Obserwatorzy

sobota, 25 sierpnia 2012

Recenzja - Joanna Naturia - Peeling antycellulitowy z kawą

Dzisiaj przychodzę do Was z krótką recenzją peelingu antycellulitowego z kawą firmy Joanna z serii Naturia.

Zapewne każda z Was zna te tanie peelingi w małych buteleczkach. Ja mam chyba wszystkie wersje antycellulitowe, zaczęłam jednak od wersji kawowej, bo bardzo lubię kawę i jej zapach w kosmetykach.
Zapraszam na recenzję.

  
Opis produktu (wizaz.pl):
Gruboziarnisty peeling do ciała Naturia doskonale wygładza i odświeża ciało. Zawiera ekstrakt z gorzkiej pomarańczy lub kawy czy imbiru oraz czynniki o działaniu antycellulitowym. Dzięki specjalnie dobranym drobinkom ścierającym usuwa zanieczyszczenia oraz martwe komórki naskórka. Znakomicie przygotowuje skórę do przyjęcia kosmetyków pielęgnacyjnych.

Wspaniałe rezultaty:
- skóra oczyszczona i odświeżona,
- bardziej jędrna i elastyczna,
- przyjemnie pachnąca.

Dostępny w 3 wersjach: gorzka pomarańcza, kawa, imbir

Skład: /wersja z kawą/: Aqua, Polyethylene, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Lecithin, Caffeine, Ruscus Aculeatus Extract, Tea-Hydroiodide, Propylene Glycol, Hedera Helix Extract, Carnitine, Escin, Tripeptide-1, Chondrus Crispus Extract, Xanthan Gum, Triethanolamine, Polyquaternium-7, Disodium EDTA, Coffea Arabica Extract, Synthetic Wax, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, CI:47005, CI:16255, CI: 42090, CI:77499.

Cena: ok. 5 zł/100 ml

Moja Opinia.

Opakowanie: mała, poręczna buteleczka z przezroczystego, średnio twardego plastiku, z zamknięciem typu 'klik'. Zamknięcie jest na tyle solidne, że zapobiega przypadkowemu otwarciu produktu, jednocześnie na tyle wygodne, że nie łamiemy sobie palców otwierając je. Przezroczysta butelka sprawia, że wiemy ile produktu zostało, niestety trudno jest wydobyć produkt do ostatniej kropelki (0,75 pkt/1)
Konsystencja/kolor: peeling jest trochę za rzadki, może przeciekać przez palce, za to łatwo go wydobyć z opakowania. W peelingu zatopione są dość duże drobiny ścierające oraz ziarenka mielonej kawy. Choć jest to peeling gruboziarnisty, przez tę rzadką konsystencję i małą ilość drobin jest dość delikatny, dla mnie za delikatny. Peeling ma kolor mocno rozcieńczonej kawy z widocznymi drobinami kawy i grubszymi drobinami ścierającymi (0,5 pkt/1).
Zapach: przepiękny zapach lodów kawowych. Uwielbiam kawę i jej zapach, więc dla mnie absolutnie boski. Pozostaje na skórze, choć nie jest zbyt intensywny i dość krótko się utrzymuje (1pkt/1).
Pojemność/wydajność: butelka ma pojemność 100 ml, niestety produkt jest mało wydajny zarówno przez swoją rzadkość jak i małą ilość drobin. Butelka starcza na ok. 4 użycia na całe ciało (0,5 pkt/1).


Działanie: pomimo małej ilości drobin ścierających, peeling radzi sobie dość dobrze, nie jest mocnym ździerakiem, pozostawia jednak skórę gładką, lekko napiętą (ale nie w negatywnym sensie), nie wysusza, a jego używanie ze względu na przepiękny zapach jest bardzo przyjemne. Działania antycellulitowego nie zauważyłam, ale raczej dość trudno się spodziewać takowego po samym peelingu. Skóra jest jednak po nim gładka i przyjemnie napięta, nie ma konieczności używania żelu pod prysznic po użyciu peelingu, bo bardzo ładnie myje nie pozostawiając na skórze tłustego filmu (4 pkt/6).

Podsumowanie: jest to całkiem niezły, choć delikatny peeling. Polecam bardziej ze względu na walory zapachowe niż mocne działanie ścierające.
Czy kupię ponownie? Tak, choć głównie ze względu na zapach.
Ocena: 6,75 pkt/10

A Wy znacie peelingi z Joanny? Używacie?

5 komentarzy:

  1. Ja mam na razie wersję kiwi, ale jest to ten peeling myjący i bardzo go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie kawę, ale jej zapach w kosmetykach mnie drażni. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam różne wersje tego peelingu.Ale tej nie miałam :)
    Robię sobie sama taka peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam już parę wersji tego peelingu, ale kawy jeszcze nie, muszę spróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja z Joannny uwielbiam ten pomarańczowy ale już mi się troszkę znudził wiec chyba sięgnę po ten :)

    OdpowiedzUsuń