, odwodnionej i wrażliwej intensywnie nawilża i odżywia chroni przed przesuszeniem wygładza, przywraca miękkość i elastyczność
  • Testowany dermatologicznie z udziałem osób z alergicznymi chorobami skóry
  • Nie zawiera: parafiny, parabenów, barwników, alergenów, kompozycji zapachowej
  • pH fizjologiczne
Skład: Bardzo porządny, tuż po wodzie gliceryna, potem panthenol, pod koniec składu jeszcze alantoina, na samym końcu... substancje zapachowe? A podobno ich tutaj nie ma. Wprawdzie producent pisze o "kompozycji zapachowej", więc może ma na myśli coś innego, jednak dla przeciętnego "Kowalskiego" to jedno i to samo. Pomimo tego skład godny jest uwagi, bo krótki i poza "Parfum" na prawdę nie ma się do czego zanadto przyczepić.

Aqua - woda, rozpuszczalnik 
Glycerin - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant 
Panthenol - substancja aktywna, prekursor witaminy B5,hydrofilowa substancja nawilżająca, działa łagodząco, przeciwzapalnie, przyspiesza rocesy regeneracji naskórka 
Cetearyl Alcohol - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emolient tłusty, substancja konsystencjotwórcza 
Glyceryl Stearate Citrate - niejonowa susbtancja powierzchniowo czynna, emulgator W/O, modyfikator reologii 
Palmitic Acid - emolient tłusty, emulgator W/O 
Glyceryl Stearate - emolient tłusty, emulgator W/O, substancja konsystencjotwórcza 
Glycereth-7 Caprylate/Caprate - emulgator, kondycjoner, substancja powierzchniowo czynna 
Persea Gratissima Oil - olej z awokado, emolient tłusty 
Glyceryl Caprylate - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emolient tłusty, emulgator W/O, modyfikator reologii 
Xanthan Gum - modyfikator reologii, zagęstnik 
Allantoin - substancja aktywna, działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, wspomaga procesy odbudowy i regeneracji naskórka, stymuluje proces gojenia się ran, działa silnie nawilżająco 
Parfum - substancje zapachowe, których produkt podobno nie zawiera! 
Źródło: Kosmopedia.org, CosIng

Cena regularna: 16,98 zł [według ceneo.pl]
Pojemność: 200 ml 
Dostępność: apteki stacjonarne i internetowe

O produkcie.
Balsam otrzymujemy w tubie z błyszczącego, śliskiego plastiku, stojącej na klapce typu 'klik'. Dodatkowo zapakowany jest w kartonik na którym znajdziemy wszystkie niezbędne na jego temat informacje. Graficznie prosto, czytelnie i ładnie, jest to produkt paramedyczny i grafika na opakowaniu niezbicie o tym świadczy. Konsystencją przypomina lekki balsam do ciała, jest biały i bezzapachowy (ma typowy dla mnie, jak dla takich produktów, smrodek). Wydajność przeciętna.

Moja opinia.
Balsam dobrze rozprowadza się po wilgotnej skórze, nie spływa z niej, nie ślizga się. Równie dobrze się spłukuje pozostawiając jedynie delikatny, satynowy film, który po wytarciu skóry do sucha przestaje być wyczuwalny. Nieźle nawilża skórę, choć ja nie mam problemów z przesuszeniem skóry na ciele, nie wiem zatem jak by się sprawdził u takich osób. Po wytarciu skóry do sucha jest ona przyjemnie gładka i miękka w dotyku, nietłusta, ale chroniona delikatnym, satynowym filmem. Balsam nie pieni się, nie zatłuści całej kabiny, ma także doskonały skład pozbawiony parafiny, parabenów, pochodnych ropy naftowej czy formaldehydu. Jedyną, jak dla mnie, wadą jest brak zapachu. Lubię gdy po prysznicu skóra przyjemnie pachnie. Jednak dla alergików czy osób ze skórą wrażliwą, będzie to kolejny plus. Minus także za "parfum" czyli substancje zapachowe na końcu składu, których produkt podobno nie posiada...

Podsumowując, produkt doskonale spełnia swoje zadanie, choć w okresie zimowym nawilżenie może być zbyt delikatne. W okresie letnim jednak to doskonałe rozwiązanie, aby nasza skóra była odpowiednio nawilżona, gładka i miękka, bez konieczności czekania na wchłonięcie się kosmetyku.


Czy kupię ponownie?
Z uwagi na brak zapachu raczej NIE

Ocena ogólna:
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki Oillan balance za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu. 

