Obserwatorzy

niedziela, 6 października 2013

Recenzja - Joanna Sensual - delikatny krem do depilacji

Nie miewam problemów z nadmiernym owłosieniem, nóg mogę nie depilować miesiącami i są na nich pojedyncze, do tego dość jasne włosy. Usuwam owłosienie głownie ze względów higienicznych, przede wszystkim pod pachami oraz w strefie bikini. Najczęściej używam maszynki jednorazowej, maszynki elektrycznej (trymera), czasem wosku. Za kremami nie przepadam, używałam ich kiedyś, bardzo dawno temu, jednak gdy dostałam zestaw na Spotkaniu Śląskich Blogerek w Katowicach (relacja - klik) musiałam je wypróbować.

Joanna Sensual
Delikatny krem do depilacji pach, rąk i okolic bikini
Nowa, ulepszona formuła wzbogacona mleczkiem z awokado i ekstraktem z rumianku


Ponieważ używałam tylko kremu do depilacji, emulsji natomiast nie, skupię się jedynie na działaniu samego kremu.

Opis producenta (opakowanie):
Nowa, skuteczniejsza receptura - doskonały efekt
Dzięki nowej formule krem zapewnia jeszcze szybszą i skuteczniejszą depilację włosów z delikatnych partii ciała. Zawiera mleczko z awokado oraz ekstrakt z rumianku, które działają łagodząco i nawilżająco. Po zastosowaniu skóra pozostaje gładka i aksamitna w dotyku.

Skład: 
Krem: Aqua [woda, rozpuszczalnik], Cetearyl Alcohol [emolient tłusty, substancja konsystencjotwórcza], Calcium Thioglycolate [substancja depilująca, rozpuszczająca włosy], Urea [mocznik, humekant], Glyceryl Stearate SE [emolient tłusty, emulgator], Propylene Glycol [alkohol, humekant], Ceteareth-20 [emulgator], Potassium Hydroxide [regulator pH], Chamomilla Recutita Extract [wyciąg z rumianku, działa łagodząco], Paraffinum Liquidum [płynna parafina, emolient tłusty], Glycerin [gliceryna, humekant], PEG-40 Hydrogenated Castor Oil [emulgator, substancja odtłuszczająca], Trideceth-9 [emulgator, substancja myjąca], Pentylene Glycol [humekant], Sine Adipe Lac [mleko odtłuszczone, substancja antystatyczna, kondycjonująca skórę], Persea Gratissima Oil [olej avokado, substancja kondycjonująca], Butyrospermum Parkii Butter [masło shea, substancja kondycjonująca], Parfum [substancje zapachowe], Geraniol [składnik kompozycji zapachowych], Hexyl Cinnamal [skłądnik kompozycji zapachowych], Limonene [składnik kompozycji zapachowych], CI 77891 [pigment, filtr UV].

(Emulsja: Aqua, Paraffinum Liquidum, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Glycerin, Cyclomethicone, Dimethiconol, Isopropyl Myristate, Chamomilla Recuita Extract, PEG-40 Hydrogented Castor Oil, Trideceth-9, Pentylene Glycol, Sine Adipe Lac, Persea Gratissima Oil, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Allantoin, Hydrolyzed Wheat Protein, Urea, Sorbitol, PCA, Lysine, Diglycerin, Lactic Acid, Sodium PCA, Parfum, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.)

Cena: wg ceneo.pl ok. 6 zł
Pojemność: Krem do depilacji: 100 g; Emulsja nawilżająco-łagodząca: 10 g
Dostępność: drogerie, centra handlowe, Internet

Moja opinia. 
Opakowanie:
+ produkt otrzymujemy w dość wygodnej tubie z miękkiego, ale solidnego plastiku, dodatkowo, przed pierwszym użyciem, otwór zabezpieczony jest folią aluminiową, a tubka spakowana jest do kartonika w którym znajduje się jeszcze saszetka z emulsją łagodzącą oraz szpatułka, nie a problemu z wyciśnięciem odpowiedniej ilości kremu z opakowania
(-) emulsja łagodząca powinna być raczej w innym opakowaniu, saszetka jest niepraktyczna, i zapewnia właściwie jednorazowe użycie, powinna być w tubce

