Obserwatorzy

wtorek, 4 października 2016

Podróże Kasi eS - Poznań i okolice cz.2

Dzisiaj pragnę Was zaprosić na drugą część naszych wspomnień z Poznania.
Z pierwszą częścią niniejszej relacji możecie się zapoznać TUTAJ.


Trzeci dzień pobytu rozpoczęliśmy znowu śniadaniem w naszym hostelu, a że po śniadaniu zostało nam trochę czasu do spotkania z A. i J. poszliśmy na krótki spacer w kierunku Starego Rynku, jakże spokojnego w porannych godzinach poniedziałku. Poszliśmy też do ruin dawnych murów obronnych miasta.


Gdy spotkaliśmy się z A. i J. pojechaliśmy do Bazyliki Archidiecezialnej. Kościoły zawsze robią na mnie ogromne wrażenie, ten tym bardziej, bo był dość skromny, nie ociekał złotem i rubinami.


Następne kroki skierowaliśmy w stronę Jeziora Maltańskiego. Zaskoczyło mnie, że jest to sztuczny zbiornik, okresowo opróżniany z wody w celu oczyszczenia dna.
Trochę przeżyć dostarczył mi proces parkowania przez A., już ona doskonale wie co mam na myśli ;)
Przejechaliśmy się też mocno zatłoczoną kolejką wąskotorową, Maltanką.


Kolejnym punktem na naszej mapie był przepiękny Ogród Botaniczny, gdzie również nie zabrakło nam samochodowych doznań ;)
Za to sam park jest absolutnie przepiękny, z liczną roślinnością, oporem zieleni, wspaniale utrzymanymi alejkami. Jest to jedno z miejsc, które mogę polecić z czystym sumieniem, nawet osobom niespecjalnie lubiącym przyrodę, jak ja.

W ogrodzie botanicznym znajduje się również oczko wodne, w którym pływają ryby, kaczki, a nawet dwa żółwie wodne, które z zaciekawieniem podpływają do przybyłych by sprawdzić, czy nie wrzucają przypadkiem czegoś do jedzenia :)
I tutaj znowu nie polecam kawiarni znajdującej się na terenie parku. Bardzo niemiła obsługa, sprawiająca wrażenie jakby robiła nam łaskę, że poda kawę.


Po cudownym, długim spacerze po ogrodzie wróciliśmy do ścisłego centrum by spojrzeć na Zamek Cesarski oraz stojącą tuż obok, bardzo ciekawą rzeźbę - Pomnik Pogromców Enigmy.


Spacerując z powrotem do samochodu odkryliśmy nowe wspaniałe miejsce z prawdziwymi shake'ami. Kawiarnia nazywa się Cafe Route 66, a prowadzi je najprawdziwszy Amerykanin ze swoją żoną, Polką. Polecam w szczególności shake o smaku Bounty, z wspaniale wyważonym smakiem kokosu i gorzkiej czekolady, z prawdziwą bitą śmietaną na szczycie. Pycha.

Tego dnia na kolację zostaliśmy ponownie zaproszeni do naszych wspaniałych poznańskich znajomych, były kiełbaski i mięcho z grilla... Ale o tym nie będę pisać ;)

Ostatniego dnia pobytu planowałam wizytę w Rogalowym Muzeum Poznania, jednak wycieczka po muzeum zajmuje niemal godzinę, także sobie odpuściłam. Gdybyście jednak się wybierali, uważajcie na wejście, bo jest ono ulokowane na tyłach, od podwórka, a nie od frontu, ze strony rynku.
Pojechaliśmy za to po wyjątkowo pyszny i bardzo długo świeży chleb z Pracowni Godny Chleb. Bochenek kosztuje 10 zł, ale jest to na prawdę wyborne pieczywo. Później jeszcze trochę pochodziliśmy po centrum, wpadliśmy ponownie na shake'i, by ostatecznie pojechać na poznański dworzec i wsiąść w pociąg powrotny do domu.

Wizyta udała się bardzo, głównie ze względu na wspaniałe towarzystwo A., M. i ich syna J., wielkiego miłośnika kolei i kolejek :) Sam Poznań nie jest miastem brzydkim, jednak na więcej niż 2 dni (jeśli nie wchodzicie do muzeów) nie znajdziecie zajęcia.
Restauracji żadnych nie polecam, poza wspomnianym Cafe Route 66, bo żywili nas głównie A. i M., za co bardzo dziękujemy.

Jeśli macie okazję odwiedzić Poznań, to z pewnością warto go zwiedzić, warto także zobaczyć okoliczne atrakcje jak wspomniana w poprzednim poście Makieta Kolejowa w Borówcu.

Pozdrawiam,

31 komentarzy:

  1. Muszę się kiedyś do Poznania wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czemu ale ogólnie Poznań jakoś nigdy mnie nie kusił. Jadę tam gdy muszę :) Ponownie zawitam tam w styczniu. Zjadłabym sobie taki chlebek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam wyłącznie w celach turystycznych. Byłam, zobaczyłam, nie planuję ponownego zwiedzania. No może odwiedziłabym Ogród Botaniczny :)

      Usuń
  3. chciałabym zobaczyć ten ogród botaniczny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto choć moim skromnym zdaniem w Krakowie jest ładniejszy ;p

      Usuń
    2. Zachęcam, jeśli będziesz miała okazję. Na prawdę piękne miejsce.

      Usuń
    3. Alicjo, w Krakowie nie miałąm okazji zwiedzić ogrodu botanicznego, ale późną wiosą z przyjemnościa się wybiorę.

      Usuń
  4. tylko raz w życiu byłam w ogrodzie botanicznym - za dzieciaka, i nie pamiętam dokładnie gdzie :/ chętnie jeszcze bym się do któregoś wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za roślinnością i zieleniną, ale ten ogród zrobił na mnie na prawdę wspaniałe wrażenie.

      Usuń
  5. kochana piękne zdjęcie nam ukazałaś;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam w Poznaniu przejazdem, szkoda, że nie było czasu aby coś zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze będziesz miała okazję :)

      Usuń
  7. Jeszcze nigdy nie byłam w Pazniu. Nawet przejazdem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, miasto jest całkiem ładne, choć Rynek dość nietypowo rozplanowany.

      Usuń
  8. bardzo lubie zwiedzać miasta :) zooooooo ogrody muzea zamki itp ;)
    Zdjęcia bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat Zoo, muzea i zamki niekoniecznie, raczej oglądam z zewnątrz, rzadko zapuszczamy się do środka. Za to uwielbiam chodzić po uliczkach, oglądać architekturę i chłonąć atmosferę.

      Usuń
  9. Ja co roku chodzę do ogrodu botanicznego :) ale u mnie w Krakowie :) uwielbiam spędzać tam czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My niestety nie mamy ogrodu botanicznego w okolicy. Jest wprawdzie piękny Park Śląski, ale to jednak nie to samo. Wprzyszłym roku na wiosnę z pewnością wybierzemy się do Krakowa.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Zachęcam do odwiedzin, jeśli będziesz miała okazję :)

      Usuń
  11. Tyle razy chciałam już zwiedzić Poznań, ale jakoś zawsze mi z nim nie po drodze. Piękne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja postanowiłam sobie, że zwiedzimy najpiękniejsze miejsca w Polsce i Europie. W ubiegłym roku postawiliśmy na zagranicę: Budapeszt i przepiękna Praga. W tym roku udało się "zaliczyć" jedynie Poznań. W przyszłym mam nadzieję, że uda się wybrać do Wrocławia, Krakowa i może do Gdańska.

      Usuń
  12. Muszę przyznać, że masz rękę do robienia zdjęć :) Chciałabym poznać Poznań z innej strony. Znam tylko drogę od stacji do szpitala bo rok temu w ciąży jeździłam tam na kontrole i rodziłam. Widzę, że tak naprawdę nie znam Poznania i muszę wybrać się tam po bardziej przyjemniejsze rzeczy jak zwiedzanie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      Może będziesz miała kiedyś okazję :)

      Usuń
  13. Świetne fotki! Niestety nigdy w Poznaniu nie byłam, a wygląda na interesujące miasto które warto odwiedzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Owszem, warto zajrzeć, zwłaszcza jeśli będziesz miała po drodze :)

      Usuń
  14. W Poznaniu byłam jako dziecko - na wycieczce z klasą. Niestety nic z tej wycieczki nie pamiętam, więc warto by było wybrać się ponownie :) Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń