Obserwatorzy

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Recenzja - Murier, C-Shot Vitamin C, krem na noc

Pielęgnacja cery jest niezwykle ważna. Odpowiedni demakijaż, złuszczanie, a w końcu jej nawilżanie sprawi, że będzie gładka i promienna, dłużej zachowa młodość, a dzięki temu i my będziemy wyglądały młodziej.
O marce Murier do tej pory jedynie czytałam na blogach, jednak Blogerska Majówka (relacja) dała mi szansę na przetestowanie jednego, wybranego przeze mnie produktu. Czy jestem zadowolona z wyboru który padł na...

MURIER
C-Shot Vitamin C
Krem na noc


Co mówi producent? (www) 
C-Shot by night to bogactwo składników aktywnych, które tworząc unikalny kompleks sprawiają, że skóra będzie doskonale odżywiona, zregenerowana i odmłodzona. Witamina C wraz z kwasem hialuronowym opóźniają proces starzenia się skóry wywołany działającym na nią w ciągu dnia promieniowaniem UV i dymem papierosowym. Kompleks olejów wraz z masłem shea nie tylko natłuszczają, ale również działają łagodząco oraz znacząco opóźniają powstawanie zmarszczek. Krem został dodatkowo wzbogacony o wyciąg z komórek macierzystych, który hamuje powstawanie wolnych rodników.


Przeznaczenie:

- Skóra zmęczona, szara, pozbawiona blasku
- Skóra wymagająca intensywnej pielęgnacji
- Do codziennego stosowania

Rezultaty:
- Poprawia nawilżenie i elastyczność skóry.
- Stymuluje syntezę kolagenu.
- Zabezpiecza skórę przed czynnikami środowiska.
- Rozświetla i odżywia skórę

Skład: Nie jest zły, wysoko masło shea, kilka innych dobroczynnych składników niestety dość daleko, wiele za substancjami zapachowymi, co nie daje im szansy na jakiekolwiek działanie. Nie zawiera parabenów czy pochodnych formaldehydu ani parafiny, za to duży plus. Zbędny jest tu dla mnie za to silikon - w końcu to krem na noc, po co zapychać twarz silikonami gdy jedyne co robimy, to pójście do łózka spać? Witamina C na przedostatnim miejscu w składzie!

Aqua - woda, rozpuszczalnik
PEG-100 Stearate - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emulgator O/W, modyfikator reologii
Glyceryl Stearate - emolient, emulgator
Glycerin - humekant, hydrofilowa substancja nawilżająca
Ethylhexyl Stearate - emolient
Butyrospermum Parkii Butter - masło shea, kondycjoner, substancja natłuszczająca, regulator lepkości
Cetyl Alcohol - emolient, emulgator, stabilizator emulsji, substancja powierzchniowo czynna, regulator lepkości
Isostearyl Isostearate - emolient, kondycjoner, substancja wiążąca
Potassium Cetyl Phosphate - emulgator, substancja powierzchniowo czynna
Cetyl Behenate
Behenic Acid - emulgator, substancja powierzchniowo czynna
Dicaprylyl Carbonate - emolient, kondycjoner
Cyclopentasiloxane - emolient, kondycjoner, rozpuszczalnik
Cetearyl Alcohol - emolient, emulgator, stabilizator emulsji, regulator lepkości, substancja powierzchniowo czynna
Sodium Ascorbyl Phosphate - antyoksydant
Phenoxyethanol - substancja konserwująca
Ethylhexylglycerin - kondycjoner
Vitis Vinifera Callus Culture Extract - wyciąg z komórek macierzystych winogron
Butylene Glycol - humekant, kondycjoner, rozpuszczalnik, regulator lepkości
Tocopheryl Acetate - antyoksydant, kondycjoner
Parfum - substancje zapachowe
Limonene, Linalool, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Citronellol - składniki kompozycji zapachowej
Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer - stabilizator emulsji, substancja filmotwórcza, regulator lepkości
Helianthus Annuus Seed Oil - olej z nasion słonecznika, emolient, kondycjoner, substancja maskująca
Zea Mays Oil - olej z nasion kukurydzy, emulgator, kondycjoner, składnik kompozycji zapachowej, kondycjoner
Sesamum Indicum Seed Oil - olej sezamowy, emolient, kondycjoner
Macadamia Integrifolia Seed Oil - olej z orzechów makadamia, emolient, kondycjoner
Olea Europea Fruit Oil - oliwa z oliwek, substancja zapachowa, kondycjoner
Sodium Hyaluronate - humekant, kondycjoner
Xanthan Gum - substancja wiążąca, emolient, emulgator, kondycjoner, substancja powierzchniowo czynna, regulator lepkości
Disodium EDTA - chelat, regulator lepkości
Sodium Hydroxide - substancja buforująca
PEG-8 - humekant, rozpuszczalnik
Tocopherol - witamina E, antyoksydant, kondycjoner
Ascorbyl Palmitate - antyoksydant, substancja maskująca
Ascorbic Acid - kwas askorbinowy (witamina C), antyoksydant, kondycjoner, substancja rozjaśniająca skórę
Citric Acid - kwas cytrynowy, substancja buforująca i chelatująca
Źródło: CosIng, kosmopedia.org

