Obserwatorzy

czwartek, 11 sierpnia 2016

Recenzja - GorVita, Alantoin maść

Moja wrażliwa skóra podatna jest na podrażnienia, a przy dwóch kotach, w tym jednym wcieleniu diabła tasmańskiego z kreskówek Warner Bros. nietrudno o zadrapania i uszkodzenia. Dlatego też w moim domu zawsze znajdzie się maść ochronna z witaminą A, obecnie też doskonale sprawdza się krem Kailas (KLIK).

Produkt o którym napiszę dzisiaj miał mieć podobne działanie jak dwa wymienione powyżej, ale czy rzeczywiście się sprawdził?

GorVita
Allantoin maść 



Skład: 
Aqua - woda, rozpuszczalnik
Glycerin - gliceryna, hidrofilowa substancja nawilżająca skórę, humekant
Glyceryl Stearate SE - emolient tłusty, emulgator
Caprylic/Capric Trigliceride - emolient tłusty, modyfikator reologii
Cetyl Alcohol - emolient tłusty, emulgator
Cetyl Ricinoleate - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emolient tłusty, emulgator, modyfikator reologii, wpływa na właściwości aplikacyjne
Allantoin - substancja aktywna, działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, wspomaga procesy regeneracji i odbudowy naskórka, stymuluje proces gojenia się ran, działa silnie nawilżająco, przez co wywołuje uczucie gładkości na skórze
Panthenol - prekursor witaminy B5 (kwasu pantotenowego), prowitamina B5, hydrofilowa substancja nawilżająca, substancja aktywna o działaniu przeciwzapalnym, przyspiesza procesy regeneracji naskórka
Polysorbate 20 - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emulgator, solubilizator
PEG-20 Glyceryl Laurate - substancja powierzchniowo czynna, emulgator
Tocopherol - witamina E, substancja o działaniu antyoksydacyjnym, hamuje procesy starzenia się skóry wywoływane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym, wykazuje zdolność wbudowywania się w struktury lipidowe błon komórkowych i cementu międzykomórkowego warstwy rogowej, dzięki czemu wzmacnia barierę naskórkową, hamuje TEWL, wpływa na poprawę nawilżenia skóry, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych i poprawia ukrwienie skóry
Linoleic Acid - emolient, kodycjoner, susbtancja powierzchniowo czynna
Retinyl Palmitate - kondycjoner
DMDM Hydantoin- substancja konserwująca, donor formaldehydu 
Źródło: Kosmopedia.org, CosIng 

Już skład powoduje, że zapala mi się czerwona lampka w głowie. Produkt jest stworzony na bazie wody i gliceryny, owszem, ma w swoim składzie alantoinę, pantenol, witaminę E czy A, ale ma również PEG, a na końcu pochodną formaldehydu, która w produkcie mającym za zadanie łagodzić podrażnienia absolutnie nie powinna się znaleźć.

Cena regularna: nieznana
Pojemność: 50 ml
Dostępność: niestety produktu tego nie znalazłam w sieci, nie mam pojęcia czy jest on w ogóle dostępny

Produkt znajduje się w plastikowej tubce koloru białego, stojącej na zamknięciu typu 'klik'. Graficznie prosto i czysto, bardzo aptecznie. Krem ma konsystencję maści, dość tłustą i gęstą po wyciśnięciu z opakowania, jednak dobrze się rozprowadzającą na skórze. Ma bardzo subtelny, ledwie wyczuwalny, ale przyjemny kremowy zapach i biały kolor. Wydajność oceniam na bardzo wysoką.


Obietnice producenta a rzeczywistość...
Działanie maści jest związane z właściwościami alantoiny, pantenolu oraz kompleksu witaminowego A, E i F. Skojarzone działanie składników przyspiesza proces odnowy naskórka podrażnionego różnymi czynnikami zewnętrznymi, m.in. mikrouszkodzeniami mechanicznymi. Łagodzi skutki odpieluszkowego odparzenia skóry u niemowląt oraz okolic zewnętrznych błon śluzowych nosa. Reguluje gospodarkę hydro-lipidową przywracając skórze elastyczność i odpowiednie nawilżenie dla skóry podrażnionej i mocno wysuszonej. Poprawia elastyczność nadmiernie zrogowaciałej skóry stóp i rąk. Polecana do pielęgnacji skóry atopowej ze skłonnością do nadwrażliwości. Maść dobrze się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustej warstwy.

Jak już wspomniałam, pomimo gęstej konsystencji w opakowaniu, na skórze krem staje się przyjemnie gładki. Dobrze się rozprowadza, choć trzeba uważać z ilością bo lubi się rozmazywać, nieźle wchłania pozostawiając delikatny, satynowy film ochronny. Maść rzeczywiście może się sprawdzić w pielęgnacji grubej i zrogowaciałej skóry stóp czy przy problemach ze skórą dłoni. Jednak kompletnie nie polecam jej na skórę podrażnioną. Próbowałam ją tak właśnie stosować, niestety spowodowała silne pieczenie i rozgrzanie skóry połączone z uczuciem dyskomfortu.
Produkt przeznaczony jest dla skóry podrażnionej, odparzonej, mocno wysuszonej, atopowej i skłonnej do nadwrażliwości, a także dla dzieci i niemowląt, w przypadku odpieluszkowego odparzenia skóry czy na zewnętrzne błony śluzowe nosa. Ja nie mam problemów z dużą wrażliwością skóry na ciele, a jednak maść powodowała u mnie silne pieczenie i bardzo nieprzyjemne odczucia, z całą pewnością nie użyłabym jej na delikatnej skórze dziecka czy niemowlaka. Radzę uważać podczas używania, bo możecie bardziej podrażnić skórę, niż przed jego użyciem.


Maść niestety zupełnie się u mnie nie sprawdziła. Zapowiadała się całkiem przyzwoicie i liczyłam na dobre działanie łagodzące, niestety, bardzo się rozczarowałam. Lubię produkty tego producenta, tym większe było więc moje rozczarowanie. Pieczenie i zaczerwienienie skóry, kompletny brak łagodzenia istniejącego już podrażnienia oraz marny skład to moje podstawowe zarzuty. Plusy to wydajność i cena, ale przy takim działaniu jakaż to pociecha?

Czy kupię ponownie? 
NIE

Ocena ogólna:


Pozdrawiam,

31 komentarzy:

  1. wady zdecydowanie przeważają dlatego nie sięgnę po ten produkt

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że się u Ciebie nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że produkt okazał się wielką klapą !

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi dość poważnie i to nie tyle bubel co zastanawiające czemu maść tak mocno mija się z powołaniem, oj na pewno nie warta kupna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwał jak zwał, dla mnie klasyczny bubel.

      Usuń
  5. O nie :< szkoda, że nie działa tak jak powinien.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze wiedzieć, że to taki bubelek :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Już chciałam pytać, czy miałaś Alantandermoline, ale zobaczyłam po etykiecie, że znalazł się w poście o kilku ulubieńcach ;) Z takich uniwersalnych smarowideł lubię go chyba najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie sądziłam, że taki bubelek będzie z tej maści :O

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że się nie sprawdził. Lubię niektóre kosmetyki tej marki i fajnie się u mnie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wcześniejsze kosmetyki lubiłam, ta maść to jakaś porażka...

      Usuń
  10. This is so inspiring! I love the post:)

    irenethayer.com

    OdpowiedzUsuń
  11. firmę znam i lubię jednak z tym produktem się raczej nie poznam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że go nie znam, bo już teraz na pewno nie poznam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że taka lipa :/ Najgorsze są takie rozczarowania :/

    OdpowiedzUsuń