Obserwatorzy

środa, 10 października 2012

Recenzja - Montagne Jeunesse - Crystal Masque

Kolejna recenzja w ramach Tagu PAŹDZIERNIK miesiącem maseczek.



Dzisiaj Crystal Masque czyli
Maseczka z kryształkami cukru i miodem




 Opis produktu (opakowanie):
Maseczka połyskująca kryształkami cukru i miodu, która pobudzi Twoje zmysły. Pozostawia skórę wyjątkowo gładką. Zawarta w maseczce passiflora, odżywcze sole z Morza Martwego i regenerujący olejek argan zapewnią skórze efekt ukojenia.
Stosowanie: oczyścić twarz używając jedynie ciepłej wody. Umieść zamkniętą saszetkę w gorącej wodzie na ok. 1 minutę. Nałóż maseczkę równomiernie na całą twarz, omijając okolice oczu i ust. Pozostaw na 10-15 minut. Następnie dokładnie zmyj maseczkę letnią wodą i osusz twarz. Używaj raz w tygodniu.

Składniki: Prunus amygdalus dulcis (Sweet almond) oil, Sucrose (Sugar), Glycerin, Caprylic.capric triglyceride, Aqua (Purified water), Sucrose laurate, Sucrose stearate, Parfum (Fragrance), Sea salt (Dead Sea salt), Honey, Argania spinosa (Argan) kernel oil, Xanthan gum, Propylene glygol, Aloe barbadensis (Aloe vera) leaf juice, Nelumbo nucifera (Lotus blossom) flower extract, Oenothera biennis (Evening primose) seed extract, Passiflora incarnata (Passionflower) flower extract, Ci 16035 (Red 40).

Cena/Pojemność: 5,90 - 6,70 zł/15 g
Dostępność: allegro, Douglas

Moja opinia.

Opakowanie: maseczka znajduje się w jednorazowej saszetce, niestety dość trudnej do otworzenia, ja musiałam się wspomóc nożyczkami. Szata graficzna bardzo żywa, przyciągająca oko i zachęcająca do użycia maseczki. (0,5 pkt/1).

Konsystencja/kolor: produkt po podgrzaniu ma konsystencję płynnego miodu z zatopionymi kryształkami cukru. Trzeba uważać przy nakładaniu, bo lubi spływać. Najwygodniej przelać maseczkę do miseczki zanurzonej w ciepłej wodzie i nakładać go pędzelkiem. Maseczka ma kolor jasnoróżowy z drobinkami cukru, na twarzy jest przezroczysta (0,75 pkt/1).

Zapach: bardzo przyjemny, słodki, owocowy. Mnie przypomina maliny. Czuć go zarówno podczas aplikacji, trzymania na twarzy jak i po zmyciu maseczki. (1 pkt/1).

Pojemność/wydajność: saszetka zawiera 15 g produktu, jest to ilość wystarczająca na jednorazową aplikację, nawet trochę maseczko zostaje jednak zbyt mało, aby było na dwie aplikacje. (1 pkt/1).

Działanie (5 pkt/6):
+ skóra jest gładka w dotyku
+ zmywanie nie stanowi żadnego problemu
+ skóra bardzo przyjemnie pachnie
+ wygląda świeżo i świetliście
+ skóra nie jest ściągnięta
+ po zmyciu nie czuje się ściągnięcia skóry
- może trochę przesuszać suche okolice (u mnie np. nos)

Podsumowanie: maseczka jest produktem przyjemnym, ładnie pachnie i wygładza skórę, niestety nie robi wiele więcej. Za tę cenę można kupić lepsze produkty.
Czy kupię ponownie? NIE
Ocena: 8,25 pkt/10

44 komentarze:

  1. Ja mam dokładnie taką samą opinię ta temat maseczek Ziaji :) Są super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy o tym produkcie nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ciekawy, choć cena dość wygórowana.

