Obserwatorzy

piątek, 29 stycznia 2016

Recenzja - The Secret Soap Store, krem do rąk 20% masła shea, wanilia

Zimowy czas, mróz, wilgotne powietrze na dworze, a suche jak pieprz w pomieszczeniach, wiatr to dobry czas dla kremów do rąk. Przesuszona, czasem wręcz popękana skóra dłoni domaga się regularnego nawilżania i nawet ja, nie cierpiąca smarowania rąk kremem, używam w tym czasie tych kosmetyków regularnie, zarówno w domu jak i w pracy.
O ile w pracy wymagam od kremu przede wszystkim szybkiego wchłaniania, abym nie musiała zbyt długo czekać aż będę mogła wrócić do pracy (a zatłuszczona klawiatura nie jest niczym przyjemnym), o tyle w domu stawiam na bogatsze konsystencje, zwłaszcza wieczorem, gdy planuję zasiąść przed TV i coś obejrzeć.

Kremy tej marki są znane i lubiane, czasem porównywane do słynnego L'Occitane. Czy słusznie? Przekonacie się z recenzji.

The Secret Soap Store
Krem do rąk, 20% masła shea, Wanilia


Skład: Całkiem poprawny choć oczywiście nie w 100% naturalny. Na drugim miejscu masło shea, dalej w składzie znajdziemy glicerynę, olej z awokado, mocznik czy panthenol. Na szarym końcu substancje perfumujące. W składzie nie ma parabenów, PEG czy donorów formaldehydu, za to jest sporo konserwantów.

Aqua - woda, rozpuszczalnik
Shea Butter - masło shea, emolient tłusty,substancja odżywcza i łągodząca, natłuszczająca
Ceteareth-20 - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emulgator O/W, modyfikator reologii, solubilizator
Cetearyl Alcohol - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emolient tłusty, substancja konsystencjotwórcza
Glyceryl Stearate - emolient tłusty, emulgator W/O
Glycerin - humekant, hydrofilowa substancja nawilżająca
Avocado Oil - emolient, substancja kondycjonująca
Urea - mocznik, hydrofilowa substancja nawilżająca, ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, działa keratoplastycznie (zmiękcza warstwę rogową), a w wyższych stężeniach działa keratolitycznie (złuszcza zrogowaciały naskórek), humekant
D-panthenol - pro-witamina B5, hydrofilowa substancja nawilżająca, łagodzi podrażnienia, przyspiesza gojenie, łagodzi zaczerwienia, podrażnienia skóry
Acrylamide/Sodium Acrylate Copolymer - substancja antystatyczna, filmotwórcza
Trideceth-6 - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, substancja hydrofilowa, emulgator O/W
Tocopheryl Acetate - witamina E w formie estru, antyoksydant, przeciwutleniacz, hamuje procesy fotostarzenia skóry, hamuje powstawanie wolnych rodników, wzmacnia barierę naskórkową i hamuje TEWL, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych
Ascorbyl Palmitate - antoksydant, substancja maskująca
Lecithin - emolient, emulgator, kondycjoner
Benzoic Acid - kwas benzoesowy, substancja konserwująca
Dehydroacetic Acid - substancja konserwująca
Phenoxyethanol - substancja konserwująca
Polyaminopropyl Biguanide - substancja konserwująca
Ethylhexylglycerin - kondycjoner
Parfum - substancje zapachowe, perfumujące
Źródło: Kosmopedia.org, CosIng 

Cena regularna: krem który ja mam kosztował niemal 21 zł, obecnie kremy marki są znacznie droższe, ich cena to prawie 39 zł
Pojemność: 70 ml (obecnie kremy do rąk TSSS mają pojemność 80 ml)
Dostępność: firmowe sklepy marki, firmowy sklep on-line

Krem znajduje się w plastikowej tubce imitującej aluminium, z białą nakrętką, dodatkowo spakowany był w przepiękny, ekologiczny kartonik. Na tubce widnieje etykieta z szarego papieru pakowego, niezwykle prosta w formie, ale dostarczająca wszelkich niezbędnych informacji i z pewnością dodająca uroku samej tubce. Produkt ma sprawiać wrażenie ekologicznego i naturalnego i z cała pewnością tak właśnie jest. Mój krem jest jeszcze w tubce według starego design'u, jest trochę wyższa i węższa od obecnych tubek i ma inną nakrętkę. Obecnie firma poszła w jeszcze większą ekologię i zmniejszyła nakrętki do niezbędnego minimum, bardzo inspirując się marką L'Occitane.
Krem, dzięki wysokiej zawartości masła shea, ma bardzo gęstą, treściwą konsystencję. Bardziej przypomina maść niż krem. Dobrze się rozprowadza, bo w kontakcie z ciepłą skórą zaczyna się delikatnie topić. Dodatkowo aplikację uprzyjemnia cudowny, bardzo naturalny zapach wanilii, który długo utrzymuje się na skórze. Wydajność oceniam na bardzo wysoką.




