Obserwatorzy

piątek, 1 kwietnia 2016

Pięciu wspaniałych, czyli ulubieńcy miesiąca - marzec 2016


Dawno nie było ulubieńców miesiąca, bo przez pierwsze dwa miesiące roku nie udało mi się uzbierać aż pięciu ulubionych kosmetyków. W minionym miesiącu znalazły się wreszcie kosmetyki używane częściej niż inne, zapraszam zatem na pierwszych w tym roku ulubieńców.


Revlon ColorStay 150 Buff, L'Oreal True Match 2.N
To dwa najczęściej używane przeze mnie w marcu podkłady. L'Oreal jest już na wyczerpaniu, ale szalenie polubiłam ten podkład. Pięknie krył, wyrównywał koloryt cery, nie przesuszał jej, a kolor był dla mnie idealny. Szerszą recenzję możecie przeczytać TUTAJ.
Revlon to mój ulubieniec od kilku lat. Idealnie się sprawdza gdy potrzebuję mocnego krycia, aplikowany gąbką - jajem doskonale stapia się z cerą i pozostaje na skórze przez cały dzień w nienaruszonym stanie. Jego recenzję, choć jaśniejszego odcienia, przeczytacie TUTAJ.


Lula Family, płatki kosmetyczne
Markę tę poznałam na Blogerskim Dniu Kobiet w Katowicach. Do tej pory używałam głównie dostępnych w Biedronce płatków Carea i byłam z nich zadowolona, jednak płatki Lula również bardzo przypadły mi do gustu. Są wykonane w 100% z bawełny, miękkie, delikatne, bardzo przyjemne w kontakcie ze skórą. Z jednej strony gładkie, z drugiej prążkowane, doskonale radzą sobie z usuwaniem makijażu czy innych zanieczyszczeń bez zbędnego pocierania. Nie rozwarstwiają się, nie pozostawiają na skórze włókien czy innych drobin, dobrze chłoną preparaty i są wydajne (do pełego demakijażu wystarczą mi zaledwie 3 płatki). Do tego kosztują grosze, bo za opakowanie 120 płatków w internetowym sklepie marki zapłacicie ok. 2,20 zł.
Jestem z nich bardzo zadowolona i z przyjemnością będę do nich wracać.
Lula Family FB, sklep


Norel dr Wilsz, Hialuronowy krem aktywnie nawilżający
To już kolejny kosmetyk tej marki, który skradł moje serce, po toniku z kwasem migdałowym (RECENZJA) i żelu hialuronowym. Krem jest produktem do użytku profesjonalnego, i w takim celu go kupiłam, jednak z uwagi na mocno przesuszoną po zimie skórę sama również postanowiłam go wypróbować. Krem ma bardzo przyjemną, lekką formułę, ładnie się wchłania i przepięknie nawilża skórę. Stosuję go na noc, rano skóra jest nawilżona, gładka i miękka, wygląda na wypoczętą i zdrową. Z pewnością za jakiś czas pojawi się pełna recenzja tego produktu.


Blend it!, Beauty Blender
Jak wiecie, jestem wielką fanką gąbeczek - jajek do makijażu. Przerobiłam juz kilka tańszych wersji gąbeczek nie mogąc się zdecydować na oryginalne Beauty Blender, w toku poszukiwań odkryłam fenomenalne jajko Blend it! (na zdjęciu mocno sfatygowane, po trzech miesiącach regularnego używania). Jajko przepięknie aplikuje nawet najcięższe podkłady (np. Revlon ColorStay), jest miękkie, elastyczne, nie "pije" zbyt wiele produktu, fenomenalnie aplikuje go na skórę dając rewelacyjne krycie bez efektu maski, dobrze też domywa się z podkładu. Jajko kupicie w mintishop za ok. 25 zł.
W końcu jednak skusiłam się na oryginalne, słynne jajo Beauty Blender. I jak wrażenia? Jestem z niego zadowolona, również przepięknie aplikuje podkład, pozwala budować krycie bez efektu szpachli, jest miekkie i elastycznie, bardzo uprzyjemnia aplikacje podkładu. Niestety gorzej się domywa i "puszcza" kolor podczas mycia (wasze jajka też tak mają?). Jednak ja nie widzę specjalnej różnicy między oryginałem, a dużo tańszym jajem Blend it! dlatego ponownie do niego nie wrócę, pozostając przy moim okryciu z mintishop'u.


Bielenda, Expert czystej skóry, Kojący płyn micelarny
Markę Bielenda lubię i cenię za dobre jakościowo, niedrogie i, przede wszystkim, polskie kosmetyki.
Ten micel jest moim odkryciem marca, otrzymałam go na Blogerskim Dniu Kobiet w Katowicach i bez zbędnej zwłoki zaczęłam testy. Płyn przepięknie radzi sobie z demakijażem, jest wydajny, nie podrażnia skóry ani oczu, nie powoduje łzawienia czy efektu mgły. Z pewnością niebawem napiszę o nim coć więcej, na chwilę obecną jest to mój demakijażowy hit.


A jak wyglądają Wasi marcowi ulubieńcy?

