Obserwatorzy

piątek, 5 października 2012

Recenzja - Montagne Jeunesse - Green Tea Peel Of

Dzisiaj przychodzę do Was z pierwszą recenzją maseczki w ramach Tagu PAŹDZIERNIK miesiącem maseczek.


Ostatnio obkupiłam się w maseczki marki Montagne Jeunesse, zachęcona ich dużą różnorodnością i ciekawą szatą graficzną opakowań. Maseczki do najtańszych nie należą, ale cóż, trudno. Jeśli się okażą świetne, to myślę, że warto w nie zainwestować.

Na pierwszy ogień idzie Green Tea Peel Off czyli
Maseczka typu peel off z wyciągiem z zielonej herbaty
Detoks i głębokie oczyszczenie


Opis produktu (opakowanie):
Dzięki tej wspaniałej maseczce zrelaksujesz swoją skórę, dodasz jej energii przy jednoczesnym detoksie. To wszystko dzięki zawartości ekstraktu z Zielonej Herbatki, który działa nawilżająco, Imbiru, który oczyszcza oraz soku z Cytryny, który dodaje energii Twojej skórze.
Sposób użycia: dokładnie umyj twarz ciepłą wodą. Opuszkami palców nałóż maseczkę na twarz omijając okolice oczu i ust. Zrelaksuj się. Pozostaw maseczkę na ok. 15-20 minut. Ściągnij maseczkę z twarzy, następnie przemyj ją tonikiem. Zaleca się stosować raz w tygodniu. Celem wykluczenia reakcji alergicznej wypróbuj niewielką ilość na wewnętrznej stronie ramienia. W przypadku kontaktu z oczami, przemyj je zimną wodą. Do użytku zewnętrznego.

Składniki: Aqua (Purified water), Polivynyl alcohol, PPG-1-PEG-9 lauryl glycol ether, Sodium Citrate (fruit acid salt), Propylene glycol, Parfum (Fragrance), Fresh lemon (squeezed from fruit), Glycerin (vegetable origin), Aloe barbadensis (Aloe vera) leaf juice, Camllia sinensis (Green tea) leaf extract, Panax gingseng root extract, Oenothera biennis (Evening primrose) flower extract, Zingiberofficinale (Ginger) root extract, Algae, Fucus vesiculosus (seaweed), Sea salt (Dead Sea salt), Citric acid (fruit acid), Butylphenyl methylpropional, Benzyl salicylate, Benzyl alcohol, Dehydroacetic acid, Cl 19140 (Yellow 5).

Cena/Pojemność: 6,70 zł/10 ml
Ps. w komentarzu od Pauli dostałam informację, że maseczki dostępne są w Douglasie w cenie 5,90 zł/szt.
Dostępność: allegro, co do sklepów stacjonarnych niestety nie mam pojęcia

Moja opinia.
Maseczka na twarzy tworzy cienką membrankę,
w zasadzie niewidoczną
Opakowanie: maseczka znajduje się w jednorazowej saszetce, niestety dość trudnej do otworzenia, ja musiałam się wspomóc nożyczkami. Szata graficzna bardzo żywa, przyciągająca oko i zachęcająca do użycia maseczki. (0,5 pkt/1).





Maseczka po usunięciu z twarzy
Konsystencja/kolor: produkt ma konsystencję płynnego miodu, na tyle gęstą aby nie spływał z twarzy, jednocześnie dość rzadką by bez problemu móc ją rozprowadzić na skórze, lekko lepka.
Maseczka ma lekko żółto-zielony kolor, mnie bardzo przypomina kolor zaparzonej zielonej herbaty, na twarzy jednak jest on zupełnie niewidoczny. (1 pkt/1).

Zapach: trudny do określenia, lekko kwaskowy, być może wyczuwam zieloną herbatę, ale trudno stwierdzić, niestety nie jest specjalnie przyjemny choć do bardzo nieprzyjemnych również nie należy. Przez kwaskowość trochę drażni jednak nos podczas nakładania. Po aplikacji zapach nie jest wyczuwalny. (0,5 pkt/1).

Pojemność/wydajność: saszetka zawiera 10 ml produktu, podczas aplikacji miałam wrażenie, że maseczki jest ciut za mało, jednak podczas zastygania zauważyłam, że jest to wystarczająca ilość na jednorazową aplikację. (1 pkt/1).

