Obserwatorzy

wtorek, 8 stycznia 2013

Recenzja - AVON Solutions - Winter Day - Ochronny krem na dzień na zimę

Dawno temu AVON miał w swojej ofercie krem zimowy dostępny w dużym opakowaniu (chyba 200 ml, ale dokładnie nie pamiętam), w plastikowym białym słoiku, z seledynową nakrętką. Uwielbiałam go za działanie, zapach i ochronę jaką dawał, poza tym był nieziemsko wydajny. Było to w czasach gdy właściwie nie malowałam buzi, więc mogłam ją smarować kremem kilka razy dziennie, co przy długotrwałym przebywaniu w zimowych warunkach na dworze było bardzo ważne.
Gdy ujrzałam w katalogu ten krem, pomyślałam, że w sumie czemu nie spróbować.

Dzisiaj przedstawiam Wam zatem AVON Ochronny krem na dzień na zimę z SPF 15.


Opis producenta (opakowanie):
Ochronny krem na dzień na zimę SPF 15. (Bardziej lakonicznie już chyba nie można).

Skład: Aqua, Glycerin, Ethylhexyl Methocinnamate, Helianthus Annus (Sunflower) Seed Oil, Benzophenone-3, Ethylhexyl Salicylate, Cyclopentasiloxane, Butylene Glycol, Dimethicone, Mica, Ethoxydiglycol, PEG-40 Stearate, Steareth-2, Carbomer, Hydrogenated Polydecene, Imidazolidinyl Urea, Parfum, Sodium Hydroxide, Xanthan Gum, Disodium Edta, Dimethicone Crosspolymer, Methylparaben, Trimethylsiloxysilicate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Propylparaben, Lecithin, BHT, Sodium Polyacrylate, Glycine Soja (Soybean) Oil, Pvm/Ma Copolymer, Panthenol, Phosphoric Acid, Hordeum Distichon (Barley) Extract, Phellodendron Amurense Bark Extract, Santalum Album (Sandalwood) Extract, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Acrylates/Carba,ate Copolymer, Biotin, Folic Acid, Cyanocobalamin, Niacynamide Panthothenic Acid, Riboflavin, Thiamine, Yeast Polypeptides, Pyridoxine, Lavandula Stoechas Extract, CI 77891, CI 14700 <1000895-018>.

Nie mam w zwyczaju komentowania składów, bo się na nich specjalnie nie znam, jednak przy tym kremie muszę zrobić wyjątek.
Mamy tutaj kilka dobroczynnych składników, jednak głównie pod koniec składu. Nie rozumiem po co w krem do twarzy pakować całą tablicę Mendelejewa? Myślę, że krem o krótszym składzie byłby równie skuteczny, a jednak zdrowszy i lepszy dla naszej skóry. Ale to tylko moja opinia.

Cena: cena regularna 20 zł/50 ml
często dostępny w promocji nawet za 9,99 zł  

Moja Opinia. 
Opakowanie: Szklany słoiczek z plastikową nakrętką w kolorze srebrnym, całość dostajemy dodatkowo w kartoniku. Opakowanie jest schludne i bardzo 'ekskluzywne' - lubię szklane słoiki kremów, choć przez szkło jest dość ciężkie. (0,75 pkt/1).

Konsystencja/kolor: krem ma dość lekką konsystencję, kremowo-żelową, dobrze i szybko się wchłania. Dla kosmetyku z przeznaczeniem do stosowania w ziemie konsystencja jest zdecydowanie za lekka. Kolor biały z bardzo delikatną różową nutką zupełnie nie wiem po co oraz delikatnymi, rozświetlającymi drobinami. (0,25 pkt/1).

Zapach: krem ma dość intensywny, trudny do określenia zapach. Ja wyczuwam delikatnie ogórka? Zapach jest też kwiatowy, kremowy. Mnie bardzo nie przeszkadza, ale dla niektórych może być zbyt intensywny i może się nudzić. Zapach utrzymuje się na skórze. (0,5 pkt/1). 

Pojemność/wydajność: ze względu na konsystencję, wystarczy niewielka ilość kremu aby nakremować całą twarz. Bardzo wydajny. Trwałość: 12 miesięcy od otwarcia, a więc przy odrobinie szczęścia możemy zahaczyć o drugi sezon. Jeśli już, to dla całej rodziny, choć przy tej ilości chemii dziecku buzi bym raczej nim nie posmarowała. (0 pkt/1) (Ze względu na sezonowość tego kosmetyku, jego wydajność niestety zapisuję na minus).



Działanie (1,5 pkt/6):
+ bardzo szybko się wchłania
+/- zawiera filtr UV, choć SPF 15 na zimę gdy słońce jest bardzo ostre może być za mało
+/- pozostawia bardzo delikatny film na skórze (na zimę mógłby być jednak trochę bardziej wyczuwalny)
- bardzo wydajny (jest to produkt sezonowy więc jego wydajność nie jest dla mnie zaletą)
- nie wyczuwam w ogóle nawilżenia, moja skóra go wchłania i po chwili znowu muszę go użyć, gdyż skóra jest nieprzyjemnie napięta
- zawiera rozświetlające drobiny, połyskujące na skórze
- nałożony grubszą warstwą maże się po skórze i słabo wchłania
- gdy damy go więcej, może się rolować w połączeniu z podkładem/fluidem
- ma bardzo 'bogaty' skład, jak dla mnie składników jest za dużo, a te dobroczynne są bardzo daleko w składzie

Podsumowanie: krem niestety jest dużo gorszy niż jego poprzednik sprzed lat. Właściwie nie robi z moją skórą nic, jedyna zaleta, że jej nie szkodzi i ma dość ładne opakowanie, takie jakie lubię. Cena regularna jest dość wygórowana, za 20 zł można kupić na prawdę dobry, spełniający swoje zadanie krem. Jeśli miałabym go określić jednym słowem, to niestety muszę napisać bubel.

Czy kupię ponownie? Z całą pewnością NIE
Ocena: 3 pkt/10

14 komentarzy:

  1. nie spodziewałam się nawet, że recenzja będzie inna:P Same buble z avonu ostatnio lecą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam kilka produktów z Avon, które przypadły mi do gustu. Jednak na tym kremie bardzo się zawiodłam.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Odradzam, choć z kosmetykami jest tak, że to co pasuje jednej osobie innej już niekoniecznie. I odwrotnie :)

      Usuń
  3. Zaskoczona bym była gdyby się okazało, że ten krem jest ok..

    Jedyny kosmetyk który pasuje mi z Avonu to maseczka peel-off i glicerynowy krem do rąk..a reszta jest brrr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię kilka ich kosmetyków, np. maseczka z minerałami z morza martwego czy krem z soją są świetne. Tutaj się nie popisali.

      Usuń
  4. nie lubie kremow z tej firmy jakos nie sprawdzaja sie u mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie avonowskie kremy zapychają. Już jakiś czas temu zrezygnowałam z kosmetyków tej firmy, bo na same buble trafiałam ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, skład to prawdziwa tablica Mendelejewa.

      Usuń
  6. Nie przepadam za Avonem, lubię tylko ich kosmetyki do kąpieli.

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecam zimowy krem z Flos-lek :) Mój pewniak :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście, "bogaty" skład. :)

    OdpowiedzUsuń