Obserwatorzy

środa, 4 grudnia 2013

Recenzja - Cztery Pory Roku - 2-fazowy peeling do rąk z solą

Generalnie nie używam peelingów do rąk, jeśli już czuję potrzebę starcia naskórka, używam cukru i odrobiny żelu/mydła, nie widzę powodu, dla którego mam kupować kolejny produkt. Ten peeling trafił w moje ręce dzięki Alicji :*, a ponieważ miałam kiedyś balsam antycellulitowy tej marki, który spisywał się całkiem poprawnie, musiałam go wypróbować. Jak się sprawdził?
 
Cztery Pory Roku
Inspiracja z natury
2-fazowy peeling do rąk z solą


Co mówi producent? (opakowanie)
Peeling do rąk z solą doskonale wygładza, nawilża i pielęgnuję skórę dłoni. Złuszcza zrogowaciały naskórek przywracając skórze jędrność i elastyczność. Zawarte w peelingu składniki wzmacniają warstwę ochronną naskórka, czyniąc go gładkim i aksamitnym.

Składniki aktywne:
sól - zapewnia intensywny masaż skóry, oczyszcza i złuszcza zrogowaciały naskórek, wygładza i uelastycznia;
oliwa z oliwek - natłuszcza, regeneruje i chroni przed wolnymi rodnikami

Skład: 
Sodium Chloride - chlorek sodu (sól), substancja ścierna
Paraffinum Liquidum - ciekła parafina, emolient tłusty
Cyclopentasiloxane - emolient
Isopropyl Myristate - ciekły wosk, emolient suchy
Olea Europea (Olive) Oil - oliwa z oliwek, emolient
Ethylhexyl Methoxycinnamate - filtr UV
Butyl Methoxydibenzoylmethane - filtr UV
Ethylhexyl Salicylate - filtr UV
Parfum - substancje zapachowe
Butylphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej
Citronellol - składnik kompozycji zapachowej
Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowej
Limonene - składnik kompozycji zapachowej
Linalool - składnik kompozycji zapachowej
CI 61565 - pigment
CI 47000 - pigment 

Cena regularna (według wizażu): 7,99 zł 
Pojemność: 120 ml  
Dostępność: Internet, drogerie (np. Hebe)

Moja opinia.
Opakowanie: 
+/- przezroczysta butelka z dość grubego, porządnego plastiku, wydać ile produktu zostało w środku, z zakręcaną nakrętką w kolorze srebrnym
+ grafika dość ładna, skromna i elegancka 

Konsystencja/kolor: 
+/- produkt ma konsystencję dwufazową - w tłustej bazie zatopione są solne drobiny, warstwy ciężko ze sobą połączyć, a po połączeniu ciężko wydobyć z opakowania obydwie warstwy jednocześnie
+ kolor: warstwa olejowa w kolorze zielonym, drobiny białe

 Zapach: 
+ peeling pachnie dość przyjemnie, lekko słodkawo, ale rześko jednocześnie 

Pojemność/wydajność: 
+/- opakowanie zawiera 120 ml produktu, wydajność oceniam jako wysoką, choć warstwy zużywają się nierównomiernie 

Działanie: 
+/- złuszcza naskórek, ale nie jest to efekt spektakularny
- pozostawia po sobie okropną, tłustą warstwę
- nawilża jedynie pozornie - na drugim miejscu w składzie parafina
- powinien przygotowywać skórę do wchłaniania substancji z np. kremu, jednak pozostawiając tak grubą tłustą warstwę parafiny, że nic nie jest w stanie wchłonąć się w skórę
- wydobycie obydwu warstw jednocześnie graniczy z cudem
- po usunięciu tłustej warstwy skóra jest przesuszona i domaga się natychmiastowego nawilżenia


W kilku słowach: Choć nie lubię nazywać produktów bublami, tego nie da się nazwać innym mianem. Poza ładnym zapachem nie ma w sobie absolutnie żadnych pozytywnych cech. Zawiera wprawdzie oliwę z oliwek, ale głównym natłuszczaczem i składnikiem dający poślizg jest parafina, pozostawiająca po sobie okropnie, nieznośnie wręcz tłusty film. Nigdy więcej. Dużo lepszy produkt, bo bez parafiny, można zrobić samemu w domu. Pomijam już fakt, że nazwanie peelingu w którym jednym z głównych składników jest parafina 'Inspiracją z natury' jest dla mnie żartem.

Czy kupię ponownie?
Z całą pewnością NIE

Ocena ogólna (max. 10 pkt.):

Pozdrawiam,

36 komentarzy:

  1. czuję się ostrzeżona i na pewno nawet na niego nie spojrzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. zostaję tutaj na dobre:)

      Usuń
    2. Jest mi niezmiernie miło z tego powodu :)

      Usuń
  2. nie wiedzialam ze ta firma ma takie rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie :) Widywałam ich balsamy i kremy do rąk. Niemniej powinni chyba przy tym asortymencie pozostać ;)

      Usuń
  3. a ja do rąk stosuję takie same peelingi jak do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeważnie nie stosuję w ogóle peelingu, ale jak miałam, to musiałam przecież wypróbować :) W kolejce czeka jeszcze waniliowy z Eveline i nastawiam się na hit, bo wszyscy bardzo pozytywnie o nim piszą.

      Usuń
    2. To mnie zaciekawiłaś, muszę się za nim oczywiście rozejrzeć :)

      Usuń
  4. oj, miałam wiele kremów do rąk z czterech pór roku ale na ten kosmetyk się nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda, że to taki bubel :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem bywa i tak. Przynajmniej mogłam Was przed nim ostrzec :)

      Usuń
  6. Peeling cukrowy Sensique jest fajny :) Solnych nie lubię odkąd Dax zranił mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam, ale generalnie nie używam takich produktów.
      Chętnie przetestuję waniliowy z Eveline, bo zbiera same pozytywne opinie.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. W moim odczuciu tak, ale wiesz jak to jest, coś co u jednej osoby zupełnie się nie sprawdzi u drugiej może być świetnym produktem :)

      Usuń
  8. Buuuuu bule na całego! Ja nie lubię solnych peelingów, wolę cukrowe ;) bo ja słodka jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkowicie zgadzam się z Twoją opinią. Dodatkowo moja skóra dłoni po wykonaniu tego peelingu bardzo piekła i była zaczerwieniona :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie na szczęście krzywdy nie zrobił, ale ta tłusta warstwa jest dla mnie nie do przejścia.

      Usuń
  10. Przy moich wiecznie pozadzieranych skórkach na solny peeling bym się nie zdecydowała... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłoby to być bolesne doświadczenie.

      Usuń
    2. Ja na swoje przesuszone dłonie znalazłam ratunek z kremie-masce Dermika Ceramida. Krem jest rewelacyjny, miałam już setki rożnych wynalazków jednak ten jest nieoceniony w swym działaniu. Odżywia i nawilżą, regeneruje i nadaje miękkości.

      Usuń
  11. Raczej bym nawet nie podeszła do niego. Staram się omijać z daleka takie kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię testować nowości, bo można odkryć prawdziwe perełki. Niestety tutaj tak się nie stało.

      Usuń
  12. w czasach licealnych używałam kremów do rąk tej firmy i byłam zadowolona, szkoda, że wyskoczyli z takim bublem ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wiem, że kremy do rąk mają całkiem fajne :)

      Usuń
  13. nigdy w życiu nie miałam peelingu do rąk, ale ten mnie w ogóle nie zachęcił :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też raczej nie stosuję takich kosmetyków. Ale ja wychodzę z założenia, że jak jest okazja spróbować, to czemu nie skorzystać :)

      Usuń
  14. A ja go lubię i kilka opakowań przewinęło się przez moją półkę :) Zostałam nim mile zaskoczona. O ile nie przepadam za solnymi peelingami to tutaj było nieźle, z racji braku dostępu nie wracam do niego regularnie. No i moja skóra dłoni to w sumie jedyna partia ciała, która nie jest zbytnio wymagająca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz jak to jest. Zawsze podkreślam, że to, iż mnie jakiś kosmetyk nie przypadł do gustu czy wręcz zupełnie się nie sprawdził u kogoś innego będzie produktem dobrym, a nawet hitem. Dlatego tak rzadko nazywam cokolwiek bublem, a jeśli już, to zawsze podkreślam, że jest to moja, subiektywna opinia :)

      Usuń
  15. Są przecież zabiegi parafinowe na dłonie, jednakże robione są one na końcu. :) a tu faktycznie, niby peeling, a substancje odżywcze nie mają jak się wchłonąć, bo jest tu jednocześnie parafina. Zły pomysł na produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Parafina nałożona na dłonie na początku zabiegu mija się z celem tego zabiegu.

      Usuń
  16. ojej nie kupię, na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  17. Dotychczas czytałam wyłącznie pozytywne recenzje tego kosmetyku, miałam zamiar go kupić... teraz to jeszcze przemyślę. Chyba faktycznie lepiej zrobić taki peeling samodzielnie w domu :)

    OdpowiedzUsuń