Masło o którym chcę Wam napisać dzisiaj jest jednym z moich ulubionych. A dlaczego?
Zapraszam do recenzji.
Joanna Body Naturia
Masło do ciała z kawą, odżywcze
Co mówi producent? (opakowanie)
Kawowe masło do ciała Naturia o aromatycznym zapachu zapewnia doskonałą pielęgnację skóry. Nadaje jej wyjątkową miękkość i elastyczność, pozostawia ją gładką i miłą w dotyku. Specjalnie opracowana receptura zawiera odżywcze masło Shea i stymulujący ekstrakt z kawy.
Wspaniałe rezultaty:
- Skóra intensywnie wypielęgnowana
- Zdecydowanie gładsza i milsza w dotyku
- Apetycznie pachnąca
Skład: Skład nie jest najgorszy, na drugim miejscu masło Shea, ale już na trzecim parafina, która mnie akurat nie przeszkadza, ale wiem, że wiele osób jej unika. Później sporo emolientów, w drugiej połowie ekstrakt z kawy i pochodna witaminy E, na końcu trzy dość agresywne konserwanty, w tym jeden pochodzący od formaldehydu.
Aqua - woda, rozpuszczalnik
Butyrospermum Parkii Butter - masło Shea, emolient
Paraffinum Liquidum - ciekła parafina, emolient tłusty, tworzy warstwę okluzyjną
Dicaprylyl Ether - emolient suchy, tworzy warstwę okluzyjną i kondycjonującą skórę, poprawia właściwości aplikacyjne kosmetyku
Cetearyl Alcohol - emolient tłusty, tworzy warstwę okluzyjną, substancja konsystencjotwórcza, regulator lepkości
Cera Alba - wosk pszczeli, emolient tłusty, tworzy warstwę okluzyjną, emulgator W/O
Ceteareth-20 - emulgator O/W, solubilizator
Cyclomethicone - emolient, tworzy warstwę okluzyjną, wpływa na właściwości aplikacyjne kosmetyku
Isopropyl Myristate - ciekły wosk, emolient suchy, twory warstwę okluzyjną
Petrolatum - wazelina, emolient tłusty, tworzy warstwę okluzyjną, substancja konsystencjotwórcza
Sodium Polyacrylate - substancja filmotwórcza, lepiszcze
Tocopheryl Acetate - antyoksydant
Coffea Arabica Extract - wyciąg z kawy
Propylene Glycol - humekant, hydrofilowa substancja nawilżająca
Citric Acid - sekwestrant, regulator pH
Parfum - substancje zapachowe
DMDM Hydantoin - substancja konserwująca, pochodna formaldehydu
Methylchloroisothiazolinone - substancja konserwująca
Methylisothiazolinone - substancja konserwująca
CI 16255 - barwnik
CI 19140 - barwnik
CI 42090 - barwnik
Cena regularna: ok. 10 zł
Pojemność: 250 g
Dostępność: Internet, drogerie (np. Superpharm)
Moja opinia.
Opakowanie:
+ bardzo wygodny słoik z półprzezroczystego plastiku, nie ma problemu ze zużyciem całego masła
-- produkt nie jest niczym zabezpieczony przed pierwszym użyciem, pozostaje nam jedynie mieć nadzieję, że nikt w sklepie przed nami nie zanurzył w słoiku swoich palców
Konsystencja/kolor:
+ produkt ma konsystencję średnio bogatego masła, gęstą, ale jednocześnie dobrze się wchłaniającą
kolor: biało-kawowy
Zapach:
++ przepiękny zapach lodów kawowych z dużą ilością śmietanki, pozostaje na ciele, na piżamie, na pościeli
- po pewnym czasie zapach staje się bardzo subtelny, ulega utlenianiu
Pojemność/wydajność:
+/- opakowanie to 250 g masła, wydajność standardowa
Działanie:
+ bardzo przyjemnie nawilża skórę
+ uelastycznia ją
+ sprawia, że skóra jest miękka, gładka i miła w dotyku
+ przepiękny zapach utrzymujący się na skórze
+/- pozostawia na skórze bardzo delikatny film
- skład
- brak zabezpieczenia przed pierwszym użyciem
- zapach się utlenia i po pewnym czasie od otwarcia pozostaje tylko jego aromat
W kilku słowach: Bardzo przyjemne masło, dobrze nawilża, przepięknie pachnie, ma bardzo przyjemną konsystencję i dobrą cenę. Minusem jest na pewno średni skład, jednak czego się spodziewać po produkcie za 10 zł. Niemniej mogę je polecić, bo jest to na prawdę przyjemny produkt.
