Obserwatorzy

środa, 25 marca 2015

Recenzja - Sylveco - Nawilżający żel do mycia rąk

Wiem, że ostatnio mnie tu mało, mam jakiś taki spadek energii i chęci do czegokolwiek. Ale pamiętam o Was i na pewno będę się tu pojawiać, choć może nie tak często jakbym sobie tego życzyła.

Przechodząc do konkretów... Mydło do rąk, czy to klasyczne w kostce, czy też to w płynie, to jeden z produktów, który ma w domu każdy. Korzystamy z niego codziennie, wielokrotnie, dlatego dla mnie ważne jest, aby produkt ten nie przesuszał skóry, dobrze oczyszczał skórę i był wydajny. Na fali zafascynowania polską marką kosmetyków naturalnych Sylveco postanowiłam zakupić również ich...

Sylveco
Nawilżający żel do mycia rąk 


Co mówi producent? (opakowanie, www) 

Hypoalergiczny, delikatny żel myjący, do codziennej pielęgnacji rąk. Zamiast tradycyjnego mydła, zawiera bardzo łagodne detergenty, które skutecznie oczyszczają i nie podrażniają nawet najbardziej wrażliwej skóry. Ekstrakt z liści podbiału pospolitego posiada właściwości nawilżające i ochronne, przyspiesza regenerację skóry i łagodzi zaczerwienienia. Gliceryna, panthenol i mocznik przywracają skórze miękkość, gładkość i zapobiegają wysuszeniu. Żel posiada fizjologiczne pH, a dodatek naturalnego olejku pomarańczowego tonizuje i pozostawia na dłoniach uczucie pachnącej świeżości.

Skład: Jak to w Sylveco, krótko, zwięźle, naturalnie, bez zbędnych upiększaczy.

Woda
Glukozyd laurylowy
Betaina kokamidopropylowa
Glukozyd kokosowy
Gliceryna
Ekstrakt z podbiału pospolitego
Panthenol
Kwas mlekowy
Benzoesan sodu
Guma guar
Mocznik
Olejek pomarańczowy   
Źródło: sylveco.pl

Cena regularna: 15,75 zł (wg strony producenta)
Pojemność: 300 ml
Dostępność: sklep internetowy Sylveco, mydlarnie, zielarnie i drogerie z kosmetykami naturalnymi, m.in. Zielona Mydlarnia w Katowicach

Moja opinia.
Opakowanie: Butelka z solidnego, przezroczystego plastiku z pompką. Etykieta zachowana w estetycznym i minimalistycznym stylu marki.
Konsystencja: Żel ma konsystencję dość gęstą i ciągnącą się, trochę kisielowatą, może niestety brudzić butelkę.
Kolor: Żółtawy, mętny.
Zapach: Żel przepięknie pachnie cytrusami, zapewne za sprawą olejku pomarańczowego.
Pojemność/wydajność: Przeciętna.

Co mi się podoba:
++ przepięknym, cytrusowy zapach, który jednak nie utrzymuje się na skórze
+ opakowanie
+ dobrze oczyszcza skórę z brudu i tłuszczu
+ dobrze się pieni
+ nie przesusza skóry, wręcz mam wrażenie, że pozostawia ją lekko nawilżoną
+ pozostawia skórę dłoni gładką

Co jest mi obojętne: 
+/- dostępność
+/- wydajność

Co mi się nie podoba:
- z uwagi na pozostający film, mam wrażenie, że nie do końca się spłukuje ze skóry
- jak na żel do mycia rąk cena jest jednak dość wygórowana


To zdjęcie najlepiej oddaje prawdziwy kolor żelu

W kilku słowach: Żel do mycia rąk robi co ma robić, oczyszcza skórę nie wysuszając jej, pozostawia dłonie gładkie i nawilżone, bez uczucia ściągnięcia skóry. Pięknie pachnie, dobrze się pieni, ma niezłą wydajność, a do tego bardzo naturalny skład. Nawet pomimo dość wysokiej ceny jest, moim zdaniem, wart wypróbowania.

