Obserwatorzy

piątek, 4 stycznia 2013

Niekosmetycznie - Burpees Challenge u Tygryska

W związku z noworocznym postanowieniem poprawy kondycji i zrzucenia sporej części nadprogramowych kilogramów, postanowiłam przystąpić do Burpees Challenge u Tygryska (klik).

Źródło: http://tygryskowym-okiem.blogspot.com/2013/01/wyzwanie-na-poczatek-roku.html?showComment=1357291847684#c1491136380009890266

Na czym polega akcja?
Czas: ćwiczymy 20 dni
System: każdego dnia zwiększamy burpee o zadaną ilość powtórzeń 1,2 lub 3 w zależności od poziomu
Start: 04.01.2013


Powyższe tabelki można wydrukować i skorzystać przy treningu, aby się nie pomylić. Ostatnia kolumna "realizacja" może Wam służyć jako miejsce do zaznaczania, że dany dzień już zrealizowałyście ;) 
Wzorcowe burpee
Początkujący
Wykonują damską pompkę.
Wiem, że mogą się pojawić osoby, które stwierdzą, że pompki nie potrafią, itp. Ale to ma być wyzwanie, więc czas się nauczyć ;) 
Średniozaawansowani
Wykonują męską pompkę i nie ma, że się nie da :P 
Zaawansowani
Wykonują męską pompkę oraz przy wyskoku ciągną kolana do klatki piersiowej :D
Proszę nie marudzić, cieszcie się, że nie robicie burpees na jednej ręce ;P
Jeśli chcecie wziąć udział w tym wyzwaniu, zapraszam do Tygryska (klik).
Życzcie mi powodzenia, bo przy moim totalnym braku kondycji zadanie to jest prawdziwym wyzwaniem.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
EDIT: Ze względu na inny program treningowy w którym obecnie biorę udział muszę niestety zrezygnować z tego wyzwania, gdyż po tamtych treningach jestem tak wykończona, że nie jestem w stanie zrobić już nic innego :(

6 komentarzy:

  1. Interesująca akcja, ćwiczyłam to ćwiczenie dość długo podczas killera Ewy, ale Kasiu, ja nie wykonywałam pompki :P Może i ją robiłam, ale nieświadomie.
    Wystarczy przechodzić kolanami w tył i w przód (i wyskok) i mamy PRAWIE to samo, a wersja jest o wiele lżejsza.
    Ćwiczę dość długo i do dziś ciężko mi zrobić prawidłową pompkę.
    TRZYMAM KCIUKI KOCHANA! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tych ćwiczeń. Lubię 6weidera, ale lekarka zabroniła mi wykonywać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jednak wole cos innego np zumba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia :D I o to chodzi żeby było wyzwaniem. Najważniejsze to się nie poddawać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozdrawiam Koleżankę z Malinowego Klubu i dołączam się do grona obserwatorów - postaram się zaglądać tutaj częściej!

    OdpowiedzUsuń