Obserwatorzy

piątek, 9 maja 2014

Recenzja - Sylveco - Brzozowa pomadka ochronna z betuliną

Sylveco to kolejna marka, która przebojem podbija blogosferę. Jest to o tyle pozytywne, że marka jest polska, oparta na naturalnych, prostych składach w bardzo przystępnych cenach, dostępna zarówno on-line jak i w sklepach z naturalnymi kosmetykami i mydlarniach.
Osobiście znam produkty marki, ale pierwszym, który na prawdę miałam okazję przetestować jest pomadka ochronna o której napiszę Wam dzisiaj, a którą dostałam od Alicji :*.

SYLVECO
Brzozowa pomadka ochronna z betuliną


Co mówi producent? (opakowanie, www)
Brzozowa pomadka ochronna z betuliną jest hypoalergiczna i zawiera tylko naturalne składniki. Masło Shea (karite) i masło kakaowe wygładzają i uelastyczniają usta, natomiast olej sojowy, jojoba i wiesiołkowy nawilżają je oraz zapobiegają ich wysychaniu i pękaniu.  Pomadka stanowi doskonałą barierę ochronną przed mrozem, wiatrem i promieniami słonecznymi. Aktywny składnik - betulina - działa kojąco i regenerująco na wszelkie podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki.

Działanie:
- stanowi doskonałą barierę ochronną przed mrozem, wiatrem i promieniami słonecznym
- łagodzi objawy opryszczki
- działa kojąco i regenerująco na wszelkie podrażnienia
- intensywnie nawilża spierzchnięte usta, zapobiega ich wysychaniu i pękaniu
- wygładza, natłuszcza i uelastycznia usta

Skład: Krótki, bardzo naturalny, bez zbędnych barwników czy substancji zapachowych. Idealny.

Masło karite (Shea) - emolient tłusty
Wosk pszczeli - emolient
Olej sojowy - emolient
Olej jojoba - emolient
Olej z wiesiołka - emoient
Masło kakaowe - emolient
Betulina - ekstrakt z kory brzozy, antyoksydant, substancja przeciwzapalna, przeciwwirusowa, przeciwgrzybicza
Wosk carnauba - działa natłuszczająco, tworzy warstwę okluzyjną, regulator konsystencji i lepkości

Cena regularna: 8,56 zł (wg strony producenta)
Pojemność: 4,4 g
Dostępność: on-line, sklepy z naturalnymi kosmetykami, mydlarnie (m.in. Zielona Mydlarnia w Katowicach)

Moja opinia.

Opakowanie +/-
Klasyczny sztyft z twardego, trwałego, błyszczącego plastiku, oszczędna, ale elegancka grafika w kolorze ciemnej zieleni i bieli.
Dodatkowo sztyft spakowany jest w estetyczny kartonik ze wszystkimi niezbędnymi informacjami. Niestety mój sztyft trochę się przycina.

Konsystencja/kolor +/-
Sztyft jest średniej twardości, może ulegać uszkodzeniom, dobrze się aplikuje na usta.
Kolor: lekko żółtawy.

Zapach -
Nie zawiera substancji zapachowych, więc zapach nie jest zbyt zachęcający, na szczęście działanie w pełni to rekompensuje.

Pojemność/wydajność +
Wydajność oceniam jako standardową do dobrej.

Działanie:
+ pięknie nawilża usta
+ zmiękcza skórę
+ pozostawia usta gładkie, dobrze nawilżone i elastyczne
+ rewelacyjnie koi podrażnienia
+ natychmiastowo łagodzi spierzchniętą skórę i natłuszcza ją
+ zastosowany na noc sprawia, że rano usta są świetnie nawilżone, elastyczne i gładkie
+ higieniczna aplikacja
+ przystępna cena
+/- tworzy na ustach warstwę okluzyjną, więc nie nadaje się za bardzo pod kolorowe pomadki
+/- nie wiem czy działa kojąco na opryszczkę, bo na szczęście nie miałam okazji tego sprawdzić
- dostępność
- pozostawia na skórze lekko lepiącą się warstwę
- średnio przyjemny zapach


W kilku słowach: Choć nie używam jej długo, jest to na chwilę obecną jeden z moich ulubionych produktów do ust. Świetnie zastępuje moje ukochane Tisane, cudownie nawilża usta, do tego ma wygodną formę sztyftu. Jedyną wadą jest średnio przyjemny zapach, ale, jak już wspomniałam, działanie doskonale to rekompensuje. Z całą pewnością na stałe zagości w mojej kosmetyczce.

Czy kupię ponownie?
TAK

Ocena ogólna (max. 10 pkt.):
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia jest subiektywna.