Czy kupię ponownie?
MOŻE

Ocena ogólna (max. 10 pkt.):
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia jest subiektywna.

Pozdrawiam,

czwartek, 19 marca 2015

Wiosenna Kawa Blogerska 2015 - Relacja

W ubiegłą sobotę, 14. marca o godzinie 16.00, w Coffee Heaven w Katowicach spotkało się 9 wspaniałych, blogujących babeczek.


Kawiarnia, podobnie jak poprzednim razem, zarezerwowała dla nas małą salkę na uboczu, gdzie miałyśmy możliwość być same, nie niepokojone przez osoby postronne, mogłyśmy plotkować do woli.

Foto: Alicja

Spotkanie było bardzo kameralne, w dużej mierze w znanym mi już gronie (kolejność przypadkowa):

Foto: Alicja


Foto: Alicja

Przez tych kilka wspaniałych godzin mogłyśmy nagadać się do woli, pośmiać, poplotkować, nie tylko o kosmetykach i blogowym świecie. Wspaniale było się móc rozerwać w przemiłym towarzystwie, przy dobrej kawie.


Agnieszka i Ania
Asia i Emilia, Foto: Alicja
Asia i jej kawa, foto: Alicja

Naszym celem było spotkanie samo w sobie. Nie robiłyśmy zbiórki na szczytny cel, nie zapraszałyśmy przedstawicieli firm, chciałyśmy spędzić popołudnie tylko w swoim towarzystwie, w miłej atmosferze co, mam nadzieję, się udało. A czas do 20.00 upłynął jak z bicza strzelił.

Alicja i Ja, Foto: Alicja (Kaprysek)
Wiem, że identyfikatory są ostatnio na spotkaniach niemodne, ale osobiście uważam, że to świetna pamiątka, sama mam wszystkie identyfikatory ze spotkań, na których byłam.


Na naszym spotkaniu nie mogło również zabraknąć tradycyjnej już "wymianki" kosmetycznej, czyli "Bierz co chcesz". Dziewczyny przytachały wielkie torby kosmetyków, które u nich z różnych względów się nie sprawdziły, ja również wybrałam sobie kilka z nich.

"Bierz co chcesz"
Foto: Alicja
Foto: Alicja

Wśród niechcianych przez dziewczyny kosmetyków, mnie udało się upolować jeden z moich ulubionych płynów dwufazowych do demakijażu dostępny swego czasu w Biedronce, mleczko micelarne do demakijażu marki Marion, krem BB marki Soraya z serii Piękna Cera, trio cieni w odcieniach złota i brązu marki May To Be oraz odżywkę do rzęs Bodetko Lash, którą zamierzam zużyć do moich lichych brwi.

Łupy z "Bierz co chcesz"

Spotkanie miało wprawdzie charakter nieoficjalny, a co za tym idzie niesponsorowany, jednak kilka firm zdecydowało się podarować nam drobiazgi do przetestowania.

Agnieszka, Asia i Ala, Foto: Alicja
Agnieszka i Asia, Foto: Alicja
Lakiery od Indigo, Foto: Alicja
 


Dziewczyny, dziękuję Wam za to na prawdę przednie popołudnie, za wspólnie spędzony czas, pogaduchy o wszystkim i o niczym. Nawet nie wiecie jakie mi to było potrzebne.

Justyna i Agnieszka (Mama z pasją)
Agnieszka (Azime) i Ania (Nuneczka)
Zagadane Alicja, Ania i Justyna

Dziękuję również kawiarni Coffee Heaven w Katowicach za udostępnienie nam salki, a także firmom za drobne upominki kosmetyczne.
Mam nadzieję, że do szybkiego zobaczenia :)