Cena regularna: 119 zł
Pojemność: 50 ml
Dostępność: sklep producenta


O produkcie.
Krem otrzymujemy w kartonowym, zafoliowanym pudełeczku, w którym znajduje się plastikowa tubka z odkręcaną nakrętką. Opakowanie jest proste, bez zbędnych ozdób, ale w moim odczuciu mało eleganckie i wygląda tanio. Krem ma bogatą, tłustawą konsystencję (zapewne za sprawą masła shea), dobrze się rozprowadza jednak pozostawia na skórze wyczuwalny film. Ma też bardzo przyjemny dla mojego nosa, lekko cytrusowy zapach, który szybko się ulatnia. Z uwagi na konsystencję wydajność produktu jest wysoka, niewiele go potrzeba, aby zaaplikować na całą twarz. 

Moja opinia.
Krem ma, jak już wspomniałam, dość bogatą, choć niekoniecznie gęsta konsystencję. Dobrze się rozprowadza, średnio wchłania i pozostawia na skórze lekko tłusty film, który długo się utrzymuje. Krem nawilża moją skórę, jednak nie jest to efekt spektakularny, nie zauważyłam też w zasadzie żadnego innego działania. Skład jest w miarę OK, choć wywaliłabym silikon. W kremie na noc jest on zupełnie zbędny. Minus również za to, że witamina C jest na przedostatnim miejscu w składzie. Ogólnie nie jest to zły produkt, jednak po kremie za niemal 120 zł spodziewałabym się czegoś lepszego.


Czy kupię ponownie?
NIE

Ocena ogólna:
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki Murier za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.
Pozdrawiam,

47 komentarzy:

  1. A u mnie spisywał się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kwestia rodzaju skóry. Generalnie mnie krzywdy nie zrobił, jednak znam dużo tańsze produkty, które dają na mojej skórze dokładnie taki sam efekt.

      Usuń
  2. a zastanawiałam się nad tą serią z vit. C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaminy C w tych produktach jak na lekarstwo, a i działanie jak na tę cenę dość przeciętne.

      Usuń
  3. Szkoda, że za taką dosyć wysoką cenę witamina C w kremie jest na szarym końcu:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo ostatnio się czyta o produktach murier, ciekawy krem ale chyba za taką cenę nie skudulsbym się na niego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też właśnie sporo się o nich naczytałam i ucieszyłam się, że mogę jakiś przetestować. Szkoda, że nie spełnił obietnic.

      Usuń
  5. szkoda, że na opakowaniu producent chwali się, że krem posiada witaminę C, a w rzeczywistości jest praktycznie na szarym końcu :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak za taką cenę to krem marnie wypada ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Ja też jestem rozczarowana.

      Usuń
  7. i dobrze, bo nie zachęcił mnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. No faktycznie, słabizna ! :)

    Zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie zrobił też krzywdy. Ale można kupić kremy o podobnym działaniu za dużo niższą cenę.