Konsystencja/kolor:
+ produkt ma konsystencję gęstego kremu, nieźle się rozprowadza na skórze, dobrze do niej przywiera, jest gęsty, ale dość gładki
+ kolor: biały

Zapach:
- choć bezpośrednio po wyciśnięciu z opakowania krem pachnie dość przyjemnie, w kontakcie ze skórą zaczyna śmierdzieć jak każdy produkt tego typu, mnie kojarzy się ten 'zapach' ze starym salonem fryzjerskim podczas utleniania lub robienia trwałej na włosach

Pojemność/wydajność:
+ opakowanie zawiera 100 g kremu, stosowany tylko na bikini i pachy będzie bardzo wydajny, bo używamy go niewiele 


Działanie:
+ nie podrażnia skóry
+ dobrze rozpuszcza włosy, muszę jednak zaznaczyć, że moje są bardzo jasne, cienkie i rzadkie
+ szpatułka dobrze usuwa krem ze skóry, nie jest ani zbyt ostra ani za delikatna
+ nie pozostawia na skórze ani tłustej, ani lepkiej warstwy
+ nie spowodował wrastania włosków, a włosy podczas odrastania sprawiały wrażenie delikatniejszych, nie były tak bardzo szczeciniaste
- samo używanie jest czasochłonne i kłopotliwe - krem musimy trzymać przez 8-10 minut, co w przypadku pach czy bikini staje się bardzo uciążliwe
- efekt utrzymuje się dokładnie tyle samo, co po ogoleniu skóry maszynką mechaniczną
- skóra po zabiegu śmierdzi tak samo jak sam krem, więc wymaga umycia wodą i mydłem
- obawiałabym się spłukania zużytego kremu ze szpatułki wprost do umywalki, ponieważ może zapchać odpływ; ja czyściłam szpatułkę ręcznikiem papierowym, który potem wyrzuciłam do kosza


W kilku słowach: Preparat poradził sobie ze zbędnym owłosieniem równie dobrze jak maszynka, zaznaczę jednak jeszcze raz, że mam włosy cienkie, jasne i rzadkie. Niestety efekt nie jest trwalszy niż po ogoleniu maszynką, a sam zabieg znacznie bardziej czasochłonny i kłopotliwy niż maszynka i żel do golenia. Duży plus za brak podrażnienia skóry, które po maszynce czasem się u mnie pojawia. Duży minus za okropny smród towarzyszący zabiegowi.

Czy kupię ponownie?
  Na razie mam spory zapas tych kremów, sądzę jednak że NIE odkupię.

Ocena ogólna (max. 10 pkt.):  
Odejmuję punkty za czasochłonność i kłopotliwość samego
zabiegu, jak również za niebywały wprost smród podczas
kontaktu kremu ze skórą
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia jest subiektywna, a fakt, że dostałam produkt nieodpłatnie, nie miał na nią wpływu.
Bardzo dziękuję firmie Joanna (www) za możliwość przetestowania produktu.

28 komentarzy:

  1. również mam podobne zdanie :)
    a czy go kupie kiedyś? z pewnością nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zużyję to co mam, może któryś oddam, bo mam jeszcze dwa całe, ale na pewno nie kupię go ponownie.

      Usuń
  2. Mam ten produkt, ale niezbyt pochlebne opinie o tym produkcie, raczej nie nastrajają mnie do jego użycia. Leży i nabiera mocy urzędowej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj, co Ci zależy. Najwyżej użyjesz raz i stwierdzisz, że to nie dla Ciebie.

      Usuń
  3. Mam go i używam właśnie do okolic bikini i moim zdaniem jest bardzo dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dobry, to prawda, niestety u mnie dyskwalifikuje go czasochłonność w stosunku do efektów.

      Usuń
  4. Miałam go i nie wiem dlaczego ale mnie podrażnił :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem w prawdzie jest 'delikatny', ale to jednak mimo wszystko sama chemia i to dość mocna, więc może podrażniać skórę. Mnie na szczęście krzywdy nie zrobił.

      Usuń
  5. ja też nie używam kremów do depilacji, może dlatego, że jestem zbyt leniwa, żeby bawić się w te klocki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem leniwa, dlatego wolę maszynkę. Rachu ciachu i załatwione.