Czy kupię ponownie?
Raczej TAK
Ocena ogólna (max. 10 pkt.):
Raczej TAK
Ocena ogólna (max. 10 pkt.):
ostatnio produkty marki Joanna małymi kroczkami podbijają moje serce ;) a co do masełka to akurat tego nie miałam
OdpowiedzUsuńJa bardzo lubię tę markę. Zwłaszcza peelingi do ciała, te małe po 4 czy 5 złotych. Ale generalnie większość ich produktów się u mnie sprawdzała.
UsuńOooo właśnie ! czas na kawę :)
OdpowiedzUsuń:D
UsuńZapach to zdecydowanie to co mnie kusi ;)
OdpowiedzUsuńPachnie wyjątkowo apetycznie. Ja uwielbiam ten zapach. Potrafię siedzieć z otwartym słoikiem przytkniętym do nosa i wdychać, wdychać, wdychać...
Usuńja uwielbiam peeling od Joanny o tym zapachu :D
OdpowiedzUsuńa te masła jakoś nigdy mnie nie pociągały :P
O tak, peeling też uwielbiam, jest jeszcze olejek, ale on pachnie trochę kwaśno. Tutaj jest sama słodycz :)
UsuńNie jest złe, jednak nie ma ochów i achów, czasem sobie wracam do tej serii, ale ze względu na boskie zapachy! :)
OdpowiedzUsuńTak, zapachy to zdecydowanie olbrzymi atut tych kosmetyków. Choć u mnie masło akurat się sprawdziło :)
Usuńmiałam to masło o zapachu truskawek, mile je wspominam,
OdpowiedzUsuńMnie jeszcze kusi waniliowe, truskawka nie jest moim ulubionym kosmetycznym zapachem :)
UsuńSkuszę się dla samego zapachu :)
OdpowiedzUsuńZachęcam, bo zapach jest piękny, słodki, otulający. Aż mi ślinka cieknie jak otwieram słoik :)
Usuńnigdy nie miałam. może kiedyś, ze względu na zapach, wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńSkład nie powala, choć działa całkiem porządnie. Ale zapach... Mhm...
UsuńMoje gruczoły ślinowe zaczęły intensywniej pracować, gdy wyobraziłam sobie zapach tego masełka :)
OdpowiedzUsuńO tak, u mnie się tak dzieje za każdym razem gdy otwieram opakowanie.
UsuńPamiętam ten zapach! Z przyjemnością wspominam to masło do ciała ;)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńNie przepadam za zapachem kawy, pewnie dlatego, że jej nie piję :) Ciekawią mnie inne warianty zapachowe, bo masełko wydaje się być ok :)
OdpowiedzUsuńTutaj nie ma typowego zapachu kawy, a kawy z mlekiem, jak lody kawowe, albo kawa z dużą ilością śmietanki. Ja uwielbiam takie słodkie zapachy. Wiem, że występuje jeszcze w wersji truskawkowej i waniliowej.
UsuńKiedyś je wąchałam u jakiejs kolezanki i zapach miał genialny !
OdpowiedzUsuńJeśli lubisz takie zapachy, to dla samego zapachu warto je wypróbować :)
UsuńJA rónież nie lubię zapachu kawy w kosmetykach Moniki chyba tk już mają heh:)
OdpowiedzUsuńJa nie przepadam za kwiatowymi zapachami, choć tutaj nie ma reguły, zdarzają się produkty, które uwielbiam również za zapach, pomimo, że jest właśnie kwiatowy. Tak było na przykład z balsamami Bath and Body Works z serii Paris Amour.
