Obserwatorzy

poniedziałek, 6 maja 2013

Recenzja - Avon - preparat do demakijażu oczu z odżywką

Lubię mleczka do demakijażu. Używam ich do zmywania make-up'u z oczu, do twarzy wolę płyny micelarne lub żele. Mają przyjemną konsystencję, zazwyczaj nie zostawiają tłustej warstwy na skórze, gładko suną po niej usuwając makijaż bez podrażnienia skóry.
To mleczko dostałam od dziewczyny mojego brata (pozdrawiam Cię Gosiu), u niej niestety się nie sprawdziło. A czy u mnie mleczko do demakijażu Avon, szumnie zwane preparatem do demakijażu oczu z odżywką, spełniło swoją funkcję?


Opis producenta (wizaz.pl):
Preparat usuwa tusz, jednocześnie pielęgnując rzęsy i skórę wokół oczu. Zawiera składniki nawilżające i odżywcze. Jest łagodny, lekki, skuteczny, nie drażni oczu.

Skład: Aqua, Paraffinum Liquidum, Petrolatum, PEG-40 Stearate, Isodecyl Oleate, Steareth-2, Cetyl Alcohol, Stearic Acid, Triethanolamine, PEG-4, DMDM Hydantoin, Carbomer, Iodopropynyl Butylcarbmate, BHA.

Cena: 18 zł/150 ml (w promocji za 9,90 zł) 

Moja Opinia. 
Opakowanie: Butelka z białego plastiku, pod światło widać ile produktu jest w środku. Zamknięcie na zakręcaną nakrętkę - średnio wygodne, wolę klapki typu 'klik'. Plus za ciekawy, nieszablonowy kształt butelki. (0,5 pkt/1).

Konsystencja/kolor: Produkt ma konsystencję typowego mleczka, gładką i średnio rzadką. Niestety lubi wsiąkać w wacik. Kolor - biały. (0,5 pkt/1).

Zapach: W zasadzie niewyczuwalny. (1 pkt/1). 

Pojemność/wydajność: Opakowanie zawiera 150 ml produktu, użyłam go jednak tylko dwa razy więc trudno mi ocenić wydajność. Jak już wspomniałam, przez swoją konsystencję wsiąka w wacik, więc może być dość kiepska. (0,5 pkt/1).



Działanie (0,5 pkt/6):
+ gładko sunie po skórze, usuwając tusz i cienie do powiek
+ nie pozostawia na skórze tłustego filmu
- nie radzi sobie z mocniejszym makijażem (kreska żelowym linerem)
-- spowodował wypadanie rzęs (pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło, że na waciku zostawało po kilka rzęs za każdym razem gdy go używałam)
- nie jest łagodny, podrażnia oczy i okolice (mnie lekko, natomiast poprzednią właścicielkę dość mocno)
- potrafi uczulić
- niewygodne zamknięcie
- mocno wsiąka w wacik
- nie odżywia rzęs, wręcz przeciwnie
- marny skład

Podsumowanie: Pomimo całkiem niezłego usuwaniu makijażu, wypadanie rzęs spowodowane stosowaniem tego produktu zupełnie go dyskwalifikuje. Niestety, to pierwszy produkt, który ląduje w moich BUBLACH. 
Czy kupię ponownie? NIE 
Ocena: 3 pkt/10 (w tym za działanie 0,5 pkt)

21 komentarzy:

  1. O jacie, aż tak źle. Ja mleczek nie lubię, a avon ostatnio coś spada na psy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nigdy nie przepadałam za ich kosmetykami, choć można trafić na prawdziwe perełki jak np. baza od cienie czy nawilżający krem koloryzujący albo pianka do włosów - świetna.

      Usuń
  2. Słyszałam o nim same negatywne opinie

    OdpowiedzUsuń
  3. Też go miałam i już po pierwszym użyciu wyrzuciłam. Strasznie podrażnił mi buzię i sporo nowych niespodzianek mi wyskoczyło. Już nie wspomnę o tym, że musiałam trochę wylać, by zmyć makijaż xD

    OdpowiedzUsuń
  4. oj nie nie nie już nie chce - taka słaba ocena czyli szkoda wyrzucać pieniążki w błoto- kupując tego bubelka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się ,że nie natrafiłam na ten kosmetyk. Istny bubel i w dodatku ma takie szkodliwe właściwości. Nie lubię kosmetyków tej firmy i widzę ,że to się nigdy nie zmieni. Skoro powoduje wypadanie rzęs to jego miejsce jest w śmietniku.


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już wspomniałam powyżej, można trafić na prawdziwe perełki, ale ja też nie przepadam za produktami tej marki.

      Usuń
  6. Kiedyś przez przypadek trafił w moje ręce i nigdy więcej. Okropnie mnie uczulił. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na szczęście mało co uczula, ale to wpadanie rzęs - masakra.

      Usuń
  7. Dobrze, że nie posiadam, z pewnością się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  8. kolejny raz Avon daje w dupę jednym słowem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. W życiu się nie spotkałam z produktem, który tak źle działałby na rzęsy. Będę pamiętała, żeby nigdy go nie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też nie byłam zbytnio z niego zadowolona =/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej... ja go nie miałam, ale po przeczytaniu Twojego wpisu, na pewno go nie zakupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. nawet mnie nie zachęcał ten płyn

    OdpowiedzUsuń
  13. Aż mam wyrzuty sumienia, że Ci go dałam, Kasiu. Lojalnie uprzedzałam, że mnie uczulił...bo mnie ostatnio wszystko uczula. Nawet cienie do powiek...też Avonu, spowodowały tygodniową wylinkę skóry z powiek. Makabra. Ratuję się żelem szałwiowym z Flos Leku.

    OdpowiedzUsuń