Obserwatorzy

wtorek, 16 lipca 2013

Recenzja - BeBeauty Face Expertiv - Chusteczki do demakijażu 3 w 1 (wersja niebieska)

Jak zapewne wiecie, chodzę na siłownię, najczęściej po pracy. Aby nie obciążać dodatkowo mojej i tak już ciężkiej torby treningowej, do demakijażu używam nawilżanych chusteczek.
Jakiś czas temu recenzowałam dla Was biedronkowe chusteczki BeBeauty w opakowaniu zielonym (klik), dzisiaj chciałam zrecenzować chusteczki w opakowaniu jasnoniebieskim. Czy sprawdziły się lepiej niż poprzedniczki? Zapraszam na recenzję.

BeBeauty Face Expertiv
Chusteczki do demakijażu 3 w 1
Super delikatne, z łagodzącym wyciągiem z ziaren zbóż i pantenolem
Do cery normalnej i mieszanej


Opis producenta (opakowanie):
Łagodzące chusteczki do demakijażu z wyciągiem z ziaren zbóż i pantenolem zostały stworzone dla potrzeb cery normalnej i mieszanej.
Wyjątkowa formuła sprawia, że:
- chusteczki oczyszczają, tonizują i skutecznie usuwają makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia
- skóra staje się skutecznie oczyszczona i właściwie nawilżona
- chusteczki są tak delikatne, iż można je stosować nawet w okolicach oczu.
Idealne do codziennej pielęgnacji. Praktyczne w podróży, pracy i na wakacjach. Bez zawartości alkoholu, hypoalergiczne, testowane dermatologicznie.
Nie wprowadzać chusteczki do worka spojówkowego.

Skład: Aqua, Glycerin, Dimethicone, Isopropyl Myristate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, Paraffinum Liquidum, Sodium Acrylates Copolymer, PPG-1 Trideceth-6, Avena Salvia Extract, Parfum, Panthenol, Cetylpyridinium Chloride, Citric Acid, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Butylphenyl Methylpropional, Linalool.

Cena: ok. 4 zł
Pojemność: 25 sztuk
Dostępność: Biedronka

Moja opinia.
Opakowanie:
+/- z dość grubej folii, miękkie i lekkie, łatwo je spakować do torby, jednak zamknięcie (klapka na klej) mogłaby być solidniejsza

Konsystencja/kolor:
+ chusteczki wykonane są z bardzo przyjemnego dla skóry, a jednocześnie trwałego materiału, o delikatnej strukturze
+ są doskonale nasączone, koloru białego

Zapach:
+/- pachną dość przyjemnie, odświeżająco, ale nieco chemicznie
+ na skórze zapach robi się znacznie przyjemniejszy niż w opakowaniu, traci chemiczne tony
+ zapach nie utrzymuje się na skórze

Pojemność/wydajność:
+ opakowanie zawiera 25 sztuk chusteczek, do pełnego demakijażu i oczyszczenia dziennego makijażu twarzy potrzebuję dwóch chusteczek, wydajność oceniam jako wystarczającą


Działanie:
+ dobrze usuwają makijaż, zarówno z oczu jak i skóry
+ dobrze oczyszczają
+ nie wysuszają i nie ściągają skóry
+ nie podrażniają skóry ani oczu (wersja zielona niestety to robiła)
+ tonizują
+/- nie zauważyłam, żeby nawilżały, ale też nie wysuszają skóry
- podobnie jak na wersji zielonej tutaj również jest uwaga by nie wprowadzać chusteczki do worka spojówkowego, co przy demakijażu oczu może się zdarzyć
- skład pozostawia wiele do życzenia
- składniki aktywne są, ale bardzo daleko
- wysoko w składzie liczne parabeny

W kilku słowach: Generalnie chusteczki te są dużo lepsze i przyjemniejsze w użyciu niż wersja zielona. Są dobrze nasączone, doskonale usuwają makijaż i zanieczyszczenia, nie powodują ściągnięcia skóry. Mają dobrą cenę i są dostępne w każdej Biedronce. Niewątpliwą wadą jest na pewno skład.

Czy kupię ponownie?
Ostatnio przerzuciłam się na wersję z płynem micelarnym, więc chwilowo raczej NIE.
Ocena ogólna: 6/10 pkt.