Pozdrawiam,


wtorek, 17 marca 2015

Recenzja - Sylveco - hibiskusowy tonik do twarzy

Tonizowanie skóry to, moim zdaniem, po demakijażu najważniejszy etap jej codziennej pielęgnacji.  Podczas jej oczyszczania zmywamy ze skóry bowiem nie tylko zanieczyszczenia i makijaż, ale także naturalną lipidową warstwę ochronną. Aby przywrócić skórze jej właściwe, lekko kwaśne pH, należy po każdorazowym myciu czy oczyszczaniu cery, stonizować ją z pomocą ulubionego preparatu. To nie tylko wyrówna pH i przywróci prawidłową pracę gruczołów łojowych, ale również znacznie przyspieszy wchłanianie składników aktywnych z kremów czy serum (skóra z zaburzonym pH bowiem najpierw będzie dążyła do jego wyregulowania, a dopiero później będzie wchłaniała składniki aktywne preparatów).
Tonik ma więc zasadniczo jedynie wykańczać demakijaż i wyrównywać poziom pH. Nie musi nawilżać, odmładzać czy robić cudów na kiju.
Po tym nieco przydługim wstępie przejdźmy zatem do recenzji dzisiejszego produktu, którym jak się już zapewne domyśliliście będzie...

Sylveco
Hibiskusowy tonik do twarzy


Co mówi producent? (opakowanie, www) 
Hypoalergiczny, delikatny tonik do twarzy, z ekstraktami hibiskusa i aloesu o działaniu ochronnym, rewitalizującym i wzmacniającym, przeznaczony do każdego rodzaju cery. Dzięki dużej zawartości składników nawilżających, skutecznie zabezpiecza skórę przed utratą wilgoci, zapewniając jej odpowiedni poziom nawodnienia. Tonik o lekkiej żelowej formule odświeża i zmiękcza, łagodzi podrażnienia. Uzupełnia demakijaż, może być stosowany wielokrotnie w ciągu dnia na twarz, szyję i dekolt. Pozostawia skórę wyraźnie czystą i promienną, przygotowując ją do dalszych etapów pielęgnacji. Przebadany dermatologicznie.

Skład: Krótki, zwięzły i bardzo naturalny, jak to w kosmetykach marki Sylveco. Nie mam mu absolutnie nic do zarzucenia.


Woda 
Ekstrakt z hibiskusa 
Gliceryna 
Ksylitol 
Panthenol 
Ekstrakt z aloesu 
Glukozyd kokosowy 
Alkohol benzylowy 
Guma ksantanowa 
Kwas fitowy 
Kwas dehydrooctowy 
Źródło: sylveco.pl

Cena regularna: 16,80 zł (wg strony producenta)
Pojemność: 150 ml
Dostępność: sklep internetowy Sylveco, mydlarnie, zielarnie i drogerie z kosmetykami naturalnymi, m.in. Zielona Mydlarnia w Katowicach

Moja opinia. 
Opakowanie: Butelka z solidnego, przyciemnianego plastiku z zamknięciem typu 'klik'. Wygodna i poręczna. Graficznie elegancko i bardzo pozytywnie.
Konsystencja: Tonik ma konsystencję lekko żelową. Nie jest typowym żelem, raczej coś na pograniczu wody i żelu. Jak dla mnie ok.
Kolor: Różowy, mętny.
Zapach: Kosmetyki naturalne, w tym również marki Sylveco, poza kilkoma wyjątkami, nie pachną niestety zachęcająco. Tonik trąca trochę charakterystycznym dla kosmetyków bezzapachowych smrodkiem.
Pojemność/wydajność: Powyżej przeciętnej.

Co mi się podoba:
+ opakowanie
+ konsystencja
+ dobrze tonizuje skórę
+ nie przesusza skóry
+ nie powoduje podrażnienia
+ jest bardzo delikatny dla skóry

Co jest mi obojętne: 
+/- dostępność
+/- zapach

Co mi się nie podoba:
- cena jak na tonik jest dość mocno wygórowana
- pozostawia na skórze lepki film, który dość długo się wchłania


W kilku słowach: Choć kosmetyki naturalne w tym marki Sylveco średnio się u mnie sprawdzają, z toniku jestem bardzo zadowolona. Doskonale spełnia swoje zadanie, nie podrażnia skóry, nie ściąga jej, dobrze tonizuje i kończąc demakijaż przygotowuje na przyjęcie składników aktywnych z kremów czy serum. Generalnie jest to bardzo porządny produkt o rewelacyjnym składzie, na pewno godny polecenia.
Czy kupię ponownie?
MOŻE

Ocena ogólna (max. 10 pkt.):
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia jest subiektywna.

Pozdrawiam,

środa, 11 marca 2015

Recenzja - Eveline Cosmetics - Extra Soft SOS, multiodżywcze mleczko do ciała

Nawilżanie skóry to ważny element codziennej pielęgnacji. Zwłaszcza zimą pozwala zachować odpowiednio elastyczną i doskonale nawodnioną skórę. Po codziennej kąpieli staram się używać balsamów czy maseł do ciała, a skoro nie zawsze mi to wychodzi (czasem górę bierze wrodzone lenistwo) cenię produkty, które nawet stosowane doraźnie pozwalają zachować skórę w dobrej kondycji.
Produkty marki Eveline są mi dobrze znane, bardzo je lubię za niezłe składy, dobre ceny oraz fakt, że jest to nasza rodzima marka. Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć właśnie o produkcie marki Eveline, konkretnie:

Eveline Cosmetics
Extra Soft SOS
Multiodżywcze mleczko do ciała


Co mówi producent? (opakowanie) 
Maksymalne odżywienie i jędrność.
Mleczko do ciała Extra Soft SOS zostało opracowane specjalnie dla skóry suchej i bardzo suchej, wymagającej intensywnego odżywienia i skłonnej do utraty jędrności. Technologia Pro Comfort Skin (TM) ułatwia wnikanie składników odżywczych w głąb skóry i wielokrotnie zwiększa skuteczność ich działania. Już od pierwszej aplikacji skóra jest widocznie wygładzona, nawilżona i sprężysta.

Szwajcarska receptura, bogactwo substancji odżywczych
Formuła mleczka oparta jest na szwajcarskiej recepturze, która dzięki wysokiej zawartości mocznika, uznawana jest przez dermatologów za jedną z najskuteczniejszych metos przywracania skórze optymalnego poziomu nawilżenia.

Bio-Hyaluron 4D - wysokie stężenie!
Kwas hialuronowy głęboko nawilża skórę [sic!] i zatrzymuje wodę w komórkach. Wygładza, ujędrnia i uelastycznia. Masło shea zawiera kompleks regenerujących kwasów tłuszczowych, witamin i mikroelementów, które wpływają na piękny i zdrowy wygląd skóry. Witamina A zwana "eliksirem młodości" pobudza tworzenie się nowych komórek i stymuluje produkcję kolagenu. Witamina E uelastycznia skórę, dodaje jej jędrności, sprężystości i pomaga zachować zdrowy wygląd. Witamina F poprawia kondycję skóry suchej i pobudza jej regenerację.\Innowacyjna receptura zawiera również: mocznik (5% urea), olejki sojowy i kokosowy, hydromanil, algi laminaria, D-panthenol i alantoinę.

Efekty stosowania:
Redukcja szorstkości skóry 98%
Głębokie nawilżenie 94%
Poprawa elastyczności 87%
Ujędrnienie 86%

Skład: Dość długi, z kilkoma zbędnymi moim zdaniem składnikami, zawiera m.in. mocznik, olej kokosowy, glicerynę, masło shea, pantenol, alantoinę czy kwas hialuronowy, ale również silikon czy konserwant w postaci pochodnej formaldehydu. Nie zawiera parabenów.


