sobota, 20 czerwca 2015

Trzecie Urodziny Bloga - urodzinowy KONKURS

Witajcie :)
W dniu wczorajszym mój blog obchodził swoje trzecie urodziny. Dokładnie 3 lata temu pojawił się na nim mój pierwszy post. Od tego czasu wiele się wydarzyło, poznałam wiele cennych Waszych blogów, które codziennie wnoszą coś do mojego kosmetycznego (a często nie tylko) życia.

Miałam okazję uczestniczyć w kilku spotkaniach blogerskich, na których mogłam poznać wiele z Was osobiście. Zawiązały się między nami relacje również poza blogowe. Dzięki blogowaniu miałam również możliwość poznania wielu fajnych, ciekawych kosmetyków, które i Wam staram się przedstawić zgodnie z moimi osobistymi odczuciami. Nawiązałam również kilka cennych współprac.

Trochę statystyki:
Liczba obserwatorów: 541
Liczba opublikowanych postów: 515 (nie licząc tego)
Liczba wyświetleń: niemal 260 000

Dziękuję Wam wszystkim i każdemu z osobna za to,
że jesteście, że pomagacie mi współtworzyć mój mały kawałek internetowego świata,
że czytacie, komentujecie, że doceniacie moją pracę.

I właśnie specjalnie dla Was, w podziękowaniu za to, że jesteście, organizuję dzisiaj Konkurs Urodzinowy.
Konkurs będzie niezwykle łatwy, a do wygrania będą, mam nadzieję, ciekawe nagrody.


Aby wziąć udział w Konkursie Urodzinowym należy:
- być publicznym obserwatorem bloga "O kosmetykach spostrzeżenia własne"
- zgłosić chęć udziału w komentarzu do niniejszego posta
- na maila katarzyna@seredin.pl wysłać zgłoszenie wraz z osobiście wymyślonymi życzeniami urodzinowymi dla bloga :)
- będzie mi również miło, jeśli wrzucicie u siebie banner konkursowy, jednak nie jest to obowiązkowe

Konkurs trwa od 20. czerwca do 4. lipca 2015 roku (sobota), a wyniki podam najpóźniej 6. lipca (poniedziałek). Do wygraniadwie nagrody w zestawach przedstawionych na poniższych zdjęciach.

Zestaw 1:
Paleta Cieni W7 In The Buff
Paleta Cieni W7 Lightly Toasted
Brązer W7 Honolulu


Zestaw 2:
Paleta cieni W7 In The Night
Paleta Cieni W7 In The Nude
Róż do policzków W7 Honey Queen


Wygrywają najbardziej oryginalne, zabawne czy tez wzruszające życzenia.
Zachęcam serdecznie do udziału i życzę POWODZENIA :)

Pozdrawiam,

czwartek, 18 czerwca 2015

Recenzja - Lambre, DNA Shot Line Ultra Lift

Jednym ze sponsorów Czerwcowego Spotkania Blogerów (relacja) była firma Lambre. Choć nie jestem zwolenniczką recenzji tego typu produktów po krótkotrwałym ich używaniu, firma zażyczyła sobie recenzji do 20. czerwca, a ja nie lubię nie wypełniać zobowiązań, dlatego już dzisiaj możecie poznać moją opinię na temat produktu, który od nich otrzymałam.

LAMBRE
DNA Shot Line, Ultra Lift


Co mówi producent? (ulotka) 
Eliksir opracowano z myślą o szybkiej regeneracji i poprawie wyglądu skóry zmęczonej, z wyraźnie zarysowanymi zmarszczkami mimicznymi. DNA-SHOT ULTRA LIFT zawiera kompleks liftingujący, który jest unikalną kompozycją alg i rozpuszczalnych białek pszenicy dającą natychmiastowy efekt wygładzający. Synergicznie działająca kompozycja dwóch peptydów i efektywny regulator nawilżenia silnie działa na zmarszczki mimiczne. Redukuje o 25-47% ich głębokość wywołaną skurczami mięśni twarzy. Jest alternatywą dla toksyny botulinowej. Działa przez łagodzenie skurczów mięśni, przez co stają się one zrelaksowane i rozluźnione, a zmarszczki mimiczne - mniej widoczne. Eliksir poprawia błyskawicznie wygląd cery. Już po kilku minutach po nałożeniu można odczuć wyraźne wygładzenie i nawilżenie skóry.

Eliksir nakładany na skórę po aplikacji i wchłonięciu się kremu, następnie wykonujemy makijaż.

Skład: Na pierwszym miejscu woda, potem gliceryna, która odpowiada za nawilżenie skóry. Kilka wyciągów roślinnych dość wysoko w składzie, trzy kontrowersyjne konserwanty, dwa w postaci parabenów i jedna pochodna formaldehydu. Skład szału nie robi, ale nie jest też jakiś rażąco zły.

Aqua - woda, rozpuszczalnik 
Glycerin - humekant, hydrofilowa substancja nawilżająca 
PPG-26-Buteth-26 - kondycjoner 
Glyceryl Polyacrylate - substancja filmotwórcza 
PEG-40 Hydrogenated Castor Oil - substancja powierzchniowo czynna 
Imperata Cylindrica Root Extract - wyciąg roślinny, kondycjoner 
Xanthan Gum - substancja wiążąca, kondycjoner, substancja powierzchniowo czynna, regulator lepkości 
Macrocystis Pyrifera Extract - ekstrakt z alg morskich 
Hydrolyzed Wheat Protein - kondycjoner 
PVP - substancja wiążąca, substancja filmotwórcza, regulator lepkości 
Propylene Glycol - humekant, kondycjoner, rozpuszczalnik, regulator lepkości 
PEG-8 - humekant, rozpuszczalnik 
Caprylyl Glycol - emolient, humekant, kondycjoner 
Carbomer - substancja żelująca, regulator lepkości 
Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer - humekant, regulator lepkości
Pentapeptide-18 - kondycjoner 
Acetyl Hexapeptide-8 - humekant, kondycjoner 
Biotin - kondycjoner 
Potassium Sorbate - substancja konserwująca 
Sodium Citrate - substancja buforująca, chelatująca, maskująca 
Phenoxyethanol - substancja konserwująca 
DMDM Hydantoin - substancja konserwująca, pochodna formaldehydu 
Methylparaben - substancja konserwująca 
Propylparaben - substancja konserwująca 
Citric Acid - substancja buforująca, chelatująca, maskująca 
Trisodium EDTA - substancja chelatująca 
Parfum - substancje zapachowe

Źródło: CosIng

Cena regularna: 49,90 zł
Pojemność: 15 ml
Dostępność: sklep producenta, konsultantki marki LAMBRE 

O produkcie.
Eliksir zapakowany jest w estetyczny i bardzo elegancki, a także wyglądający ekskluzywnie biały, zafoliowany kartonik. Mamy pewność, że nikt przed nami produktu nie używał. Sam kosmetyk otrzymujemy w niemniej eleganckiej, białej, szklanej buteleczce z pompką. Wygląda na prawdę schludnie i estetycznie, buteleczka jest dość ciężka, ale może nie przeżyć spotkania z łazienkowymi płytkami.
Produkt ma żelową, bezbarwną konsystencję, wygląda trochę jak bazy silikonowe, ale nie zostawia typowej dla silikonu, zupełnie gładkiej powłoki na skórze. Eliksir ma również bardzo przyjemny, odświeżający zapach. Z uwagi na konsystencję, niewiele go trzeba na jedną aplikację, wydajność więc oceniam wysoko. Niestety opakowanie nie jest przezroczyste i nie wiemy kiedy kosmetyk sięgnie dna.

Moja opinia.

Eliksir bardzo dobrze się rozprowadza po skórze, szybko wchłania i pozostawia cerę gładką i miłą w dotyku, jednak nie jest to taka typowa dla silikonowych baz gładkość. Skóra jest raczej aksamitna i wygładzona. Produkt nawilża skórę, choć trudno ocenić na ile jest to zasługa samego serum, a na ile kremu, który aplikujemy wcześniej. Dobrze współgra z makijażem, nie powoduje ważenia się podkładu czy innych nieprzyjemności. Nie ściąga skóry, nie podrażnił mnie, ani nie uczulił.
Niestety nie zauważyłam działania liftingującego czy wygładzającego zmarszczki. Owszem, wygładza skórę i przedłuża trwałość makijażu dając lepszą bazę dla podkładu, jednak nie wygładził moich niewielkich zmarszczek mimicznych. Być może po dłuższym stosowaniu efekt byłby lepszy, na chwilę obecną jest to dla mnie wygładzająca baza pod makijaż, bez efektu WOW.
Myślę, że użycie przez producenta określenia "zastępstwo dla toksyny botulinowej" jest tutaj sporym nadużyciem.


Czy kupię ponownie?
NIE sądzę

Ocena ogólna:
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki LAMBRE za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.
Pozdrawiam,

środa, 17 czerwca 2015

Recenzja - Indigo, top coat

Niedawno mogłyście przeczytać recenzję kremu do rąk tej marki, dzisiaj zapraszam na recenzję top coat'u.

INDIGO
Top coat - lakier nabłyszczający


Dostępność: Indigo ma sklep on-line (klik), niestety ten produkt nie jest dostępny :(
Cena: 16 zł
Pojemność: 10 ml

Co mówi producent (www):
Nabłyszczacz i ochrona paznokci w jednym.
Posiada mikro-cząsteczki, które zabezpieczają paznokcie przed uszkodzeniami mechanicznym.
Chroni kolor i wydłuża czas trwałości aplikacji.

Nabłyszczająco-utwardzający lakier Indigo Top Coat:
- wysycha w szybkim tempie: 30 sekund na naturalnej płytce lub 20 sekund na akrylowych paznokciach;
- przepięknie się błyszczy, podkreśla głębie koloru;
- wydłuża czas noszenia koloru;
- zapobiega ścieraniu się lakieru na wolnym brzegu;
- chroni kolor przed intensywnym opalaniem oraz solarium;
- jest kompatybilny z profesjonalnymi produktami Indigo.


Moja opinia.
Top znajduje się w owalnej buteleczce z przezroczystego, grubego szkła. Buteleczka jest stabilna, nie musimy bać się przypadkowego jej wywrócenia podczas malowania. Pędzelek jak dla mnie rewelacyjny, średniej szerokości, spłaszczony, wystarczą dwa pociągnięcia by równomiernie pokryć cała płytkę. Produkt ma dość rzadką konsystencję, nie ciągnie się i nie smuży na paznokciach, nie ściąga też lakieru. Pokrywa lakier piękną, błyszczącą taflą, dając efekt żelowych paznokci. Dodatkowo przedłuża trwałość lakieru, przyspiesza też jego wysychanie. Jest kompatybilny nie tylko z lakierami tej samej marki, ale też lakierami innych firm. Faktycznie pogłębia kolor lakieru, który nakładamy na płytkę.


Krótko i na temat.
To jeden z lepszych wysuszaczy jakie miałam, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że dorównuje legendarnemu Seche Vite. Nie wiem czy nie jest dostępny chwilowo, czy w ogóle został wycofany z oferty, jeśli tak, to wielka szkoda, bo to świetny produkt.


Ocena ogólna:
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki Indigo za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.

Pozdrawiam,

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Recenzja - Murier, C-Shot Vitamin C, krem na noc

Pielęgnacja cery jest niezwykle ważna. Odpowiedni demakijaż, złuszczanie, a w końcu jej nawilżanie sprawi, że będzie gładka i promienna, dłużej zachowa młodość, a dzięki temu i my będziemy wyglądały młodziej.
O marce Murier do tej pory jedynie czytałam na blogach, jednak Blogerska Majówka (relacja) dała mi szansę na przetestowanie jednego, wybranego przeze mnie produktu. Czy jestem zadowolona z wyboru który padł na...

MURIER
C-Shot Vitamin C
Krem na noc


Co mówi producent? (www) 
C-Shot by night to bogactwo składników aktywnych, które tworząc unikalny kompleks sprawiają, że skóra będzie doskonale odżywiona, zregenerowana i odmłodzona. Witamina C wraz z kwasem hialuronowym opóźniają proces starzenia się skóry wywołany działającym na nią w ciągu dnia promieniowaniem UV i dymem papierosowym. Kompleks olejów wraz z masłem shea nie tylko natłuszczają, ale również działają łagodząco oraz znacząco opóźniają powstawanie zmarszczek. Krem został dodatkowo wzbogacony o wyciąg z komórek macierzystych, który hamuje powstawanie wolnych rodników.


Przeznaczenie:

- Skóra zmęczona, szara, pozbawiona blasku
- Skóra wymagająca intensywnej pielęgnacji
- Do codziennego stosowania

Rezultaty:
- Poprawia nawilżenie i elastyczność skóry.
- Stymuluje syntezę kolagenu.
- Zabezpiecza skórę przed czynnikami środowiska.
- Rozświetla i odżywia skórę

Skład: Nie jest zły, wysoko masło shea, kilka innych dobroczynnych składników niestety dość daleko, wiele za substancjami zapachowymi, co nie daje im szansy na jakiekolwiek działanie. Nie zawiera parabenów czy pochodnych formaldehydu ani parafiny, za to duży plus. Zbędny jest tu dla mnie za to silikon - w końcu to krem na noc, po co zapychać twarz silikonami gdy jedyne co robimy, to pójście do łózka spać? Witamina C na przedostatnim miejscu w składzie!

Aqua - woda, rozpuszczalnik
PEG-100 Stearate - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emulgator O/W, modyfikator reologii
Glyceryl Stearate - emolient, emulgator
Glycerin - humekant, hydrofilowa substancja nawilżająca
Ethylhexyl Stearate - emolient
Butyrospermum Parkii Butter - masło shea, kondycjoner, substancja natłuszczająca, regulator lepkości
Cetyl Alcohol - emolient, emulgator, stabilizator emulsji, substancja powierzchniowo czynna, regulator lepkości
Isostearyl Isostearate - emolient, kondycjoner, substancja wiążąca
Potassium Cetyl Phosphate - emulgator, substancja powierzchniowo czynna
Cetyl Behenate
Behenic Acid - emulgator, substancja powierzchniowo czynna
Dicaprylyl Carbonate - emolient, kondycjoner
Cyclopentasiloxane - emolient, kondycjoner, rozpuszczalnik
Cetearyl Alcohol - emolient, emulgator, stabilizator emulsji, regulator lepkości, substancja powierzchniowo czynna
Sodium Ascorbyl Phosphate - antyoksydant
Phenoxyethanol - substancja konserwująca
Ethylhexylglycerin - kondycjoner
Vitis Vinifera Callus Culture Extract - wyciąg z komórek macierzystych winogron
Butylene Glycol - humekant, kondycjoner, rozpuszczalnik, regulator lepkości
Tocopheryl Acetate - antyoksydant, kondycjoner
Parfum - substancje zapachowe
Limonene, Linalool, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Citronellol - składniki kompozycji zapachowej
Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer - stabilizator emulsji, substancja filmotwórcza, regulator lepkości
Helianthus Annuus Seed Oil - olej z nasion słonecznika, emolient, kondycjoner, substancja maskująca
Zea Mays Oil - olej z nasion kukurydzy, emulgator, kondycjoner, składnik kompozycji zapachowej, kondycjoner
Sesamum Indicum Seed Oil - olej sezamowy, emolient, kondycjoner
Macadamia Integrifolia Seed Oil - olej z orzechów makadamia, emolient, kondycjoner
Olea Europea Fruit Oil - oliwa z oliwek, substancja zapachowa, kondycjoner
Sodium Hyaluronate - humekant, kondycjoner
Xanthan Gum - substancja wiążąca, emolient, emulgator, kondycjoner, substancja powierzchniowo czynna, regulator lepkości
Disodium EDTA - chelat, regulator lepkości
Sodium Hydroxide - substancja buforująca
PEG-8 - humekant, rozpuszczalnik
Tocopherol - witamina E, antyoksydant, kondycjoner
Ascorbyl Palmitate - antyoksydant, substancja maskująca
Ascorbic Acid - kwas askorbinowy (witamina C), antyoksydant, kondycjoner, substancja rozjaśniająca skórę
Citric Acid - kwas cytrynowy, substancja buforująca i chelatująca
Źródło: CosIng, kosmopedia.org

Cena regularna: 119 zł
Pojemność: 50 ml
Dostępność: sklep producenta


O produkcie.
Krem otrzymujemy w kartonowym, zafoliowanym pudełeczku, w którym znajduje się plastikowa tubka z odkręcaną nakrętką. Opakowanie jest proste, bez zbędnych ozdób, ale w moim odczuciu mało eleganckie i wygląda tanio. Krem ma bogatą, tłustawą konsystencję (zapewne za sprawą masła shea), dobrze się rozprowadza jednak pozostawia na skórze wyczuwalny film. Ma też bardzo przyjemny dla mojego nosa, lekko cytrusowy zapach, który szybko się ulatnia. Z uwagi na konsystencję wydajność produktu jest wysoka, niewiele go potrzeba, aby zaaplikować na całą twarz. 

Moja opinia.
Krem ma, jak już wspomniałam, dość bogatą, choć niekoniecznie gęsta konsystencję. Dobrze się rozprowadza, średnio wchłania i pozostawia na skórze lekko tłusty film, który długo się utrzymuje. Krem nawilża moją skórę, jednak nie jest to efekt spektakularny, nie zauważyłam też w zasadzie żadnego innego działania. Skład jest w miarę OK, choć wywaliłabym silikon. W kremie na noc jest on zupełnie zbędny. Minus również za to, że witamina C jest na przedostatnim miejscu w składzie. Ogólnie nie jest to zły produkt, jednak po kremie za niemal 120 zł spodziewałabym się czegoś lepszego.


Czy kupię ponownie?
NIE

Ocena ogólna:
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki Murier za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.
Pozdrawiam,

piątek, 12 czerwca 2015

Niekosmetycznie - Czerwcowe Spotkanie Blogerek - Relacja

W pierwszą sobotę czerwca, dzień słoneczny, niezwykle upalny i duszny, spotkało się 10 blogujących kobitek ze Śląska na plotkach, pysznej kawie, w celach towarzyskich i zacieśniania więzów blogerskiego świata w realu.


Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w innym miejscu, ale z przyczyn niezależnych od naszej wspaniałej organizatorki Sandi ostatecznie spotkałyśmy się w dobrze już mi znanym, a co najważniejsze przy upale sięgającym 30 stopni, klimatyzowanym, odosobnionym pomieszczeniu katowickiej Kawiarni Coffee Heaven przy ul. Mickiewicza 22.

Foto: Sandi

Bardzo lubię tę kawiarnię na tego typu spotkania, bo ma osobna salkę i, o czym już wspomniałam, klimatyzację :)

Asia, Karolina, Aja i Sandra
Agnieszka, Asia i Karolina
Karolina i Kasia

Gdy już wszystkie dziewczyny się zebrały zamówiłyśmy po pysznej kawie (lub innym napoju).
Wprawdzie na spotkaniu miało się zjawić kilku przedstawicieli firm, ostatecznie jednak żaden z nich nie dotarł. Ale nie płakałyśmy z tego powodu, dzięki temu zostało nam dużo czasu na plotki, dyskusje, śmiech i wymianę spostrzeżeń.

Foto: Sandi
Karolina i jej miny. Bezcenne.
Foto: Sandi
Foto: Sandi
Foto: Sandi
Mała przekąska :) Foto: Sandi

Czas upłynął w bardzo miłej atmosferze, bo dziewczyny są bardzo otwarte, a że z większością się już znałam mogłam w pełni być sobą bez obawy.

Pod koniec spotkania Sandra dosłownie zasypała nas upominkami od sponsorów. Ciężko było je wszystkie dotaszczyć do samochodu.

Foto: Sandi
Foto: Sandi
Foto: Sandi
Kasia wygrała w konkursie turban termalny. Po prawej Ola.
Foto: Sandi
Kto z Was pamięta :Flirt Towarzyski"? Foto: Sandi
Foto: Sandi
Foto: Sandi
Uroczy kubek, magnes, lizak, kartka i gra karciana
od spodlady.pl

Choć to było pierwsze spotkanie organizowane przez Sandi, stanęła ona na wysokości zadania i pomimo przeszkód zorganizowała nam wspaniałe popołudnie, za co chciałam Ci raz jeszcze bardzo podziękować.

Chciałam również serdecznie podziękować Wam dziewczyny za to urocze spotkanie, sponsorom za upominki, a Coffee Heaven za przepyszną kawę i udostępnienie miejsca na nasze spotkanie.

Sponsorzy spotkania

Upominki od sponsorów:


W Czerwcowym Spotkaniu Blogerek udział wzięły:
Sandra BLOG, Agnieszka BLOG, Karolina BLOG, Emilia BLOG, Aleksandra BLOG,
Kasia BLOG, Karolina BLOG, Aja BLOG, Joanna BLOG i ja :)

Mam nadzieję, że do rychłego ponownego zobaczenia :*

Pozdrawiam,

środa, 10 czerwca 2015

Recenzja - Lambre Glamour - lakier do paznokci

Zadbane dłonie i ładnie pomalowane paznokcie to niewątpliwa ozdoba każdej kobiety. Osobiście lubię mieć dość krótko wypiłowane, pomalowane paznokcie, kolor zależy od mojego nastroju, czasami jest to klasyczna czerwień, często moja ukochana mięta, lubię też odcienie nude. I do tej ostatniej kategorii należy zaliczyć bohatera dzisiejszej notki.

Lambre Glamour
Nail Polish - lakier do paznokci, odcień 01


Dostępność: Lambre to marka katalogowa, ich produkty możecie zamówić u konsultantów marki, dostępne są również on-line w sklepie internetowym producenta
Cena: 15,90 zł
Pojemność: 10 ml

Co mówi producent (www):
Lakiery do paznokci Fashion Color
Ostatni akcent idealnego makijażu glamour
Dobierz odcienie do różnych okazji

- 12 intensywnych, trwałych kolorów [+]
- kolory mocno nasycone i wyraziste [+]
- najmodniejsze odcienie
- wysoki połysk [+]
- profesjonalne wykończenie
- lakiery nie zawierają toluenu, formaldehydu, DBP i kamfory. [+]
- wysoka jakość komponentów zapewnia idealne krycie, pozbawione smug [-]

Moja opinia.
Lakier znajduje się w eleganckiej buteleczce, z czarną nakrętką. Produkt otrzymujemy dodatkowo w złoto-czarnym pudełeczku. Opakowanie jest bardzo eleganckie, estetyczne, bez zbędnych ozdób, tylko czarny prosty napis nazwy producenta i produktu.
Odcień 01 to bardzo jasny róż. W buteleczce prezentuje się przepięknie, położony jedną warstwą wyglądałby fantastycznie, trochę jak french, niestety lakier bardzo smuży i niezwykle trudno nałożyć go równomiernie. Przy dwóch warstwach również nie daje pełnego krycia, wymaga dużej precyzji podczas aplikacji, ale nawet wtedy widoczne są smugi. Myślę, że 3 warstwy mogłyby zapewnić pełne krycie, ja jednak kładę lakiery maksymalnie dwuwarstwowo. Konsystencja jest dość rzadka, może zalewać skórki. Wykończenie lakieru jest kremowe, bez drobin, z wysokim połyskiem. Lakier ma dość rzadką konsystencję, co utrudnia aplikację. Pędzelek średniej szerokości, wygodny, dobrze dopasowuje się do kształtu płytki.
Po nałożeniu wysuszacza (Indigo) do pełnej twardości potrzebuje ok. 20-30 minut, wstępnie zasycha po ok. 5 minutach.
Jeśli chodzi o trwałość, to po trzech dniach lakier zaczął odpryskiwać, na jednym palcu pod lakier dostało się powietrze i powstały nieestetyczne bąble.

Pomimo jasnego koloru lakier sprawia też trudność podczas zmywania, rozmazuje się na płytce.

 
 


Krótko i na temat.
Lakier miałby szansę stać się moim ulubieńcem, ze względu na na prawdę śliczny kolor, gdyby nie to potworne smużenie. Szkoda.

Ocena ogólna:
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki Lambre za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.

Firma LAMBRE poszukuje do współpracy Konsultantek. Jeśli chcecie zarobić dodatkowe pieniądze
i kupować kosmetyki LAMBRE do 45% taniej możecie skontaktować się z firmą pisząc na maila: polska@lambre.pl. Rejestracja internetowa: https://crm.lambre.eu/register.html

Pozdrawiam,