Obserwatorzy

niedziela, 25 sierpnia 2013

Recenzja - Miraculum Ultra Slim - peeling myjąco-wygładzający do ciała

Jak zapewne wiecie, uwielbiam wszelkiego typu peelingi do ciała w formie żelu. Są wygodne w stosowaniu i transporcie, łatwe w aplikacji dzięki tubom stojącym na korku, mają odpowiednią konsystencję i wystarczające działanie. Ten peeling wpadł w moje ręce jako efekt wymianki na jednym z  blogowych zjazdów. A jak się sprawdził?

Miraculum
Ultra Slim
Peeling myjąco-wygładzający do ciała Guarana + Kokos 


Opis producenta (opakowanie):
Peeling myjąco-wygładzający intensywnie wspomaga kuracje antycellulitowe, wyszczuplające i poprawiające kondycję skóry. Oparty na kompleksie detoksykującym oraz złuszczających drobinkach z kokosa. Aktywnie usuwa zrogowaciały naskórek, oczyszcza pory i wygładza. Masaż przy pomocy peelingu z ekstraktami z guarany i soczystej pomarańczy, pobudza ukrwienie skóry poprawiając jej dotlenienie i ujędrnienie oraz przyśpieszając regenerację naskórka. Energizująca kompozycja zapachowa działa antystresowo i odprężająco, a skóra odzyskuje młodzieńczą gładkość i sprężystość. Polecany do wszystkich rodzajów skóry.

Kluczowe składniki aktywne:
Ekstrakt z guarany - wspomaga aktywne spalanie tłuszczu, działa ujędrniająco i wygładzająco. Zapobiega procesowi tworzenia się tłuszczu w tkance podskórnej oraz wspomaga redukcję cellulitu. Wykazuje również silne działanie antyoksydacyjne i antybakteryjne.
Ekstrakt z pomarańczy - dzięki antyoksydacyjnemu działaniu powstrzymuje przedwczesne starzenie się skóry i pomaga w delikatnym oczyszczaniu oraz łagodzeniu podrażnień, niwelując przebarwienia. Poprawia sprężystość oraz jędrność skóry.
Naturalne drobinki kokosa - ścierające łupiny orzecha kokosowego delikatnie usuwają zrogowaciałą warstwę naskórka.

Perfekcyjnie dopracowana formuła peelingu zapewnia znakomite rezultaty*:
- zwiększa skuteczność kuracji wyszczuplającej - 92%
- wygładza i oczyszcza - 90%
- odświeża i ujednolica koloryt skóry - 89%
- energizuje - 95%
* badanie poziomu satysfakcji, przeprowadzone na grupie konsumentek przez 4 tygodnie.

Skład: Aqua [woda], Sodium Laureth Sulfate [substancja myjąca, pianotwórcza], Polyethylene [substancja ścierająca], Cocamidopropyl Betaine [substancja myjąca, pianotwórcza], Polysorbate 20 [emulgator], Triethalonamine [regulator pH], Glycerin [gliceryna, humekant-substancja nawilżająca], Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer [wpływa na konsystencję, zapobiega rozwarstwianiu kosmetyku], Paullinia Cupana Seed Extract [wyciąg z owoców guarany], Citrus Aurantium Dulcis Fruit Ectract [wyciąg z owocu pomarańczy], Cocos Nucifera (Coconut) Shell Powder [łupiny orzecha kokosowego], Parfum [substancje zapachowe], Propylene Glycol [humekant], Dissodium EDTA [konserwant],  Methylchloroisothiazolinone [konserwant], Methylisothiazolinone [konserwant], Cl 14700 [barwnik czerwony], Cl 19140 [barwnik cytrynowożółty], Hexyl Cinnamal [składnik kompozycji zapachowych], Linalool [składnik kompozycji zapachowych].