Aqua - woda, rozpuszczalnik
Glycine Soja Oil - emolient, kondycjoner
Urea - mocznik, substancja głęboko nawilżająca i zmiękczająca skórę
Cocos Nucifera Oil - olej kokosowy, emolient, kondycjoner
Glycerin - gliceryna, hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant
Propylene Glycol - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant
Octyldodecanol - emolient, poprawia właściwości aplikacyjne preparatu
Dimethicone - silikon, substancja filmotwórcza, wygładzająca
Isopropyl Myristate - ciekły wosk, emolient suchy, poprawia właściwości aplikacyjne
Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer - substancja filmotwórcza, modyfikator reologii
Triethanolamine - regulator pH
Butyrospermum Parkii Butter - masło shea, kondycjoner, substancja aktywna
Dicaprylyl Carbonate - emolient, kondycjoner
Panthenol - prekursor witaminy B5, hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant
Hyaluronic Acid - kwas hialuronowy, humekant, substancja nawilżająca, kondycjoner
Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum - emolient, kondycjoner
Caesalpinia Spinosa Gum - substancja filmotwórcza, kondycjoner, regulator lepkości
Butylene Glycol - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant
Laminaria Hyperborea Extract - ekstrakt z alg, substancja aktywna
Betaine - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant
Allantoin - substancja aktywna, przeciwzapalna, łagodzi podrażnienia, wspomaga regenerację i gojenie się naskórka, działa silnie nawilżająco
Glucose - humekant, substancja nawilżająca i odżywcza
Polysorbate 20 - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emulgator O/W, solubilizator
PEG-20 Glyceryl Laurate - emulgator, substancja powierzchniowo czynna
Tocopherol - witamina E, substancja aktywna, odżywcza, antyoksydant, zapobiega i łagodzi podrażnienia
Linoleic Acid - antystatyk, emolient, kondycjoner, substancja powierzchniowo czynna
Retinyl Palmitate - kondycjoner
DMDM Hydantoin - konserwant, pochodna formaldehydu
Benzoic Acid - konserwant
Sorbic Acid - konserwant
Phenoxyethanol - konserwant
Parfum - substancje zapachowe
Disodium EDTA - sekwestrant
Limonene - składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach skórki cytrynowej
Linalool - składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach konwalii
Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu
Butylphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej
Alpha-Isomethyl Ionone - składnik kompozycji zapachowej
Benzyl Alcohol - składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu, konserwant, regulator lepkości
Citral - składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach cytryny
Źródło: CosIng, kosmopedia.org

Cena regularna: ok. 18 zł
Pojemność: 350 ml
Dostępność: drogerie on-line oraz stacjonarne (np. Rossmann)

Moja opinia. 
Opakowanie: Butelka z solidnego, granatowego plastiku z pompką. Niestety nie widać ile produktu zostało w środku.
Konsystencja: Dość lekka konsystencja mleczka, dobrze się wchłania.
Kolor: Biały.
Zapach: Przyjemny, choć bardzo intensywny. Mnie przypomina zapach mydła.
Pojemność/wydajność: Z uwagi na dość rzadką konsystencję, wydajność oceniam jako wysoką.

Co mi się podoba:
+ opakowanie z pompką
+ dobrze się rozprowadza na skórze
+ szybko się wchłania nie pozostawiając filmu
+ jak na tak lekką konsystencję nawilża wystarczająco
+ pozostawia skórę gładką (choć nie wiem na ile to zasługa silikonu)
+ wydajność

Co jest mi obojętne: 
+/- cena

Co mi się nie podoba:
- zapach choć przyjemny, jest dość intesywny

W kilku słowach: Jest to całkiem przyjemne mleczko do ciała, dobrze nawilża i pozostawia skórę przyjemnie gładką i miłą w dotyku, szybko się wchłania i nie pozostawia nieprzyjemnego filmu. Nie nawilża jakoś bardzo mocno, ale dla skóry niewymagającej będzie jak najbardziej OK.


Czy kupię ponownie?
MOŻE

Ocena ogólna (max. 10 pkt.):
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki Eveline za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.

Pozdrawiam,

piątek, 6 marca 2015

Recenzja - Lirene Różany Ogród - żel pod prysznic

Lubię kosmetyki polskich marek. Wiele z nich można dostać w bardzo korzystnych cenach, a jakością wcale nie odbiegają od marek światowych. Jedną z moich ulubionych polskich marek jest Lirene, której kosmetyki kupowałam jeszcze jako nastolatka (uwielbiałam wprost krem nawilżający tej marki). I dzisiaj o podstawowym produkcie higienicznym tej właśnie marki.

Lirene
Różany ogród
Żel pod prysznic


Co mówi producent? (opakowanie) 
Żel po prysznic z ekstraktem z kwiatu róży i proteinami jedwabiu.
Pobudź zmysły i rozpieść swoje ciało pod prysznicem!
Żel pod prysznic Różany Ogród delikatnie oczyści Twoją skórę i otuli ją poruszającym emocje zapachem róży. Ekstrakt z kwiatu róży doskonale nawilża i tonizuje. Proteiny jedwabiu wyraźnie poprawiają kondycję skóry oraz pozostawiają ją jedwabiście miękką i gładką. Żel zapewnia uczucie orzeźwienia i odświeżenia przez cały dzień.
Poczuj zniewalającą rozkosz w prawdziwie różanym ogrodzie!

Skład: dość przeciętny, typowy dla produktów drogeryjnych. Na drugim miejscu po wodzie detergent, wśród konserwantów pochodna formaldehydu.



Aqua - woda, rozpuszczalnik 
Sodium Laureth Sulfate - detergent, substancja myjąca, pianotwórcza, stabilizator piany, może działać wysuszająco 
Lauramidopropyl Betaine - substancja myjąca, pianotwórcza, stabilizator piany, regulator lepkości, substancja powierzchniowo czynna 
PEG-7 Glyceryl Cocoate - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, substancja renatłuszczająca, stabilizator piany 
Cocamide DEA - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, substancja myjąca, renatłuszczająca, pianotwórcza i stabilizująca pianę 
Glycerin - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant 
Sodium Chloride - modyfikator reologii 
Rosa Canina Flower Extract - wyciąg z róży, substancja ściągająca 
Hydrolyzed Silk - antystatyk, humekant, kondycjoner 
Propylene Glycol - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant 
Citric Acid - sekwestrant, regulator pH 
Diazolidinyl Urea - konserwant, pochodna formaldehydu 
Potassium Sorbate - konserwant 
Sodium Benzoate - konserwant 
Parfum - substancje zapachowe 
Citronellol - składnik kompozycji zapachowej 
Geraniol - składnik kompozycji zapachowej 
CI 17200 - barwnik
Źródło: CosIng, kosmopedia.org

Cena regularna: 11,99 zł (w sklepie internetowym)
Pojemność: 400 ml
Dostępne warianty: różany ogród, szampańska truskawka, brzoskwiniowy deser
Dostępność: szeroka, m.in. drogerie sieciowe i osiedlowe, działy kosmetyczne w supermarketach, on-line

Moja opinia. 
Opakowanie: Butelka z solidnego, przezroczystego plastiku z klapką typu 'klik", dobrze się otwiera i zamyka, widać ile kosmetyku jest w opakowaniu.
Konsystencja: Produkt ma konsystencję dość gęstego i lepkiego żelu, niewiele go trzeba na jedną aplikację.
Kolor: transparentny róż.
Zapach: Średnio przepadam za zapachem różanym. O ile nutka tego aromatu w perfumach mi nie przeszkadza, kosmetyk pachnący typowo różanie już nie jest spełnieniem moich marzeń. Żel pachnie jak hydrolat różany, intensywnie, a zapach chwilę utrzymuje się na skórze. Nie jest to zapach nieprzyjemny, jednak mnie nie przekonuje.
Pojemność/wydajność: Opakowanie zawiera 400 ml produktu, wydajność oceniam na trochę powyżej przeciętnej.

Co mi się podoba:
+ opakowanie
+ kolor ;)
+ doskonale się pieni, a piana jest gęsta i kremowa
+ dobrze oczyszcza skórę
+ nie wysusza skóry, nie pozostawia na niej nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia
+ nie wymaga natychmiastowego użycia balsamu nawilżającego
+ pozostawia na skórze uczucie świeżości
+ nie pozostawia na skórze żadnego filmu
+ bardzo wygodne opakowanie (dobrze leży w dłoni) i solidne zamknięcie
+ konsystencja

Co jest mi obojętne:  
+/- cena
+/- wydajność
+/- skład

Co mi się nie podoba:
- zapach


W kilku słowach: Żel tworzy fantastyczną, kremową pianę, jest przez to dość wydajny, dobrze oczyszcza skórę i pozostawia uczucie świeżości. Butelka jest solidna, dobrze leży nawet w wilgotnej dłoni. Pomimo wielu zalet i braku ewidentnych wad, żel jest po prostu dobrym... żelem, robi co ma robić, jest bardzo poprawnym produktem, jedyne co mi w nim przeszkadza to zapach - nie jestem fanką kwiatowych aromatów.

Czy kupię ponownie?
NIE sądzę

Ocena ogólna:
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki Lirene za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.


Pozdrawiam,


wtorek, 3 marca 2015

Recenzja - LR Health & Beauty Systems - Aloe Vera face scrub

Podobnie jak powinniśmy pamiętać o regularnym, codziennym nawilżaniu naszej skóry (bez względu na jej rodzaj), powinnyśmy również pamiętać o jej regularnym, cotygodniowym złuszczaniu.
Osobiście, pomimo skóry płytkounaczynionej, najbardziej lubię peelingi ziarniste oraz te na bazie korundu, gdy jednak w moje ręce trafia nowy produkt tego gatunku nie mogę się mu oprzeć i najczęściej natychmiast chcę go wypróbować.
Markę LR poznałam na Noworocznym Spotkaniu Blogerskim (relacja), a Jurek, niezależny partner biznesowy marki, dobrał dla każdej z nas indywidualnie kosmetyk do testowania. Tak właśnie w moje ręce trafił peeling, o którym chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć.

LR Health & Beauty Systems
Aloe Vera
Skin Refining Face Scrub


Co mówi producent? (www) 
Niestety na opakowaniu brakuje polskiego opisu kosmetyku. Opis pochodzi ze strony www.
Naturalny sposób na usunięcie martwego naskórka. Peeling o żelowej konsystencji poprawia wygląd cery i nie narusza naturalnej równowagi skóry. Zawiera 60% Aloe Vera.
Ekstrakt z bambusa i bambusowe drobinki peelingujące.
Poprawia wygląd cery.
Dla promiennie świeżej skóry.
2-3 razy w tygodniu [!!!] wmasować w wilgotną twarz, szyję i dekolt, omijając okolice oczu. Spłukać ciepłą wodą. [Odradzam używanie peelingu 2-3 razy w tygodniu, raz tygodniowo w zupełności wystarczy].

Skład: Jak na produkt za niemal 50 zł, szału nie robi. Owszem, mamy żel aloesowy na pierwszym miejscu w składzie, później wodę, ale już na trzecim miejscu mamy sztuczną substancję ścierną [choć producent chwali się, że jako ścierniwo używane są drobiny bambusa, które również znajdziemy w składzie, jednak znacznie dalej]. Ponadto znajdziemy tutaj detergent, na końcu barwniki, kilka konserwantów, w tym dwie pochodne formaldehydu oraz trochę substancji zapachowych. Generalnie jest to skład dla drogeryjnego peelingu z niższej półki.