Pozdrawiam,

40 komentarzy:

  1. Słyszałam wiele dobrego o tych kosmetykach zwłaszcza tej firmy. Nic jeszcze ńie miałam ale chyba wypadałoby sie na cos skusić ;) może to będzie ta pomadka na początek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie używam pomadki, którą uwielbiam, użyłam też kilka razy kremu z brzozowego z botuliną, o konsystencji bardziej maści niż kremu i spisał się całkiem OK.

      Usuń
  2. Miałam tą pomadkę, działanie miała prześwietne,niestety nie mogłam znieść tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, nie pachnie pięknie, ale ja już się przyzwyczaiłam :)

      Usuń
  3. Miałam w wersji cynamonowej i o ile nie mogłam znieść zapachu to działanie było świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cynamonowa nie pachnie cynamonem? Będę musiała też ją wypróbować :)

      Usuń
    2. Według mnie to zdecydowanie nie był cynamon :/

      Usuń
  4. Miałam ją i bardzo lubiła, fajnie się sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam na nią wielka ochotę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musisz koniecznie kupić, zwłaszcza, że cena nie jest wygórowana.

      Usuń
  6. chętnie ją zakupię jak tylko ją gdzieś zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, bo działa na prawdę świetnie :)

      Usuń
  7. lubię ją, ale jednak bardziej przekonuje mnie wersja cynamonowa :D ale moim hitem jest teraz ta nowa migdałowa pomadka z peelingiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam ani cynamonowej, ani tej z peelingiem, ale na pewno i jedna i druga znajdzie się w końcu w mojej kosmetyczce :)

      Usuń
  8. Dużo dobrego o niej czytam ;) Jak gdzieś spotkam to zakupię .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam. O ile zapach Cię nie odstraszy, ja się już przyzwyczaiłam :)

      Usuń
  9. Teraz używam sporo takich balsamików i ten jest bardzo ciekawy,lubię kosmetyki Sylveco miałam krem nagietkowy i był świetny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie czeka balsam z botuliną, lekki krem brzozowy, krem pod oczy i kilka innych smakołyków. Ale projekt denko zobowiązuje...

      Usuń
  10. dla mnie wersja cynamonowa była skuteczniejsza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie miała, ale z całą pewnością gdy zużyję tę, cynamonowa również się u mnie znajdzie :)

      Usuń
  11. nie miałam jeszcze nic od Sylveco,będzie trzeba spróbować :) takie balsamiki do ust używam codziennie na noc,nie zasnę bez warstwy ochronnej D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również używam ich na noc, ale na dobrą sprawę szminka ochronna jest niemal w każdej kieszeni odzieży wierzchniej, której akurat używam. Bo usta mi się strasznie przesuszają, a po co się męczyć...

      Usuń
  12. mam cynamonowa, ale nie jest tak dobra jak oczekiwalam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalne składy nie u każdego się sprawdzają, niestety. Ja na cynamonową na pewno się skuszę, gdy już wykończę tę.

      Usuń
  13. Uwielbiam cynamonową, ta czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cynamonowej nie miałam, ale na pewno niegdyś zasili szeregi moich kosmetycznych zdobyczy ;)

      Usuń
  14. Chyba się w nią zaopatrzę, bo suche usta to moja zmora. Zwłaszcza popękane, niby drobna ranka, a boli jak... grzeczność nie pozwala mi dokończyć :)

    Pozdrawiam ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam problem z przesuszającą się skórą ust. I przeciwdziałam temu zużywając tony pomadek i balsamów ochronnych. Ten jest jednym z najlepszych, jakie miałam.

      Usuń
  15. Jak trochę uszczuplę swoje zapasy, to muszę koniecznie spróbować czegoś z Sylveco, bo wszyscy tak zachwalają. Jednak pewnie nie pomadki ochronnej, bo używam go tylko zimą i to jak nie zapomnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam pomadek ochronnych cały rok, bo niestety strasznie przesusza mi się skóra na ustach. Bez pomadki ochronnej nie ruszam się z domu i mam ją w każdej kieszeni.

      Usuń
  16. Baaardzo chętnie wypróbowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  17. chcę ją wypróbować, tym bardziej że taka fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdza si,ę świetnie, pięknie nawilża usta. Gdyby nie ten zapach...

      Usuń
  18. Nie miałam tej pomadki- obecnie używam Alterry z rumiankiem. Sprawdza się nie tylko na rzęsach, ale i na ustach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam właśnie, że Alterra świetnie sprawdza się w pielęgnacji rzęs. Sama jej jeszcze nie miałam, ale jak zużyję zapasy, to na pewno się rozejrzę.

      Usuń
  19. Gdy pojawi się recenzja kolejnych zdobyczy z naszej Mydlarni koniecznie daj znać :)

    Klaudia // Zielona Mydlarnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pani w zielarskim dorzuciłą mi kiedyś do zakupów pomadke peelingującą od Sylveco, cudny produkt, w składzie jest brązowy cukier, który ściera naskórek, usta robią się miekkie i są gotowe na nałożenie koloru:) Polecam !

    OdpowiedzUsuń