Obserwatorzy

piątek, 13 lipca 2012

Moja przygoda z portalami zakupów grupowych cz.1

Dzisiaj chciałabym opisać Wam moje przygody z serwisami zakupów grupowych.
Ponieważ post zrobił się strasznie tasiemcowy, musiałam go podzielić na części.

Któż z nas nie dostaje na maila spamu w postaci reklam usług i produktów w wyjątkowo atrakcyjnych cenach, przesyłanych przez groupon, fastdeal, citeam, gruper i nie wiadomo co jeszcze. Był czas gdy bardzo aktywnie robiłam zakupy na tego typu serwisach. Pozwalają one na zakup usług czy produktów w bardzo atrakcyjnych cenach, ja skupiałam się przede wszystkim na różnego rodzaju wycieczkach (pobyty weekendowe) oraz usługach, nazwijmy to w wielkim uproszczeniu, kosmetycznych.
Zawsze zanim kupiłam kupon próbowałam dowiedzieć się czegoś o miejscu, gdzie dana usługa ma być realizowana, aby nie było problemu np. z godzinami popołudniowymi, czy by się nie okazało, że miejsce wykonania usługi jest na końcu świata.
Wykupiłam tych kuponów na prawdę spore ilości i choć na początku nie miewałam problemów, z czasem niestety pojawiły się pewne zgrzyty i nieprzyjemności.
Wadą tego typu serwisów jest to, że oni są w zasadzie tylko pośrednikiem. Groupon na przykład, nie bierze absolutnie żadnej odpowiedzialności za oferowane usługi (nie wiem jak jest z zakupem produktów), przez co wyegzekwowanie np. reklamacji graniczy niemal z cudem.

W ofertach które dostaję można przebierać jak w ulęgałkach. Bywa, że trafi się prawdziwa perełka, jak np. oferta serii zabiegów depilacji laserowej w bardzo atrakcyjnej cenie.
Bywają też niestety totalne buble, i od takiego bubla właśnie zacznę.

Groupon.pl

Źródło: Free image courtesy of FreeDigitalPhotos.net
3-godzinny kurs wizażu i makijażu z certyfikatem w Szkole Makijażu i Wizażu w Katowicach
Kurs wyglądał wiarygodnie, odbywał się w Katowicach, należało się na niego zapisać mailowo, co sugerowało, że liczba miejsc jest ograniczona. Jakież było moje zdziwienie, gdy weszłam do średniej wielkości sali, po brzegi wypełnionej zdziwionymi równie mocno jak jak paniami.
Organizator (Szkoła Wizażu i Makijażu z siedzibą we Wrocławiu, Akademia Piękna - w sumie trudno ich znaleźć w internecie, strona www mało profesjonalna, w pastelowych kolorach, wielki font, a kontakcie jest tylko mail oraz numer telefonu) przeliczył swoje siły, pani wizażystka przy takiej frekwencji mogła co najwyżej pokazać dwa makijaże (heloł, chyba nie na tym polega kurs?), które nawiasem mówiąc spokojnie można by wyszukać za darmo na YT. O godzinnej, dodatkowo płatnej, indywidualnej konsultacji można było co najwyżej pomarzyć.
Ponadto na 'kursie' miał się odbyć pokaz kosmetyków firmy Mariza, o czym nie było mowy w ofercie. Jak się później okazało, kilka pań przyszło bezpłatnie, aby zostać konsultantkami firmy Mariza.
Certyfikatem okazał się być właśnie dyplom z Marizy, który w sumie nie wiadomo o czym po takim 'kursie' miał zaświadczać.
O godzinnej konsultacji indywidualnej której żadna z nas nie dostała, już nawet nie chcę wspominać.
Organizator nieźle się obłowił zupełnie nie wywiązując się z przedstawionej oferty, kłamał w żywe oczy na temat odzyskania pieniędzy, odesłał z reklamacją do groupona, który rzekomo jeszcze mu nie zapłacił (co jest totalną bzdurą), groupon natomiast sprawę zignorował odsyłając z reklamacją do organizatora.
Jak się łatwo domyślić organizator nie raczył zareagować na maila wysłanego do nich z reklamacją. I tak sprawa się skończyła.
Szkoda moich nerwów i tych 49 zł., które na prawdę mogłam wydać bardziej użytecznie niż na takie badziewie. Cóż...

