Obserwatorzy

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Recenzja - L'Oreal True Match N1 Ivory - podkład

Wprawdzie znalazłam już w czeluściach i odmętach sklepowych półek swój ulubiony, idealny podkład, czyli Revlon ColorStay dla cery suchej i normalnej w odcieniu 110 Ivory lub 150 Buff (w zależności od pory roku), jednak blogerska (i kobieca) ciekawość każe mi stale szukać czegoś nowego. Podkład o którym napiszę dzisiaj dostałam od Klaudii z Zielonej Mydlarni, bo u niej z jakichś względów się nie sprawdził. A czy u mnie wykonał powierzone mu zadanie? Zapraszam na recenzję.

L'Oreal True Match
Podkład, N1 Ivory


Co mówi producent? (opakowanie, www)
Koniec poszukiwań. Koniec pomyłek.
Idealne dopasowanie do koloru skóry. Formuła podkładu, wzbogacona o ultra drobne pigmenty, idealnie rozprowadza się na skórze i podkreśla jej naturalny kolor. Perfekcyjny wygląd bez smug, grudek i efektu maski.

Innowacja i składniki
Technologia łączenia składników pozwala na uzyskanie jednolitej, aksamitnej konsystencji dla perfekcyjnego dopasowania ze strukturą skóry. Pełna harmonia podkładu ze skórą.
Składniki formuły oferują nawilżenie skóry przez 8 godzin*. Świeży wygląd skóry przez cały dzień.
* test instrumentalny 

Skład: skład naszpikowany jest wprost silikonami, zawiera też glicerynę. Jako konserwant pochodna formaldehydu i dwa parabeny, na szarym końcu witamina E i panthenol, które jednak nie mogą mieć w taki stężeniu zbyt dużego wpływu na skórę.

Aqua - woda, rozpuszczalnik 
Isododecane - emolient, rozpuszczalnik 
Cyclopentasiloxane - silikon, emolient, wpływa na właściwości aplikacyjne preparatu 
Glycerin - gliceryna, humekant, hydrofilowa substancja nawilżająca 
Cyclohexasiloxane - cykliczny polidimetylosiloksan, silikon lotny, ułatwia rozprowadzanie kosmetyku na skórze, poprawia własności sensoryczne, odparowuje podczas rozsmarowywania kosmetyku na skórze, nie tworzy warstwy okluzyjnej 
PEG-10 Dimethicone - silikon, kondycjoner 
Methyl Methacrylate Crosspolymer - substancja filmotwórcza 
Butylene Glycol - hydrofilowa substancja nawilżająca, promotor przenikania, humekant, rozpuszczalnik 
Dimethicone - silikon, emolient suchy, poprawia właściwości sensoryczne preparatu 
Isoeicosane - emolient, kondycjoner, rozpuszczalnik 
Disteardimonium Hectorite - stabilizator emulsji, regulator lepkości 
Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone - emulgator, kondycjoner, substancja powierzchniowo czynna 
Sodium Chloride - modyfikator reologii 
Polyglyceryl-4 Isostearate - emulgator 
Hexyl Laurate - emolient 
09-15 Fluoroalcohol [?]
Phosphates/09-15 Fluoroalcohol Phosphate [?]
Isostearyl Neopentanoate - substancja wiążąca, emolient, kondycjoner 
Diazolidinyl Urea - konserwant, pochodna formaldehydu 
Methylparaben - konserwant 
Propylparaben - konserwant 
Tocopherol - witamina E, antyoksydant, hamuje TEWL, poprawia ukrwienie skóry 
Panthenol - prekursor witaminy B5, hydrofilowa substancja nawilżająca, nadaje uczucie gładkości na skórze, humekant 
Methicone - silikon, antystatyk, emolient suchy, kondycjoner
+/- może zawierać: CI 77891, CI 77491, CI 77492, Mica, CI 19140, CI 15850 - barwniki
Źródło: CosIng, Kosmopedia, cozakrem.pl

Cena regularna: 39,99 zł (wg www.ceneo.pl)
Pojemność: 30 ml
Dostępność: drogerie sieciowe stacjonarne, on-line

Moja opinia. 
Opakowanie +/-
Szklana buteleczka z bardzo oszczędną i elegancką grafiką, ze srebrną pompką, która jednak z uwagi na bardzo wysoką płynność podkładu nie do końca spełnia swoje zadanie. Buteleczka zabezpieczona jest przezroczystym, plastikowym korkiem.

Konsystencja/kolor +/-
Jak już wspomniałam, podkład jest bardzo rzadki, płynny. Po wydobyciu z opakowania rozlewa się.
Kolor: Ja mam odcień N1 Ivory, zdaje się, że najjaśniejszy z gamy i jest on rzeczywiście bardzo jasny, wpadający w różowe tony.

Zapach -
Nieprzyjemny, lekko kwaśnawy, dziwny i trudny do określenia.

Pojemność/wydajność +
Z uwagi na rzadką konsystencję i fakt, że na całą twarz trzeba go niewiele, wydajność oceniam jako wysoką do bardzo wysokiej.


Co mi się podoba:
+ eleganckie i higieniczne opakowanie
+ bardzo jasny odcień, który powinien dobrze współgrać z moim odcieniem cery
+ ma bardzo delikatne krycie, jeśli już uda się go wklepać w skórę ładnie wyrównuje jej odcień
+ utrzymuje się cały dzień
+ nie wysusza skóry
+ nie waży się
+ nie zmienia koloru (nie ciemnieje w ciągu dnia)
+ wysoka wydajność

Co jest mi obojętne:
+/- dostępność

Co mi się nie podoba:
- opakowanie z pompką przy tak rzadkim podkładzie średnio się sprawdza, bardzo się bowiem brudzi
- podkład zupełnie nie stapia się z cerą, potwornie smuży i zostawia "zacieki", aby dobrze wyglądał wymaga bardzo dużego nakładu pracy i sił :(
- podrażnia mi skórę
- wysoka cena 



W kilku słowach: Nie lubię podkładów, które są problematyczne w aplikacji, głównie dlatego, że rano nie mam czasu bawić się w długotrwałe wklepywanie podkładu w skórę. Ten niestety, pomimo swoich zalet, ma tę zasadniczą wadę, że potwornie smuży i bardzo ciężko jest go rozprowadzić na skórze równomiernie, zostawia zacieki i w sumie nie znalazłam na niego sposobu - ani dłonie, ani pędzel, ani nawet jajko ebelin nie radzą sobie z jego aplikacją. Niestety, pomimo wysokiej ceny i zapewnień producenta, u mnie podkład się nie sprawdził. Mój egzemplarz trafił dalej w dobre ręce i z tego co wiem, pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne, co mnie cieszy.

C.  kupię ponownie?
NIE

Ocena ogólna (max. 10 pkt.):
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia jest subiektywna.

Pozdrawiam,

48 komentarzy:

  1. U mnie jego aplikacja jest bezproblemowa i dobrze spisuje się na mojej skórze.
    Wybrałam jednak kolor N2 i... kurczem wydaje mi się być za ciemny. Chyba kupię N1 na zimę a N2 zostawię na cieplejszą porę roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kwestia typu skóry? Ja mam suchą i niestety zupełnie z nią nie współpracuje :(

      Usuń
  2. nigdy jeszcze nie miałam podkładu l'oreal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej też nie, ale ten nie zachęcił mnie do dalszych testów.

      Usuń
  3. A ja lubię z tym podkładem, fajnie matuje i stapia się ze skórą :) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już wspomniałam wyżej, pewnie to kwestia rodzaju cery.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Podkładów? Ja je lubię, bo mam naczynka na policzkach, które często mnie drażnią, a podkłady ładnie to wyrównują :)

      Usuń
  5. Długo zastanawiałam się nad jego zakupem, ale w końcu nie mogłam podjąć decyzji i w sumie nie żałuję. Może kiedyś się skuszę, ale chciałam wziąć najjaśniejszy odcień, a widzę, że niestety on nie dla mnie:( dodatki różu w podkładach nie dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kolor jest dość dziwny i trudny do określenia. Na zdjęciach wyszedł żółty, w rzeczywistości widziałam w nim różowe tony. U mnie tak czy siak się nie sprawdził :(

      Usuń
  6. Akurat teraz go używam. Mam wrażenie, że moja skóra jest do tego podkładu dużo za sucha i za różowa... Wydaje mi się on okropnie żółty, jakoś tak nienaturalnie w nim wyglądam :D Jestem w tej części, której pasują różowawe podkłady ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie pasują i takie i takie, zależy od odcienia. Np. Revlon ColoStay lubię (i dobrze wyglądam) zarówno 110 Ivory z tonami różowymi jak i 150 Buff w żółtawym odcieniu, zależy od pory roku :) Ale ten zupełnie mi nie przypadł do gustu.

      Usuń
  7. Miałam go kiedyś, ale totalnie nie dla mnie :) czuję się w nim jakbym nosiła maskę :) Revlon to mój numer jeden :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Revlon to również i mój podkład idealny :)

      Usuń
  8. Miałam niedawno tego gagatka... To był mój pierwszy w życiu podkład i zupełnie się nie polubiliśmy... Również miałam ten kolor przy czym u mnie najpierw wylewał się z pompki, a potem aplikacja była wyjątkowo trudna i tępa... Teraz używam mineralnego i gorąco polecam - zmiana na lepsze :-) Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety minerały się nie sprawdziły. Ale mam już swojego ulubieńca, co pewnie nie powstrzyma mnie przed testowaniem kolejnych podkładów.

      Usuń
  9. Dla mnie zdecydowanie za ciemny. Używam Revlon Colorstay Ivory (dla tłustej) i jest idealny - w końcu coś dla bladych twarzy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach wyszedł tak ciemno. Kolor jest ok, ja również używam Revlona 110 Ivory, tyle, że dla skóry suchej. Problemem jest aplikacja.

      Usuń
  10. Ja co prawda dzisiaj użyłam go pierwszy raz i jak już Ci pisałam jestem bardzo zadowolona. Byłam pewna, że kolor będzie zbyt jasny, ale jako się okazało jest idealny. Fakt, że konsystencja bardzo wodnista, ale efekt lekko pudrowy wyjątkowo mi się podoba ;) Zobaczymy jak się spisze w kolejnych dniach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie wiem :) Wydaje mi się, że może tu mieć znaczenie rodzaj cery,

      Usuń
  11. Dostałam go niedawno, ale jeszcze nie użyłam, bo odcień jest zbyt ciemny ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie odcień OK, ale aplikacja wprost koszmarna.

      Usuń
  12. Mam niestety ten podkład. Jest paskudny, okropny i paskudny raz jeszcze :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam z nim nieciekawą przygodę kiedyś tam. Totalna porażka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko u mnie się nie sprawdził :(

      Usuń
  14. Tyle zalet, a ocena 1? :) Ja go lubiłam za czasów podkładów płynnych, ale trochę wchodził mi w pory. Aplikacja pędzlem nie stanowiła dla mnie żadnego problemu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zalety nie przebijają jego nielicznych, ale jednak kluczowych wad :(

      Usuń
  15. Bardzo lubię ten podkład i powiem Kasiu, że absolutnie nie miałam i nie mam problemów z jego nakładaniem. Używam gąbeczki do podkładu z Inglota. Wygląda na skórze świetnie i zadowala mnie krycie. Jak na tak lekką formułę to jest na prawdę fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już wspomniałam kilka razy powyżej, być może problem tkwi w rodzaju cery. U mnie, na suchej cerze, podkład poległ na całej linii. Na cerze tłustej mojej koleżanki spisuje się bardzo dobrze. A może chodzi też o brak cierpliwości :) Lubię podkłady, które rozprowadzają się szybko i bez problemu. Ten niestety taki nie jest :(

      Usuń
  16. Nie lubię podkładów nie stapiających się ze skórą- wyglądają potem jak maska;

    OdpowiedzUsuń
  17. ja się na niego czaiłam długo długo ale męcze obecnie podkłąd z lirene i mi to zajmie wieki;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam chyba jeszcze podkładu z Lirene, ale na pewno nie sięgnę juz po podkład z L'Oreala.

      Usuń
  18. Miałam go kiedyś, też pamiętam że trochę pozostawiał smugi, trzeba było go solidnie wcierać no i cena dosyć wysoka. Więcej po niego nie sięgnęłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wcieranie niestety nic nie daje. Za nic nie chce się ładnie stopić z cerą.

      Usuń
  19. Nie miałam go jeszcze....ale jak się smuży i pozostawia zacieki to ja podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety tak się zachowuje :(

      Usuń
  20. UUUuuuuuuu to ja nie chcę mieć z nim nic do czynienia;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście go nie polecam, ale mam spore podejrzenie, że kwestia jest w rodzaju skóry. U mojej koleżanki na skórze tłustej sprawdza się świetnie.

      Usuń
  21. ja baaaardzo nie lubię tego podkładu. w sumie to poza opakowaniem nic mi się w nim nie podoba ;) pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też niestety poniósł sromotną klęskę i z podkulonym ogonem wróciłam do mojego ukochanego Revlona ColorStay.

      Usuń
  22. Nie ciągnie mnie do niego... no i cena :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak za tę jakość, cena jest po prostu powalająca...

      Usuń
  23. Zgadzam się, mnie też rozczarował :/
    https://nataliamakeupblog.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie podklad sie sprawdza. Mam odcien N1 jednak jest troche za ciemny. szczegolnie w zimie. Moj podklad nie ma wyraznych ani zoltych ani rozowych tonów jest po prostu neutralny czyli taki jaki ma byc :) jednak bardzo szybko zastuga przez co niestety musze spieszyc sie z aplikacją ale nie jest to duzy minus. Tak mocno zastyga ze po 8h noszenia go gdy bezposrednio mocze twarz pod prysznicem on dalej zostaje na swoim miejscu a potem jak zmywam go to latwo schodzi. moja skora wyglada po nim jak golusienka ;p Dostalam sporo pytan dlaczego mam taka piekna ladna cere bez fluidow i korektorow a przeciez mam na sobie podklad :) On naprawde wyglada naturalnie nawet z BaaardO bliska. Szczerze go polecam :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Wczoraj kupiłam nową wersję tego podkładu, ponoć o wiele lepszy niż ta stara wersja. Opinie ma dobre, mam nadzieję że mi przypasuje i nie będzie za ciemny (jestem bardzo blada) (:
    Dodam jego recenzję jeśli zdobędę więcej fanów na moim nowym blogu, więc zapraszam :
    http://kittyshadows.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń