Pokazywanie postów oznaczonych etykietą denko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą denko. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 maja 2015

Projekt denko wiosna 2015

Dzisiaj przychodzę do Was ze zmodyfikowanym projektem denko.


Postanowiłam bowiem, że w denku pojawiać się będą tylko dwa rodzaje produktów:
1. Produkty, które w jakiś sposób mnie zachwyciły, zapadły mi w pamięć, do których z przyjemnością jeszcze kiedyś powrócę.
2. Produkty, które okazały się totalnymi niewypałami, nie sprawdziły się u mnie, ostatecznie mogę je nazwać po prostu bublami.

Z uwagi na tę zmianę, denka będą znacznie mniej obszerne, bo jednak więcej w naszym życiu zwykłych średniaków niż produktów zapierających dech w piersiach.

Let's get started :)



Olsson Scandinavia, szampon (RECENZJA)
Bardzo przyjemny szampon, przepięknie mył włosy, dobrze się pienił, wygładzał je i niwelował efekt puszenia się. Pomimo średniego składu, produkt doskonale spisywał się na moich włosach i gdyby nie wysoka cena, a także to, że znalazłam inne doskonałe produkty, pewnie bym się jeszcze na niego skusiła.

Corine de Farme, płyn micelarny (RECENZJA)
Jeden z najlepszych płynów jakie miałam okazję stosować. Przepięknie zmywał makijaż, nie podrażniał, pozostawiał skórę czystą i gładką. Wielka butla z pompką, wysoka wydajność, przyjemny zapach i niska cena w stosunku do pojemności to dodatkowe atuty tego świetnego produktu. Z całą pewnością zagości jeszcze nie raz w mojej łazience.


Sylveco, nawilżający żel do mycia rąk (RECENZJA)
Świetny żel do mycia dłoni. Pięknie pachniał, nie wysuszał skóry, wręcz pozostawiał na niej delikatny film nawilżający. Wygodne opakowanie z pompką, doskonały skład. Jedyną wadą jest dość wysoka cena, ale na pewno kiedyś jeszcze do niego powrócę.


Luxury Paris, dwufazowy płyn do demakijażu oczu 3w1
Bardzo dobry płyn do demakijażu oczu. Nie podrażniał, nie powodował mgły, nie szczypał w oczy, doskonale usuwał makijaż zarówno dzienny jak i cięższy, wieczorowy. Był mało wydajny, ale wada wszystkich dwufazówek. Produkt był dostępny swego czasu w Biedronce, nie wiem niestety czy nadal jest. Jak widzę nie doczekał się niestety pełnej recenzji :( A szkoda, bo na pewno na nią zasłużył.

KOBO PROFESSIONAL, Scenic Look Mascara
 Jeden z lepszych tuszy do rzęs jakie miałam okazję stosować. Był dość suchy, ale dzięki temu (i klasycznej włosianej szczoteczce) pięknie rozczesywał rzęsy, ładnie je pogrubiał, delikatnie wydłużał. Nie był to może faktycznie efekt sceniczny, a rzęsy nie wyglądały jak firanki, ale do codziennego makijażu sprawdzał się idealnie. Gdy trochę podsechł zaczął się niestety bardzo osypywać. Niemniej polecam, bardzo dobry tusz polskiej marki.

L'Oreal False Lash Wings, maskara
Początki z tym tuszem były bardzo trudne. Gdy był świeży potwornie sklejał mi rzęsy pozostawiając ich może z 5 na całej powiece. Musiał trochę przeschnąć, a ja musiałam nauczyć się obsługiwać nietypową szczoteczkę. Jednak gdy opanowałam podstawy używania tej maskary, efekt był absolutnie boski. Pięknie wydłużał rzęsy, dawał idealnie czarny kolor, rozczesywał bez najmniejszego problemu. Z czasem zaczął się osypywać i wtedy musiałam go odstawić, pomimo, że w opakowaniu zostało jeszcze sporo produktu. Jest też dość drogi w cenie regularnej, ale na pewno wart wypróbowania. Polecam.


BUBEL
LR Health & Beuty Systems, Aloe Vera Face Scrub (RECENZJA)
No i niestety jeden bubel w tym zestawieniu. Marka LR jest marką stosunkowo małą znaną na naszym rynku, mają świetne i godne uwagi suplementy diety, niestety ich kosmetyki wypadają bardzo słabo na tle konkurencji. Marne składy i bardzo wysokie ceny produktów to dwa największe zarzuty wobec marki.
Choć na początku peeling był całkiem niezły, spełniał swoje zadanie (o czym świadczy podlinkowana recenzja) z czasem niestety zaczął potwornie podrażniać moją skórę. Nie wiem dlaczego to działanie ujawniło się dopiero po dłuższym czasie stosowania kosmetyku, jednak skóra po jego użyciu była bardzo zaczerwieniona, zaogniona, piekąca i bardzo źle reagowała na dotyk. Niestety niezużyty do końca produkt ląduje w koszu. Choć generalnie nie ma czego żałować, bo nawet zanim zaczął mnie podrażniać, nie skradł mojego serca.

I to by było tym razem na tyle.
Jak podoba Wam się nowa forma przedstawiania denka?

Przypominam, że jeszcze do końca tygodnia możecie zgłaszać się
do wiosennego konkursu z Eveline. Szczegóły TUTAJ.
 

Pozdrawiam,

środa, 10 grudnia 2014

Projekt denko - jesień 2014

Dzisiaj zapraszam Was na [oczywiście] spóźnione, jesienne denko.

Soraya Body Diet24 - krem do biustu
Ogólnie nie był to zły produkt, ładnie pachniał, nawilżał skórę, delikatnie ją napinał. Nie zauważyłam jednak aby ujędrniał biust czy go podnosił. Pełną recenzję możecie przeczytać TUTAJ.
NIE kupię ponownie.

Bath and Body Works - Paris Amour, krem do ciała
Przepięknie pachniał i to jego największa zaleta. Niestety nawilżał dość średnio, zostawiał na skórze lepki film, a jego cena jest zdecydowanie zbyt wygórowana. Szersza recenzja TUTAJ.
NIE kupię ponownie.

AVON - Skin So Soft, krem do rąk z olejkiem babassu
Krem nie był zły, choć nawilżał dość przeciętnie. Nie pozostawiał tłustego filmu, dlatego zużywałam go w pracy. Z tego co wiem, nie jest już dostępny. 


BeBeuty - Nawilżający żel do mycia twarzy
Produkty do mycia twarzy z Biedronki miał chyba każdy, to jest jeden z nich. Nie był zły, robił, co miał robić, dobrze oczyszczał skórę. Drobiny peelingujące są słabo wyczuwalne i niestety pozostawia uczucie ściągnięcia na skórze. Pełniejsza recenzja TUTAJ.
NIE kupię ponownie.

Garnier Essentials - płyn do demakijażu 3w1
Jedna z lepszych dwufazówek jakie miałam, a miałam ich już trochę. Doskonale usuwał makijaż zarówno z oczu jak i twarzy, nie wymagał zużycia miliona płatków, dobrze radził sobie z wymywaniem tuszu spomiędzy rzęs. Nie podrażniał skóry, ale pozostawiał delikatny, tłusty film, jednak dało się go wytrzymać. Kupiony za kilka złotych w Biedronce. Jeśli na niego znowu trafię, to na pewno KUPIĘ kolejne opakowanie.

Synergen - peeling do twarzy dla skóry wrażliwej
Słynny w blogosferze peeling z Rossmana. Strasznie opornie szło mi jego zużywanie, bo niestety jego przeznaczenie do skóry wrażliwej to jakieś nieporozumieniu. Jeden z mocniejszych zdzieraków, jakie kiedykolwiek miałam, szalenie wydajny, ładnie pachniał. Niestety podrażniał mi skórę, bo drobiny były w nim za duże. Osobiście z mocnych zdzieraków wolę korund.
NIE kupię ponownie. 


Exclusive Cosmetics - krem do stóp na pękające pięty
Dostałam go kupę czasu temu, w malinowej akcji. Nie był zły, ładnie pachniał, nawilżał jednak dość średnio i pozostawiał na skórze nieprzyjemny, tłusty film. Choć opakowanie nie jest puste, to termin ważności już minął więc ląduje w koszu. Pełniejsza recenzja TUTAJ.
NIE kupię ponownie.

Paloma Body Spa - czekoladowe masło do ciała
Całkiem fajnie nawilżało, pięknie pachniało i miało świetną konsystencję. Było też dość wydajne. Pełniejsza recenzja TUTAJ.
MOŻE kupię ponownie.

Seche Vite
Jeden z moich ukochanych przyspieszaczy wysychania lakieru. Fenomenalnie nabłyszczał lakier, błyskawicznie go wysuszał i dawał efekt żelowych paznokci. Rewelacja. Po ok. półtora roku niestety zgluciał i zaczął okropnie ściągać lakier, dlatego muszę się z nim rozstać, pomimo, że nie dotknął jeszcze dna. Pełna recenzja TUTAJ.
Zapewne KUPIĘ kiedyś ponownie (choć Sally Hansen Insta-Dri w sumie niczym mu nie ustępuje).

Avon Advance Techniques - farba do włosów, 7,3 Deep Golden Blonde
Kupiłam ją, bo spodobał mi się kolor na opakowaniu. Nie doczytałam, że jest to odcień złoty, a więc niestety ciepły, niepasujący do mojej urody. Farba jednak uratowała mój kolor po nieudanej próbie rozjaśnienia włosów do platyny, nie zniszczyła wymęczonych już włosów, nadała im całkiem znośny odcień.
Pomimo wszystko jednak NIE kupię ponownie.


BioDermic - oliwkowy krem na noc
Całkiem fajny kremik, nieźle nawilżał, ładnie pachniał, pozostawia tłusty film, ale rano jest on już niewyczuwalny. Pompka niestety się zacinała. Obecnie dostępny w tubkach. Pełniejsza recenzja TUTAJ.
Raczej NIE kupię ponownie.

Dermedic - Hydrain3 Hialuro, krem nawilżający
Jeden z lepszych kremów nawilżających, jakie miałam okazję stosować. Pięknie nawadniał i nawilżał skórę, pozostawiał ją miękką i elastyczną, doskonale nawilżoną. Zostawiał tłusty film, dlatego raczej do stosowania na noc. Do tego piękne, estetyczne opakowanie, i świetny, świeży zapach. Rewelacja. Pełniejsza recenzja TUTAJ.
MOŻE kupię ponownie (tyle bowiem jest jeszcze kremów na świecie... ;)  

Receptury Babuszki Agafii - serum do twarzy
Produkt mocno średni, o dobrym składzie i ciekawym opakowaniu. Niestety u mnie nie dawał niemal żadnego efektu na skórze. Pełna recenzja TUTAJ.
NIE kupię ponownie.


Isana - zmywacz do paznokci
Jeden z moich ulubionych zmywaczy, doskonale usuwa lakiery z płytki, jest wydajny i ładnie pachnie podczas zmywania. Czegóż chcieć więcej :)
Z całą pewnością KUPIĘ ponownie. 

Loton Professional Keratin-Repair  - Odżywka z kompleksem płynnej keratyny
Doskonała, dwufazowa odżywka do włosów w sprayu. Pięknie wygładzała i ujarzmiała włosy, zapobiegała ich puszeniu nawet przy bardzo dużej wilgotności, nie obciążała i nie sklejała włosów, była wydajna. Pełna recenzja TUTAJ.
TAK, kupię ponownie. 

Forte Sweden ON LiNE - Mydło hipoalergiczne do rąk i twarzy
Mydło jak mydło, robiło, co miało robić. Zapach dość średni. Nie polecam do mycia twarzy!
Pełna recenzja TUTAJ.
Raczej NIE kupię ponownie.


BioDermic - oliwkowy tonik do twarzy
Produkt dostałam za 1 grosz przy zakupach w sklepie firmowym. Doczyszczał skórę z resztek makijażu, ładnie, choć intensywnie pachniał. Opakowanie dość niewygodne, bo zakręcane. Do tego potwornie podrażniał oczy, trzeba było uważać, aby przypadkiem nie przetrzeć płatkiem skóry zbyt blisko oka. Nie doczekał się pełnej recenzji.
NIE kupię ponownie.  

Sylveco - lipowy płyn micelarny
Świetny, naturalny skład, ładna buteleczka, niestety średnie działanie. U mnie się nie sprawdził, nie domywał makijażu, ściągał mi skórę. Wiem jednak, że wiele osób jest z niego bardzo zadowolonych. Pełna recenzja TUTAJ.
NIE kupię ponownie.  

Ziaja - ogórkowy tonik do twarzy
Ładnie pachniał, domywał resztki makijażu, nie podrażniał ani skóry, ani oczu, niezły skład. Nie doczekał się pełnej recenzji.
MOŻE kupię ponownie.


Oriflame - Wonderlash mascara
Kolejne opakowanie jednej z moich ulubionych maskar. Pięknie wydłuża i rozczesuje rzęsy, w promocji nie jest droga, do tego ma idealnie czarny kolor, nie osypuje się, nie podrażnia. Nie wiem dlaczego nadal nie zrobiłam jej pełnej recenzji...
Z całą pewnością KUPIĘ ponownie.

Sylveco - brzozowa pomadka ochronna
Pomimo średniego zapachu jest to jednak z najlepszych pomadek ochronnych jakie miałam. Fenomenalnie nawilżała i odżywiała usta, ma świetny skład i dobrą cenę. Pełna recenzja TUTAJ.
Z całą pewnością KUPIĘ ponownie.

Nuxe Reve de Miel - pomadka ochronna
O ile balsam tej samej marki jest świetny, choć jego cena mocno za wysoka, o tyle pomadka jest rozczarowującym średniakiem. Poza pięknym zapachem i wygodnym opakowaniem niczym się nie wyróżnia. Średnio nawilżała, dość szybko znikała z ust pozostawiając je znowu suche i spękane. Nie doczekała się pełnej recenzji.
NIE kupię ponownie. 

Tisane Suntime - ochronna pomadka do ust
O ile klasyczne Tisane uwielbiam, o tyle ten produkt to, jak dla mnie, niewypał. Średnio nawilżała, niezbyt przyjemnie pachniała, do tego łatwo się łamała i pozostawiała na ustach obrzydliwy, biały osad. Na narty czy plażę OK, do codziennego stosowania na pewno nie. Pełna recenzja TUTAJ.
NIE kupię ponownie.


Blend-A-Med Complete, Colgate MaxFresh, Elmex - pasty do zębów
Pasty jak pasty, robiły co miały robić, miały dość przyjemny smak (poza Elmex'em, którego używa tylko mój mąż, ja nie dzierżę tego smaku). Chwilowo mam zapas moich ulubionych past z Oriflame, więc do tych raczej nie wrócę, ale nie wykluczam tego w przyszłości.
Elmex KUPIĘ ponownie. 


Dada - lawendowe chusteczki nawilżane
Moje ulubione chusteczki nawilżane, zawsze są w mojej łazience, używam ich podczas makijażu czy też miliona innych higienicznych czynności.
TAK, kupię ponownie, z całą pewnością :)


Po raz kolejny przepadła mi gdzieś cała torba pustaków, pewnie wyleciała na śmietnik w szale sprzątania :( A były tam żele pod prysznic, antyperspiranty oraz balsamy/masła do ciała :( Cóż, trudno. Być może następnym razem uda mi się i je pokazać ;)


 Pozdrawiam,

środa, 17 września 2014

Projekt denko - lato 2014

Dzisiaj zapraszam Was na spóźnione, letnie denko.


 
Original Source - żel pod prysznic Raspberry and Vanilla Milk
Żel o wspaniałym zapachu... pod prysznicem, bo zupełnie nie zostaje na skórze. Dobrze mył, ładnie się pienił, nie wysuszał skóry i w sumie tyle. Mam jeszcze kilka innych zapachów i pewnie na niejeden się jeszcze skuszę, ale na stałe nie zagości w mojej łazience. Pełniejsza recenzja TUTAJ. Tego konkretnego zapachu raczej NIE kupię ponownie.

FC BARCELONA Dominance - żel pod prysznic 2 w 1, do ciała i włosów
Żel mojego P. Pięknie pachniał, dobrze się pienił i oczyszczał skórę nie wysuszając jej. Wydajność klasyczna. Myślę, że jeszcze kiedyś się skusimy. TAK, kupię ponownie.

SPA Vintage Body Oil - Kaszmirowy olejek do kąpieli
Olejek zużyłam pod prysznicem. Pięknie pachniał, a zapach pozostawał na skórze, dobrze się pienił, nie wysuszał skóry i był wydajny. Bardzo dobrze się sprawdził. Pełniejsza recenzja TUTAJ.
Olejku już raczej NIE kupię ponownie, ale chętnie wypróbuję żel pod prysznic.


Luxury Paris - dwufazowy płyn do demakijażu 3 w 1
Tani jak barszcz, kupiony w Biedronce, dwufazowy płyn do demakijażu. Dobrze się sprawdzał, ładnie zmywał makijaż z oczu i twarzy, nie powodował mgły i nie podrażniał. Bardzo porządny płyn.
MOŻE kupię ponownie.

Eveline Cosmetics - nawilżający płyn micelarny (produkt profesjonalny)
Całkiem niezły płyn, choć mało wydajny i z koszmarną pompką rozpryskującą produkt wszędzie, tylko nie na płatek kosmetyczny. Pozostawiał też na skórze lepką warstwę. Więcej go nie kupię, a pełną recenzję znajdziecie TUTAJ.
NIE kupię ponownie.

DERMEDIC Hydrain3 Hialuro - Płyn micelarny H2O do cery suchejJeden z lepszych płynów micelarnych jakie miałam okazję stosować. Pięknie zmywał makijaż, nie podrażniał skóry ani oczu. Bardzo dobry do zmywania codziennego makijażu. Recenzja TUTAJ.
MOŻE kupię ponownie.

BALEA - Dwufazowy płyn do demakijażu oczu
Kosmetyk dostałam w ramach wymiany prezentów świątecznych z innymi blogerkami od Oluśki.
Był to jeden z lepszych dwufazowych płynów do demakijażu jakie miałam okazję testować. Bardzo przyjemnie się z nim pracowało, nie podrażnił mnie, nie spowodował szczypania czy innego dyskomfortu. Na pewno jeszcze do niego wrócę. Recenzja TUTAJ.
TAK, kupię ponownie.


Joanna Body Naturia - Masło do ciała z kawą, odżywcze
Bardzo przyjemne masło, dobrze nawilżało, przepięknie pachniało, choć z czasem zapach stawał się coraz mniej wyczuwalny, miało bardzo przyjemną konsystencję i dobrą cenę. Minusem jest na pewno średni skład, jednak czego się spodziewać po produkcie za 10 zł.Recenzja TUTAJ.
MOŻE kupię ponownie.

Oriflame Swedish Spa - Body Scrub
Peeling o wspaniałym, orientalnym zapachu i dobrej konsystencji. Doskonale ścierał martwy naskórek, choć wymagał dość ciepłej wody pod prysznicem z uwagi na pozostający na skórze, tłusty film. Używało mi się go bardzo przyjemnie, pomimo średniego składu. Ze względu na wygórowaną cenę raczej do niego nie wrócę.
NIE kupię ponownie.



BeBeauty - Delikatny żel-krem łagodzący do mycia twarzy, skóra sucha i wrażliwa
Ciężko mi się go zużywało, bo straszliwie ściągał mi skórę. Ładnie pachniał, choć bardzo intensywnie, nie pienił się i nieźle domywał makijaż, choć nie radził sobie zupełnie z ciężkimi podkładami (jak Revlon ColorStay). Raczej do niego nie wrócę, a recenzję znajdziecie TUTAJ.
NIE kupię ponownie.

EQUILIBRA tricologica - Nawilżająca odżywka zwiększająca objętość włosów
U mnie ta odżywka zupełnie się nie sprawdziła.Potwornie śmierdziała, nie nawilżała ani nie wygładzała włosów, strasznie je puszyła. Zużyłam, krzywdy mi nie zrobiła, ale na pewno do niej nie wrócę. Z recenzją możecie się zapoznać TUTAJ.
NIE kupię ponownie.

Johnson's baby - szampon do włosów
Szampon miałam strasznie długo i używałam go do mycia pędzli, zanim odkryłam żel micelarny z Biedronki. Mocno się pienił i trudno było go wypłukać z pędzli, ale ładnie pachniał i dobrze je domywał. Chwilowo zużywam Bambino oraz mydło aleppo, a później się zobaczy.
NIE kupię ponownie.



BioDermic - Krem do rąk z ekstraktem z aloesu
Krem jak krem. Nieźle nawilżał, ładnie się wchłaniał i pięknie pachniał. Zacinająca się pompka doprowadzała mnie do szału, poza tym był bardzo słabo wydajny przez co marnie wychodzi relacja ceny do wydajności. Jednak na podstawie składu jestem zaskoczona niezłym mimo wszystko działaniem. Pełna recenzja TUTAJ.
NIE kupię ponownie. 

AVON On Duty - antyperspirant
Nieźle pachniał, wydajność OK, ale generalnie nic specjalnego. Wolę Nivea. Raczej do niego nie wrócę.
NIE kupię ponownie. 

Oriflame Ever Lasting - podkład matujący
To jeden z moich ulubionych obecnie podkładów. Szeroka gama kolorystyczna pozwoli znaleźć odcień nawet dla takiego bladziocha jak ja, miał niezłe krycie, które można było budować, nie ważył się na skórze i wytrzymywał cały dzień pomimo dość lekkiej, kremowej konsystencji. Na pewno do niego wrócę.
TAK, kupię ponownie. 

iWear All in 1 Supreme+ - płyn do soczewek
Płyn jak płyn, osobiście nie widzę różnicy w stosowaniu poszczególnych płynów. Zużyłam i przeszłam nad tym do porządku dziennego.
NIE kupię ponownie.  


LaCoste - woda perfumowana
Bardzo przyjemny zapach, nie wiem czy był to oryginał, odkupiłam go od koleżanki, ale pachniał ładnie. Pomimo tego raczej do niego nie wrócę.
NIE kupię ponownie.  

Schwarzkopf blonde Ultime 10-1 Jasny, chłodny blond
Kolor wyszedł dość żółty i ciemny, nie takiego odcienia oczekiwałam. Poza tym wszystko ok, farba jak farba. Więcej nie kupię.
NIE kupię ponownie.  

Syoss lightener 11-0 - rozjaśniacz do włosów BUBEL!!!
Kompletna porażka. Niby miał rozjaśniać do ładnego, jasnego blondu, a takiego żółtka już dawno na włosach nie miałam. Marka, która aspiruje do produktów profesjonalnych powinna spisać się jednak dużo lepiej. Nie polecam nikomu, bo kolor wyszedł absolutnie fatalny, żółty, beznadziejny. NIGDY WIĘCEJ. NIE kupię ponownie. 


Oriflame Optifresh - pasta do zębów
Jedna z moich ulubionych past, ma dobry smak, dobrze oczyszcza zęby, byłam z niej, jak zawsze, bardzo zadowolona.
MOŻE kupię ponownie.

Blen-a-med pro-expert clinic line - pasta do zębów
Pasta jak pasta, co tu dużo mówić. Bardzo lubiłam serię wybielającą tej marki i chyba do niej wrócę.
MOŻE kupię ponownie.

Elmex - pasta do zębów przeciw erozji, miniatura
Elmex - pasta do zębów przeciw próchnicy TAK, kupię ponownie. 
Past używał mój P., dla mnie Elmex, jakikolwiek, ma zbyt intensywny smak. U niego sprawdzają się dobrze, jest z nich zadowolony, z pewnością nadal będziemy je kupować.

Ziaja masło kakaowe - czekoladowy balsam do ust
Nie nawilżał, a jedynie pozostawiał na ustach tłusty, parafinowy film. Zapach średni i niestety bardzo wydajny. Resztkę wyrzuciłam, bo nie byłam w stanie zużyć.
NIE kupię ponownie. 

Isana Classic - pomadka ochronna
Bardzo przypomina mi klasyczną pomadkę marki Nivea, zarówno jeśli chodzi o opakowanie jak i działanie. Zwykła, wazelinowa pomadka, typowo ochronna a nie odżywcza czy nawilżająca. Była OK, ale raczej do niej nie wrócę.
NIE kupię ponownie.  

Bomb Cosmetics Appley ever After - Jabłkowy balsam do ust
Poza pięknym, jabłkowym zapachem, balsam ten nie oferował nic szczególnego. Skład niespecjalny, opakowanie mało higieniczne, nie nawilżał a jedynie dawał złudne uczucie nawilżenia. Na pewno do niego nie wrócę, pomimo pięknego, jabłkowego zapachu. Pełna recenzja TUTAJ.
NIE kupię ponownie.  


Carea - płatki kosmetyczne
Dostępne w Biedronce, moje ulubione, zawsze używam ich do codziennego demakijażu i na pewno jeszcze nie raz kupię.
TAK, kupię ponownie.  

Dada - płatki kosmetyczne dla niemowląd
Duże, delikatne, idealne do demakijażu twarzy. Były sprzedawane w zestawie z patyczkami kosmetycznymi, w koszach z promocjami. Nie wiem czy są dostępne w regularnej sprzedaży, ale jeśli jeszcze się pojawią, na pewno je kupię.
TAK, kupię ponownie.  

Spring Touch - wkładki higieniczne
Cienkie, pakowane w pojedyncze pakunki, wygodne. Nie odkształcały się, nie przesuwały, pozwalały czuć się higienicznie i komfortowo. Kupiłam je bodajże w Biedronce, niestety dawno ich już nie widziałam :(


Dada - chusteczki nawilżane o zapachu lawendy
Moje ulubione chusteczki, używam ich niemal wszędzie, głównie w domu do czyszczenia dłoni podczas makijażu. Pięknie pachną, są dobrze nawilżone i delikatne. Na pewno kupię ponownie.
TAK, kupię ponownie.  

Cleanic Kindii - chusteczki nawilżane
Zanim odkryłam lawendowe Dada używałam właściwie tylko ich. Również dobrze nawilżone, delikatne dla skóry, ale o zdecydowanie mniej przyjemnym zapachu. Raczej do nich nie wrócę.
NIE kupię ponownie. 

Tesco loves baby - chusteczki nawilżane
Delikatne, dobrze nasączone, bezzapachowe, co jest ich niewątpliwym atutem, podobnie jak zamknięcie w formie plastikowej klapki (a nie klasycznego przylepca). Bardzo je lubiłam i na pewno jeszcze do nich wrócę.
TAK, kupię ponownie.  


Tak właśnie prezentują się moje niekompletne (jak zawsze) letnie zużycia. Mogło być lepiej, choć wiele produktów pokończyło mi się tuz po zrobieniu zdjęć. Ale nie było tak źle. A jak u Was?

Pozdrawiam,

piątek, 6 czerwca 2014

Projekt denko - wiosna 2014

Trochę opóźniony i z racji 3.5 miesięcznego uziemienia na kanapie z gipsem raczej skromny projekt denko obejmujący 3 wiosenne miesiące 2014 roku. Żeby nie przedłużać, lecimy...


Joanna, Ananasowy szampon
Pięknie pachniał, dobrze się pienił, robił co miał robić. Przy dłuższym stosowaniu niestety powodował u mnie łupież. Raczej nie kupię ponownie.
RECENZJA

Lirene Body Antycellulite Program, żel antycellulitowy pod prysznic
To jest jeszcze stara wersja żelu, przepięknie pachniał pomarańczami, był bardzo wydajny, gęsty, dobrze się pienił. Idealny pod prysznic po treningu. Działania antycellulitowego nie zauważyłam, niemniej na pewno kupię ponownie.

Stara mydlarnia, Scottish for men, żel pod prysznic
Gęsty żel o pięknym, niebieskim kolorze. Fantastycznie pachniał, dobrze mył, nie wysuszał skóry. Mój P. był z niego zadowolony. Być może kupimy ponownie.

Olsson Scandinavia, szampon do włosów
Bardzo go lubiłam, wykańczam jeszcze dwie butle. Pięknie oczyszczał włosy, wygładzał i ujarzmiał. Minus za cenę i niezbyt przyjemny zapach, ale i tak bardzo go lubię. Być może kupię ponownie.
RECENZJA



FlosLek, Tonik bezalkoholowy do skóry wrażliwej
Jeden z trzech produktów, które otrzymałam od Hexxany w HexxBox. Był OK, ale raczej do niego nie wrócę.
RECENZJA

AlterMedica, Aloe Vera żel
Produkt, który zupełnie się u mnie nie sprawdził. Nie tylko nie łagodził, ale wręcz podrażniał skórę i pozostawiał na niej lepki film. Nie wrócę do niego.
RECENZJA

Eveline, Slim Extreme 4D, złote serum wyszczuplająco-modelujące
Eveline to jedna z moich ulubionych marek w zakresie produktów do modelowania ciała. To serum było Ok, ujędrniało skórę i napinało ją, nieźle nawilżało. Ze względu na złote drobiny rozświetlające na pewno do niego nie wrócę, za to bardzo polubiłam peeling z tej serii.
RECENZJA

Bandi, Krem multiwitaminowy
Dostałam go w spadku po Kaprysku. Był taki sobie. Konsystencją przypominał mleczko, zostawiał na skórze tłustą warstwę, nawilżał dość przeciętnie i miał nieprzyjemny dla mnie zapach. Na pewno do niego nie wrócę.


Johnson's Baby, bedtime lotion
Mleczko do ciała o przepięknym zapachu lawendy. Potwornie się z nim umęczyłam, bo było niesamowicie wydajne. Piękny zapach, niezłe nawilżanie i niestety tłusty, lepki film na skórze.
Być może do niego wrócę.
RECENZJA

Garnier Color Sensation, farba do włosów numer 9.13 (krystaliczny, beżowy jasny blond)
Farbowała mnie Cholera Naczelna, za co raz jeszcze bardzo dziękuję :* Niebawem powtórka, cale z innym odcieniem ;)
Ładnie chwyciła zarówno odrost jak i długości, na moje włosy wystarczyło jedno opakowanie. Nie zniszczyła włosów, nie przesuszyła ich, miała dość nieprzyjemny zapach, ale dobrze się wypłukała z włosów. Do koloru nie wrócę, bo okazał się za ciemny i za ciepły, ale być może wypróbuję inne odcienie.

Cztery Pory Roku, 2-fzowy peeling do rąk z solą
Najgorszy peeling jaki kiedykolwiek miałam. Trudno było go wydostać z opakowania, warstwy nie chciały się ze sobą łączyć, pozostawiał na skórze obrzydliwie tłustą, niemożliwą do zmycia warstwę.
Z całą pewnością do niego nie wrócę.
RECENZJA


Ziaja Calma, tonik do skóry suchej i wrażliwej 30+
Tonik jak tonik. Średnio przyjemny zapach, nie zauważyłam działania kojącego dla skóry. Raczej do niego nie wrócę.

FlosLek, krem regeneracyjny do skóry wrażliwej
Przyjemnie pachniał, choć moim zdaniem zbyt intensywnie, ładnie nawilżał, nie podrażniał, ale też nie łagodził, wygodne opakowanie z pompką, choć ze względu na konsystencję dużo za duże - bardzo wydajny. Raczej nie kupię ponownie.
RECENZJA

Ziaja Med, kuracja naczynkowa, krem zmniejszający nadreaktywność naczynek krwionośnych na dzień
Hmm, trudno mi cokolwiek o nim powiedzieć. Nawilżał, tłusty film dość szybko się wchłaniał, był szalenie wydajny. Nie zauważyłam pozytywnego działania na naczynka.
Raczej nie kupię ponownie.

Ziaja Sopot Spa, peeling gommage wygładzający
Nie był to z całą pewnością gommage, a zwykły peeling enzymatyczny. Trochę wygładzał ładnie pachniał, nie podrażniał. Jednak nie przepadam za taką formą peelingu, dlatego nie kupię ponownie.
RECENZJA

Laboratorium Pilomax, Regeneracja, szampon do włosów farbowanych jasnych
Maskę z tej serii wprost uwielbiam, szampon nie przypadł mi do gustu. Dobrze oczyszczał, aż za dobrze jak na mój gust, przez co włosy były po jego użyciu matowe i splątane. O ile do maski chętnie wrócę, szamponu ponownie nie kupię.
RECENZJA


Nivea Stress Protect, antyperspirant w kulce
Antyperspiranty Nivea to jedne z moich ulubionych. Ładnie pachną, dobrze działają, są niedrogie, wydajne i łatwo dostępne, nawet w Biedronce Ten był OK, robił co miał robić, jednak wolę wersję DRY i to ją kupię następnym razem.

Eveline lekkie stopy, kojąco-relaksujący krem do stóp
Ten produkt mnie rozczarował. Nawilżał, ale bardzo delikatnie, niewystarczająco jak na moje potrzeby, pozostawiał na stopach film, nie chłodził, nie relaksował. Nie kupię ponownie.
RECENZJA

Avon Solutions, krem koloryzująco-nawilżający
Bardzo go lubiłam. Niestety nie barwił mojej skóry, ale fantastycznie ją nawilżał, nadawał się idealnie na dzień, bo szybko się wchłaniał, pięknie pachniał. Niestety ta wersja nie jest już dostępna, gdyby była, pewnie kupiłabym ponownie.
RECENZJA

Maybelline Drem Fresh BB
Bardzo przyjemny produkt, lekki, o słabym kryciu, dobrze stapiał się z cerą pozostawiając ją lekko wyrównaną. Bardzo płynna konsystencja utrudniała aplikację i powodowała bardzo mocne brudzenie się tubki. Mam jednak tyle innych produktów tego typu, że raczej nie wrócę ponownie.
Pełniejsza recenzja TUTAJ.

Rimmel BB Cream light
Miał dość ciemny odcień i gęstą konsystencję, ale ładnie stapiał się ze skórą, choć aplikacja wymagała wprawy. Nieźle nawilżał, delikatnie krył i wyrównywał koloryt cery. Podobnie jednak jak do produktu powyżej, do tego także raczej nie wrócę.
Pełniejsza recenzja TUTAJ


Silica, suplement diety wzmacniający włosy i paznokcie
Jeden z moich ulubionych preparatów tego typu, stosunkowo niedrogi, wydajny i doskonale się u mnie sprawdza. Po 2-miesięcznej przerwie wracam do niego, podobnie jak co roku.

FlosLek, krem pod oczy do skóry wrażliwej
Jak dla mnie opakowanie było przepastne, z czasem stosowałam go na całą twarz w przeciwnym razie nigdy bym go nie zużyła. Przyzwoicie nawilżał, nie podrażniał, był bezzapachowy, miał lekką konsystencję, dobrze nadawał się na dzień. Mimo wszystko raczej do niego nie wrócę.
RECENZJA

Astor Skin Match BB Cream
Z racji na identyczny skład jak wyżej opisany krem BB z Rimmela, zachowywał się i wyglądał na skórze identycznie. Nie kupię ponownie.
RECENZJA 

Eveline, 100% kwas hialuronowy
Niestety produkt ten poniósł u mnie sromotną klęskę. Nie robił absolutnie nic. Na pewno do niego nie wrócę.
RECENZJA

L'Biotica, regeneracyjny krem do rzęs
Jedyny efekt jaki zauważyłam, to przyzwoicie nawilżone włoski. Poza tym nie zdziałał nic. Na pewno do niego nie wrócę.

NailTek II Foundation, baza pod lakier do paznokci
Moja ulubiona baza, zakupiłam niedawno drugie opakowanie, tej niestety ok. 1/4 buteleczki wyrzucam, bo zgęstniała tak bardzo, że nie sposób ją wydobyć. Na pewno będę do niej wracała.

Tisane, balsam do ust
Mój absolutny hit wśród tej kategorii produktów. Pięknie pachnie, wspaniale nawilża usta, ma rewelacyjny skład, jest tani i mega wydajny. Gdy zużyję pozostałe produkty, w tym, moim zdaniem, mocno przereklamowane masełko do ust z Nuxe, z całą pewnością do niego wrócę.
RECENZJA


ELF, eyebrow kit, odcień ash
Ten zestaw miałam bardzo długo i świetnie się sprawdzał na moich brwiach. Obecnie mam zestaw z Inglota, który też doskonale daje radę, ale myślę, że kiedyś do niego powrócę.

Eveline, Volumix Fiberblast, maskara do rzęs
Jedna z najlepszych maskar jakie kiedykolwiek miałam. Tania, pięknie rozdziela rzęsy, podkreśla je głęboką czernią, w ciągu dnia się nie osypuje. Na pewno, jeśli ją znajdę, będę do niej wracać.
RECENZJA

Avon Drama, maskara do rzęs
Dramatyczne to było używanie tej maskary, niestety bardzo się rozczarowałam. Nietypowa szczoteczka nie ułatwiała aplikacji, a po miesiącu tusz tak zgęstniał, że właściwie nie dało się go używa. Na pewno do niego nie wrócę.


Oriflame, pasty do zębów
Bardzo lubię te pasty za niezły smak, dobre działanie i odpowiednią ilość piany. Obecnie jednak szukam czegoś bardziej wybielającego, więc zużyję te które mam i chwilowo do nich nie powrócę.

Elmex, pasta do zębów
Ulubiona pasta mojego P. Dobrze czyści, odpowiednio się pieni, jest bardzo wydajna. Dla mnie ma zdecydowanie za intensywny smak, ale co kto lubi ;) Na pewno będziemy do niej wracać.


Carea, płatki kosmetyczne
Dostępne w Biedronce, moja ulubiona, fioletowa wersja. Zużywam ich ilości hurtowe i na pewno będę do nich wracać, bo poza zmywaniem paznokci doskonale się sprawdzaj w demakijażu: są delikatne, nie rozwarstwiają się i nie pochłaniają nadmiernej ilości preparatów do demakijażu. Z całą pewnością kupię ponownie.

Dada, chusteczki nawilżane Naturals
Również z Biedronki, ja ich używam niemal do wszystkiego. Te były z serii limitowanej, osobiście najbardziej lubię wersję lawendową, ale te też były OK. Na pewno będą się u mnie pojawiały.

I to by było na tyle. Zużyłam jeszcze 3 kostki mydła, bo przez czas unieruchomienia to była główna forma detergentu używanego do higieny osobistej, w tym jedno marsylskie, które już recenzowałam TUTAJ.
Może nie było tego bardzo dużo, ale w końcu wielu kosmetyków nie używałam przez ten czas, bo nie miałam takiej potrzeby. A jak Wam poszło denko?

Pozdrawiam,

czwartek, 27 lutego 2014

Denko - jesień/zima 2013/2014

Po kolejnej długawej przerwie zapraszam Was dzisiaj na okrojone Denko.

Jak już zapewne wiecie zużywanie kosmetyków idzie mi w strasznie ślimaczym tempie, ale chyba odkryłam przyczynę. Nie mam jednego miejsca w którym zbieram zużyte opakowania (to błąd), a dwie lub nawet trzy takie torby. No i właśnie okazuje się, że dwie z nich zniknęły, zapewne zostały wyrzucone przez przypadek. Zostały mi opakowania po mydłach, pastach do zębów i innych drobiazgach, a reszty - nie ma. Ale nic to, następnym razem bardziej się postaram.
No to do dzieła.



Mitia - Kremowe Mydło Sensual Fresh
Fajne mydło w płynie, dobrze myło, świetnie się pieniło, nie pozostawiało na skórze filmu i nie przesuszało skóry, do tego bardzo przyjemny, świeży zapach. Szczegółową recenzję możecie przeczytać TUTAJ.


Mitia - Kremowe Mydło Apple & Aloe
Praktycznie identyczne jak jego fioletowy brat, pięknie pachnące zielonym jabłkiem, miałam jednak wrażenie, że przesuszało mi skórę. Raczej nie wrócę do niego.

Linda - kremowe mydło w płynie z mleczkiem oliwkowym
To mydło ogólnodostępne w każdej Bedronce. Dobrze myło, dobrze się pieniło, nie pozostawiało na skórze filmu, nie przesuszało skóry, pięknie pachniało, a do tego było tanie i wydajne. Całkiem przyjemne mydło. Zapewne jeszcze je kupię, choć może inny zapach :)


Bielenda Awokado - łagodny, 2-fazowy płyn do demakijażu oczu
Kupiłam dwie butelki, zachęcona pozytywnymi recenzjami w Internetach. Niestety u mnie się nie sprawdził, bardzo podrażniał mi oczy i pozostawiał tłustą warstwę, ale dobrze zmywał makijaż. Więcej nie kupię, a pełną recenzję możecie przeczytać TUTAJ.

Biochemia Urody - hydrolat z czarnej pożeczki EKO
Używałam jako toniku, po demakijażu i rano do przemywania skóry przed makijażem. Miał podobno łagodzić zaczerwienienia i działać pozytywnie na skórę naczynkową, nie zauważyłam takiego działania. Na pewno zaletą jest naturalny skład. Być może kupię ponownie.


Selsun Blue - szampon przeciwłupieżowy do włosów normalnych
Jeden z najlepszych szamponów przeciwłupieżowych z jakimi miałam do czynienia. Usunął łupież już po pierwszym użyciu. Nie jest ani, ale też nie wymaga używania codziennie, więc jest dość wydajny. Wadą jest również niezbyt przyjemny zapach, ale działanie - rewelacja. Teraz kupiłam mojemu P. drugą butelkę i ten już nie jest aż tak skuteczny. Być może kupię ponownie, a pełną recenzję znajdziecie TUTAJ.