Pozdrawiam,

46 komentarzy:

  1. Nie miałam do czynienia z tym produktem, ale jest godny mojej uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie przeszkadza Ci brak zapachu, zchęcam do wypróbowania :)

      Usuń
  2. Właśnie skończyłam krem do twarzy z tej serii, świetny był :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam krem do twarzy i świetnie się u mnie sprawdza.

      Usuń
  3. Mało składników aktywnych jak na tak bogaty skład :D No ale jak działa, to czego chcieć więcej? ;)

    Ostatnio testuję czysty olej awokado, ale chyba się z nim nie zaprzyjaźnię :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle z olejami się nie lubię. Owszem, balsam skład ma średni, ale robi co ma robić. Dla mnie jedyna wadą jest brak zapachu :(

      Usuń
  4. Miałam jakiś ich produkt, nie był zły, ale nie było w nim nic takiego co by mnie przyciągnęło do kolejnych :). Też lubię zapach po prysznicu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szalenie polubiłam się z ich kremem, balsam też jest OK, choć miewałam lepsze.

      Usuń
  5. Nie miałam z nim do czynienia, ale może się na niego skuszę, bo Ja też jakoś szczególnie nie mogę wprowadzić regularnej pielęgnacji ciała balsamami, a to wydaje się być dobrą opcją

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałam że ta marka produkuje też takie kosmetyki, kojarzyłam ja z kosmetykami specjalistycznymi dla dzieci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle miałam z nią stycznośc dopiero drugi raz :)

      Usuń
  7. Niepachnący kosmetyk ? to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten produkt, czeka w kolejce, ale chyba Maciek go przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest niezły :) Choć ja bym męża nie przekonała do przetestowania balsamu pod prysznic ;)

      Usuń
  9. nie lubię jak mazidło którym się smaruję nie pachnie ;P ale może, może, ze względu na właściwości bym go wypróbowała ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwości ma ok, ale brak zapachu przeszkadza.

      Usuń
  10. Wolałabym jakiś ładny zapach.Faktycznie może kiedys przetestuję kosmetyk tego typu bo do tej pory nie używałam żadnego balsamu pod prysznic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to już kolejny produkt tego typu i jestem z niego bardzo zadowolona.

      Usuń
  11. Nie miałam jeszcze tego typu kosmetyków, ale gdy będzie zimno za oknem chętnie spróbuję, bo coraz bardziej jestem ciekawa jak to wygląda w praktyce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wspomniałam, ja byłam do nich nastawiona sceptycznie. Ale jak raz spróbowałam, to trudno mi zużywa się klasyczne balsamy i masła ;)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. A ja nie przepadam. Owszem, tych pachnących bardzo intensywnie też nie lubię, ale balsam do ciała musi pachnieć.

      Usuń
  13. Ciekawy produkt, choć ja też wolę pięknie pachnące kosmetyki pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  14. hm zwykle używam kosmetyków co pachnąć zacne bezzapachowy dla mnie byłby nudny

    OdpowiedzUsuń
  15. Szczerze to nie miałam pojęcia, że ta marka wprowadziła tatki balsam ja lubię używać bezzapachowych produktów no i balsamów pod prysznic fakt nie nawilżają jakoś rewelacyjnie ale zawsze lepsze coś niż nic. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę jednak balsamy, które pozostawią na skórze choć cień zapachu.

      Usuń
  16. Dla mnie kosmetyk do ciała powinien mieć przynajmniej delikatną nutę zapachową, więc raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  17. tez mnie wkurza to, że nie pachnie :/

    OdpowiedzUsuń
  18. ja jednak wolę sięgnąc po oliwkę - biorę prysznic,nakładam na mokrą skorę oliwkę, wycieram się ręcznikiem - gotowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzecz w tym, że mnie po wyjściu z kabiny nie chce sie już smarować niczym. A ta oliwka nie tłuści Ci ręcznika?

      Usuń
  19. całkiem ciekawy, minus za brak zapachu

    OdpowiedzUsuń
  20. Chociaż mam bardzo suchą skórę, nie czuję pociągu do tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla bardzo suchej skóry obawiam się, że jest za słaby :(

      Usuń
  21. u mnie to samo: pielęgnacja ciała bardzo kuleje... Niemniej już od dawna chcę wypróbować tego typu produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, fajnie się sprawdza zwłaszcza u leniwców ;)

      Usuń
  22. Również włącza mi się leniwiec na wieczór.Choć staram się dbać o skórę całego ciała,to czasem zdarza mi się niczym nie smarować po prysznicu

    OdpowiedzUsuń