      Usuń
  3. W ogóle maseczki MJ mi nie do końca się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  4. widzialam ją ale nigdy nie kupilam;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kilka dni temu nałożyłam po raz pierwszy w życiu maskę, ale była dość dziwna, intensywnie nawilżająca z biodermy ale miała bezbarwną konsystencję jak krem i wcale nie wyglądała jak maska;D Październik miesiącem maseczek więc planuję ich jeszcze kilka nałożyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczki są dobre, a systematycznie stosowane mogą na prawdę dużo zdziałać. Polecam wypróbować maski algowe typu algum. Są dość drogie, ale działają na prawdę rewelacyjnie.

      Usuń
  6. Nie znam, troche drogo wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, niestety. Za tę cenę działanie powinno być jednak lepsze.

      Usuń
  7. Rzeczywiście za taką cenę, mogła by zadziałać więcej i absolutnie nie cierpię spływającej konsystencji!
    Dziękuję za odwiedzinki, zostaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona generalnie nie spływa jak już jest na twarzy. Tylko podczas nakładania trzeba uważać :)

      Usuń
  8. Maseczka z kryształkami cukru? Jeszcze takiej nie używałam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne połączenie, pierwszy raz słyszę o maseczce z kryształami cukru :D:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Także pierwszy raz słyszę, kryształki cukru tylko w peelingach spotykałam do tej pory...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj jest ich niewiele, choć są widoczne i podczas nakładania wyczuwalne. Peelingi to w zasadzie sam cukier :)

      Usuń
  11. dokładnie to samo myślę o lakierach z Inglota:) a maseczka fajna, tylko dość droga;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmmm warto poszukac jeszcze lepszej :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że zawsze warto szukać czegoś lepszego, choć jak już pewnie gdzieś wspomniałam ja odnalazłam swój ideał - maski algowe :)

      Usuń
  13. ja tam używam 3w1 Garniera i nie zamieniłabym go na żadną inną maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam już swoją ulubioną maskę, a raczej rodzaj masek, ale warto czasem wypróbować czegoś innego :)

      Usuń
  14. kurczę, a miałam ją brać, jednak nie wezmę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że za tę cenę można poszukać czegoś lepszego :)

      Usuń
  15. Jedna maseczka mniej do kupienia dla mnie :) Chociaż słyszałam, że tak ogólnie maseczki Montagne Jeunesse są całkiem dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie wypróbowałam dwie i żadna mnie nie zachwyciła, choć złe nie były. Jednak za tą cenę powinny reprezentować coś lepszego :)

      Usuń
  16. No cóż, ja też od maseczki wymagam czegoś więcej niż od zwykłego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A zastanawiałam się nad nią i w takim razie już nie mące sobie głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie zawsze mocno kuszą te maseczki, kiedy widzę je w drogeriach, ale cena 6-7zł za jednorazową przyjemność to dla mnie za dużo :( Miałam natomiast wersję oczyszczającą, kiedy jeszcze można ją było kupić za ok. 1,50zł na Paatal. Zużyłam kilka saszetek i bardzo polubiłam! Cudownie nawilżała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kilka oczyszczających, bo generalnie większość ich maseczek to jednak maseczki oczyszczające. Kupiłam je z ciekawości, jednak faktycznie cena nie zachęca :(

      Usuń
  19. Nie używałam nigdy tej maseczki, Twoja recenzja jak najbardziej zachęca mnie do zakupu, przy następnej wizycie w drogerii poszukam jej na półce:)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  20. jakoś nie udaje mi się dołączyć do akcji... :( październik przeleci, a ja pewnie nawet jednej maseczki nie wypróbuję..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się trudno zmobilizować, ale jednak daję radę :) Nawet częściej niż przewiduje akcja :) Trzymam kciuki, może też Ci się jeszcze uda :)

      Usuń
  21. Nie znam w ogóle tej firmy, ale chyba i tak się nie pokuszę o wypróbowanie tej maseczki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się o niej dowiedziałam przypadkiem i strasznie zachęciły mnie do kupna kolorowe opakowania :) Takie smakowite. Same maseczki jak na razie nie są złe, ale za tą cenę powinny być jednak dużo lepsze.

      Usuń
  22. Nie miałam maseczki z tej firmy i jakoś mnie nie kusi

    OdpowiedzUsuń