Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sally Hansen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sally Hansen. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 listopada 2015

Kolorowy czwartek na paznokciach - Sally Hansen, Good to Grape

Od czasu jak zakochałam się w hybrydach rzadko na moich paznokciach gości klasyczny lakier. Jednak obok niektórych kolorów nie mogę przejść obojętnie, tak było właśnie z odcieniem, który chciałabym przedstawić Wam dzisiaj.

Sally Hansen
Complete Salon Manicure
Good to Grape (409)


Lakier zamknięty jest w typowej dla tej serii buteleczce o oryginalnym kształcie, ze srebrną nakrętką z czarnym "kołnierzem". Pędzelek jest długi, dobrze trzyma się go w dłoni, o szerokim, średniej długości, wyprofilowanym włosiu. Lakierem wygodnie maluje się paznokcie.
Sam lakier ma średniej gęstości konsystencję, nie rozlewa się na skórki, dość szybko schnie, choć wymaga odczekania aż wyschnie pierwsza warstwa przed aplikacją drugiej, w przeciwnym razie na paznokciach pozostaną nieestetyczne smugi bo pędzelek lubi ściągać nałożoną już a niedoschniętą warstwę lakieru. Pełne krycie i głębię koloru zapewniają dwie warstwy lakieru.


Po wyschnięciu pięknie błyszczy na paznokciach.
Kolor lakieru jest przepiękny, przypomina mi jagodowy koktajl. Wbrew nazwie nie jest to odcień winogron, a właśnie jagód zmieszanych ze śmietaną czy maślanką. Idealny, lekko przytłumiony, jesienny fiolet. Prezentuje się na paznokciach elegancko i pięknie.
Jeśli chodzi o trwałość, to na bazie, pokryty top-coatem lakier trzyma się bez problemu tydzień, lekko ścierają się jedynie końcówki i oczywiście widoczny jest odrost.


Cena regularna: 29,90 zł (w Rossmanie), ja za swój zapłaciłam niespelna 9,00 zł na e-zebra.pl
Pojemność: 14,8 ml
Dostępność: drogerie stacjonarne (m.in. Rossmann) i internetowe (np. e-zebra.pl)


Jestem wielką fanką lakierów z tej serii, choć pełnej, drogeryjnej ceny bym za nie nie zapłaciła, pomimo tego, że są to bardzo porządne produkty. Duża pojemność, wygodny pędzelek i wysoka jakość lakieru z pewnością sprawiają, że może mieć wiele fanek, choć rzadko widuję go na innych blogach.
Polecam jednak z czystym sumieniem, jednak szukajcie raczej w drogeriach on-line. Może nie ma tam najnowszych odcieni i jest mniejszy wybór, ale za to ceny lakierów przemawiają zdecydowanie na ich korzyść :)



Pozdrawiam,