UsuńNie przepadam za kawą pod żadną postacią...ale miałam wersję truskawkową tego masła, ładnie pachniała, chociaż na ciele zapach się zmieniał, nie pachniał już tak jak w opakowaniu, a bardzo chemicznie :(
OdpowiedzUsuńW przypadku kawowego masła nie ma takiego efektu. Na skórze pachnie wprawdzie ciut inaczej, ale równie pięknie, słodko i otulająco :)
UsuńNie cierpię balsamować ciała-to dla mnie męka :D ale są wyjątki-jak mam fajny kosmetyk do smarowania to jakoś jest nawet przyjemnie :D ten z kawą się do nich zaliczał-miałam go i chętnie używałam,pachnie jak lody kawowe,cudowny :)
OdpowiedzUsuńOj ja też nie cierpię się balsamować, dlatego zużycie jakiegokolwiek kosmetyku do smarowania ciała graniczy u mnie z cudem i trwa wieczność. Teraz w szczególności, bo mam otwartych kilka takich produktów :(
Usuńmam na niego ochotę od dłuższego czasu, ale moze na inny zapach bo czekolada kawa to u mnie z tym różne :D
OdpowiedzUsuńJa uwielbiam wszelkie czekoladowe, kawowe, mleczne, kokosowe i inne słodkie zapachy :)
UsuńJak zobaczę to masło, to z chęcią je sobie kupię, bo uwielbiam "kawowe" kosmetyki:)
OdpowiedzUsuńJa je kupiłam w Superpharm, ale podejrzewam, że będzie dostępne w drogeriach :)
UsuńCzuję, że polubiłabym zapach :)
OdpowiedzUsuńJeśli lubisz takie słodkie zapachy, to z całą pewnością :)
Usuńchyba tylko bym wąchała i wdychała ów zapach xd
OdpowiedzUsuńJa właśnie często tak robię. Mój P. patrzy na mnie nieco dziwnie jak siedzę z nosem w otwartym słoiku masła do ciała, ale co tam :)
UsuńCudownie :)
OdpowiedzUsuńMam to masełko, a dodatkowo do kolekcji jeszcze kawowy olejek do kąpieli. Miałam jeszcze truskawkę i wanilię, ale dałam w prezencie koleżance. Zapach tych masełek jest nieziemski!! Też co jakiś czas otwieram i wącham, jak wariatka :) Ale rzadko, bardzo rzadko ich używam, bo na skórze już nie pachną tak przyjemnie.
OdpowiedzUsuńDla mnie na skórze pachną trochę subtelniej, ale równie ładnie. Miałam też olejek do kąpieli (pod prysznic właściwie), ale niestety w ogóle nie zostawiał zapachu na skórze, podobnie jak peeling. Co ciekawe wersja peelingu z imbirem już pozostawia bardzi przyjemny zapach na skórze.
UsuńChętnie sprawdziłabym jego zapach. Nie jestem systematyczna w używaniu maseł do ciała więc mam spore zapasy i po ten jednak raczej nie sięgnę. Chyba że pozbędę się zapasów.
OdpowiedzUsuńJak zużyjesz zapasy zawsze możesz je uzupełnić m.in. tym masełkiem :)
UsuńLubię masełka do ciała, szczególnie te, które da się wyczuć :]
OdpowiedzUsuńO tak, tutaj na początku zapach był na prawdę intensywny. Teraz niestety już go tak bardzo nie czuć, a szkoda, bo pachniał obłędnie.
UsuńPodoba mi się konsystencja. Ciekama też tego zapachu :)
OdpowiedzUsuńKonsystencja jest o tyle przyjemna, że łatwo go rozprowadzić na skórze, nie marze się i nie pozostawia długo wchłaniającej się, tłustej warstwy.
Usuńzaciekawiłaś mnie tym masłem
OdpowiedzUsuńZachęcam zatem do wypróbowania, zwłaszcza, że cena jest bardzo przyjazna :)
UsuńNie znam tego masła...
OdpowiedzUsuńZawsze można nadgonić ;)
UsuńMi się na początku nie podobało to mało ( zapach), odleżało pół roku i jestem w nim zakochana;)
OdpowiedzUsuńMoże dlatego, że zapewne zapach zwietrzał, stał się bardzo delikatny i subtelny. Mnie osobiście zapach się szalenie podobał, teraz pachnie, ale jak wspomniałam bardzo delikatnie.
UsuńBardzo ciekawy produkt
OdpowiedzUsuńCiekawy, o niezłym składzie i pięknym zapachu :)
Usuń