Obserwatorzy

środa, 1 lipca 2015

Pięciu wspaniałych, czyli ulubieńcy miesiąca - Czerwiec 2015

Kolejny miesiąc dobiegł końca, pora zatem na kosmetycznych ulubieńców, którzy towarzyszyli mi najczęściej w czerwcu.



Oillan Balance - hydro-lipidowy krem przeciwzmarszczkowy
Rewelacyjny krem silnie nawilżający. Pięknie współgra z makijażem, doskonale nawilża moją skórę i wyrównuje jej gospodarkę hydro-lipidową. Pewnie będzie moim ulubieńcem aż nie sięgnie dna :) Pełna recenzja TUTAJ. 

Mustela Sun - mleczko przeciwsłoneczne do twarzy, SPF 50+
Skończył mi się ulubiony filtr z Soraya, więc przyszła pora na coś nowego.
Krem marki Mustela nie bieli skóry, zapewnia wysoką ochronę przeciwsłoneczną, dobrze sprawdza się pod makijażem pomimo tłustej konsystencji i filmu, który zostawia na skórze. Jest bezzapachowy, ma dość płynną konsystencję więc trzeba z nim uważać podczas aplikacji, opakowanie ma pompkę jednak przy tej konsystencji jest ona nie do końca przemyślana. Opakowanie zawiera 40 ml produktu, powinno to nam wystarczyć na cały sezon (dla jednej osoby). Można je stosować nawet u dzieci od pierwszych dni życia, Cena mleczka to ok. 30 zł, jednak nie widzę go na stronie producenta. W minionym miesiącu "męczony" niemal codziennie. 
http://www.mustela.pl/

BioDermic - podkład wygładzająco-kryjący (odcień no. 1)
Ponieważ skończył mi się mój ulubiony podkład tego producenta, o którym mogliście przeczytać w  ulubieńcach maja (KLIK) musiałam się przerzucić na ten. Nie jest tak dobry jak wersja matująco-kryjąca, ale sprawdza się nieźle, ładnie kryje niedoskonałości i zaczerwienienia, kolor pomimo, że różowy dobrze współgra z odcieniem mojej skóry. Utrzymuje się na twarzy cały dzień, nie ciemnieje, nie zbiera się w zmarszczkach czy załamaniach skóry, jest wydajny. Być może pojawi się jego pełniejsza recenzja. 

HEAN High Definition Mono - Cień do powiek (nr 841)
Bardzo fajny cień w bardzo jasnoróżowym odcieniu i satynowym wykończeniu, idealnie sprawdza się w codziennym makijażu na całą powiekę, do wyrównania jej kolorytu i jako baza pod inne cienie. Dobrze współgra z innymi cieniami, nie pyli i nie osypuje się, wytrzymuje na powiece cały dzień bez rolowania się i ważenia. Bardzo go polubiłam i używałam właściwie codziennie. 
Cienie dostępne są w bardzo szerokiej gamie kolorystycznej, a ich cena to niespełna 10 zł.
HEAN

Paese Adore 3D Lash Mascara, Eveline Big Volume Lash - tusze do rzęs
Obydwa bardzo lubię i stosowałam je zamiennie przez cały miesiąc. Obydwa dają przepiękny efekt na moich rzęsach, wydłużają je, delikatnie zagęszczają, mają głęboki, czarny kolor, doskonale rozczesują rzęsy. Obydwie lubię w tym samym stopniu, dlatego trochę oszukałam i dałam do ulubieńców obydwa produkty. Dodatkowo Eveline był już w moich ulubieńcach poprzedniego miesiąca (KLIK), to chyba najlepiej świadczy o tym jak bardzo się z nim polubiłam.
PAESE EVELINE

Jeszcze tylko do soboty możecie się zgłaszać do udziału w konkursie urodzinowym.
Szczegóły TUTAJ.

Pozdrawiam,

47 komentarzy:

  1. Nie używałam jeszcze żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś będziesz miała okazję :)

      Usuń
  2. Oillan Balance ma moja mama i chwali sobie. Ja nie miałam żadnej z tych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy krem tej serii, ale jestem nim na prawdę oczarowana.

      Usuń
  3. Zaciekawił mnie cień Hean, ostatnio miałam świrka na punkcie takich odcieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, u mnie są już odpowiedzi z nominacji LBA, jeśli jesteś ciekawa zapraszam :)

      Usuń
    2. Uwielbiam ten cień, jest boski.
      Dziękuję za udział w zabawie :)

      Usuń
  4. Nie miałam jeszcze żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś będziesz miała okazję :)

      Usuń
  5. ja również nie miałam żadnego z twoich ulubieńców

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak tusz z Eveline jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie ten podkład na pewno by świnkował. wygląda bardzo różowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie wygląda, ale na skórze jakoś ten efekt się zatraca.

      Usuń
  8. Jaka ładna grafika ;) znam jedynie tusz z eveline, który również bardzo lubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam nic z tych produktów, zaciekawił mnie ten podkład

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam żadnego z nich.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa jestem tego kremu Olian :) Wracam więc do recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do wypróbowania. Krem jest świetny.

      Usuń
  12. tusz ten zielony, bardzo lubię, reszty nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również bardzo go lubię, nie bez powodu już drugi raz znalazł się w moich ulubieńcach.

      Usuń
  13. jestem ciekawa Musteli :) kosmetyk na czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. na mustele mam ochote od dawna:) mam obecnie vichy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Vichy nigdy nie miałam, wybieram raczej produkty drogeryjne.

      Usuń
  15. Nie używałam żadnego z Twoich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mleczko przeciwsłoneczne do twarzy mnie zaciekawiło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest całkiem fajne, pomimo zapachu i konsystencji.

      Usuń
  17. a ja czekam z niecierpliwością, aż zacznę używać tego kremu !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie czekaj, tylko zacznij używać ;)

      Usuń
  18. jeszcze nic nie miałam z tej piątki ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny ten cień, mam podobny z My Secret;)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie znam żadnego z Twoich ulubieńców :(

    OdpowiedzUsuń
  21. mi tusz jedynie coś się kojarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  22. tusz zielony z Eveline uwielbiam i muszę sobie go zakupić. Kosmetyki z Musteli właśnie zaczęliśmy testować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo polubiłam ten tusz :)

      Usuń