23 komentarze:

  1. te parabeny są po prostu wszędzie więc staram się już nie zwracać na nie uwagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie zwracam, tutaj rzuciły mi się w oczy, bo są wysoko w składzie.

      Usuń
  2. takie chusteczki używam bardziej do oczyszczania rąk przy porannym makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego używam chusteczek nawilżanych dla dzieci, też z Biedronki z resztą :)

      Usuń
  3. Z tymi chusteczkami nie miałam jeszcze styczności ;-) Obecnie używam mega paczki z Babydream ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie lubię dziecięcych chusteczek do demakijażu. Ale używam ich do wszystkiego innego :)

      Usuń
  4. nie uzywałam, chyba wole jednak tradycyjnie wacik+ mleczko lub plyn micelarny;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale na siłownię czy wakacje nie chce mi się wozić całej torby kosmetyków, skoro mogę to załatwić za pomocą takich kompaktowych chusteczek :)

      Usuń
  5. nigdy ich nie używałam, ale na co dzień sięgam po płyny dwufazowe i micelarne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jestem w domu, to również. Na siłowni i wyjazdach zawsze mam chusteczki.

      Usuń
  6. U mnie również królują chusteczki Babydream. Póki co, nie znalazłam lepszych. Zauważyłam, że recenzowane przez Ciebie chusteczki, mają w składzie Castrol Oil. Staram się unikać kosmetyków z tym komponentem, bo mnie zapycha sakramentnie. Nawet Paraffinum Liquidum nie potrafi mnie tak zapchać, jak ten nabłyszczacz.
    A dzisiaj wybieram się po polecane przez Ciebie micele do Biedry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają w składzie wiele, moim zdanie zbędnych i niekoniecznie dobrych składników. Ale jak wiesz mojej skórze mało co szkodzi :) A są bardzo wygodne żeby je zabrać do torby czy kosmetyczki. No i nie podrażniają mnie, a to już spory sukces :)

      Usuń
  7. Miałam wszystkie wersje, zawsze są w samochodzie w schowku. W sumie chyba najlepsze były różowe, albo z płynem micelarnym, ostatnio kupowałam te w nowej szacie graficznej cały czas. Zadowolona byłam, a później jak znikały to się dowiadywałam do czego Krzysiek je używał "kochanie pobrudziłem fotel, wziąłem wyczyściłem twoimi chusteczkami", "kochanie widzisz jaką mam ładną czystą szybę z tyłu? Myłem Twoimi chusteczkami, lepiej widzę, ale są mazy i ciężko je teraz zmyć" hahah normalnie mistrz!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tak rzadko uzywam chusteczek do demakijazu, ze zazwyczaj nie przykladam uwagi do tego, co kupuje. Ostatnio najczesciej kupowalam te z Rossmanna, bo jest ich stosunkowo malo w opakowaniu, wiec nie ma obawy, ze wyschna, zanim zdaze je wykorzystac ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja osobiście nawet lubię te chusteczki, w porównaniu do nivei albo cleanic zdecydowanie lepiej radzą sobie z wodoodpornym makijażem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmmm nie miałam żadnej wersji tych chusteczek, bo jeśli już używam chustek do demakijażu to są one z cleanic (kocham te z płynem micelarnym) albo huggisy z ogórkiem - ta tak to te do dupki dziecka. Odkryłam je dzięki Kamilce gdy pewnego wieczoru dopadł mnie brak czegokolwiek do demakijazu. Wtedy właśnie poratowały mnie kamilkowe chusteczki do dupci i tak już zostało, że często kupuję je dla siebie ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. nie używałam ich i uważam , że jak na razie nie potrzebuję ale bardzo przydatna recenzja

    OdpowiedzUsuń
  12. Wolę chusteczki Cleanic albo Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na dłuższa mete jakoś nie moge sie przekonać do husteczek - żel lub płyn wydaje mi się dokładniej oczyszcza.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie używam ale przydatny post

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś kupiłam podobne w promocji za 2 złote i leżą cały czas na przetestowanie i jakoś nie mogę się zebrać. Nie wiem dlaczego ale wydaje mi się, że moja skóra ich zbytnio nie polubi.

    OdpowiedzUsuń
  16. staram sie nie uzywac chusteczek, wolę wacik+płyn

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie, jest tyle świetnych i niedrogich kosmetyków, których używałabym z przyjemnością, gdyby nie skład:(
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń