Obserwatorzy

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Recenzja - Bourjois - witaminizowany, bezalkoholowy tonik

Tonizowanie cery to ostatni etap demakijażu. Nie powinnyśmy o nim zapominać, gdyż pozwala przywrócić odpowiednie pH naszej skórze, dzięki czemu nie jest ona dodatkowo narażona na negatywne działanie czynników zewnętrznych.
Ostatnio zużywałam tonik marki Bourjois.


Opis produktu (opakowanie):
Witaminizowany, bezalkoholowy tonik wzbogacony o pochodne witaminy C. Sprawia, że cera jest promienna a skóra nawilżona. Poprawia napięcie skóry. Dla wszystkich rodzajów cery. Testowany dermatologicznie. Nakładać przy pomocy wacika.

Skład: Aqua (Water), Glycerin, Phenoxyethanol, Tetrasodium EDTA, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Citric Acid, Methylparaben, Parfum (Fragrance), Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, Ascorbyl Tetraisopalmitate, PPG-8-Ceteth-20, Butylene Glycol, PPG-4-Ceteth-20, CI 15985 (Yellow 6), CI 14700 (Red 4).

Cena: ok. 12 zł/250 ml

Moja opinia.

Opakowanie: typowa dla kosmetyków pielęgnacyjnych Bourjois pękata butelka, z średnio-twardego, przezroczystego, lekko mlecznego, bardzo jasnopomarańczowego plastiku, dzięki której doskonale widzimy ile produktu nam zostało. Zamknięcie na klapkę typu 'klik' z charakterystyczną kulką na jej szczycie, która bardzo ułatwia otwieranie. Otwór średniej wielkości. (1 pkt/1)

Konsystencja/kolor: jest to tonik, więc ma konsystencję wody, w bardzo delikatnie mandarynkowym kolorze. (1 pkt/1) 

Zapach: średnio przyjemny, kwiatowo-owocowy, lekko chemiczny. Lekko wyczuwalny podczas aplikacji, później znika zupełnie. (0,5 pkt/1)

Pojemność/wydajność: opakowanie 250 ml, wydajność typowa dla tego typu produktów. (1 pkt/1).




Działanie (4 pkt/6):
+ ładnie tonizuje skórę
+ nie pozostawia na skórze tłustej warstwy
+ nie powoduje przykrego uczucia ściągnięcia skóry
+ nie przesusza skóry
+ dobra relacja ceny do wydajności i jakości
- nie zauważyłam ani dodatkowego nawilżenia ani napięcia skóry
- nie zauważyłam efektu rozświetlenia
- produkty do cery powinny być przeznaczone do konkretnego rodzaju skóry, a nie do każdego jej typu 

Podsumowanie: bardzo przyjemny i wydajny produkt, sprawdza się w swojej roli bez zarzutu, choć obietnice producenta pozostają niespełnione. Jednak po toniku nie spodziewam się takiego działania jaki powinien charakteryzować się krem, więc generalnie polecam. Porządny produkt w bardzo dobre cenie.

Czy kupię ponownie? MOŻE.
Ocena: 7,5 pkt/10

16 komentarzy:

  1. miałam go kiedyś i był całkiem przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to tylko płynu micelarnego od nich uzywalam, a tego produktu to nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio uzywam toniku Lirene, ktory sprawdza sie u mnie swietnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę koniecznie upolować ten Lirene. Czytałam o nim wiele pozytywnych opinii.

      Usuń
  4. No niby ok, ale po co producenci obiecują cuda na kiju, których tak czy inaczej nie spełnią? Nie mogliby napisać, że dobrze tonizuje nie przesuszając skóry? Mi to by wystarczyło :) A tak - czuję się troszkę oszukana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie masz rację. Ale ja generalnie nie oczekuję po toniku tych obiecanych cudów, w końcu to tylko tonik :) Od cudów jest krem ;) Dlatego zawsze z dużą rezerwą podchodzę do takich obietnic.

      Usuń
  5. Miałam ten tonik. Zawsze rano przemywałam sobie nim twarz by się 'obudzić':-)

    OdpowiedzUsuń
  6. może zapytaj w warzywniaku ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapraszam do mnie na rozdanie...:)
    Będzie aż 4 zwycięzców...!!!
    http://otulona-zapachem.blogspot.com/2012/12/moje-pierwsze-rozdanie-i-nagrody.html?showComment=1355151105383#c9119174444175926115

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja miałam micelek z Bourjois i bardzo byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odkąd regularnie używam hydrolatów, przestałam używać toniki. Nie mniej jednak przypomniałaś mi o tym, że chciałam przejrzeć ostatnio zabawki z Bourjois ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używałam jeszcze tego toniku, może się na niego skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten tonik, jest OK, ale wolałam ten z Lirene.
    Co do bubli - zbierają się, ale jakoś nie mam na nie czasu. Żal mi pisac o dziadach, kiedy moge pokazać coś fajnego.
    Ale spoko, spoko - buble też się pojawią w niedługim czasie

    OdpowiedzUsuń
  12. Kasia przetestuj hydrolat odpowiedni do Twojej skóry.

    OdpowiedzUsuń