Aloe Barbadensis Gel - żel aloesowy, producent zapewnia, że w kosmetyku jego zawartość to 60%, substancja aktywna, działa silnie nawilżająco, łagodzi podrażnienia, przyspiesza gojenie ran
Aqua - woda, rozpuszczalnik
Polyethylene - substancja ścierna
PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, substancja myjąca, emulgator W/O
Glycerin - gliceryna, hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant
Sodium Laureth Sulfate - anionowa substancja powierzchniowo czynna, substancja myjąca (detergent), pianotwórcza
Arginine - antystatyk, kondycjoner
Carbomer - modyfikator reologii, zagęstnik, regulator lepkości
PEG-40 Hydrogenated Castor Oil - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, substancja odtłuszczająca, emulgator O/W
Phyllostachys Edulis Extract - wyciąg roślinny, humekant, kondycjoner
Bambusa Arundinacea Stem Powder - proszek z pędów bambusa, ścierniwo
Disodium Laureth Sulfosuccinate - anionowa substancja powierzchniowo czynna, substancja myjąca, pianotwórcza i stabilizująca pianę, hydrotrop (poprawia przejrzystość preparatu)
Jojoba Esters - emolient, substancja nawilżająca i wygładzająca, kondycjoner
Xanthan Gum - modyfikator reologii, zagęstnik, regulator lepkości
Parfum - substancje zapachowe
Citric Acid - sekwestrant, regulator pH
Sodium Benzoate - konserwant
Potassium Sorbate - konserwant
Benzyl Alcohol - konserwant, składnik kompozycji zapachowej
Methylchloroisothiazolinine - konserwant, pochodna formaldehydu
Methylisothiazolinine - konserwant, pochodna formaldehydu
Magnesium Chloride - regulator lepkości
Magnesium Nitrate - kondycjoner
Propylene Glycol - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant
Triethylene Glycol - substancja maskująca, zapachowa, regulator lepkości
CI 77289, CI 61570 - barwniki
Źródło: CosIng, kosmopedia.org

Cena regularna: 46,90 zł
Pojemność: 75 ml
Dostępność: on-line, u niezależnych partnerów biznesowych marki LR

Moja opinia.
Opakowanie: Plastikowa tubka stojąca na korku typu 'klik'. Opakowanie jest wygodne, a produkt dobrze się dozuje.
Konsystencja: Peeling ma konsystencję średnio gęstego, lekkiego żelu z zatopionymi w nim drobinami ściernymi pochodzenia sztucznego jak i naturalnego.
Kolor: Biały z wyraźnie odznaczającymi się zielonymi drobinkami, podejrzewam, że bambusowymi.
Zapach: Przyjemny, lekko mydlany.
Pojemność/wydajność: Peeling ma dość rzadką konsystencję i nie potrzeba go wiele, dlatego wydajność oceniam jako dobrą.

Co mi się podoba:
+ wydajność
+ produkt jest bardzo delikatny, nie podrażnia skóry
+ delikatnie ściera martwy naskórek
+ pozostawia skórę gładką, z lekkim, nietłustym filmem
+ doskonale się rozprowadza i zmywa ze skóry
+ nie podrażnia skóry
+ opakowanie

Co jest mi obojętne:  
+/- dostępność

Co mi się nie podoba:
- skład
- mocno wygórowana cena
- po użyciu peelingu, pomimo filmu skóra robi wrażenie przesuszonej 


W kilku słowach: Peeling nie jest produktem złym, robi co ma robić, jego działanie jest dość delikatne, skóra po jego użyciu jest gładka, choć robi wrażenie przesuszonej. Niemniej peeling w takiej cenie powinien mieć nienaganny skład, a tego mi po prostu zabrakło. Uważam, że nie jest wart swojej ceny.

Czy kupię ponownie?
NIE

Ocena ogólna:
Odejmuję punkty za bardzo marny skład
i mocno wygórowaną cenę

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję Jurkowi, niezależnemu partnerowi Biznesowemu
marki LR Health & Beauty Systems za możliwość przetestowania produktu.

Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.

Jako ciekawostkę dodam tylko, że marka ma w swojej ofercie nie tylko kosmetyki pielęgnacyjne, ale również kolorowe, zapachy oraz suplementy diety, które moim osobistym zdaniem zasługują na większą uwagę niż drogie kosmetyki ze średnimi składami. Miałam okazję niedawno uczestniczyć w spotkaniu z niezależnymi partnerami marki LR i poznać właśnie ofertę suplementów, spośród których kilka mnie zainteresowało i postanowiłam je wypróbować. Na pewno pochwalę się, czy jestem zadowolona z tych preparatów.

Pozdrawiam,