Obserwatorzy

czwartek, 11 lipca 2013

Niekosmetycznie - TAG: Mój zwierzęcy przyjaciel - Luna i Kahlan

Od dłuższego czasu nie było u mnie niekosmetycznych tematów, dzisiaj więc taki właśnie temat i odpowiedź na TAG: Zwierzęcy Przyjaciel.
Do zabawy zaprosiła mnie Alicja (Kaprysek - klik).

Zawsze bardzo lubiłam zwierzęta, właściwie od dziecka jakiś zwierzak był u mnie w domu, od żółwia, krótkiej przygody z chomikiem (niestety dość szybko odszedł do świata wiecznej szczęśliwości), później był krótki epizod z owczarkiem niemieckim Max'e (niestety, piesek choć piękny okazał się być na tyle agresywny, że musieliśmy go oddać, poszedł w dobre ręce, do znajomego u którego dożył późnej starości w dobrych warunkach), rybki, kolejny żółw (który okazał się żółwiczką i nadal mieszka u mojego taty), papużki faliste, świnka morska (która również szczęśliwie dożyła późnej starości) oraz dwa bokserki, najpierw Udo obecnie, mieszkający u taty, potężny Gibson.

Ponieważ oboje z P. pracujemy, a ja nie wyobrażam sobie domu bez zwierzaka, podczas wyboru piesek z wiadomych względów odpadał. Nie miałabym serca zostawiać go na cały dzień samego na 36 metrach bez ogródka. Wybór więc padł na kotki.
Swoją drogą, bardzo długo nie mogłam się przekonać do kotów, dopiero gdy poznałam mojego P. byłam zmuszona zaakceptować ich obecność w moim życiu, gdyż u niego w domu były aż 3 takie futrzaki.
Najpierw chcieliśmy jednego kotka, jednak szybko doszliśmy do wniosku, że jedna kicia będzie się czuła samotna, stąd decyzja o dokoceniu drugiego kotka.

Po tym przydługim wstępie zapraszam Was już na część właściwą tagu :)

Luna

Kahlan

Jak nazywają się Twoje zwierzaki?
Luna i Kahlan. 

A tak spały razem bardzo często gdy były małe

Jakie to zwierzęta i jakiej są rasy?
Luna i Kahlan są kotkami, zwykłymi dachowcami, choć w Lunie płynie trochę perskiej krwi.
Luna jest trikolorką z przewagą białego, Kahlan to szaraczek z czarnymi i białymi akcentami. 

Gdy się jeszcze obie mieściły, lubiły spać razem w umywalce

Jak długo są już z Tobą?
Obydwie są z nami od września 2011 roku, przy czym Luna o około tydzień dłużej.



Jak znalazły się w Twoim domu?
Luna była pierwsza. Od dłuższego czasu zastanawialiśmy się nad kotkiem, gdy moja koleżanka zamieściła na FB informację, że jej znajomy ma 3 małe futrzaki do oddania. Szybko skonsultowałam się z P. i postanowiliśmy jedną kicię wziąć do siebie. Czekaliśmy na nią kilka tygodni, by we wrześniu pojawiła się w naszym domu. Ponieważ kicia czuła się jednak samotna, postanowiliśmy wziąć drugą do towarzystwa. Przeszukałam ogłoszenia na allegro i znalazłam jedno bardzo ciekawe. Państwo przywieźli nam do domu Kahlan, kotki przyzwyczajały się do siebie ok. dwóch dni, by w końcu bardzo się zaprzyjaźnić.
Teraz ich relacje nie są niestety tak ciepłe, ale nadal się tolerują. 

Jedno z ulubionych miejsc do spania

Ależ mi gorąco...

Ile mają lat?
Pomiędzy Luną i Kahlan jest około 7-10 dni różnicy, w czerwcu obydwie skończyły 2 lata.

Co jest dziwnego w charakterze Twojego zwierzaka?
Kahlan czasami zachowuje się jak pies. Powarkuje, poszczekuje zamiast miauczeć, gdy dostanie zabawkę bierze ją w zęby i idzie bawić się w samotności. Poza tym, choć nie wiem czy to dziwne, raczej urocze, gdy P. kładzie się spać, chodzi za nim aż się położy by w końcu wtulić się w niego i oddać przyjemności wieczornego smyrania.
Poza tym Kahlan jest strasznie ciekawska, ale to chyba normalne u kotów :)
I jest dość płochliwa.

Kahlan koniecznie musi sprawdzić co jest w mojej torebce

Luna natomiast jest bardzo kocia, uwielbia się tulić i miziać. Często wieczorem kładzie się na moich piersiach i zasypia. Gdy rano siedzę przed komputerem, kładzie się między mną i klawiaturą i zasypia. No i jest strasznym żarłokiem. Jest w stanie zjeść wszystko i w każdej ilości.

Lunka często kładzie się na stole między mną i komputerem
i tak zasypia


Co Twoja relacja ze zwierzakiem dla Ciebie znaczy?
Jak już wspomniała, uwielbiam zwierzaki i nie wyobrażam sobie domu bez nich. Są dla nas członkami rodziny i w ten sposób są traktowane. Dbamy o to, by było im dobrze, choć podobno kot, który jest udomowiony, z założenia jest nieszczęśliwy. Mam nadzieję, że naszych to nie dotyczy. 

Czasami nadal się tulą do siebie, ale jest to sporadyczne

Najmilsze wspomnienie związane z Twoim zwierzakiem?
Chyba jak każdy 'właściciel' zwierzaka, mam ich całe mnóstwo. Jak były małe, uwielbiałam gdy spały z nami w łóżku, teraz zdarza się to sporadycznie. Lubię jak Luna kładzie się na moim biuście, albo przybiega gdy wołam ją po imieniu.
Uwielbiam gdy Kahlan wieczorem wskakuje do łóżka i głośno mruczy podczas miziania.
Generalnie każda chwila z nimi spędzona jest wyjątkowa i wspaniała. 

Piętrowe spanie na suszarce ;)

Jak nazywasz swojego zwierzaka?
Luna - Lunka, kizia-mizia, diabeł tasmański
Kahlan - szczoch, (miała niestety kilka niemiłych incydentów. Na szczęście to już przeszłość), kicia

Alu, bardzo dziękuję za zaproszenie do TAG'u :)
Jeśli macie ochotę na niego odpowiedzieć, to zachęcam.

31 komentarzy:

  1. Cudne zwierzaki :-) wygladaja jak najlepsi przyjaciele :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś były, teraz niestety zdarza się, że psyczą na siebie i warczą. Ale tolerują się, to najważniejsze.

      Usuń
  2. jakie przesłodkie kociaki :)
    dokładnie tak, jak Ty, u mnie w domu(choć i na ulicy, jak jakiś psiak podchodzić przywitać się do Lucky'ego, to ja muszę pogłaskać :D ) zawsze były i są jakieś zwierzaki, ale jednak przychylam się bardziej ku tej psiej miłości, bo kotki są dla mnie nieobliczalne i czasem się ich boje, bo nigdy nie wiadomo co mogą zrobić :P

    OdpowiedzUsuń
  3. ja już mam w planach odpowiedzenie na tego taga :)
    świetnie kotki, ja sama zamierzam za kilka lat mieć kotki, choć może to byc ciężkie,bo mój K. prawdopodobnie jest uczulony na sierść kotów. Ale podobno koty syberyjskie są dobre dla alergików no ale to musimy wtedy uzbierać niemałą kwotę na dwa kotki, no bo wiadomo, jak u Ciebie, jeden czułby się samotnie.
    Naprawdę śliczne te kotki są, a zdjęcie Kahlana na kanapkie, na początku nie mogłam ogarnąć o co w tym zdjęciu chodzi xD ale dobrze, juz mój mózg to ogarnął :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu jakie one są urocze! Strasznie kocham zwierzęta. Szczególnie koty, króliki i ptaki. Psy lubię, ale mam od jakiegoś czasu uraz psychiczny i się trochę boję, więc mogę na nie tylko popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię psy, i gdyby nie to, że oboje z P. pracujemy, to pewnie wcześniej zdecydowałabym się na psa. Obecnie nie oddałabym moich słodkich kotek za nic w świecie :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. tak, to prawda. Imię postaci z książki :)

      Usuń
  6. Ale słodziaki! Też kiedyś miałam chomika, codziennie mnie gryzl :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasia, przepiekne te Twoje kotki! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham kociaki i inne zwierzaki, póki co na chęci posiadania kocura się kończy, gdyż moje szczury były bardzo zaniepokojone ;) Ciekawe imiona i piękne futra ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziękuję za imiona, a kociaki za futra :)

      Usuń
  9. Rozkoszne słodziaki :-)
    Fajnie że kacie dwa koty, zawsze im raźniej :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękne kociaki:) Zapraszamy do nas na odwiedziny:) Moja Kita będzie w kocim niebie jak zobaczy 2 nowe futerka:P
    Pozdrawiam:)
    Kasia wymiziaj swoje kociaki ode mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiciulindy śliczne. Ostatnio, jak je widziałam, to taaaaakie malutkie były :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, to było półtora roku temu! :)

      Usuń
  12. Jakie śliczności :) Uwielbiam koty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słodkie kociaki :) Zdjęcie jak Kahlan zagląda do torebki bezcenne :)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak :) Ona jest bardzo ciekawska, wszędzie wsadzi ten swój nosek :)

      Usuń
  14. Kasiu cieszę się, że się zabawiłaś ;) Ja się nie dziwię, że kotkowi dobrze na Twoim biuście ;p Urocze są i mam nadzieję, ze wnet je poznam ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Urocze zwierzaczki. Kocham koty :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie przepiękne kociaki, mają niesamowite oczy :) I wyglądają na małych urwisów ;)

    OdpowiedzUsuń