Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samoopalacz do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samoopalacz do ciała. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 listopada 2016

Recenzja porównawcza - jeden balsam i dwie mgiełki brązujące do ciała

Lato dobiegło końca ustępując miejsca najpierw pięknej złotej, a zaraz potem zimnej, wietrznej i deszczowej jesieni. Ale nie oznacza to, że końca musi dobiec nasza letnia opalenizna.
Wprawdzie osobiście nie opalam się praktycznie wcale, a wychodząc na słońce używam najwyższego możliwego filtra (choć nie zawsze, co, niestety, kończy się mocnym, posłonecznym zaczerwienieniem skóry), ale latem, nosząc krótkie spodenki czy spódnice lubię, gdy moje nogi są muśnięte słońcem. I właśnie dlatego używam preparatów samoopalających.

Kilka lat temu miałam świetny brązujący balsam Eveline (KLIK), który z niewiadomych mi przyczyn nie jest już dostępny, a szkoda, bo spisywał się rewelacyjnie. Dlatego też zmuszona jestem poszukiwać idealnego produktu brązującego. A jaki to produkt?
Dla mnie, idealny brązer do ciała to preparat szybko się wchłaniający, dający efekt naturalnej, letniej opalenizny bez smug, równomiernie spłukujący się ze skóry i, przede wszystkim, pozbawiony charakterystycznego dla samoopalaczy smrodku.

Dzisiaj chciałabym Wam przybliżyć trzy brązujące produkty do ciała. Czy wśród nich znalazłam swój ideał? Zapraszam na recenzję.

BeBeauty Satin Bronzer, Brązujący Balsam do ciała do jasnej karnacji / Bielenda
Drogocenna Mgiełka Arganowa, samoopalająca / Yves Rocher Autobronzant, Mgiełka samoopalacjąca do ciała


Zacznę od klasycznego balsamu brązującego do ciała dostępnego swego czasu w Biedronce, a więc:

BeBeauty Satin Bronzer
Brązujący Balsam do ciała do jasnej karnacji

Skład: 
Aqua - woda, rozpuszczalnik
Glycerin - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant
Butyrospermum Parkii Butter - masło shea, emolient, substancja nawilżająca skórę
Glycine Soja Oil - olej sojowy, zawiera nienasycony kwasy tłuszczowe, m.in. kwas linolowy, emolient, tworzy na skórze ochronny film, zawiera wit. E, chroni przed działaniem wolnych rodników, działa przeciwstarzeniowo
Ethylhexyl Stearate - składnik pochodzenia roślinnego, emulgator o właściwościach nawilżających, natłuszczających, zmiękczających i wygładzających, substancja konsystencjotwórcza, emolient tłusty, składnik filmotwórczy, zapobiega nadmiernemu wyparowaniu wody z powierzchni skóry, odbudowuje barierę lipidową skóry
Paraffinum Liquidum - ciekła parafina, emolient tłusty, tworzy warstwę okluzyjną zapobiegającą szybkiegu odparowywaniu wody, może być komedogenny
PEG-100 Stearate - emulgator o/w, poprawia konsystencję produktu, zwiększa lepkość, składnik myjący i pianotwórczy, tworzy na skórze film
Glyceryl Stearateemolient tłusty pochodzenia naturalnego, może działać komedogennie, tworzy na skórze film który hamuje nadmierne wyparowywanie wody z powierzchni skóry, natłuszcza, wygładza, zmiękcza skórę i włosy, chroni przed wolnymi rodnikami, emulgator W/O
Cetearyl Alcohol - emolient tłusty, pozyskiwany z oleju kokosowego, może działać komedogennie, tworzy warstwę okluzyjną, mającą zapobiec nadmiernemu odparowywaniu wody
Cetyl Alcohol - emulgator W/O, emolient tłusty, substancja filmotwórcza
Dimethicone - polimer na bazie silikonu, emolient suchy, nie komedogenny, ogranicza wyparowanie wody postawiając film, wygładza, nabłyszcza, zapobiega ważeniu się kosmetyku, zmniejsza pienienie się kosmetyku, ułatwia rozprowadzenie produktu
Dihydroxyacetone - substancja brązująca skórę, barwi skórę dzięki reakcji, która zachodzi w wyniku połączenia tego składnika z aminokwasami, występującymi w skórze
Magnesium Aluminum Silicate - zagęstnik i wypełniacz, utrzymuje odpowiednią konsystencję produktu, zapobiega powstawaniu grudek, absorbuje wilgoć, zapobiega wysychaniu kosmetyku, ułatwia aplikację, wygładza
Allantoin nawilża skórę i ułatwia gojenie się ran, działa przeciwzapalnie i ściągająco
Xanthan Gum - składnik konsystencjotwórczy otrzymywany poprzez fermentację bakteryjną, zagęstnik, zwiększający lepkość kosmetyku
Sodium Metabisulfite - antyoksydant, substancja konserwująca
Magnesium Stearate - substancja wiążąca, wypełniacz
Citric Acid - kwas cytrynowy, zmiękcza i rozjaśnia skórę, reguluje poziom pH, naturalny konserwant
Phenoxyethanol - substancja konserwująca
Hydroxyacetophenone - antyoksydant
Ethylhexylglycerin - humekant, naturalny konserwant
Parfum - kompozycja zapachowa
Citronellol - składnik kompozycji zapachowej
Limonene - składnik kompozycji zapachowej
Linalool - składnik kompozycji zapachowej
Źródło: Kosmopedia.orgCosIngkosmeter

Skład nie jest zły, oparty na glicerynie, zawiera też olej sojowy (znalazłam niedawno informację, że nie powinny go stosować kobiety w ciąży) i masło shea. Jest dość długi, ale pozbawiony parabenów czy donorów formaldehydu, za co duży plus.

Cena regularna: nieznana, nie był jednak drogi
Pojemność: 200 ml
Dostępność: Biedronka


Balsam zapakowany jest w elegancką tubę z elastycznego plastiku, stojącą na nakrętce typu "klik". Ładna, słoneczna kolorystyka i minimalistyczna etykieta dodają opakowaniu uroku i ekskluzywności.
Preparat dobrze się z tuby wyciska, nie ma problemu z aplikacją produktu na skórę. Balsam ma dość lekką, przyjemnie kremową konsystencję koloru białego i delikatnie cytrusowy, słodkawy zapach. Wydajność oceniam na wysoką.

Obietnice producenta a rzeczywistość...
Brązujący balsam do ciała do jasnej karnacji stopniowo poprawi koloryt Twojej skóry, nadając jej efekt naturalnej opalenizny. Masło shea i alantoina intensywnie wygładzają i nawilżają.


Opis producenta krótki i treściwy. Nie mamy obietnic o braku smug czy przyjemnym zapachu, a to na pewno duże zalety tego balsamu. Balsam dobrze się rozprowadza na skórze, choć dla pełnego wchłonięcia wymaga trochę pracy i masażu, co jest może i czasochłonne,a le z pewnością wyjdzie naszej skórze na plus. Zawartość masła shea sprawia, że na skórze pozostaje delikatny, satynowy film. Zapach, choć nie jest nieprzyjemny, wnika w ubrania i po pewnym czasie może zacząć drażnić. Duży plus jednak za to, że nie zmienia się on w charakterystyczny dla samoopalaczy smrodek. I tutaj koniec zalet.
Balsam niestety nie spełnia swojej podstawowej funkcji, mianowicie kompletnie nie brązuje skóry. Miałam do niego kilka podejść, smarowałam balsamem nogi przez kilka dni, nawet 2-3 razy dziennie, co, nie oszukujmy się, jest dość uciążliwe, a mimo to efekt był żaden. Moja skóra nie zmieniła koloru nawet o jeden ton. Choć produkt dobrze nawilża, to jednak to nie jest jego główne zadanie.

Czy kupię ponownie? 
NIE

Ocena ogólna:


Bielenda
Drogocenna Mgiełka Arganowa, samoopalająca


Skład:
Aqua - woda, rozpuszczalnik
Citrus aurantium Dulcis Fruit Extract - eklstrakt ze słodkiej pomarańczy, źródło dobroczynnych składników: witaminy C, B1, B2, prowitamin A, biotyna, kwas foliowy, ryboflawina, niacyna minerałów (głównie potas) i kwasów organicznych, działa antyseptycznie i łagodząco, antyutleniacz
Dihydroxyacetone - substancja brązująca skórę, barwi skórę dzięki reakcji, która zachodzi w wyniku połączenia tego składnika z aminokwasami, występującymi w skórze
Alcohol Denat. - zabezpiecza kosmetyk przed drobnoustrojami, rozpuszczalnik i przekaźnika innych substancji, działa tonizująco, oczyszczająco, odświeżająco i odtłuszczająco, może powodować przesuszenie skóry
Glycerin - hydrofilowa substancja nawilżająca skórę, humekant
Polysorbate 20 - składnik pochodzenia naturalnego, otrzymywany z oleju kokosowego, detergent, usuwa tłuszcz z powierzchni skóry, działa emulgulująco
Olive Oil Glycereth-8 Esters - substancja uzyskiwana z oliwy z oliwek, ma działanie nawilżające, emulgujące, poprawiające właściwości poślizgowe kosmetyku (lubrykant)
Trehalose - składnik pochodzenia naturalnego, nazywany cukrem grzybowym, redukuje zapach potu, zatrzymuje wilgoć, nawilża skórę
Sodium Hyaluronate - hialuronian sodu, pochodna kwasu hialuronowego, składnik intensywnie nawilżający, tworzy film, chroniący przed nadmiernym odparowaniem wody, składnik kondycjonujący, zmiękczający i wygładzający skórę oraz włosy, humekant
Argania Spinosa Callus Culture Extract - arganowe komórki macierzyste, kompleks liposomów drzewa arganowego, wspomagają produkcję kolagenu, kwasu hialuronowego i elastyny, sprawiają, że skóra szybciej się regeneruje, wolniej starzeje, zachowuje jędrność i elastyczność, spłycają zmarszczki, zapobiegają pojawieniu się nowych
Isomalt - wypełniacz, substancja antyzbrylająca
Lecithin - substancja aktywna, konsystencjotwórcza, przeciwstarzeniowa, stabilizator emulsji
Citric Acid - kwas cytrynowy, zmiękcza i rozjaśnia skórę, reguluje poziom pH, naturalny konserwant
Sodium Benzoate - substancja konserwująca
Methylparaben - substancja konserwująca
Parfum - kompozycja zapachowa
Benzyl Salicylate - składnik kompozycji zapachowej pochodzenia naturalnego
Eugenol - składnik kompozycji zapachowej
Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowej
Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde - składnik kompozycji zapachowej
Limonene - składnik kompozycji zapachowej
Linalool - skłądnik kompozyji zapachowej

Skład również nie jest tragiczny, wprawdzie mamy alkohol już na początku, ale nie powoduje on nieprzyjemności gdyż użyty jest tutaj jako nośnik innych substancji. Olej arganowy, a raczej arganowe komórki macierzyste znajdziemy w trzeciej części składu, podobnie jak paraben w charakterze konserwantu.

Cena regularna: ok. 20  zł (według internetu)
Pojemność: 150 ml
Dostępność: drogerie internetowe i stacjonarne (m.in. Rossmann, Hebe, itp.)


Mgiełka znajduje się w poręcznej, przezroczystej butelce z atomizerem, wykonanej z plastiku. Tutaj również grafika jest minimalistyczna, w stylu graficznym producenta. Atomizer nie zacina się, aplikuje produkt na skórę gęstą mgiełką. Na całe nogi wystarczy 10-12 pompek produktu. Produkt ma dość intensywny, perfumowany zapach z wyraźnie wyczuwalną nutą wanilii. Wydajność oceniam jako średnią.

Obietnice producenta a rzeczywistość...
Drogocenna mgiełka arganowa 2w1, samoopalająca, to wyjątkowy produkt pozwalający ekspresowo uzyskać efekt naturalnej opalenizny bez smug i przebarwień. Innowacyjna formuła w bezpieczny i przyjazny sposób nadaje skórze złoty, soneczny odcień. Pierwsze efekty są widoczne już po godzinie od aplikacji. Systematyczne stosowanie sukcesywnie przyciemnia odcień skóry, brązowi go i nadaje zdrowego, złotego kolorytu. Mgiełka wchłania się ekspresowo, a przyjazna formuła ułatwia równomierną aplikację, zapobiegając pojawianiu się nieestetycznych smug i miejscowych przebarwień. Piękny, egzotyczny zapach mgiełki pozostaje na ciele na długo.


W tym przypadku producenta już trochę poniosło w wychwalaniu produktu pod niebiosa.
Mgiełka dobrze się aplikuje, równomiernie i dość precyzyjnie. Faktycznie szybko się wchłania, choć przez chwilę pozostawia na skórze lekko lepki film, który po niedługim czasie znika. Buteleczka wygodnie leży w dłoni, nie wyślizguje się, zdecydowanie ułatwia aplikację dzięki niewielkim rozmiarom. Produkt ma przyjemny, choć dość intensywny zapach, który utrzymuje się przez jakiś czas na skórze. Mnie trochę przypomina zapach waniliowych perfum sprzed lat. Na szczęście zapach po upływie czasu nie przechodzi w samoopalaczowy smrodek.
No i najważniejsze, a więc działanie brązujące. Po godzinie od aplikacji, na skórze nie było absolutnie żadnego efektu brązowienia skóry. Nie było go też po dwóch i trzech godzinach. Po kilkukrotnej aplikacji skóra nadal nie była nawet o ton ciemniejsza niż przed aplikacją, nawet jeśli aplikacja powtórzona była kilka razy dziennie przez kilka dni z rzędu.
Niestety produkt na mojej skórze nie daje absolutnie żadnego efektu. Dużo lepiej w tej kwestii sprawdzała się pianka samoopalająca tego samego producenta (KLIK), choć efekt był lekko żółty, a sam produkt lubił smużyć i zostawiać zacieki. Jednak brązowił skórę, a to główne zadanie tego typu kosmetyku. Mgiełka, niestety, ląduje w koszu.

Czy kupię ponownie? 
NIE

Ocena ogólna:

Yves Rocher Autobronzant
Mgiełka samoopalająca do ciała


Skład:
Aqua - woda, rozpuszczalnik
Alcohol - zabezpiecza kosmetyk przed drobnoustrojami, rozpuszczalnik i przekaźnika innych substancji, działa tonizująco, oczyszczająco, odświeżająco i odtłuszczająco, może powodować przesuszenie skóry
Dihydroxyacetone - substancja brązująca skórę, barwi skórę dzięki reakcji, która zachodzi w wyniku połączenia tego składnika z aminokwasami, występującymi w skórze
Glycerin - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant
Butylene Glycol - substancja hydrofilowa, odpowiada za prawidłowe nawilżenie skóry i włosów, wspomaga przenikanie innych substancji wgłąb skóry, rozpuszczalnik, humekant
Hammamelis Virginiana Water - kondycjoner, substancja wygładzająca
Propylene Glycol - substancja hydrofilowa, pełniąca rolę przekaźnika innych składników kosmetyku wgłąb skóry, humekant, składnik nawilżający skórę, wspiera działanie konserwantów
PEG-40 Hydrogenated Castor Oil - pochodna oleju rycynowego, usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry, emulgator o/w, tworzy konsystencję kosmetyku, nośnik substancji aktywnych
Mangiferin - substancja ochronna
Parfum - kompozycja zapachowa
Limonene - składnik kompozycji zapachowej
Tocopheryl Acetate - organiczny związek chemiczny, ester kwasu octowego i witaminy E, substancja o działaniu antyoksydacyjnym, hamuje procesy starzenia się skóry
Linalool - składnik kompozycji zapachowe
Benzyl Salicylate - składnik kompozycji zapachowej, filtr przeciwsłoneczny
Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowej
Coumarin - składnik kompozycji zapachowej
Cocos Nucifera Oil - olej kokosowy, źródło kwasów tłuszczowych, m.in. laurynowego i oleinowego, rozpuszczalnik innych substancji, odżywia, nawilża i kondycjonuje, zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody, wygładza, działa przeciwbakteryjnie i antyseptycznie, może być komedogenny
Alpha-Isomethyl Ionone - składnik kompozycji zapachowej
Hydroxycitronellal - składnik kompozycji zapachowej
Gardenia Tahitensis Flower Extract - olej monoi, posiada właściwości pielęgnacyjne oraz zapach egzotycznych kwiatów, jest dobrze tolerowany przez skórę, nie działa komedogennie, zmiękcza, wygładza, regeneruje, działa przeciwzapalnie
Źródło: Kosmopedia.orgCosIngkosmeter

Tutaj również skład nie powala. Już na drugim miejscu alkohol (nośnik substancji), w składzie znajdziemy jednak także glicerynę czy olej kokosowy, olej monoi (ostatnie miejsce w składzie) czy wodę hamamelisową.

Cena regularna: 42 zł
Pojemność: 150 ml
Dostępność: Sklepy Yves Rocher


Produkt zapakowany został w butelkę z twardego, przezroczystego plastiku. Atomizer działa bez zarzutu, aplikując przyjemną mgiełkę. Produkt jest bardzo silnie perfumowany, a intensywny zapach długo utrzymuje się na ciele i przechodzi na ubrania. Wydajność oceniam jako przeciętną.

Obietnice producenta a rzeczywistość...
Formuła testowana pod kontrolą dermatologów.
Składniki pochodzenia roślinnego: wyciąg z kwiatów gardenii z Polinezji, woda z hamamelisa z ekologicznych upraw, mangiferyna.
Mgiełka brązująca zapewnia efekt naturalnej opalenizny już w ciągu godziny. 


Przyznam, że po dość udanej przygodzie z balsam samoopalającym tej marki, mgiełka bardzo mnie ciekawiła. Producent nie wychwala produktu pod niebiosa, a jedynie zapewnia o jego działaniu.
Preparat dobrze się aplikuje na skórę, podobnie jak w poprzedniej mgiełce atomizer działa sprawnie, nie zacina się, nie rozpryskuje produktu na całą łazienkę. Jest dość precyzyjny, a na całe nogi wystarczy 10-12 pompek. Zużycie widać natychmiast, już po jednokrotnym użyciu.
Mgiełka szybko się wchłania w skórę pozostawiając na niej lekko lepki film, który dość szybko znika. Jak już wspomniałam, ma bardzo intensywny, kwiatowy zapach, który przechodzi na ubranie i w efekcie, na dłuższą metę, może być drażniący czy męczący. Na szczęście, z czasem, nie zmienia się on w charakterystyczny dla samoopalaczy smrodek.
No i najważniejsze, czyli działanie. Niestety tutaj jest podobnie jak z mgiełką Bielendy. Efektu nie widać nie tylko po godzinie, ale również po wielokrotnej aplikacji produktu. Szkoda, bo pamiętam, że z wspomnianego samoopalacza w formie balsamu tej samej marki byłam bardzo zadowolona. Z całą pewnością nie jest wart swojej ceny regularnej.

Czy kupię ponownie? 
NIE

Ocena ogólna:


Kupując wszystkie trzy produkty liczyłam na efekt subtelnej, letniej opalenizny. Niestety wszystkie zawiodły w pełnej linii nie dając na moich nogach absolutnie żadnego efektu. Szkoda, bo poza tym jednym "drobiazgiem", wszystkie mają w sumie same zalety. I nie jest to kwestia nieprzyswajalności przez moją skórę brązujące dihydroksyacetonu, są produkty z jego zawartością, które dają na moich nogach pożądany efekt.
Cóż, pozostaje mi dalej poszukiwać idealnego samoopalacza. Czytałam wiele peanów pochwalnych na temat produktów Vita Liberata, ale moje serce nie pozwala mi jeszcze wydać aż tyle na samoopalacz. Może jednak kiedyś, w (nie)dalekiej przyszłości, skuszę się i na nie?

Pozdrawiam,

czwartek, 4 września 2014

Gonimy lato... - recenzja - Eveline Cosmetics - Slim Extreme 3D, brązujący balsam do ciała

Choć lato powoli zmierza ku końcowi, niebawem jesień zawita w nasze progi, nie ma powodu, aby nasza skóra nadal nie cieszyła się letnim, opalonym wyglądem.

Dzisiaj zapraszam Was na kolejny post z cyklu 
"Gonimy lato... czyli w poszukiwaniu opalenizny"

Dzisiaj marka i seria dobrze Wam znana, a mowa o

EVELINE COSMETICS
Slim Extreme 3D Spa!
Brązujący Balsam do ciała z kompleksem nawilżającym 24h
Antycellulit


Co mówi producent? (opakowanie, wizaz.pl)
Brązujący balsam do ciała o potrójnym [a jakże, Eveline to król produktów x w 1] działaniu:
- Nadaje skórze piękną i zdrową opaleniznę
- Intensywnie nawilża przez 24h
- Ujędrnia i przedłuża opaleniznę [brzmi jakby ujędrniał opaleniznę ;)]

Innowacyjna, luksusowa formuła brązującego balsamu do ciała opracowana w laboratorium Eveline Cosmetics zawiera kompleks brązująco-nawilżający, który nadaje skórze równomierną opaleniznę oraz nawilża ją przez cały dzień. Polecany w szczególności do skóry pozbawionej kolorytu. Ujędrnia oraz wspomaga spalanie tłuszczu [ta, jasne] znajdującego się pod skórą, zapobiega powstawaniu cellulitu, modeluje i działa liftingująco [tego działania niestety nie zauważyłam :(].
Dzięki odpowiednio dobranym składnikom już po kilku godzinach od zastosowania tworzy piękną opaleniznę oraz pomaga zachować skórze właściwy poziom nawilżenia.
Codzienne stosowanie gwarantuje uzyskanie naturalnej opalenizny bez pomarańczowych smug i efektu wysuszenia skóry.

Skład: niestety najlepszy nie jest. Ma kilka ekstraktów roślinnych i masło kakaowe, ale ma też olej mineralny, silikony, parabeny i pochodną formaldehydu :(.

Aqua - woda, rozpuszczalnik
Cetearyl Alcohol - emolient, emulgator, stabilizator emulsji, regulator lepkości, substancja powierzchniowo czynna
Ceteareth-20 - emugator, substancja powierzchniowo czynna
Isopropyl Myristate - emolient, substancja zapachowa, substancja wiążaca
Mineral Oil - olej mineralny, emolient tłusty, komedogenny
Dihydroxyacetone - substancja brązująca skórę
Glycerin - gliceryna, humekant, hydrofilowa substancja nawilżająca
Propylene Glycol - humekant, substancja kondycjonująca skórę, rozpuszczalnik, regulator lepkości
Xanthan Gum - substancja wiążąca, emulgator, stabilizator emulsji, regulator lepkości, substancja powierzchniowo czynna
Carrageenan - Wyciąg z Chrzęścicy Kędzierzawej, substancja kondycjonująca skórę, regulator lepkości
Glucose - glukoza, humekant
Cyclopentasiloxane - emolient, rozpuszczalnik
Dimethicone Crosspolymer - stabilizator emulsji, regulator lepkości
Cyclohexasiloxane - emolient, substancja kondycjonująca, rozpuszczalnik
Theobroma Cacao Seed Butter - masło kakaowe, emolient, substancja kondycjonująca skórę, substancja ochronna
Equisetum Arvense Leaf Extract - ekstrakt z liści skrzypu polnego, substancja ściągająca, wygładzająca i tonizująca, emolient
Butylene Glycol - humekant, substancja kondycjonująca skórę, rozpuszczalnik, regulator lepkości
Camelia Sinensis Leaf Extract - ekstrakt z zielonej herbaty, antyoksydant
Juglans Regia Shell Extract - ekstrakt z łupiny orzecha włoskiego, substancja kondycjonująca skórę, brązująca, zawiera dużo witaminy C, działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie, ściągająco, przeciwzmarszczkowo i kojąco
Betaine - humekant, substancja kondycjonująca skórę, regulator lepkości
Dimethicone- silikon lotny, emolient, substancja filmotwórcza
Phenoxyethanol - konserwant
Methylparaben - konserwant
Butylparaben - konserwant
Ethylparaben - konserwant
Propylparaben - konserwant
DMDM Hydantoin - konserwant, pochodna formaldehydu
Parfum - substancje zapachowe
Disodium EDTA - chelat, regulator lepkości
źródło: kosmopedia.org, CosIng

Cena regularna: 14,48 zł (Internet)
Pojemność: 250 ml
Dostępność: drogerie stacjonarne i internetowe, m.in. Supherpharm, Rossman, itp.

Moja opinia.

Opakowanie +
Typowa dla kosmetyków tej marki tuba z dość miękkiego, ale solidnego plastiku w kolorze złotym, stojąca na klapce typu 'klik'. Po światło widać ile produktu zostało w środku.

Konsystencja/kolor +/-
Dość rzadka, pomiędzy lekkim balsamem a gęstszym mleczkiem, ale nie przeciekająca przez palce, dobrze się rozprowadza i dość szybko wchłania.
Kolor: biały

Zapach +
Bardzo przyjemny, perfumowany, średnio intensywny. Nie zmienia się na skórze.

Pojemność/wydajność +
Z uwagi na dość rzadką konsystencję wydajność oceniam jako bardzo dobrą.



Co mi się podoba:
+ pierwszy produkt z testowanych, który faktycznie nadaje skórze efekt opalenizny
+ opaleniznę można stopniować, ale efekt skóry muśniętej słońce pojawia się już po kilku godzinach od pierwszego użycia
+ doskonale się rozprowadza po skórze i szybko się wchłania
+ nie brudzi ubrań
+ przyjemnie pachnie, a zapach nie zmienia się na skórze
+ opalenizna ma zdrowy kolor
+ ładnie nawilża skórę i faktycznie pozostawia ją nawilżoną przez cały dzień, dzięki czemu nie wymaga stosowania dodatkowych balsamów
+ wygodne opakowanie
+ cena
+ wydajność 

Co jest mi obojętne:
+/- ponieważ stosowałam go jedynie na łydki, trudno mi zweryfikować efekt antycellulitowy i odchudzający, myślę jednak, że mogę założyć iż takie działanie jest znikome, o ile w ogóle jest 

Co mi się nie podoba:
- jedyną wadą jest fakt, że rozsmarowany niedokładnie może pozostawiać na skórze smugi i plamy
- klapka w opakowaniu zamyka się dość lekko, trzeba ją dociskać i raczej unikałabym wożenia balsamu bezpośrednio w kosmetyczce, bez dodatkowego zabezpieczenia, może się bowiem otworzyć
- zawartość DMDM Hydantoin (pochodna formaldehydu) w składzie

W kilku słowach: Jestem bardzo mile zaskoczona produktem jednego z moich ulubionych polskich producentów. Ładnie brązowi skórę, choć trzeba uważać przy aplikacji, aby nie porobić sobie plam. Kolor opalenizny jest zdrowy i subtelny, a odcień można stopniować, do tego balsam pięknie pachnie. Z czystym sercem mogę go polecić zwłaszcza bladziochom, które chcą jedynie lekko muśniętej słońcem skóry.

Czy kupię ponownie?
Jeśli nie znajdę nic lepszego, na pewno TAK

Ocena ogólna (max. 10 pkt.):
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję marce Eveline za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.

Pozdrawiam,

środa, 30 lipca 2014

Gonimy lato... - recenzja - Bielenda Orzech & Bursztyn, brązujący mus do ciała

Dzisiaj drugi post z cyklu
"Gonimy lato... czyli w poszukiwaniu opalenizny".


Po pierwszym niewypale jakim okazał się DOVE Summer Glow (klik) kolej na następny przetestowany produkt. Czy spisał się lepiej? Zapraszam do recenzji.

Bielenda Orzech & Bursztyn
Brązujący mus do ciała



Co mówi producent? (opakowanie, wizaz.pl)
Nawilżający mus do ciała z rozświetlającą perłą o lekkiej puszystej konsystencji, pozwala w bezpieczny i przyjazny sposób nadać skórze odcień pięknej naturalnej opalenizny.
Innowacyjna formuła oparta na wyciągu z orzecha włoskiego delikatnie przyciemnia odcień skóry, brązowi go i nadaje zdrowego złotego kolorytu. Ekstrakt z bursztynu poprawia jędrności i elastyczność skóry, intensywnie nawilża i pielęgnuje. Rozświetlająca opalizująca perła odbija światło, optycznie wygładza skórę, podkreśla opaleniznę, nadaje ciału powabności i seksapilu.Lekka przyjazna formuła ułatwia równomierną aplikacji, zapobiegając pojawianiu się nieestetycznych smug i miejscowych przebarwień.
Piękna zdrowa naturalna opalenizna bez smug przez cały rok.
Wmasować w skórę całego ciała i pozostawić do wchłonięcia; dla osiągnięcia efektu stosować systematycznie.


Skład:
Na trzecim miejscu parafina, która mnie w kosmetykach do ciała nie przeszkadza. Zaraz za nią masło kakaowe i shea, troszkę dalej wyciąg z łupiny orzecha i gliceryna, kilka silikonów, wyciąg z bursztynu i olej palmowy, filtr UV. Duży plus za brak parabenów i pochodnych formaldehydu w składzie. Generalnie jednak skład jest dość przeciętny.

Aqua - woda, rozpuszczalnik
Ethyhexyl Stearate - emolient 
Paraffinum Liquidum (Mineal Oil) - emolient tłusty 
Theobroma Cacao Seed Butter - masło kakaowe, emolient tłusty, substancja ochronna 
Butyrospermum Parkii - masło shea, emolient, substancja kondycjonująca, regulator lepkości 
Propylene Glycol - humekant, rozpuszczalnik, regulator lepkości 
Juglans Regia Shell Extract - ekstrakt z łupiny orzecha, substancja brązująca 
Glycerin - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant 
Cetearyl Alcohol - emolient, emulgator, stabilizator emulsji, substancja powierzchniowo czynna, regulator lepkości 
Cyclapentasiloxane - emolient, rozpuszczalnik, silikon 
Ceteareth-18 - emulgator, substancja powierzchniowo czynna 
Glyceryl Stearate - emolient, emulgator 
Isodecyl Neopentanoate - emolient, substancja kondycjonująca skórę 
Dihydroxyacetone - substancja brązująca 
Dimethicone - silikon, emolient, substancja filmotwórcza 
Amber Extract - wyciąg z bursztynu, substancja kondycjonująca skórę 
Elaeis Guineensis Oil - olej palmowy, emolient 
PEG-100 Stearate - substancja powierzchniowo czynna 
Polyacrylamide/C13-14 Isoparaffin/Laureth-7 - ??? 
Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer - regulator lepkości 
Silica - regulator lepkości, barwnik 
CI 77891 - barwnik 
Citric Acid - chelat 
Phenoxyethanol - konserwant 
Benzoic Acid - konserwant 
Dehydroacetic Acid - konserwant 
Ethylhexylglycerin - substancja kondycjonująca skórę 
Polyaminopropyl Biguanide - konserwant 
Parfum- substancje zapachowe 
Benzyl Salicylate - składnik kompozycji zapachowej, filtr UV 
Citronellol- składnik kompozycji zapachowej 
Linalool - składnik kompozycji zapachowej
źródło: kosmopedia.org, CosIng

Cena regularna: 14,00 zł (wg wizaz.pl)
Pojemność: 200 ml
Dostępność: niestety zupełnie nie znam dostępności, ja go kupiłam dawno temu bodajże w Superpharm

Moja opinia. 
Opakowanie +
Wygodny słoik z solidnego plastiku, umożliwia zużycie całego produktu. Graficznie OK. Dodatkowo słoiczek owinięty jest w kartonową owijkę, na której mamy wszystkie niezbędne informacje na temat produktu. Opakowanie zabezpieczone jest folią, dzięki czemu mamy pewność, że nikt nie maczał w nim swoich palców przed nami.

Konsystencja/kolor +/-
Gdy porównuję go z innymi recenzjami w sieci, mój jest strasznie rzadki. Na pewno nie jest to mus, bardziej ma konsystencję mleczka, co utrudnia aplikację.
Kolor: jasnobrązowy ze złotymi drobinami.
EDIT: rzadka konsystencja okazała się być wynikiem bardzo wysokiej temperatury w mieszkaniu. Po włożeniu musu do lodówki, stała się mniej płynna, choć nadal pozostała lekka, kremowa. Nadal nijak nie mogę tego produktu nazwać musem.

Zapach +/-
Pachnie dość przyjemnie choć wyczuwam w zapachu nitkę czegoś nieokreślonego, jakby delikatną stęchliznę? Zapach jednak nie zmienia się na skórze w typowy dla samoopalaczy smrodek.

Pojemność/wydajność +
Ze względu na rzadką konsystencję, wystarczy go bardzo niewiele aby zaaplikować na skórze. Wydajność oceniam na bardzo wysoką. 


Działanie:
+ szybko się wchłania
+ dobrze nawilża
+ pozostawia skórę przyjemnie gładką w dotyku (zapewne dzięki silikonom i parafinie)
+/- zapach jest średni, ale nie pozostaje na skórze i nie zamienia się w typowy, samoopalaczowy smrodek
+/- wydajność
- bardzo rzadka konsystencja
- złote drobiny widoczne na skórze po aplikacji
-- niestety, pomimo najszczerszych chęci, podobnie jak balsam Dove również ten mus zupełnie nie daje efektu opalenizny na mojej skórze, nawet o pół tonu :(



W kilku słowach: Mus, który musem nie jest, zupełnie nie spełnia swojego zadania. Nie zabarwił zupełnie skóry nawet o pół tonu, przez co ląduje niestety na liście samoopalaczowych bubli. Nie wiem czy to kwestia mojej skóry, czy produktu, ale niestety nie sprawdził się. Ładnie nawilżał, nieźle pachniał i był szalenie wydajny - tyle plusów, i tylko dlatego nie otrzyma miana bubla. Poszukiwania trwają nadal.

Czy kupię ponownie?
Niestety NIE

Ocena ogólna (max. 10 pkt.): 
Nie zostaje totalnym bublem za ładny zapach
i niezłe nawilżanie. Minus za konsystencję i brak działania
brązującego.
 -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia jest subiektywna.

Przypominam Wam o nadal trwającym konkursie wakacyjnym.
Możecie się  zgłaszać jeszcze tylko do czwartku. Szczegóły TUTAJ.

http://kasias1980.blogspot.com/2014/07/kokurs-wakacyjny-z-okazji-ii-urodzin.html

Pozdrawiam,

piątek, 11 lipca 2014

Gonimy lato... - recenzja - Dove Summer Glow do cery jasnej

Dzisiaj startuję z nową serią recenzji, mianowicie
"Gonimy lato... czyli w poszukiwaniu opalenizny".


Skąd pomysł na taką serię? Już tłumaczę.
Część z Was zapewne wie, Ci którzy nie wiedzą, dowiedzą się teraz, że jestem bladziochem, a moja skóra bardzo topornie łapie słońce, poza tym staram się zanadto jej na jego zgubne działanie nie narażać. Na twarz stosuję wysoki filtr, ale nogi, zwłaszcza w spódnicy czy krótszych spodenkach wyglądają zwyczajnie lepiej gdy są jednak lekko muśnięte słońcem. I tu z pomocą mają mi przyjść preparaty samoopalające.

Zaczynam więc testować te popularne, dostępne na rynku, zarówno typowe samoopalacze jak i kremy lekko brązujące. Na pierwszy ogień produkt, w którym pokładałam spore nadzieje, bardzo popularny i zachwalany balsam lekko brązujący, czyli...

DOVE Summer Glow
Balsam do ciała z samoopalaczem
Cera jasna


Co mówi producent? (opakowanie, wizaz.pl)
Sumer Glow odżywia oraz stopniowo podkreśla naturalny kolor skóry. Balsam zapewnia piękną barwę letniej opalenizny przez cały rok. Nowa wersja balsamu zawiera unikalną formułę Deep Care Complex - zawierającą składniki odżywcze i nawilżające identyczne z naturalnie występującymi w skórze, znane z korzystnego wpływu na procesy biologiczne na poziomie naskórka:
- CLA (sprzężony kwas linolowy) pomaga poprawiać właściwości barierowe skóry.
- Olejek ze słonecznika jest źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-6.
- Aminokwasy wbudowane w NMF (naturalny czynnik nawilżający skóry) m.in. kwas mlekowy i kolagen utrzymują prawidłowe nawilżenie skóry i nadają jej miękkość.
- Humektanty np. glicerol odpowiedzialne za utrzymanie prawidłowego nawilżenia skóry, procesów złuszczania i funkcji barierowych naskórka.
Dzięki temu skóra utrzymuje odpowiednie nawilżenie oraz zdrowy wygląd. Innowacyjna technologia zawarta w balsamie Dove odżywia oraz sprawia, że skóra staje się bardziej gładka i miękka, a składniki zapewniają 24 godzinne nawilżenie.


Skład:
długi i przyciężkawy. Na początku gliceryna, później silikon, olej słonecznikowy, mocznik, aminokwasy kolagenu, kwas mlekowy, parabeny. Nic specjale to kosmetyk do ciała nie mam wobec niego specjalnie wygórowanych wymagań.

Aqua - woda, rozpuszczalnik
Glycerin - gliceryna, humekant, hydrofilowa substancja nawilżająca
Isopropyl Palmitate - emolient, substancja zapachowa
Stearic Acid - emulgator, stabilizator emulsji, substancja powierzchniowo czynna, substancja renatłuszczająca
Dihydroxyacetone - substancja barwiąca, opalająca
Glycol Stearate - emolient, emulgator, substancja powierzchniowo czynna
Dimethicone - silikon, emolient, substancja kondycjonująca i ochronna, filmotwórcza
PEG-100 Stearate - substancja powierzchniowo czynna
Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copoly - stabilizator emulsji, regulator lepkości
Glyceryl Stearate - emolient, emulgator
Potato Starch Modified - regulator lepkości
Cyclopentasiloxane - emolient, substancja kondycjonująca, rozpuszczalnik
Isohexadecane - emolient, substancja kondycjonująca, rozpuszczalnik
Parfum - substancje zapachowe
Cetyl Alcohol - emolient, emulgator, stabilizator emulsji, regulator lepkości
Citric Acid - substancja buforująca, cheletująca
Polysorbate 60 - emulgator, substancja powierzchniowo czynna
Stearamide AMP - regulator lepkości
Disodium EDTA - substancja chelatująca, regulator lepkości
Sorbitan Isostearate - emulgator
Maltodextrin - substancja filmotwórcza, kondycjonująca, stabilizator emulsji
Potassium Lactate - humekant, substancja kondycjonująca
Sodium PCA - humekant, substancja kondycjonująca
Helianthus Annuus Seed Oil - olej słonecznikowy, emolient
Isomerized Linoleic Acid - substancja filmotwórcza, kondycjonująca
Urea - mocznik, humekant
Collagen Amino Acids - aminokwasy pochodzące z kolagenu, substancja nawilżająca
Lactic Acid - kwas mlekowy, humekant, substancja kondycjonująca
Methylparaben - konserwant
Phenoxyethanol - konserwant
Propylparaben - konserwant
Caramel - substancja koloryzująca
Alpha-Isomethyl Ionone - składnik kompozycji zapachowej, substancja kondycjonująca
Benzyl Alcohol - składnik kompozycji zapachowej, konserwant, rozpuszczalnik, regulator lepkości
Butylphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej
Citronellol - składnik kompozycji zapachowej
Coumarin - składnik kompozycji zapachowej
Geraniol - składnik kompozycji zapachowej
Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowej
Limonene - składnik kompozycji zapachowej
Linalool - składnik kompozycji zapachowej
CI 16255 - barwnik
CI 47005 - barwnik

Cena regularna: 16,99 zł (wg wizaz.pl)
Pojemność: 250 ml
Dostępność: drogerie, m.in. Rossmann

Moja opinia.

Opakowanie +
Bardzo wygodna, ergonomiczna butelka z klapką typu 'klik', z dość twardego plastiku. Wygląda elegancko i schludnie.

Konsystencja/kolor +
Dość gęsty balsam, dobrze się jednak rozprowadza i dość szybko wchłania.
Kolor: bardzo jasna kawa z mlekiem z perłowym połyskiem.

Zapach +
Bardzo przyjemny, kwiatowy, nie zmienia się na skórze w charakterystyczny dla samoopalaczy smrodek.

Pojemność/wydajność +/-
Opakowanie zawiera 250 ml produktu, ze względu na gęstą konsystencję wydajność oceniam jako średnią.

Działanie:
+ przepięknie pachnie, nie zmienia zapachu na skórze
+ szybko się wchłania
+ dobrze nawilża
+ pozostawia skórę przyjemnie gładką w dotyku
-- niestety zupełnie nie daje efektu opalenizny, nawet o pół tonu :( 


W kilku słowach: Balsam ma za zadanie delikatnie i stopniowo przyciemniać kolor skóry. Jeśli to robi, to zmiana jest tak subtelna, że u mnie wręcz niezauważalna :( Żałuję bardzo, że u mnie się nie sprawdził, bo przepięknie pachnie, ma ładne opakowanie i super konsystencję. Niestety, poszukiwania sztucznej opalenizny trwają dalej :( A Dove zużyję jako balsam nawilżający.

Czy kupię ponownie?
Niestety NIE

Ocena ogólna (max. 10 pkt.):
Niestety ocena bardzo niska, gdyby był to balsam
nawilżający, dostałby dużo więcej punktów, niestety nie robi tego
co powinien przede wszystkim a więc nie brązuje skóry :(
Wielka szkoda :(((
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia jest subiektywna.

Przypominam Wam o trwającym konkursie wakacyjnym, szczegóły TUTAJ.

http://kasias1980.blogspot.com/2014/07/kokurs-wakacyjny-z-okazji-ii-urodzin.html

Pozdrawiam,