Podsumowanie: organizacja fatalna, sam kurs był zwykłym pokazem makijażu, pieniądze wyrzucone w błoto. NIGDY WIĘCEJ!
Cena: 49 zł zamiast 120 zł (w tym 10 zł za godzinną indywidualną konsultację). Ciekawa jestem co byśmy dostały przy wpłacie pełnej kwoty, 120 zł.


Źródło: Free image courtesy of FreeDigitalPhotos.net
Zamykanie naczynek lub likwidacja przebarwień w Ultraslim Showroom w Katowicach
Jednym z moich ostatnich nabytków jest oferta zamykania naczynek lub likwidacji przebarwień w Katowicach, w gabinecie Ultraslim Showroom.
Gabinet bardzo schludny, estetyczny, niezbyt duży, ale przytulny i dający poczucie komfortu oraz intymności.
Panie przesympatyczne, profesjonalnie podchodzące do klienta, z uśmiechem i życzliwością.
Przed pierwszym zabiegiem wypełniamy kartę pacjenta i podpisujemy zobowiązanie o braku przeciwwskazań.
Jestem po drugim zabiegu, mam zamykane dość duże i widoczne naczynko na udzie.
Sam zabieg niestety do przyjemnych nie należy, bywa bolesny. Efektów po pierwszym zabiegu nie widziałam, po drugim - naczynko jest jaśniejsze i mniej widoczne, niestety jest ono tak duże, że obawiam się iż 3 zabiegi nie wystarczą. Na trzeci niestety będę musiała poczekać, bo między zabiegami musi być 2-3 tygodnie przerwy, ponadto nie wolno robić zabiegu przed opalaniem ani przez 2-3 tygodnie po. Także ostatni zabieg wypadnie pewnie w okolicach września.


Podsumowanie: gabinet bardzo przytulny i profesjonalny, sam zabieg dość nieprzyjemny, ale krótki i wygląda na to, że skuteczny. Polecam.
Cena: ja wykupiłam opcję trzech zabiegów za 89 zł.


Źródło: Free image courtesy of FreeDigitalPhotos.net
Miesięczny intensywny kurs odchudzający:
14 zajęć fitness mix z badaniami oraz opieką dietetyka i lekarza w studiu odchudzania STOP w Katowicach

Jestem maniaczką wręcz wszelkich diet odchudzających, nowych ćwiczeń, tabletek i suplementów, które mają sprawić, że w miesiąc zrzucimy 30 kilo ;) Dlatego też nie mogłam przejść obojętnie obok takiej oferty.
Studio STOP mieści się w ścisłym centrum Katowic, na drugim piętrze wyremontowanej kamienicy.
Na początek było spotkanie z lekarzem, który zbadał poziom cukru we krwi, zrobił EKG, potem ważenie i mierzenie.
Kurs składał się ze spotkań teoretycznych z lekarzami i dietetykami a także różnorodnymi zajęciami fitness.
Całość trwała 4 tygodnie, ja wytrwałam 3. Miał podobno sprawić, że schudnę 8 kilogramów, nie schudłam nic, trochę poprawiła się moja kondycja.
Prowadzący, zarówno trenerzy jak i osoby mówiące o diecie, bardzo sympatyczni, profesjonalni i godni zaufania.
Na spotkaniach teoretycznych, jako fanka diet i dietetyk z zamiłowania (bez wykształcenia) nie dowiedziałam się w zasadzie nic nowego czy zaskakującego. Niestety do omawiania diet nie dotarłam, być może były na późniejszych zajęciach. Same zajęcia teoretyczne kiepsko przemyślane, w grupie która zadaje wiele pytań godzinne zajęcia dwa razy w tygodniu to zdecydowanie za mało aby się czegoś dowiedzieć. Ale poziom był zadowalający, zwłaszcza dla osób które z dietami czy zasadami zdrowego żywienia nie miały wiele wspólnego. Ja się trochę wynudziłam.
Ćwiczenia fizyczne były bardzo zróżnicowane, jedne bardziej wymagające inne mniej, generalnie ok. Po zajęciach wychodziłam zmęczona (przeważnie) i zlana potem, a o to w końcu chodziło.

Podsumowanie: program taki sobie, raczej dla osób które z dietami nie miały nigdy styczności i chcą się nauczyć podstaw prawidłowego odżywiania. Ćwiczenia ok, w zależności kto prowadził mniej lub bardziej intensywne. Czy kupiłabym drugi raz lub w cenie regularnej? Nie sądzę. Głównie dlatego, że to co robiłam tam, mogę robić za darmo we własnym zakresie. W cenie regularnej na pewno nie, uważam, że nie jest wart aż tyle. Za 99 zł można spróbować.
Cena: ja miałam pełną wersję programu na 99 zł zamiast 350 zł.


Źródło: Free image courtesy of FreeDigitalPhotos.net
Liposukcja bez skalpela na wybrane partie ciała w gabinecie Tao w Katowicach
Zabieg polega tak na prawdę na masażu głowicą  ultradźwiękow. Podobno ma rozbijać tłuszcz, redukować tkankę tłuszczową, poprawiać przemianę materii i usuwać nadmiar wody z organizmu.
Podczas serii zabiegów należy pić dużo wody aby tłuszcz się wypłukiwał, czy coś takiego.
Sam gabinet to dwa wynajmowane pomieszczenia w dużym centrum stomatologicznym w Katowicach. Czysto, schludnie, panie wykonujące zabieg bardzo miłe i sympatyczne. Gabinet jest kiepsko oznakowany i łatwo go przegapić.
Przed zabiegiem dostajemy do wypisania kartę pacjenta wraz z przeciwwskazaniami, które musimy podpisać.
Zabieg dość przyjemny, leżymy na kozetce wymazane żelem do USG, a pani jeździ po częściach ciała które chcemy odchudzić głowicą ultradźwiękową, najpierw ciepłą, później zimną. W gabinecie jest ciepło (ja miałam zabiegi w okresie jesienno-zimowym), głowica ciepła jest przyjemniejsza od zimnej. Zabieg trwa ok. 30 minut.
Widocznych rezultatów po 8. zabiegach nie zauważyłam, pomimo picia zwiększonej ilości wody, bez zmiany diety. Wiem, zaraz powiecie, że powinnam mieć dietę odchudzającą w tym czasie, ale to chyba powinno działać bez względu na dietę? Jak inaczej stwierdzić, czy działa zabieg czy dieta?

Podsumowanie: wywalenie pieniędzy w błoto. Jeśli ktoś bardzo chce, głowicę do ultradźwięków można kupić na allegro już za 150 zł, tylko czy jest sens? Ja nie zauważyłam absolutnie żadnej różnicy. Niemniej sam gabinet godny polecenia, z miłą, profesjonalną obsługą, mają w swojej ofercie również zabiegi laserem IPL.
Cena: za 8 zabiegów zapłaciłam 349 zł zamiast 3200 zł. Moim zdaniem nie warto. Gdybym zapłaciła cenę regularną, to bym się chyba pochlastała.

C.D.N.

20 komentarzy:

  1. Ja również kupowałam kilka razy na gruponie, ale nigdy się na nic nie nacięłam. Zazwyczaj były to usługi fryzjerskie, kosmetyczne lub po prostu jakieś produkty.
    Najbardziej szkoda tego kursu wizażu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, bo się nastawiłam, że może nauczę się czegoś nowego, ciekawego, jakieś przydatne wskazówki, a tu takie dno :(

      Usuń
  2. Też czasami korzystam z gruponu i zawsze było wszystko w porządku. Świetne promocyjne ceny można upolować :) Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, tyko z tymi promocjami niestety jest tak, że coś co wygląda na bardzo promocyjne w efekcie wcale promocją się nie okazuje. Trzeba bardzo uważać, być czujnym i wręcz chorobliwie dokładnie czytać wszystkie opisy + drobny druczek ;) Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Powiem tak: Kochana lepiej zrób sobie detoks od tych wszystkich oferowanych jakże promocyjnych zabiegów i innych badziewi. Ja również skorzystałam kilka razy i w gruncie rzeczy nigdy nie byłam zadowolona w 100 %. Zainspirowałaś mnie i chyba też wyleję swoje żale w poście poświęconym jakże fatalnym ofertom.
    Dodatkowo wiem co nieco jak to wygląda od podszewki.
    Ale nie generalizuję...są tez pewnie oferty godne zakupu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja już się właśnie wyleczyłam, poza tym szkoda mi teraz kasy na groupony, srupony i inne pierdoły. Musi być coś na prawdę fajnego aby mnie zaciekawiło. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. jestem tego samego zdania co LaNina. dobrze, że juz z tego nie korzystasz

    OdpowiedzUsuń
  5. z Groupona korzystałam tylko jeśli chodzi o gastronomię. raz było lepiej a raz średnio. tak więc to zależy też od szczęścia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale z drugiej strony skoro firma decyduje się zamieścić ofertę na takim portalu, to powinna jednakowo traktować wszystkich klientów. Tym bardziej, że zadowolony klient poleci usługi innym, a bardzo możliwe, że i sam wróci w regularnej cenie. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Ja jeszcze nigdy nic nie kupowałam na Grouponie :)


    U mnie recenzja podkładów mineralnych Anabelle Minerals :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja chodze tylko na mikrodermabrazje i w sumie 2 razy nie bylam zadowolona na 12 wizyt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś na mikrodermabrazję się jeszcze nie zdecydowałam. Boję się, że jak zrobię raz, to potem już będę musiała chodzić regularnie (wiesz, jak z wycinaniem skórek). Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Cześć Kasiu, bardzo dziękuję za odpowiedź i poradę (bóle nóg - ze strony Pati). Ja u lekarza byłam. 3krotnie. I u masażysty. Usłyszałam, że:
    a)to się zdarza
    b)to mięśnie
    c)weź ibuprofen/nasmaruj nogi maścią przeciwzapalną
    d)przesadzasz, młoda jesteś
    e)nie, to nie kości

    Kiedyś słyszałam, że 'rosnę'. Myślę, że te kilka lat temu skończyłam proces, a nogi jak bolały, tak bolą :) Zbieram się do ortopedy, ale mi nie wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytalam Twoj post z przerazeniem o tym jak ludzi leca na promocje i oferty- nie mowie o Tobie, bo widze, ze jednak z glowa wybieralas i niestety natrafilas na pare bubli... to moja kolezanka grouponuje- masaze, pedikiur rybkowy itp. :) na razie jest OK, ale ja znajac angielskie prawo czuje sie bezpieczniej, bo bym nie popuscila...
    az sie boje tego, co napiszesz potem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i z głową, ale jednak parę razy się nacięłam i napaliłam jak szczerbaty na suchary. Teraz wielu tych zakupów pewnie bym już nie popełniła, ale cóż, mówi się trudno. Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Już nie raz spotkałam się z opiniami,że te promocje to bubel dlatego ja chyba nie skorzystam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pati, można trafić na oferty bardzo ciekawe i spełniające obietnice w 100%, teraz jednak wiem, że na niektóre rzeczy nie warto wydać nawet kilkudziesięciu złotych. Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Ja nigdy nic na tych portalach nie kupiłam i chyba nie skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też nic nie kupiłam na tych portalach :)
    pozdrawiam i dziękuję za komentarz co u mnie co do korektorów :)

    OdpowiedzUsuń