Pozdrawiam,

62 komentarze:

  1. Ten podkład z Loreal również bardzo polubiłam i mam zamiar wkrótce do niego wrócić ;) Revlonów niestety nie cierpię. Nie miałam jeszcze nigdy jajka do makijażu, ale skoro twierdzisz, że między tym z Minti a oryginałem nie ma wielkiej różnicy to hmmm.. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jest to moja bardzo subiektywna opinia, ale ja na prawdę nie dostrzegam różnic. Ja też pewnie jeszcze powrócę do tego podkładu.

      Usuń
  2. O tak, micel Bielendy jest dobry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że jeden z lepszych jakie miałam.

      Usuń
  3. Chętnie się skuszę na ten płyn micelarny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, to na prawdę świetny kosmetyk.

      Usuń
  4. Chyba wypróbuję Loreal True match

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że nie każdy go lubi, ale u mnie sprawdza się wyśmienicie :)

      Usuń
  5. Revlona lubię, Loreal niestety nie przypadł mi do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie polubiłam się z poprzednia werją tego podkładu, ta bardzo mi pasuje.

      Usuń
  6. Kasiu dla mnie ten płyn micelarny z Bielendy jest fenomenalny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, stąd jego obecność w ulubieńcach :)

      Usuń
  7. Najgorsze, że opakowanie True Match tak strasznie się "świni" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale to jedyna wada tego podkładu :) No i w odróżnieniu do Revlona ma pompkę :)

      Usuń
  8. Kosmetyki z Bielendy niestety mi nie służą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je lubię, choć nie wszystkie sprawdzają sie w równym stopniu.

      Usuń
  9. Chętnie poznam ten micel z Bielendy choć na razie testuję ich nowy algowy płyn micelarny ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba się skuszę na krem Norel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, to bardzo porządna marka i ciekawe kosmetyki.

      Usuń
  11. True Match mnie jakoś nie przekonał do siebie, za to serię hialuronową Norel lubię w cąłości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak dotąd stosowałam tylko ten krem, ale może kiedyś skuszę sie na inne kosmetyki z serii.

      Usuń
  12. Revlon też kocham wielką miłością, a bardzo zaciekawiło mnie to jajko z mintishop i już wiem co będzie moim następnym zakupem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do zakupu, na prawdę świetna sprawa :)

      Usuń
  13. Muszę wypróbować takiej gąbeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Micel mnie zaintrygował :) a podkład pokochałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam Cie do przetesowania, bo jest na prawdę świetny.

      Usuń
  15. U mnie niestety Revlon sie nie sprawdza :c mocno mnie wysusza i po kilku godzinach wygląda zwyczajnie żle, a wybrałam wersję dla skóry suchej :X

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem właśnie, że nie każdy lubi ten bądź co bądź ciężki podkład.

      Usuń
  16. Miałam kiedyś PODKŁAD z REVLON'u i bardzo mile go wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  17. płyn micelarny wydaje się ciekawy :) a b blender kiedys sobie z ciekawości kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyn jest rewelacyjny, polecam z czystym sumieniem.

      Usuń
  18. Czaję się na ten płyn micelarny, czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę w końcu spróbować True Match :)

    OdpowiedzUsuń
  20. płyn wydaję się dla mnie idealny:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do wypróbowania. Nie powinnaś być zawiedziona.

      Usuń
  21. Bardzo lubię Revlon ale tylko na wielkie wyjścia :) jest dla mnie za ciężki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, to bardzo ciężki podkład, dlatego używam go na zmianę z innymi :)

      Usuń
  22. Podkład True Match to też mój ulubieniec ;) Sama o nim pisałam niedawno

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja nie lubię podkładu z revlon :/

    OdpowiedzUsuń
  24. Revlon jest dla mnie za ciężki, ale za to bardzo lubie True Match :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam ich zamiennie, ale dla mojej cery ma co jest za ciężkie ;)

      Usuń
  25. Mam ten płyn micelarny Bielendy, czeka w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  26. nową wersje Loreala niezbyt polubiłem ... wolałem starszą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta starsza kompletnie nie podchodziła a tą się nawet zaprzyjaźniłam :)

      Usuń
  27. Właśnie ten krem Norel również jest naszym numerem jeden od dobrego pół roku :) W końcu fajny krem dla cery tłustej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam cerę suchą i świetnie się spisuje także u mnie. Ale wiem, że jest też wesja dla cery tłustej.

      Usuń
  28. Może się w końcu skuszę na True Match.

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie ten micel nadal czeka na testy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnaś być zadowolona, jest na prawdę świetny.

      Usuń
  30. Nie znam żadnego z produktów, o których piszesz, ale micel mnie zaciekawił. Bielenda ostatnio bardzo fajne kosmetyki proponuje :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja dopiero odkrywam gąbki do makijażu. Można się w nich rozkochać. ;D

    OdpowiedzUsuń
  32. Niestety oryginalne jajka gorzej sie domywaja. Ale podrobki tez niemal idealnie nakladaja podklad.ja jestem zadowolona z jednych i drugich.

    OdpowiedzUsuń