Laboratorium Pilomax - regeneracja, maska do włosów farbowanych jasnych
Jedna z moich ukochanych maseczek do włosów. Pięknie wygładza, nawilża i ujarzmia włosy, sprawia, że są pięknie błyszczące i nie puszą się, nawet przy dużej wilgoci. Niestety jest dość droga.
Mam jeszcze jedną lub dwie w zapasie, a do większej recenzji odsyłam Was TUTAJ.

Rival de Loop - pianka oczyszczająca z wyciągiem z ginkgo i ogórka
Totalna porażka. Nic nie zmywałam potwornie wysuszała skórę. Strasznie się umęczyłam by ją zużyć.
Z całą pewnością nie kupię jej więcej, a do recenzji odsyłam Was TUTAJ.


Ziaja de-makijaż - dwufazowy płyn do demakijażu oczu
Całkiem niezły płyn, dobrze zmywał, nie podrażniał oczu, a tłusta warstwa jaką pozostawia jest na tyle delikatna, że bardzo nie przeszkadza. Ze względu jednak na obecność błękitu brylantowego w składzie, na pewno nie kupię ponownie, a recenzję możecie przeczytać TUTAJ.

Miraculum Ultra Slim - peeling myjąco-wygładzający
Całkiem nieżly peeling myjący, raczej d częstego stosowania. Ścierał bardzo delikatnie, ale po siłowni wystarczająco, ładnie pachniał i odświeżał skórę. Być może kupię ponownie, a do pełniejszej recenzji odsyłam Was TUTAJ.

Gillette for Women - Satin Care - żel do golenia o zapachu wanilii
Pianka jak pianka, nic szczególnego, robiła co miała robić, ładnie pachniała (choć wanilii tam nie wyczułam). Raczej nie kupię ponownie, bo jest to produkt dość drogi, a działa jak wiele innych, dużo tańszych produktów.

Ziaja Ulga - krem ochronny na dzień wzmacniający naczynka krwionośne
Bardzo przyjemny krem, dobrze nawilżał, nie podrażniał, szybko się wchłaniał, nie zauważyłam jednak aby wzmacniał naczynia krwionośne. Raczej nie kupię ponownie, a recenzję możecie przeczytać TUTAJ.

BeBeuty - micelarny żel do mycia i demakijażu
Hit blogosfery u mnie sprawdził się średnio. Nieźle oczyszczał skórę, ale pozostawiał ją straszliwie ściągniętą. Doskonale się sprawdził do mycia pędzli :) Pewnie kupię ponownie, a do recenzji odsyłam Was TUTAJ.


Oriflame - Optifresh Herbal - Ziołowa pasta wybielająca do zębów
Miała dziwny, miętowy smak, dobrze się pieniła, ładnie myła zęby, nie zauważyłam, żeby wybielała. Być może kupię ponownie.

Oriflame - Optifresh - Cool peppermint - wybielająca pasta do zębów
Bardzo polubiłam pasty do zębów tej marki, kupuję je zawsze gdy są w promocji. Ta akurat była mocno miętowa, trochę za mocna jak dla mnie, wolę wersję łagodniejszą. Wydajność standardowa, ładnie myje, dobrze się pieni. Na pewno kupię ponownie, choć może nie tę wersję.

Elmex - pasta do zębów
Używa jej mój P., dla mnie ma zdecydowanie za ostry smak. P. ją lubi, więc zapewne kupimy ponownie.

Lacalut aktiv - pasta do zębów
Ma za zadanie chronić przed krwawieniem dziąseł. To również pasta mojego P., podobno działa, więc zapewne kupimy ponownie.


Oriflame - Wonder lash mascara
Moja ulubiona obecnie maskara, ma głęboki czarny kolor, przepięknie wydłuża i cudownie rozczesuje rzęsy. Zapewne skuszę się na jej pełną recenzję (jak już stanę na nogi i będę mogła zrobić zdjęcia) i na pewno kupię (a nawet już kupiłam) ponownie. Wprawdzie w cenie regularnej jest dość droga, ale często dostępna jest w promocji za ok. 20 zł. Polecam

Rimmel Stay Matte - puder w kamieniu, Transparent
Jeden z moich ulubionych pudrów matujących. Daje przepiękny efekt satyny na skórze, długo się utrzymuje, jest wydajny. Mam już kolejne opakowanie. Polecam.

Oriflame - Giordani Gold - podkład adaptacyjny, light ivory
Bardzo lubię ten lekki podkład, ma bardzo delikatne krycie, doskonale stapia się ze skórą, wyrównuje jej koloryt, pięknie nawilża, ma śliczne opakowanie :). Jest dość drogi, ale w promocji ma całkiem rozsądną cenę :) Być może kupię ponownie.


Carea - płatki kosmetyczne, wersja fioletowa
Moje ukochane płatki kosmetyczne, dostępne w Biedronce. Nie rozwarstwiają się, są delikatne dla skóry. Nie nadaj się do używania ze zmywaczem Isana z Rossmana, bo pozostawiają na paznokciach biały osad, ale do demakijażu są idealne. Na pewno będę kupować ponownie.

Cleanic - chusteczki do higieny intymnej z nagietkiem
Dobrze nawilżone, ładnie pachnące, dobrze odświeżają, w małym, poręcznym opakowaniu, idealne do torebki przed wizytą u lekarza, gdy idziemy zaraz po pracy. Nie podrażniały, były delikatne dla skóry.
Obecnie mam chusteczki Intimea, ale pewnie jeszcze kiedyś je kupię. Te akurat były kiedyś w Biedronce :)

I to by było na tyle. Wiem, że jak na kilka miesięcy to niewiele, teraz muszę bardziej pilnować moich opakowań ;) Poza tym mam teraz mnóstwo jednocześnie otwartych produktów, więc pewnie następne zużycia będą bardziej imponujące :)

Pozdrawiam,