Obserwatorzy

piątek, 30 listopada 2012

Recenzja - Perfecta - Oczyszczanie, maseczka peel-off

W Październikowej akcji Maliny (klik) przeszłam samą siebie recenzując 10 przetestowanych maseczek. Zdecydowanie udział w akcji był motorem napędowym do fundowania sobie tej odrobiny luksusu średnio 2 razy w tygodniu. Akcja się skończyła, a ja, co przyznaję ze wstydem, powróciłam do mojego nie-wykonywania maseczek. Jakoś się nie chce poświęcić nawet tych kilku minut.
Dzisiaj jednak przemogłam się, zebrałam w sobie i oto przedstawiam Wam recenzję maseczki marki Perfecta - oczyszczanie, maseczka peel-off, wygładzająca.


Opis producenta (www.wizaz.pl):
Maseczka peel - off w saszetce. Głęboko oczyszczająca i wygładzająca maseczka polecana dla osób w każdym wieku, do pielęgnacji cery normalnej, mieszanej i tłustej. Skutecznie odblokowuje pory oraz usuwa z powierzchni skóry wszelkie zanieczyszczenia i martwe komórki. Zawiera łagodzącą prowitaminę B5 oraz wyciągi z aloesu i afrykańskiej rośliny Enantia, które nawilżają i matują cerę. Już po pierwszym użyciu czyni skórę znacznie gładszą i idealnie matową.

Skład: aqua, Polivinyl Alcohol, Alcohol, Glycerin, Panthenol, PPG-26-Buteth-26/PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Butylene Glycol, Enatia Chlorantha Extract, Oleanolic Acid, Triclosan, Disodium EDTA, Ethylparaben, Methylparaben, 2-Bromo-2-Nitropane-1,3-Diol, Parfum, CI 42090.

Cena: 2 zł/10 ml

Moja Opinia.
Opakowanie: maseczka znajduje się w jednorazowej saszetce, którą dość łatwo otworzyć. Wolę kosmetyki w tubkach, ze względu na łatwiejsze użytkowanie, jednak saszetki mają tę zaletę, że możemy wypróbować produkt nie tracąc zbyt wielkich pieniędzy. (0,75 pkt/1).

Konsystencja/kolor: maseczka ma żelową, półpłynną konsystencję, w kolorze jasnoniebieskim, przezroczystym, lekko mętnym. Konsystencja jest trochę za rzadka, może spływać ze skóry, a do aplikacji niezbędny jest pędzelek, nie wyobrażam sobie aplikacji tej maseczki palcami. (0,5 pkt/1).

Zapach: po przełożeniu preparatu do miseczki, zapach jest nawet przyjemny, dla mnie lekko ogórkowy. Niestety podczas aplikacji staje się bardzo gryzący, wręcz duszący. Po aplikacji, podczas samego już zabiegu na szczęście jest niewyczuwalny. (0,5 pkt/1).


Pojemność/wydajność: saszetka zawierała 10 ml produktu, jak dla mnie trochę za dużo na jednokrotną aplikację, a za mało na dwie. Ponadto jest to maseczka peel-off, więc trudno byłoby ją przechować kilka dni do następnej aplikacji. (0,5 pkt/1).

Działanie (2 pkt/6):
+ delikatnie oczyszcza skórę
+ skóra jest wygładzona i przyjemna w dotyku
+ niska cena
+/- pantenol na dość wysokim miejscu w składzie, niestety nie zauważyłam aby działał łagodząco
- ze względu na konsystencję bardzo ciężko ją rozprowadzić jednolitą warstwą na skórze, może spływać tworząc zacieki
- alkohol na wysokim miejscu w składzie
- paradoksalnie zwiększa widoczność porów
- bardzo przesuszyła moją skórę, zwłaszcza na nosie
- bardzo źle się zdejmuje - rozrywa się, bardzo mocno przywiera do skóry, ze względu na spływającą konsystencję miejscami tworzy się grubsza warstwa która nie wysycha 

Podsumowanie: pomimo, że lubię maseczki peel-off ta zupełnie się u mnie nie sprawdziła. Zdecydowanie nie polecam do cer mieszanych w kierunku suchych. Może na skórze tłustej zdałaby egzamin. Znam dużo lepsze maseczki oczyszczające, np. recenzowaną już przeze mnie maseczkę z Avonu z minerałami z Morza Martwego.
Czy kupię ponownie? Z całą pewnością NIE.
Ocena: 4,25 pkt/10








 Maseczkę miałam okazję przetestować dzięki Malinie,
za co bardzo jej dziękuję. 



___________________________________________________________________________________

Ps. Już jest nowy Shape, z nową płytą. Nowe wyzwania przed nami drogie Panie :)

 

16 komentarzy:

  1. Też się z nią nie polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jedyną maseczką peel-off jaką używałam, była maseczka z Avonu, bodajże z ryżem i sake. Lubiłam ją, ale nic specjalnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię takie maseczki, choć ta akurat mnie nie przekonała :(

      Usuń
  3. Nie lubię maseczek typu peel-off, a co do płytki to mam nadzieję że uda mi się ją jutro kupić

    OdpowiedzUsuń
  4. kurcze musze lecieć po gazetkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ogólnie lubie maseczki peel-off, ale tej nie miałam okazji wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam peel-offy szybko łatwo i beż zabrudzeń:D :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ja też dlatego lubię tego typu maseczki.

      Usuń
  7. Nie używałam jeszcze tej maseczki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam maseczki peel-off..
    Akurat z tą nie miałam styczności..A że mam mieszano-tłustawą cerę więc zaryzykuję i wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń