Witam Was słonecznie w środę :) Pora na trzeci dzień z serii:
W oryginale zabawa pochodzi z Instagrama, jednak ja biorę w niej udział na blogu.
Zasady Tagu #siedemszminekwsiedemdni:
1. Pokazać siedem szminek w siedem dni :)
2. Podlinkować do bloga Autorki tagu czyli Gosi (klik)
3. Wstawić baner
4. Zaprosić chętnych do zabawy
Wracamy do pomadek, dzisiaj pora na kolejną legendę internetowego świata, która święciła triumfy już jakiś czas temu, nadal jest jednak jedną z popularniejszych pomadek, a mowa o...
Golden Rose Velvet Matte
Odcień 02
Pomadka zapakowana w
trwałe, plastikowe
opakowanie, nie straszne mu spotkanie z płytkami czy chodnikiem, jednak
napisy dość szybko się ścierają. Mój odcień to
przybrudzony róż, o kilka tonów ciemniejszy od naturalnego odcienia moich warg. Pomadka
na ustach wygląda bardzo naturalnie, daje
satynowo-matowe wykończenie.
Schodzi równomiernie,
utrzymuje się długo,
ok. 4-5 godzin z lekkim jedzeniem i piciem. Jak wszystkie pomadki matowe
wymaga nienagannego stanu ust,
podkreśla suche skórki i niedoskonałości na skórze.
Nie należy jej
nakładać na balsam pielęgnacyjny, bo to znacznie obniża jej trwałość. Kolor, który mam,
wymaga precyzji podczas aplikacji, musi być nałożony dokładnie i starannie.
Pomadka dostępna jest aż w
27 odcieniach, w bardzo przystępnej cenie ok.
12 zł. Znajdziecie ją oczywiście on-line, ale również na wysepkach, stoiskach i sklepach stacjonarnych marki Golden Rose.
Pomadka ta jest jedną z moich ulubionych, z uwagi na wysoką trwałość i naturalnie wyglądające wykończenie. Mam jeszcze dwa inne odcienie z tej serii, ale tę lubię zdecydowanie najbardziej.
Pozdrawiam,