      Usuń
  10. Kasiu ale wit. C nie może być w kremie za dużo. Może to przedostatnie miejsce to gruba przesada, ale za 2 czy 3 miejsce w składzie sama bym podziękowała :)
    Ja co do niego mam mieszane uczucia, ciągle testuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu :) Ja rozumiem, że nie powinno ej być za dużo, ale przedostatnie miejsce to chyba jednak przesada. Co ona może w takim stężeniu zdziałać?

      Usuń
    2. Jasne, że przesada. Choć szczerze mówiąc lepiej mniej a działającej niż więcej, która się rozłożyła zanim produkt wpadł w moje ręce (tak, to o tym azjatyckim "superserum", które kiedyś dostałyśmy w Sosnowcu). Po prostu niektórzy potem czytają i sobie myślą: ooo produkt kijowy bo coś nie jest na 2 czy 3 miejscu... a niektóre składniki nie mogą być takie wysoko. Fajnie jakbyś to zaznaczyła :) Bo potem jedna przeczyta, druga przekręci i sobie czytam na jakimś blogu że np. krzemionka to zapychający silikon i moje chemiczne serce płacze :P

      Usuń
  11. Czytam poczatek i sobie mysle "ale fajny" czytam dalej nie ma parafimy mysle sobie "bedzie moj" patrze na cene i wszystko przeszlo :) Cena jest dla mnie ZA WYSOKA niestety. Teraz uzywam kremu z Dermedic i calkiem fajnie mi sie sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, cena jest wysoka i zupełnie nieadekwatna do jakości :(

      Usuń
  12. Szkoda, że jestes średnio zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już niestety bywa. Nie zawsze to, co drogie, jest dobre i warte polecenia.

      Usuń
  13. Mimo, że kocham wszystko z wit c na ten krem się nie skuszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tragocznie, jak na tę półkę cenową, chociaż skład nie jest taki zły.
    Mi jako kremy na noc najlepiej służą masła TBS ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za tą marką, nadal poszukuję idealnego kremu :)

      Usuń
  15. Też w sumie spodziewałabym się po nim więcej, mało nie kosztuje a witaminy C z lupą szukać :). Mi udało się wygrać ich serum Ha3+ mam nadzieję, że będzie dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedyny produkt tej marki jaki znam. Mam jednak kilka serum do przetestowania, m.in. słynne Flavo-C, i na pewno niebawem po nie sięgnę.

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Dobrze, że się nie zdecydowałaś :)

      Usuń
  17. kurcze szkoda że nie wypalił...

    OdpowiedzUsuń
  18. cena faktycznie taka, że chciałoby się mieć już krem doskonalszy, a tak w ogóle to kolorystyka i ogólny wygląd skojarzył mi się z wodą Sunflowers, którą kiedyś kochałam wielką miłością

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie opakowanie nie przypadło do gustu. Nie wygląda luksusowo, jak na krem za takie pieniądze.

      Usuń
  19. Myślałam, że ma więcej tej witaminy C. Tłusta warstwa na noc by mi nie przeszkadzała, byleby działał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też w sumie nie przeszkadza, to raczej takie spostrzeżenie niż zastrzeżenie :)

      Usuń
    2. Wiem, rozumiem :) Spostrzeżenie WŁASNE ;))
      Swoją drogą, używałaś serii z witaminą C od La Roche Posay? Ciekawa jestem co byś powiedziała na jej temat w porównaniu z tym Murierem.

      Usuń
    3. A jeszcze nie miałam okazji, może kiedyś się skuszę. Na razie w kolejce mam słynne serum Flavo-C.

      Usuń
  20. Uuuu cienko. Po kremie za 120 oczekiwałabym o wiele więcej, a już na pewno nie silikonów w składzie :/ No i mnie akurat tłusta warstwa bardzo przeszkadza..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również spodziewałabym się czegoś więcej. Ja nie lubię tylko bardzo tłustej czy lepkiej warstwy, na noc delikatny film mi nie przeszkadza. To bardziej spostrzeżenie niż zarzut.

      Usuń