Obserwatorzy

czwartek, 8 stycznia 2015

Recenzja - Vagisil - płyn do higieny intymnej

Dbanie o intymne części ciała jest dla nas, kobiet, bardzo ważnym elementem codziennej higieny.
Wiele z nas latami szukało (bądź nadal szuka) płynu idealnego, niewielu się udaje to osiągnąć. Dla mnie najbliższym ideału jest na chwilę obecną płyn Soraya dla kobiet aktywnych, jednak pomimo, że jestem z niego zadowolona nie gardzę testowaniem innych produktów, a nuż znajdę prawdziwą perełkę.
Dzięki Pani Paulinie jeszcze przed końcem roku trafił w moje ręce płyn do higieny intymnej, o którym chciałabym napisać Wam dzisiaj. 

Vagisil
Płyn do higieny intymnej o zbalansowanym pH


Co mówi producent? (opakowanie) 
Stworzony specjalnie do codziennej pielęgnacji intymnej. Oczyszcza bardzo troskliwie i wspiera naturalne funkcje ochronne.
Intymna pielęgnacja specjalnie skierowana na równowagę pH jest szczególnie wskazana np. w przypadku stresu fizycznego lub emocjonalnego, stosowania konserwantów, aktywności seksualnej, terapii medycznych.
Starannie dobrane składniki pielęgnacji i ochrony:
  • Kwas mlekowy i kwas cytrynowy wpływają na utrzymanie wartości pH w równowadze.
  • Nie zawiera mydła, barwników, parabenów.
  • Bardzo dobra tolerancja potwierdzona ginekologicznie i klinicznie.
  • Łagodny dla skóry.
Skład: Liczyłam na bardzo dobry skład, niestety jest on mocno przeciętny. Na drugim miejscu jedna z najpopularniejszych substancji myjących, ponadto znajdziemy w składzie glicerynę, wyciąg z aloesu i nagietka, witaminę E, na szarym końcu kwas mlekowy oraz pochodną formaldehydu jako konserwant. 

Aqua - woda, rozpuszczalnik, substancja nawilżająca 
Sodium Laureth Sulfate - anionowa substancja powierzchniowo czynna, jedna z najpopularniejszych substancji myjących, ma dobre właściwości pianotwórcze 
Cocamidopropyl Betaine - amfoteryczna substancja powierzchniowo czynna, łagodna substancja myjąca, pianotwórcza, stabilizująca i poprawiająca jakość piany 
Glycerin - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant 
Lactitol - humekant, kondycjoner 
Coco-Glucoside - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, substancja hydrofilowa, emulgator O/W 
Glyceryl Oleate - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emolient tłusty, substancja zwilżająca i renatłuszczająca, emulgator W/O 
Lauryl Glucoside - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, substancja hydrofilowa, substancja myjąca, emulgator O/W 
Aloe Barbadensis Extract - ekstrakt z aloesu, kondycjoner, działa łagodząco 
Calendula Officinalis Flower Extract - ekstrakt z nagietka, substancja maskująca, zapachowa i kondycjonująca 
Tocopheryl Acetate - antyoksydant 
Benzethonium Chloride - substancja antystatyczna, kondycjonująca, antyseptyczna, konserwant 
Polyquaternium-10 - antystatyk, substancja filmotwórcza 
Parfum - substancje zapachowe 
Phenoxyethanol - konserwant 
Methylisothiazolinone - konserwant, pochodna formaldehydu 
Lactic Acid - kwas mlekowy, substancja nawilżająca, modyfikator pH, humektant 
Propylene Glycol - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant 
Sodium Chloride - modyfikator reologii 
Citric Acid - kwas cytrynowy, sekwestrant, regulator pH

Źródło: CosIng, kosmopedia.org

Cena regularna: bardzo duża rozbieżność cenowa w zależności od apteki, od 8,00 do nawet 19,00 zł
Pojemność: 175 ml
Dostępność: nie widziałam go jeszcze stacjonarnie, ale jest szeroko dostępny on-line

Moja opinia. 
Opakowanie +/-
Butelka z średnio twardego plastiku z zamknięciem typu 'klik'. Niestety klapka nie jest zbyt wytrzymała i po upadku na podłogę brodzika ułamała się (widać tona drugim zdjęciu).

Konsystencja/kolor +
Płyn ma dość rzadką, lejącą się i nielepką konsystencję.
Kolor: bezbarwny.

Zapach
Bardzo przyjemny, delikatny, subtelny i odświeżający, dla mnie pachnie trochę ogórkiem.

Pojemność/wydajność +/-
Opakowanie zawiera 175 ml produktu, wydajność oceniam na przeciętną.

Co mi się podoba:
+ delikatny, nie drażniący zapach
+ doskonale się pieni
+ dobrze oczyszcza okolice intymne
+ nie podrażnia i nie wpływa na istniejące podrażnienia
+ doskonale zmywa się ze skóry nie pozostawiając filmu
+ nie wysusza skóry, nie powoduje swędzenia
+ daje uczucie świeżości

Co jest mi obojętne:  
+/- cena

Co mi się nie podoba:
- opakowanie, pompka byłaby praktyczniejsza
- opakowanie nie jest trwałe i zamknięcie nie przeżyło kontaktu z podłogą brodzika 


W kilku słowach: Płyn jest bardzo poprawnym produktem, oczyszcza i odświeża okolice intymne, doskonale się pieni i bardzo przyjemnie, choć subtelnie pachnie. Skład trochę mnie rozczarował, bo jest dość przeciętny, do tego opakowanie mogłoby być solidniejsze. Poza tym nie mam zastrzeżeń.

Czy kupię ponownie?
MOŻE

Ocena ogólna (max. 10 pkt.):
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję pani Pauline oraz producentowi marki Vagisil
za możliwość przetestowania produktu.

Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.


Pozdrawiam,

32 komentarze:

  1. Nie kupiłabym go z uwagi na mocno przeciętny skład a jest to w sumie produkt apteczny, no i brak pompki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, racja. Jak na produkt apteczny skład pozostawia wiele do życzenia.

      Usuń
  2. Nie widziałam go nigdy na półkach sklepowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że to produkt typowo apteczny.

      Usuń
  3. Ja też liczyłam na lepszy skład, ale cóż. Żel jest ok, ale daleko mu do moich ulubieńców Fitomed i sylveco ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie używałam tego kosmetyku. Obecnie mam żel Biały Jeleń:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w kolejce czeka jeszcze żel z Sylveco i to on będzie następny do testowania.

      Usuń
  5. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tą marką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie, zanim nie dostałam zapytania o chęć przetestowania.

      Usuń
  6. Dla mnie najlepsze płyny do higieny intymnej są z Ziaji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam jeszcze płynu z Ziai, ale z tego co pamiętam ich składy nie powalają. Chwilowo moim ulubieńcem jest płyn z Soraya.

      Usuń
  7. Ja też ciągle sięgam po Ziaję, nawet nie słyszałam dotąd o te marce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wcześniej o niej nie słyszałam.

      Usuń
  8. nie mam potrzeby używania płynów takowych :D wystarczy mi zwykłe mydełko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od zawsze używam płynu, zwykłego mydła czy żelu sporadycznie, głównie jak jestem poza domem.

      Usuń
    2. my w domu mamy zapasy bambino mydełek :D genialne, delikatne na wszystko :)

      Usuń
  9. chyba bym się nie skusiła, choć brzmi całkiem ok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go raczej ponownie nie kupię. Mam jeszcze jeden ich produkt to testowania.

      Usuń
    2. to czekamy na tamtego recenzję dla porównania :D

      Usuń
  10. nie miałam go ale i u mnie plastikowe klapki kosmetyków ciężko znoszą starcie z podłogą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zazwyczaj nie. Ta albo była wyjątkowo słaba, albo bardzo niefortunnie upadła.

      Usuń
  11. Nie slyszałam o nim wcześniej... Ja lubię facelle i płyny ziai jeśli o tego typu kosmetyki chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziai nigdy nie miałam, ale pamiętam, że coś mi w nich nie pasowało, chyba skład. Facelle też nigdy nie miałam, ale jak już zużyję zapasy (a trochę tego mam) to pewnie się skuszę :)

      Usuń
  12. po składzie bym się nie skusił raczej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Łukaszu, produkt nie jest skierowany do Ciebie, więc wiesz ;) Ale wiem, że wiele osób takimi płynami myje skórę twarzy.

      Usuń
  13. nie znam...ale jestem ciekawa jak u mnie by się spisał :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie najlepsza od lat jest Ziaja.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wyobrażam sobie bym mogła nie dbać o higienę intymną pomiędzy nią a ogólną higieną powinien być znak równości. Do intymnych miejsc stosuję płyn lub mgiełkę Femma dzięki czemu nie ma żadnych wstydliwych problemów typu swędzenie czy pieczenie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wyobrażam sobie bym mogła nie dbać o higienę intymną pomiędzy nią a ogólną higieną powinien być znak równości. Do intymnych miejsc stosuję płyn lub mgiełkę Femma dzięki czemu nie ma żadnych wstydliwych problemów typu swędzenie czy pieczenie.

    OdpowiedzUsuń