sobota, 8 sierpnia 2015

Recenzja - Bielenda Magic Bronze, brązująca pianka do ciała

Choć lato w pełni, moje nogi są blade i pozbawione najmniejszych nawet śladów słoneczka. Z uwagi na moją wrażliwą na słońce i nie pozbawioną znamion barwnikowych skórę, raczej unikam pełnego słońca, a jeśli już się na nim pojawiam to z zabezpieczoną minimum filtrem SPF 50 skórą. Tym bardziej w letnim okresie cenię sobie samoopalacze i produkty brązujące. Mam w tej kwestii swoich faworytów, ale uwielbiam testować nowości i ciekawostki, a takim produktem niewątpliwie jest...

Bielenda Magic Bronze
Brązująca pianka do ciała
Karnacja jasna


Co mówi producent? (www) 
Wyjątkowy produkt brązujący do ciała, pozwalający w krótkim czasie uzyskać efekt naturalnej opalenizny.
EFEKT JUŻ PO PIERWSZEJ APLIKACJI
FORMUŁA UŁATWIAJĄCA UZYSKANIE OPALENIZNY
BEZ SMUG
BEZ PRZEBARWIEŃ
BEZ WCIERANIA

Działanie
Pianka już w trakcie aplikacji nadaje skórze bardzo delikatnego złotego kolorytu, który zostaje wzmocniony w ciągu 3-5 godzin po zastosowaniu.
Delikatna formuła lekkiej pianki idealnie rozprowadza się po całym ciele, pozwalając na dokładną i równomierną aplikację, co minimalizuje powstawanie smug, zacieków czy plam. Pianka jest wydajna, szybko się wchłania i pielęgnuje skórę.
Efekt opalenizny utrzymuje się nawet do kilku dni.

Efekt
Piękny słoneczny odcień naturalnej opalenizny

Stosowanie
Niewielką ilość pianki (np. 2-3 dozy na nogę) nałożyć na dłonie i równomiernie rozprowadzić na obszarze, który chcemy zbrązowić. Dla wzmocnienia efektu zaaplikować większą ilość produktu i/lub aplikację powtórzyć. PO APLIKACJI DOKŁADNIE UMYĆ DŁONIE.

UWAGI pomagające w uzyskaniu i utrzymaniu pożądanego efektu:
– przed aplikacją zaleca się wykonanie peelingu, zwłaszcza łokci i kolan lub ich nawilżenie balsamem do ciała, aby zminimalizować ryzyko zbyt ciemnego odcienia tych partii ciała. Na te partie ciała należy także zastosować mniejszą ilość pianki.
– przed pierwszym zastosowaniem zaleca się wykonać test na małej powierzchni skóry (wewnętrzna strona przedramienia) i odczekać czas około 3-5 godzin.
– przed założeniem ubrań lub kontaktem z wodą odczekać do całkowitego wyschnięcia produktu na skórze
– przechowywać w temperaturze pokojowej
– wyłącznie do użytku zewnętrznego; unikać kontaktu z oczami i błoną śluzową, w razie dostania się do oczu obficie przemyć wodą
– produkt nie zawiera filtrów SPF i nie chroni przed poparzeniami słonecznymi.
Silnie regenerująca, nawilżająca i wygładzająca maska do włosów uszkodzonych, osłabionych farbowaniem, rozjaśnianiem, trwałą lub innymi zabiegami.
- Termoochrona i łatwe rozczesywanie
- Wygładzenie włosów i połysk
- Wzrost sprężystości i miękkości

Skład: Nic specjalnego, ale też nie oczekiwałam po tym preparacie jakichś wielkich substancji odżywczych. Kilka substancji nawilżających, dihydroksyaceton jako substancja brązująca, pochodna formaldehydu jako jeden z zaledwie dwóch konserwantów.


Aqua - woda, rozpuszczalnik 
Betaine - humekant, substancja silnie nawilżająca 
Glycerin - humekant, hydrofilowa substancja nawilżająca 
Dihydroxyaceton - substancja brązująca, samoopalająca 
Trehalose - humekant, substancja nawilżająca 
Caramel - barwnik 
Coco Glucoside - emulgator O/W, modyfikator reologii, solubilizator 
Lactic Acid - substancja nawilżająca, zmiękczająca naskórek, modyfikator pH, humekant 
Polysorbate 20 - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emulgator O/W, solubilizator 
Sodium Cocoyl Alaninate - kondycjoner, substancja powierzchniowo czynna 
PEG-40 Hydrogenated Castor Oil - emulgator, substancja powierzchniowo czynna 
Deceth-7 - emolient, kondycjoner 
PPG-26 Buteth-26 - składnik myjący [?] 
DMDM Hydantoin - konserwant, pochodna formaldehydu 
Methylparaben - substancja konserwująca 
Parfum - substancje zapachowe 
Butyphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej 
Limonene - składnik kompozycji zapachowej 
Linalool - składnik kompozycji zapachowej 
Źródło: Kosmopedia.org, CosIng

Cena regularna: 21,80 zł [sklep producenta]
Pojemność: 150 ml
Dostępność: drogerie stacjonarne i internetowe, sklep producenta 

O produkcie.
Pianka zapakowana jest w wygodne w użyciu opakowanie z pompką, zabezpieczone folią termokurczliwą przed pierwszym użyciem. Graficznie prosto, typowo dla preparatów brązujących i samoopalaczy. Pompka działa bez zarzutu, dwa naciśnięcia pompki dozują porcję produktu wystarczającą na aplikację na jedną łydkę. Produkt ma konsystencję lekkiej, mocno napowietrzonej pianki w kolorze jasno brązowym. Pianka jest perfumowana, pachnie dość przyjemnie a zapach nie zmienia się w typowy dla samoopalaczy smrodek. Wydajność produktu jest wysoka.

Moja opinia.
Produkt dobrze się aplikuje i rozprowadza na skórze, wymaga wmasowania. Na początku pozostawia wyczuwalny, lekko lepki film, który jednak po kilku minutach się wchłania. Jeśli chodzi o działanie brązujące, to na mojej skórze efekt delikatnego brązowienia skóry widoczny był dopiero po drugiej aplikacji, każda kolejna aplikacja coraz bardziej przyciemnia skórę. Kolor niestety ma dużo żółtych tonów, choć jest on bardzo subtelny. Nie jest to typowy samoopalacz, więc i efekt jest znacznie delikatniejszy. Trzeba uważać podczas aplikacji, bo pianka zamienia się w formę ciekłą, może też pozostawiać smugi i plamy.
Choć produkt nie jest zły, raczej do niego nie powrócę, znam lepiej się u mnie sprawdzające produkty brązujące.



Czy kupię ponownie?
NIE

Ocena ogólna:
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki Bielenda za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu. 

Pozdrawiam,

środa, 5 sierpnia 2015

Recenzja - Dermaveel, krem na atopowe zapalenie skóry

Moja skóra, choć ostatnio kaprysi, zasadniczo jest cerą mieszaną w kierunku suchej. Poza sezonowym przesuszaniem niektórych jej partii (skrzydełka nosa, policzki, czoło) nie mam z nią większych problemów. W odróżnieniu do mojego męża, który niestety ma cerę szalenie kapryśną, wymagającą silnego nawilżania, można powiedzieć, że atopową (choć nie zostało to zdiagnozowane). Doskonale sprawdzają się u niego wszelkiej maści kremy silnie nawilżające, wskazane właśnie dla osób z problemami cery atopowej. I o takim właśnie produkcie będzie dzisiaj.

DERMAVEEL
Krem na atopowe zapalenie skóry 


Co mówi producent? (opakowanie) 
Dermaveel jest wyrobem medycznym stosowanym wspomagająco w leczeniu atopowego zapalenia skóry (AZS) oraz innych dermatoz niewiadomej etiologii, w przebiegu których występuje zaczerwienienie, świad skóry i sucha skóra [czyli dokładne objawy jak u mojego męża].

Skład: Całkiem porządny, na pierwszym miejscu łagodząca i silnie nawilżająca ektoina, potem woda i gliceryna. W składzie znalazł się łagodzący pantenol, olejek jojoba, skwalan, tokoferol, oliwa z oliwek czy masło shea.

ektoina - hamuje procesy zapalne, działa immunoprotekcyjnie, zmniejsza TEWL, działą silnie nawilżająco, przeciwzapalnie, przyspiesza regenerację naskórka, łagodzi podrażnienia
woda - rozpuszczalnik
gliceryna - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant
glikol pentylenowy - substancja nawilżająca, humekant
pantenol - prekursor witaminy B5, hydrofilowa substancja nawilżająca, działa przeciwzapalnie, przyspiesza procesy gojenia naskórka
glikol kaprylowy - emolient tłusty, tworzy na skórze warstwę okluzyjną, zapobiega TEWL, substancja renatłuszczająca, humekant
hydroksyetyloceluloza - modyfikator reologii, zagęstnik, regulator lepkości
trigliceryd kaprylowy/kaprynowy - emolient tłusty, tworzy warstwę okluzyjną, kondycjoner, modyfikator reologii, regulator lepkości
olej z nasion Simmondsia chinensis - olej jojoba, odżywia, zmiękcza, nawilża i odżywia skórę, przyspiesza regenerację naskórka, łagodzi podrażnienia
skwalan - emolient tłusty, tworzy na skórze warstwę okluzyjną, kondycjoner
tokoferol - witamina E, antyoksydant, wzmacnia barierę naskórkową, hamuje TEWL, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych
olej z owoców Olea europaea - olej z oliwek, emolient
uwodorniony olej roślinny - stabilizator emulsji, regulator konsystencji
masło z Butyrospermum Parkii - emolient tłusty, tworzy warstwę okluzyjną, ma działanie regenrujące, natłuszczające i uelastyczniające skórę
wyciąg z owoców Vanilla planifolia - naturalna substancja zapachowa
alkohol denat. - regulator lepkości, substancja antybakteryjna
karbomer - modyfikator reologii, zagęstnik, regulator lepkości
karbomer sodowy
guma z Rhizobium
wyciąg z kory Corylus avellana
uwodorniona lecytyna - emulgator W/O, wpływa na poprawę stopnia nawilżenia skóry
alkohole C12-16
kwas palmitynowy - emolient tłusty, tworzy warstwę okluzyjną, emulgator W/O
ceramid 3 - kondycjoner, substancja ochronna
Źródło: CosIng

Cena regularna: 40 zł [doz.pl]
Pojemność: 15 ml [pełnowymiarowe opakowanie zawiera 30 ml preparatu]
Dostępność: apteki stacjonarne i internetowe

O produkcie.
Krem znajduje się w zabezpieczonej jak apteczne maści (zaślepką) aluminiowej tubce. Dodatkowo zapakowany jest w kartonik, na którym znajdziemy niezbędne informacje. Graficznie oszczędnie, bez zbędnych ozdobników, ale elegancko i ładnie. Preparat ma konsystencję gładkiego, średnio bogatego kremu, dobrze się rozprowadza. Nie jest bezzapachowy, ale zupełnie nie wiem do czego można porównać ten zapach (wśród substancji zapachowych jest jedynie wanilia, jednak nie pachnie on typowo waniliową, a zapach jest delikatny i subtelny). Jest średnio przyjemny, na skórze niewyczuwalny. Ponieważ niewiele go trzeba na jednorazową aplikację, wydajność oceniam jako dobrą.

Moja opinia.
Krem dobrze się aplikuje na skórze, nie smuży, nie klei się, jest dość lekki i dobrze się wchłania, ale pozostawia na skórze delikatny, satynowy film. Krem doskonale nawilża skórę, koi ją, łagodzi podrażnienia, redukuje zaczerwienienia i już po pierwszym użyciu wyraźnie poprawia kondycję skóry. Używany regularnie poprawia jej stan, zapobiega łuszczeniu się, przesuszaniu, podrażnieniom. Niestety nie wiem jak reaguje z makijażem, bo nie używałam go u siebie.
Pomimo dość wysokiej ceny, produkt godny jest uwagi zwłaszcza dla osób, które borykają się z mocno przesuszoną, pękającą wręcz skórą, jej swędzeniem czy zaczerwienieniem wynikającym z podrażnienia.



Czy kupię ponownie?
MOŻE 
Ocena ogólna:
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki Dermaveel za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu. 

Pozdrawiam,

niedziela, 2 sierpnia 2015

Niekosmetyczna niedziela - Longverti Greenovita, młody jęczmień

Po dłuższej przerwie spowodowanej nieobecnością z okazji urlopu :) powracam dzisiaj do Was z postem niekosmetycznym.
Jak wiecie (albo i nie) jestem wielką fanką wszelkich suplementów diety. Na Blogerskiej Majówce w Sosnowcu jednym z naszych sponsorów była marka Longverti, a każda z uczestniczek spotkania została obdarowana paczką młodego jęczmienia.


Produkt nie jest mi całkiem obcy, bardzo obszernie opowiedziała nam o tym preparacie Ania z Łowców Trendów na innym blogerskim spotkaniu. Wtedy też, oczarowana jego dobroczynnymi właściwościami, postanowiłam go sobie kupić i tak też uczyniłam.
Preparat, którego używałam wcześniej jest liofilizowanym sokiem z młodego jęczmienia, czyli powstaje w wyniku wyciskania soku z traw, a następnie odparowaniu go. W efekcie otrzymujemy ciemnozielony proszek o dobroczynnych właściwościach i takim działaniu. Sok ten wymieszany z sokiem jabłkowym lub pomarańczowym ma zielony kolor i pozostawia jedynie posmak trawy, nie zmienia jednak smaku kompletnie. Produkt ten również całkowicie rozpuszcza się w soku nie pozostawiając żadnego osadu.


Produkt marki Longverti nazywa się "Młody Jęczmień". W opisie preparatu czytamy (www):
Młody jęczmień wykorzystywany do produkcji suplementu diety Greenovita rośnie na terenach ekologicznie czystych. Podczas uprawy nie stosuje się żadnej chemii. Trawa jęczmienna zbierana jest po 7 dniach od momentu kiełkowania. Dzięki temu zebrane młode liście nie zawierają glutenu.
Greenovita Młody Jęczmień nie jest zwykłym suplementem diety. 200 ml soku uzyskanego z łyżeczki proszku Greenovita może dostarczyć nam tyle witamin, minerałów i enzymów, ile zawierają 2kg różnych ekologicznych warzyw razem! Młody jęczmień zawiera wszystkie aminokwasy, jakich potrzebuje ludzki organizm: walinę, lizynę, leucynę, izoleucynę, fenyloalaninę, treoninę i metioninę, zawiera też duże ilości biofllawonoidów.
Młody jęczmień jest bardzo bogaty w chlorofil - posiada jego największą zawartość ze wszystkich roślin zielonych rosnących na naszej planecie.

Greenovita Młody Jęczmień zawiera:
- błonnik - regulacja procesów trawienia, zmniejszenie apetytu, oczyszczanie przewodów pokarmowych
- wapń - wzmocnienie kości (2x większą zawartość niż w mleku)
- magnez - zapobieganie skurczom mięśni, łagodzenie skutków stresu
- cynk i krzem - wzmocnienie włosów i paznokci
- żelazo - przeciwdziałanie powstawaniu anemii
- witaminy A, C, E, K oraz witaminy z grupy B (B1, B2, B3, B5, B6, B12), beta-karoten - wzmocnienie systemu odpornościowego
- witaminę B17 - selektywne niszczenie komórek nowotworowych

Dlaczego warto stosować Greenovita Młody Jęczmień?
- obniża ryzyko zachorowania na nowotwory oraz inne choroby cywilizacyjne
- wspomaga koncentrację
- poprawia metabolizm
- wzmacnia organizm
- spowalnia procesy starzenia
- przeciwdziała anemii
- normalizuje poziom cukru
- reguluje pracę jelit
- zapobiega rozwojowi miażdżycy poprzez przeciwdziałanie odkładaniu się cholesterolu
- wspomaga leczenie trądziku, uszkodzonego naskórka i zapalenia stawów poprzez wysoką zawartość chlorofilu
- działa kojąco na bóle reumatyczne
- dodaje energii i zapobiega depresji

Greenovita Młody Jęczmień jest przeznaczony dla osób w każdym wieku. Doskonale spełnia swoje zadania w różnych problemach zdrowotnych, po nowotworach czy w cukrzycy. Jest wspaniałym suplementem do stosowania w celu odkwaszania i utrzymania równowagi kwasowo-zasadowej organizmu, a także przy dietach. To doskonały środek przeciw psychicznemu zmęczeniu, zalecany także dzieciom i młodzieży.

Różnica w kolorze proszku widoczna jest wyraźnie na zdjęciu

Niestety nie ma ani słowa o tym, czy są to sproszkowane trawy, czy też sproszkowany sok, jednak po wymieszaniu proszku z sokiem pozostaje w nim pływający osad, co nasuwa przypuszczenie, że nie jest to liofilizowany sok. Wiem skąd inąd, że sproszkowane trawy pachną i mają posmak trawy. Ten preparat niestety nie smakuje zbyt dobrze, ale z pewnością nie ma posmaku traw.
W sumie więc nie wiadomo czym dokładnie jest preparat, który otrzymaliśmy na spotkaniu od producenta marki Greenovita, sam producent zaś nie odpowiedział na mojego maila z pytaniem o ten preparat, pozostaje mi zatem snuć przypuszczenia.

Osobiście popijam sok z młodego jęczmienia, aby uzupełnić moją dość ubogą dietę w witaminy, mikro i makroelementy. Nie zauważyłam, aby miał na mnie jakiś zbawienny wpływ, ani preparat który kupiłam wcześniej, a który jest prawdziwym sokiem z młodego jęczmienia, ani ten produkt, którego nie jestem w stanie sklasyfikować.

Również po rozpuszczaniu proszku w soku jabłkowym
wyraźnie widać różnicę w kolorze

Produkt zapakowany jest w kartonik, w którym znajdziemy nie przepuszczającą światła torebkę z zielonym proszkiem. Łyżeczkę proszku należy rozmieszać ze szklanką wody, soku lub innego płynu (osobiście odradzam wodę, powstały płyn jest wtedy nie do wypicia i może powodować odruch wymiotny), ja preferuję wyciskany sok jabłkowy lub pomarańczowy. Tak przygotowany koktajl należy wypijać 2x dziennie, rano na czczo i wieczorem, przed snem.
Młody Jęczmień Greenovita, jak już wspomniałam, nie rozpuszcza się w płynie całkowicie. Po wymieszaniu w szklance pozostaje pływający osad, który wchodzi w zęby i pozostaje na języku, co niekoniecznie jest przyjemne. Ponadto proszek zmienia trochę smak i zapach soku jabłkowego/pomarańczowego i może być kłopotliwy do wypicia.

W kieliszku widać wyraźną zawiesinę
Ten młody jęczmień rozpuszcza się całkowicie
w płynie

Jak już też wspomniałam, nie zauważam żadnych zbawiennych skutków zażywania tego preparatu, ale nie widziałam ich również stosując sok z młodego jęczmienia. Wiem, że u wielu osób m.in. reguluje procesy trawienne i wydalnicze, zabija uczucie głodu, reguluje metabolizm. Być może stosuję go jeszcze za krótko, aby stwierdzić takie oddziaływanie na mój organizm, zawsze długo dostosowuje się do naturalnych produktów.

Zużyję opakowanie do końca, ale raczej nie powrócę do tego preparatu, jednak nie zamierzam przestać zażywać tego bogatego w wiele cennych dla organizmu składników produktu. Powrócę jednak do preparatu, który gościł u mnie wcześniej.

Do wykonania napoju posłużyłam się identyczną, zalecaną przez producentów ilością proszku, rozpuszczałam go również w tym samym płynie - soku jabłkowym.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bardzo dziękuję Longverti, producentowi marki Greenovita
za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.

Pozdrawiam,

wtorek, 21 lipca 2015

Recenzja - Beauty Face - szokowe kolagenowe płatki pod oczy

Poprzednie płatki tej marki spisały się całkiem nieźle, czy te, których użyłam w sobotę również spełniły swoje zadanie? Zapraszam na recenzję.

Beauty Face
Przeciwzmarszczkowe szokowe kolagenowe płatki pod oczy ze złotem i kwasem hialuronowym



Co mówi producent? (www) 
Przeznaczenie: skóra dojrzała, z widocznymi zmarszczkami lub tzw. kurzymi łapkami, zwiotczała, pozbawiona elastyczności i napięcia, przesuszona, szorstka, matowa, potrzebująca silnej szokowej kuracji przeciwzmarszczkowej i odmładzającej.

Działanie:  
- usuwają lub zmniejszają wszelkiego typu zmarszczki [-]
- zapewniają natychmiastowy efekt odmłodzenia i odświeżenia [-]
- dzięki zawartości kolagenu uzupełniają ubytki białka, wypełniając skórę [-]
- stymulują odbudowę kolagenu i elastyny - opóźniają proces starzenia [+/-]
- głęboko nawilżają, odżywia i regenerują [-]
- przywracają jędrność, witalność i blask [-]
- likwidują opuchlizny, plamy i przebarwienia [-]

Opis: Hydrożelowe płatki pod oczy na bazie naturalnego kolagenu morskiego, z dodatkiem 24 K złota, kwasu hialuronowego oraz kompleksu peptydowego o silnym działaniu przeciwzmarszczkowym, liftingującym odraz obudowującym skórę.
Dzięki nowoczesnej technologii mikromolekuł, substancje aktywne zawarte w masce są doskonale wchłaniane i wnikają nawet w głębokie warstwy skóry. Opakowanie składa się z hydrożelowego płata, zatopionego w aktywnym serum, zawierającym kolagen najbardziej zbliżony do struktury białka ludzkiej skóry, o cząsteczce 3 tysiące razy mniejszej od zwykłego kolagenu, co sprawia że jest on znacznie silniej wchłaniany oraz przyswajany przez komórki skóry. Płat hydrożelowy spełnia rolę filtra, który w połączeniu z ciepłotą ciała stopniowo uwalnia aktywne składniki i pomaga wnikać im w głębokie warstwy skóry.
Maska głęboko nawilża, wypełnia komórki skóry, by była grubsza, bardziej gęsta, jędrna i napięta. Likwiduje lub spłyca wszystkiego typu zmarszczki. Kompleks peptydowy stymuluje produkcję kolagenu i elastyny - białek odpowiedzialnych za jędrność skóry i jednocześnie zapobiega ich rozkładowi - hamuje działanie enzymów elastazy i kolagenazy, których aktywność wzrasta z wiekiem oraz pod wpływem czynników środowiska, zwłaszcza promieniowania słonecznego. Dzięki temu, poprawia jędrność, elastyczność i strukturę skóry. Kwas hialuronowy o silnym działaniu wiązania wody intensywnie nawilża skórę, dzięki czemu staje się ona miękka, wygładzona a zmarszczki ulegają spłyceniu. Maska dostarcza skórze wielu cennych witamin i substancji odżywczych. Dodatkowo wzmacnia ścianki naczynek krwionośnych.
Już po pierwszym użyciu widać efekty – delikatna skóra pod oczami jest pełna i wygładzona a zmarszczki i przesuszenia zniwelowane. W celu osiągnięcia trwałych efektów odmłodzenia najlepiej używać płatki 2-3 razy w tygodniu.
Składniki aktywne: naturalny kolagen morski, kwas hialuronowy, nano drobinki złota, peptydy, Witamina C, ekstrakt z pestek winogron, olejek różany, alantolina, elastyna i gliceryna.

Skład: Podobnie jak w przypadku poprzednich płatków, podstawowym składnikiem aktywnym jest gliceryna, następnie kolagen, który może działać jedynie powierzchownie (jego cząsteczko są bowem zbyt duże aby przenikać wgłąb naskórka). Znajdziemy tu również ekstrakt z nasion winogron, kwas hialurownowy (podobna sytuacja jak w przypadku kolagenu), witaminę C, alantoinę i elastynę, a także pochodną formaldehydu w postaci konserwantu. Jako barwnika użyto złotej miki (nie jest to prawdziwe złoto) oraz pudru diamentowego.

Aqua - woda, rozpuszczalnik
Glycerin - humekant, hydrofilowa substancja nawilżająca
Collagen - kondycjoner, substancja nawilżająca, naturalny budulec skóry
Propylene Glycol - humekant, kondycjoner, rozpuszczalnik, regulator lepkości
Peptide Complex - kompleks peptydowy
Vitis Vinifera Extract - ekstrakt z nasion winogron, kondycjoner
Mica Powder (Gold) - barwnik mineralny w kolorze złotym (nie jest to jednak złoto)
Diamond Powder - puder diamentowy, substancja ścierna [?]
Hyaluronic Acid - substancja silnie nawilżająca, kondycjoner, naturalnie występuje w organizmie
L-Ascorbic Acid - witamina C, działa rozjaśniająco
Methyl Methacrylate Crosspolymer - substancja filmotwórcza
Allantoin - kondycjoner, substancja wygładzająca i ochronna
Elastin - kondycjoner, substancja wygładzająca
Diazolidinyl Urea - substancja konserwująca, pochodna formaldehydu
Iodopropynyl Butylcarbamate - substancja konserwująca

Cena regularna: 12,00 zł (obecnie w promocji 5,00 zł) [sklep]
Pojemność: 2 sztuki 
Dostępność: sklep internetowy Beauty Face

O produkcie.
Płatki, podobnie jak wszystkie pozostałe wersje, znajdują się w foliowym opakowaniu. Leżą na plastikowej tacce, więc nie ma problemu z ich wydobyciem. Pachną kosmetykami do demakijażu czy kremem do twarzy, trudno mi jednak określić dokładniej ten zapach, niemniej jest on przyjemny. Opakowanie dobrze się otwiera. Płatki wystarczają na jednorazową aplikację.

Moja opinia.
Płatki są żelowe, dość trwałe, dobrze się je aplikuje i bez problemu dopasowuje do kształtu twarzy. Te konkretne płatki nie są przezroczyste, a mają złoty kolor. Niestety te płatki podczas zabiegu nie dawały uczucia chłodzenia, a po ich zdjęciu nie zauważyłam praktycznie żadnego efektu na skórze. Mało tego, ja nie mam dużych problemów z cieniami pod oczami, mam jednak wrażenie, że płatki pogłębiły moje cienie :( Nie pozostawiają na skórze tłustego czy lepkiego filmu, nie spływają ze skóry pomimo pozycji półsiedzącej. Niestety na opakowaniu brakuje informacji jak długo należy je mieć na skórze, ja trzymałam ok. 15 minut. Płatki nie podrażniły skóry, nie spowodowały łazawienia czy innych reakcji ubocznych.

Producenta poniosło jednak w opisie. Praktycznie żadna z obietnic na opakowaniu się nie spełniła. Podsumowując, o ile poprzednie płatki jeszcze coś zdziałały na mojej skórze, te nie dały absolutnie żadnego efektu. Nie polecam.



Czy kupię ponownie?
NIE

Ocena ogólna:
Nie otrzymują najniższej oceny tylko dlatego,
że nie podrażniły skóry, ani nie wyrządziły mi krzywdy
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki Beauty Face za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu. 

Pozdrawiam,

czwartek, 16 lipca 2015

Recenzja - Delia Cameleo - Maska keratynowa do włosów

Moje włosy mają niestety tendencję do puszenia się. Gdy tylko zapanuje trochę większa wilgoć wyglądają jak szczotka, nie dają się ułożyć, każdy żyje własnym życiem. Dlatego lubię produkty z silikonami, bo pozwalają mi zapanować nad tym chaosem. Najczęściej po myciu używam odżywek, nakładam je na włosy, chwilę masuję spłukuję. Nie cierpię produktów, które trzeba trzymać po kilka czy kilkanaście minut i raczej unikam ich w swojej pielęgnacji. Podczas niedawnego spotkania blogerek w Katowicach (relacja) otrzymałam między innymi maskę do włosów. A ponieważ lubię testować na włosach nowości, niemal natychmiast trafiła ona na półeczkę w łazience. Jak się sprawdziła?

DELIA Cameleo
Maska keratynowa do włosów zniszczonych



Co mówi producent? (opakowanie) 
Silnie regenerująca, nawilżająca i wygładzająca maska do włosów uszkodzonych, osłabionych farbowaniem, rozjaśnianiem, trwałą lub innymi zabiegami.
- Termoochrona i łatwe rozczesywanie
- Wygładzenie włosów i połysk
- Wzrost sprężystości i miękkości

Skład: Skład średni, poza pochodną keratyny nie zaiera właściwie żadnych substancji odżywczych, ma za to dwa parabeny o pochodną formaldehydu jako konserwant.


Aqua - woda, rozpuszczalnik
Cetyl Alcohol - emolient, emulgator, stabilizator emulsji, substancja powierzchniowo czynna, regulator lepkości
Bis-Cetearyl Amodimethicone - kondycjoner
Ceteareth-7 - emulgator, substancja powierzchniowo czynna
Ceteareth-25 - substancja myjąca, emulgator, substancja powierzchniowo czynna
Behanamidopropyl Dimethylamine - antystatyk, emulgator
Lactic Acid - substancja buforująca, humekant
Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin - antystatyk, kondycjoner
Parfum - substancje zapachowe
Methylparaben - substancja konserwująca
Propylparaben - substancja konserwująca
DMDM Hydantoin - substancja konserwująca, pochodna formaldehydu
Phenoxyethanol - substancja konserwująca
Cetrimonium Chloride - antystatyk, emulgator, substancja konserwująca
Disodium EDTA - substancja chaletująca, regulator lepkości
Butylphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej
Benzyl Salicylate - filtr UV, składnik kompozycji zapachowej, substancja konserwująca
Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde - substancja maskująca, składnik kompozycji zapachowej 
Źródło: CosIng

Cena regularna: 14,80 zł [sklep producenta]
Pojemność: 200 ml [ja mam opakowanie 50 ml]
Dostępność: drogerie stacjonarne i internetowe, sklep producenta 

O produkcie.
Maska znajduje się w plastikowym, zakręcanym opakowaniu, graficznie prosto i profesjonalnie, mogłaby robić za kosmetyk fryzjerski. Sam produkt jest dość gęsty i ma przyjemny, choć dość intensywny zapach, taki typowy dla profesjonalnych kosmetyków fryzjerskich. Choć moje opakowanie ma zaledwie 50 ml, z uwagi na gęstość maski wystarczy mi ona na długo.

Moja opinia.
Maska dobrze się aplikuje na włosy, dobrze spłukuje, pozostawia na nich delikatny, satynowy film. Jest szalenie wydajna, na moje włosy do ramion wystarcza doza wielkości połówki orzecha włoskiego, może nawet trochę mniej. Moje włosy po masce są delikatne, nieobciążone, ale dociążone, nie puszą się. Są przyjemnie gładkie w dotyku, błyszczące i sypkie. Maska nie powoduje również przyklapnięcia włosów. Zapach pozostaje na włosach i utrzymuje się przez jakiś czas. Minus za opakowanie, które wydaje się być zaledwie próbką produktu.
Z samej maski jestem jednak zadowolona, podoba mi się jej działanie na moich włosach pomimo, że nie ma w składzie praktycznie żadnych substancji odżywczych.



Czy kupię ponownie?
MOŻE 

Ocena ogólna:
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki Delia za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu. 

Pozdrawiam,

środa, 15 lipca 2015

Profesjonalne Zabiegi Kosmetyczne - Liposukcja ultradźwiękowa

Dzisiaj będzie kosmetycznie, choć z trochę innej strony, mianowicie chciałabym Wam przybliżyć dzisiaj pewien zabieg z zakresu wyszczuplania ciała. Jednocześnie chciałabym zacząć nowy cykl tematyczny czyli...


Z określeniem liposukcji ultradźwiękowej spotkałam się już lata temu, gdy oferta taka była dostępna na jednym z portali zakupów grupowych. Kierowana ciekawością wykupiłam pakiet i poszłam pełna entuzjazmu na zabiegi. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak powinien wyglądać prawidłowo wykonany zabieg, a także jak często zabiegi takie można wykonywać.


Liposukcja kawitacyjna, którą miałam wykonywaną, polegała na rozbijaniu ścian komórek tłuszczowych za pomocą kawitacji ultradźwiękowej. Opróżnione komórki zostają zatem pod skórą, a ich zawartość usuwana jest za pośrednictwem układu limfatycznego poprzez wątrobę, by ostatecznie zostać wydalonym wraz z moczem.
Dlatego tak ważne jest, aby podczas trwania serii zabiegów, pić duże ilości wody (minimum 3 litry dziennie), która w naturalny sposób oczyszcza organizm i wspomaga usuwanie z niego toksyn.
Aby zabiegi były skuteczne należy wykonać ich kilka w serii (od 6 do 10), nie częściej niż raz w tygodniu, a najlepiej co 2-3 tygodnie (bo są to zabiegi dość mocno obciążające dla wątroby).
Warto je również połączyć z niskokaloryczną dietą i aktywnością fizyczną, a sam zabieg powinien być przeprowadzony w odpowiedni sposób.
Osoba przeprowadzająca zabieg powinna unieść fałd skóry i przyłożyć do niego głowicę, aby fala ultradźwiękowa przechodziła przez cały fałd. Zabiegu nie wolno wykonywać kierując głowicę do wewnątrz ciała (a mój zabieg niestety w ten sposób właśnie został przeprowadzony, przy czym o nieprawidłowościach podczas zabiegu dowiedziałam wiele lat później, gdy zaczęłam uczęszczać do szkoły kosmetycznej).
Liposukcja metodą kawitacyjną przeprowadzana jest w trybie ambulatoryjnym, nie wymaga rehabilitacji oraz nie ogranicza codziennej aktywności pacjenta. Jest zabiegiem nieinwazyjnym, a prawidłowo przeprowadzona również całkowicie bezpiecznym, sam zabieg natomiast jest przyjemny i odprężający dla pacjentki.


Jednak zabieg liposukcji ultradźwiękowej występuje również w formie inwazyjnej. Po rozbiciu komórek tłuszczowych głowicą ultradźwiękową tkanka tłuszczowa usuwana jest przez małe nacięcia w skórze. Blizny pozabiegowe są znacznie mniejsze niż w przypadku klasycznej metody liposukcji chirurgicznej, a jednorazowo można usunąć do 1500 ml tłuszczu.
Zabieg przeprowadzany jest w całkowitym lub miejscowym znieczuleniu. Chirurg wykonuje w miejscu nad tkanką tłuszczową dwa lub trzy nacięcia szerokości ok. 4 mm, miejsca te będą służyły do odsysania rozbitej ultradźwiękami tkanki tłuszczowej. Następnie lekarz wprowadza do tkanki  specjalną kaniulę emitującą fale ultradźwiękowe rozbijające komórki tłuszczowe, połączoną z urządzeniem wytwarzającym podciśnienie, które odsysa upłynnioną tkankę tłuszczową do ssaka. Po zakończeniu zabiegu na nacięcia zakładane są szwy lub sterylny opatrunek.
Cały zabieg trwa około 60 minut i zależy od powierzchni miejsca poddawanego zabiegowi.
Po zabiegu w znieczuleniu ogólnym pacjent pozostaje w klinice przez 1 dobę, w przypadku znieczulenia miejscowego hospitalizacja nie jest konieczna.
Po zabiegu konieczne jest również noszenie specjalnej odzieży uciskowej redukującej obrzęki przez okres 6 tygodni, a ostateczny efekt zabiegu widoczny jest po ok. 5 tygodniach (gdy ustąpi obrzęk tkanek).

Z uwagi na wykorzystanie ultradźwięków, a w przypadku wersji inwazyjnej konieczność przeprowadzenia zabiegu w znieczuleniu, liposukcja ultradźwiękowa ma wiele przeciwskazań, do najważniejszych należą:
- ciąża i okres karmienia piersią
- przewlekłe choroby narządów wewnętrznych
- zmiany skórne w obrębie przeprowadzania zabiegu (wysypki, blizny, przerwanie ciągłości naskórka)
- słaba krzepliwość krwi
- choroby nowotworowe, zarówno obecnie jak i w przeszłości
- osteoporoza
- nadciśnienie tętnicze
- choroby endokrynologiczne
- przyjmowanie leków hormonalnych


Jednym z najpopularniejszych i najmocniejszych urządzeń dostępnych na polskim rynku, służącym do przeprowadzania liposukcji ultradźwiękowej są m.in. aparaty Med Contour Medical włoskiej firmy GP General Project.

Jeśli chodzi o ceny zabiegów, w przypadku liposukcji kawitacyjnej ceny zaczynają się już od 99 zł za jeden zabieg i 750 zł za pakiet 10-ciu zabiegów.
W przypadku inwazyjnego zabiegu liposukcji ultradźwiękowej Klinika Ambroziak w Warszawie oferuje zabiegi liposukcji ultradźwiękowej aparatem Med Contour Medical w cenie za 1 obszar: 950 zł (plecy lub ramiona), 1100 zł (biodra, brzuch lub pośladki) lub 1800 zł za uda (2 obszary).
Body&Beauty Clinic, również z Warszawy, oferuje zabieg liposukcji kawitacyjnej przy użyciu urządzenia Lipo Power+ którego koszt to 850 złotych za 1 obszar zabiegowy (brzuch, uda, pośladki) lub 1200 zł za 2 obszary.
Klinika Esteticmed w Bydgoszczy lub Częstochowie wycenia 1 zabieg aparatem Med Contour Medical na 750-850 zł (brzuch), 900 zł (pośladki) oraz 1100-1300 zł (uda, przód lub tył).

Bez względu na wybierany rodzaj zabiegu należy pamiętać, że liposukcja ultradźwiękowa nie jest zabiegiem stricte wyszczuplającym, nie nadaje się również do pozbywania się tkanki tłuszczowej z dużych powierzchni ciała. Zabieg jest typowo modelujący, ma za zadania usunięcie tkanki tłuszczowej z miejsc wyjątkowo opornych na inne zabiegi czy działania wyszczuplające, w tym diety i ćwiczenia fizyczne.

Pozdrawiam,