      Usuń
  6. Na moje ciemne włosiska wszystkie kremy są za słabe, wieki mijają zanim cokolwiek usuną :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to niestety jest, że im grubsze i ciemniejsze włosy, tym kremy działają słabiej. Nie ma jak woskowanie :)

      Usuń
  7. czasochłonność, to faktycznie minus :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby jeszcze można w tym czasie coś robić, ale depilując np. pachy to na prawdę utrudnia funkcjonowanie :/

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja na razie stosowałam tylko ten i wole jednak maszynkę, a najbardziej wosk.

      Usuń
  9. U mnie tego typu kremy się w ogóle nie sprawdzają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele zależy od rodzaju i grubości włosa, wiem właśnie, że przy grubszych i mocniejszych włosach kremy mogą się nie sprawdzić.

      Usuń
  10. Używam kremów do depilacji, choć dla mnie przeszkodą jest ich mała wydajność (muszę dać sporo żeby były skuteczne). Ale i tak wolę je niż maszynki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wydajność to nie problem, denerwuje mnie za to strasznie konieczność czekania aż zadziałają.

      Usuń
  11. Ja polecam wosk:) Na 4-5 tygodni owłosienie znika:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wosk nie jest skuteczny na tak długi czas, ale faktycznie jest najlepszą metodą :)

      Usuń
  12. Witam !
    W kilku szczerych słowach powiem , że to najgorszy krem jaki stosowałam, gdyż przez niego dostałam choroby skórnej, począwszy od zaczerwienienia okolic pach, skończywszy po krostach na całym ciele. jestem pewna , że to reakcja na ten krem, gdyż sytuacja pojawiła się po dwóch latach gdy znów przypadkowo użyłam tego kremu. NIE POLECAM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tego typu produkty są bardzo agresywne, zwłaszcza właśnie dla skóry. Ja sama rzadko ich używam, jednak zawsze z zachowaniem największej ostrożności. Ja podobny efekt mam w przypadku użycia zwykłej maszynki na okolice bikini.

      Usuń
  13. Użyłam tego kremu dzisiaj pierwszy raz. No nie dokładnie tego, bo do nóg, ale praktycznie to samo. Sugerowany czas od nałożenia do ściągnięcia to 3-5min, ja potrzebowałam 8, ale usunął wszystkie włosy, przy czym musiałam mocno dociskać szpatułkę. ogólnie efekt mi się podoba, ale już czuję, że nie usunął włosków do końca tylko w części nad skórą. Bzdurą jest to, że nie podrażnia, bo przypadkowo nałożyłam go na bliznę po przetarciu i po 3-4min puściła mi się krew.

    Ogólnie mam grube i mocne włosy, a krem sobie poradził. Jest to pierwszy krem, z jakiego korzystałam i skończę go, ale nie wiem, czy kupię, bo w porównaniu do maszynki (przynajmniej u mnie) się to nie opłaca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremy do depilacji to trudne produkty, ale znam osoby, które z powodzeniem je stosują. Jednak lepiej sprawdzają się przy delikatnych włoskach.

      Usuń
  14. Użyłam tego kremu dzisiaj pierwszy raz. No nie dokładnie tego, bo do nóg, ale praktycznie to samo. Sugerowany czas od nałożenia do ściągnięcia to 3-5min, ja potrzebowałam 8, ale usunął wszystkie włosy, przy czym musiałam mocno dociskać szpatułkę. ogólnie efekt mi się podoba, ale już czuję, że nie usunął włosków do końca tylko w części nad skórą. Bzdurą jest to, że nie podrażnia, bo przypadkowo nałożyłam go na bliznę po przetarciu i po 3-4min puściła mi się krew.

    Ogólnie mam grube i mocne włosy, a krem sobie poradził. Jest to pierwszy krem, z jakiego korzystałam i skończę go, ale nie wiem, czy kupię, bo w porównaniu do maszynki (przynajmniej u mnie) się to nie opłaca.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używam go dość długo I jestem zadowolona. Wcześniej używałam kremu z Veet, ale jak na moja nastoletniă kieszeń był zbyt drogi. Ten sprawdza się idealnie. Choć ja nie mam jakoś wielkich wymagań, wystarczy, że szybko, skutecznie I na jakiś czas usunie zbędne włoski.

    OdpowiedzUsuń