Działanie (5 pkt/6):
+ bardzo ładnie wygładza skórę
+ oczyszczenie jest wyraźnie wyczuwalne
+ skóra ma lekko jaśniejszy, zdrowszy kolor
+ cera nabiera blasku, jest rozświetlona
+ zmniejsza pory i oczyszcza wągry
+ przyjazna wegetarianom, nie testowana na zwierzętach
+ zawiera sporo naturalnych składników
+/-podczas zastygania działa lekko chłodząco
+/- po zastygnięciu nie ma problemu ze zdjęciem maseczki, choć ciężko ją usunąć z włosów, jeśli przypadkiem się na nich znajdzie
+/- pomimo obecności składników naturalnych jest również kilka, które można by usunąć
- podczas zastygania daje uczucie lekkiego ściągania skóry
- po usunięciu maseczki występuje nieprzyjemne uczucie ściągnięcia niektórych partii cery, niezbędne jest użycie kremu nawilżającego

Podsumowanie: generalnie maseczka jest dość ciekawym produktem, spełnia swoje zadanie oczyszczając cerę i dodając jej blasku. Przy tej wydajności jednak cena 6,70 za saszetkę jest nieco wygórowana, zwłaszcza, że skład nie powala.
Najbardziej rozbawiła mnie informacja na opakowaniu (tłumaczenie własne):
Wyglądają i pachną smakowicie, ale prosimy, NIE JEDZ - tylko do użytku zewnętrznego.
Czy kupię ponownie? MOŻE
Ocena: 8 pkt/10

26 komentarzy:

  1. fajna !! jeszcze jej nie miałam ale wygląda na ciekawą:)

    OdpowiedzUsuń
  2. te maseczki są dostępne w perfumeriach Douglas i tam kosztują 5,90 zł / opakowanie. Sama kupowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, będę się musiała zatem wybrać do Douglasa :) Zaraz dopiszę w poście tę informację :)

      Usuń
  3. Kiedyś przemknela mi gdzieś przed oczami...ją jednak idę w nieco bardziej naturalne produkty...typu glinki do samodzielnego mieszania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glinki bardzo lubię, najbardziej jednak lubię maski algowe do samodzielnego mieszania :) Są genialne. Ale czasami nie chce mi się nic mieszać, a to wystarczy nałożyć i już :)

      Usuń
  4. Kasiu jeśli chodzi o maskarę avon to nie martw się opinie na jej temat są mocno podzielone, a nóż widelec Tobie się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam ją w naturze. Ja na jedno użycie, to cena jest trochę wysoka. Chyba, że da radę ją podzielić na kilka razy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą konkretną nie bardzo da się podzielić, bo jest jej w opakowaniu niewiele. Cena nie jest niestety niska i jeśli pozostałe okażą się też średniakami, to raczej już ich nie kupię :)

      Usuń
  6. Szczerze przyznam, że maseczki peel of częściej używam jako gadżet niżeli do jakiegokolwiek oczyszczania;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczki peel-off są dobre jako delikatny peeling, z wyjątkiem może maski algowej, która też zasadniczo jest peel-off, a działa po prostu genialnie. Ja czasami lubię takie maseczki :)

      Usuń
  7. Nie miałam tej maseczki ale może ją wypróbuję ze względu na październikową akcje :> ;)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam taką czekoladową, przyjemne produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekoladowa i u mnie czeka na swoją kolej :)

      Usuń
  9. Nigdy nie spotkałam jeszcze masek tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio właśnie natknełam się na te maseczki ale stwierdziłam że prawie 7 zł to za dużo na saszetkę a jak jeszcze szału nie robi to tymbardziej:P

    P.S zapraszam do mnie,obserwuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety tanie nie są. Może inne rodzaje będą lepsze :)

      Usuń
  11. Hi hi hi, z tym jedzeniem, powiem szczerze, już na kilku kosmetykach widziałam taką informację, zwłaszcza jeśli jadalnie pachnie :)
    Dzięki za optymizm, to zawsze zachęca do dalszych testów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam kiedyś (jak kosztowały 5zł) maseczki z tej serii i żadna nie pachniała zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się szykuję na czekoladową, zobaczymy :)

      Usuń
  13. Nie przepadam za maseczkami typu peel off - zawsze mam problem by je potem ściągnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najczęściej problem ze ściągnięciem jest wtedy, gdy maseczka dobrze nie zaschnie. Ja zazwyczaj nie mam problemu i lubię te maseczki :)

      Usuń