Obserwatorzy

niedziela, 12 lipca 2015

Niekosmetyczna niedziela - zapachy mojego domu czyli Pszczela Dolinka i jej Delikatna Frezja


Świece zapachowe to nie mój ulubiony sposób aromatyzowania pomieszczeń, znacznie częściej wybieram woski, jednak gdy nadarzyła się możliwość wypróbowania produktów z Pszczelej Dolinki wybrałam właśnie świecę. Czy spełniła moje nosowe oczekiwania?

Pszczela Dolinka
Delikatna Frezja


Dostępność: Pszczela Dolinka (klik)
Cena: 25 zł
Pojemność: 150 g (18 godzin palenia)

Co mówi producent (www):
Świeczka o zapachu frezji, w 100% z naturalnego wosku pszczelego, o wymiarach Ø 6 cm, wysokości 6 cm i wadze 150 gr. Pali się około 18 godzin. 
Świeca zdobiona paprocią, mchem,gałązkami nawłoci, kwiatkami papierowymi oraz mieszanką suszu: nagietek, bławatek, kocanka, lawenda, pomidor. Dekoracje pokryłam klejem utwardzającym, dzięki któremu ozdoby są trwałe, nie kruszą się i nie osypują. 
Grubość knota oraz średnica świecy są tak dobrane, aby podczas wypalania powstała delikatna ścianka z wosku, chroniąca dekorację przed spaleniem.

Moja opinia.
Zacznę od tego, że otrzymałam inny zapach niż zamawiany. Nie przepadam za kwiatowymi zapachami, dlatego wybrałam sobie Pomarańczową Wanilię. Niestety w wyniku pomyłki trafiła do mnie zamawiana przez Kasię Delikatna Frezja. Mówi się trudno.
Świeca zapakowana w bezbarwny celofan i przewiązana sznurkiem. Wygląda to całkiem ciekawie. Ponadto w świecę wtopione ozdobne elementy, w tym przypadku sztuczne kwiaty i liście, co dodaje świecy uroku. Niestety znika on w momencie jej odpalenia. Po pierwsze knot jest bardzo gruby i świeca płonie bardzo niskim, delikatnym płomykiem. Być może z tego powodu jej zapach podczas palenia jest praktycznie niewyczuwalny. Ponadto świeca wypala się nierównomiernie, a ścianki niestety nie pozostają jak w opisie na całej wysokości świecy, tylko w jednym miejscu wypalają się całkowicie, co grozi rozlaniem gorącego wosku w dalszym etapie palenia.

Krótko i na temat. Mój nos rozpieszczony dużą mocą zapachów wosków i samplerów Yankee Candle, Kringle Candle, a ostatnio cudownej jakości wosku z Goose Creek, jest bardzo rozczarowany totalnym brakiem odczuwalnego zapachu tej świecy. Ja rozumiem, że frezja miała być delikatna, ale chyba jednak wyczuwalna? Nie jestem zadowolona z tej świecy i z pewnością nie skuszę się na inne zapachy, jednak bardzo interesują mnie inne produkty marki, m.in. Woreczki zapachowe i pachnotki.

Poza tematem dodam jeszcze tylko, że strona www sklepu producenta jest bardzo nieintuicyjna, co może utrudniać zakupy.

Ocena ogólna:
 ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi Pszczela Dolinka za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu. 

Pozdrawiam,

31 komentarzy:

  1. moja pachnotka pachnie lawenda ale to nie swieca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie strasznie kuszą mnie te pachnotki.

      Usuń
  2. Świeczka wygląda ślicznie, szkoda, że jednak nie jest to dobry produkt :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać również w przypadku świec wygląd to nie wszystko.

      Usuń
  3. Oj szkoda :/
    Z Pszczelej Dolinki mam mydło bananowe, które pachnie super i miałam muffinkę do kąpieli, która lepiej spisała się jako balsam do ciała o czym wkrótce napiszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mydełek nie miałam, za to strasznie pachnotki mnie kuszą.

      Usuń
  4. Bardzo ciekawi mnie ten sklep, muszę tam zajrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zrażaj się tylko dość kiepskim jego układem. Jest mało intuicyjny. Ale produkty mają ciekawe.

      Usuń
  5. Trochę się zdziwiłam, myślałam że będzie dużo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również miałam taka nadzieję, a tu takie rozczarowanie...

      Usuń
  6. ◕‿◕ Zaciekawiona sklepm zajrzę tam, poza tym szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wielka szkoda, choć z drugiej strony obawiam się, że zapach mógłby mi nie przypaść do gustu.

      Usuń
  7. aż żal rozpalać :P a skoro po nie pachnie... :D to niech przynajmniej zdobi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z drugiej strony trzymanie świecy tylko dlatego że ładnie wygląda to takie zbieractwo bez sensu trochę...

      Usuń
  8. Podoba mi się Twoja szczera opinia :) Bravo! Ja też nie lubię, kiedy wysyła mi się inne produkty, niż te które sobie wybrałam do testów, to jest brak profesjonalizmu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się zawsze pisać szczerze, po to w końcu są blogi :) Wydaje mi się, że błąd wyniknął nie na etapie wysyłania u producenta, ale podczas pakowania dla nas paczek.

      Usuń
  9. ojejku szkoda, że taka lipa

    OdpowiedzUsuń
  10. No niestety, trochę kiszka, gdy nic nie czuć ;) Miało być zapachowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej, jak się jest rozpieszczonym dość mocnymi bądź co bądź zapachami YC czy KC.

      Usuń
  11. No niestety, trochę kiszka, gdy nic nie czuć ;) Miało być zapachowo!

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że nie pachnie, w końcu to jej główne zadanie... spotkałam się z tym, że świece/woski słabo pachną, to zwykle oznacza że albo było mało olejków w nich, albo po prostu długo leżały i zdążyły wywietrzeć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta sama w sobie pachnie nawet całkiem całkiem, ale po odpaleniu zapach jest praktycznie niewyczuwalny.

      Usuń
  13. Szkoda, że się nie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  14. Świeczka wygląda fajnie, szkoda, że słabo pachnie. Ja polecam twarde perfumy z ich sklepu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś perfumy mnie nie przkonują, za to z przyjemnością zapoznam się z ich pachnotkami.

      Usuń
  15. ale przynajmniej masz fajną dekorację za 25 zł :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, choc dla mnie to taki zbędny zbieracz kurzu.

      Usuń