Cena: 12,80 zł
Pojemność: 200 ml
Dostępność: Internet

Moja opinia.
Opakowanie: 
+ tuba z dość miękkiego, śliskiego plastiku w kolorze żywej pomarańczy, stojąca na klapce typu 'klik'
+ grafika oszczędna, estetyczna choć nie powalająca
+ pod światło widać ile produktu zostało w środku

Konsystencja/kolor:
+ produkt ma konsystencję dość rzadkiego żelu z zatopionymi drobinami ścierającymi w kolorze cukru i mniejszą ilością drobin brązowych (pochodzącymi zapewne z łupin kokosa)
+ dobrze rozprowadza się po ciele, drobiny się nie topią pod wpływem kontaktu z wodą, są jednak dość delikatne
+ peeling ma kolor lekko pomarańczowy z brązowymi i białymi drobinami

Zapach:
+ dla mnie pachnie perfumami, trudno mi określić czym dokładnie, na pewno nie ma zapachu kokosa, nie wiem jak pachnie guarana, więc trudno mi ocenić
+ zapach jest przyjemny, orzeźwiający, nie pozostaje jednak na skórze


Pojemność/wydajność:
- opakowanie zawiera 200 ml produktu, ze względu na konsystencję wydajność oceniam na dobrą


Działanie:
+ dobrze rozprowadza się na skórze
+ ścieranie jest wystarczające
+ ładnie myje i lekko napina skórę
+ skóra po nim jest gładka i przyjemna w dotyku
+ nie wysusza skóry
+ nie pozostawia tłustej warstwy
+ lekko się pieni
+ działa energizująco
+/- nie zauważyłam działania wyrównującego koloryt skóry

W kilku słowach: Jak zapewne wiecie, żaden peeling nie pozbawi Was cellulitu i nie odchudzi. Ten produkt jest poprawny, dostatecznie ściera martwy naskórek, nie przesusza skóry, nie podrażnia, a skóra po nim jest gładka i lekko napięta. Produkt na pewno wspomaga kurację odchudzającą, ale generalnie zrobi to każdy peeling, poprzez ścieranie martwego naskórka i lekkie napinanie skóry. Nie należy do najmocniejszych zdzieraków, ja jednak jestem z niego zadowolona, doskonale nadaje się jako produkt pod prysznic po siłowni lub treningu.

Czy kupię ponownie?
MOŻE
Ocena ogólna: 7/10 (niezły)

17 komentarzy:

  1. Jakoś mnie nie przekonał do siebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki zwyklaczek, średniaczek, ale do użycia 3x w tygodniu po siłowni się nadaje :)

      Usuń
  2. Ja nie przepadam za tego typu produktami więc się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kochana skad bierzesz info nt tych składników co jest czym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest kilka stron na których można znaleźć informacje nt. składników. Ja najczęściej posiłkuję się:
      http://www.kosmopedia.org/ (pl)
      http://www.cosdna.com/eng/ingredients.php (ang)
      http://www.ewg.org/skindeep/ (ang)
      http://www.cosmeticobs.com/ (ang)
      W ostateczności google i wikipedia.
      Nie znajdziesz absolutnie wszystkiego, ale większość najbardziej popularnych skłądników można odszukać :)

      Usuń
  4. Widzę, że tak przeciętnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam. Ale zdecydowanie bardziej wolę peelingi, które się nie pienią. Niestety obecnie używam peelingu z Joanny i też się skubany pieni. Ale to jego jedyna wada, więc jakoś dam radę z tym żyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam te peelingi Joanny, w szczególności imbirowy, niestety są bardzo mało wydajne :(

      Usuń
  6. nie próbowałam, ale kto wie, może się u mnie znajdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę sobie kupić. Mam ochotę na coś drapiącego, a skoro będę miała prysznic...
    W wannie drapiące się nie sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli szukasz mocnego zdzieraka, to ten się nie nada. Jest dość delikatny. Rozejrzyj się w drogeriach, na pewno znajdziesz coś godnego uwagi :)

      Usuń
  8. Ja polecam peeling kwiatowy Dermika seria Passione body. Kosmetyk jest w wygodnym, opakowaniu i spokojnie mieszka w kabinie prysznicowej, pięknie pachnie kwiatowo i mimo, że ma delikatne drobinki rewelacyjnie spełniają swoją rolę. Ciało jest gładkie, pachnące i delikatne.

    OdpowiedzUsuń