Obietnice producenta a rzeczywistość...
Na tubce produktu nie znajdziemy wielu informacji na temat jego działania na skórę:
Krem do pielęgnacji suchej i podrażnionej skóry rąk. Zawiera 20% masła shea. Masło to [...] jest wysoce cenione za swoje zmiękczające skórę właściwości oraz zdolność leczenie podrażnionej powierzchni skóry. [...] pozyskiwane z drzew masłosza zawiera substancje tłuszczowe, witaminy A, E i F oraz naturalne filtry chroniące przed promieniowaniem UVB.

Krem faktycznie natychmiast łagodzi podrażnioną skórę, nawilża ją i wyraźnie odżywia. Z uwagi na gęstą konsystencję pozostawia na skórze wyczuwalny, lepki film, wchłania się dość długo jednak efekt jaki daje na skórze dłoni jest tego wart. Skóra po jego zastosowaniu jest niesamowicie miękka, elastyczna, doskonale nawilżona, a efekt ten utrzymuje się nawet po umyciu dłoni. Do tego przepiękny zapach wanilii, utrzymujący się na skórze. Jedynym rozczarowaniem jest dla mnie brak naturalnej wanilii w składzie, bo choć krem pachnie wspaniale, jest to niestety efekt sztucznych substancji zapachowych. Trochę szkoda.


Na stronie widzę, że krem nie tylko zmienił opakowanie i cenę, ale też znacząco zmienił się jego skład, który prezentuje się obecnie następująco: Aqua, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Glycerin, Cetearyl Alcohol, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Glyceryl Stearate SE, Urea, Parfum, Ceteareth-20, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Panthenol, Citrus Medica Limonum (Lemon) Fruit Juice, Sodium Polyacrylate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Ethylhexylglycerin, Polyaminopropyl Biguanide.
Składniki zapachowe (parfum) znalazły się na znacznie wyższym miejscum, co biorąc pod uwagę znaczny wzrost ceny (o 60% w przeliczeniu na 100 ml kremu) jest zabiegiem dość dziwnym. Dodatkowo do składu dodano oliwę z oliwek i sok z cytryny.

Nie mam pojęcia jak sprawdza się obecny krem, jednak stara wersja sprawdzała się rewelacyjnie, nawilżała skórę dłoni, zmiękczała ją, przynosiła natychmiastową ulgę i ukojenie, wygładzała. Nałożony grubszą warstwą na noc sprawiał, że rano dłonie były gładkie, doskonale nawilżone i odżywione. W połączeniu z wysoką wydajnością i sporą pojemnością krem wart był każdej złotówki.

Być może skuszę się kiedyś na nową formułę tego kremu i na inny zapach, bo zapachy mają absolutnie rewelacyjne, jednak bardzo wysoka cena trochę mnie niestety odstrasza. 

Czy kupię ponownie? 
Może  

Ocena ogólna:
------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam Was również do zakładki Oddam w Dobre Ręce gdzie pojawiły się kolejne produkty do zgarnięcia.

Źródło: freedigitalphotos.net by stockimages

Pozdrawiam,

34 komentarze:

  1. U mnie ciężko z regularnym używaniem kremu do rąk :/ przypomina mi się o nim tylko wtedy, kiedy dłonie są już w kiepskim stanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam z tym problem, teraz znacznie częściej sięgam po ten kosmetyk.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja w sumie miałam tylko ten jeden, mam jeszcze żel pod prysznic i balsam do ciała o których będzie niebawem :)

      Usuń
  3. moje suche dłonie lubią mocznik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetny składnik właśnie na sucha skórę :)

      Usuń
  4. nie miałam go nigdy, ale pewnie fajnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy krem, fajnie się prezentuje, szkoda tylko że długo się wchłania, do rąk lubię kremy które wchłaniają się błyskawicznie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, ale ponieważ stosuję go w domu, to mi to tak bardzo nie przeszkadza.

      Usuń
  6. Jeden z lepszych kremów jakie miałam a dodam, że mam bardzo suchą skórę, uwielbiałam go ;)MIłąm z passiflorą i czarną porzeczką, pachniał też cudownie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szukam właśnie tego idealnego kremu do rąk, i chyba mnie przekonałaś do wypróbowania ;) Poza tym, wygląda uroczo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza ceną, jest to na prawdę świetny krem.

      Usuń
  8. Nie miałam jeszcze nic z Secret Soap :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Być może kiedyś się zdecyduję, choć cena nie zachęca do zakupu :(

      Usuń
  10. Miałam kiedyś pomarańczowy i byłam bardzo z niego zadowolona. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zastanawiałam się nad pomarańczowym, ale w końcu wybór padł na wanilię. Mam jeszcze jakiś jeden w zapasach, ale muszę sprawdzić jaki, bo nie pamiętam.

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz z niego zadowolona równie mocno jak ja :)

      Usuń
  12. Chyba nie miałam jeszcze nic nigdy z tej firmy, jeśli chodzi o kremy do rąk to moimi ulubieńcami w tej dziedzinie są te z L'Occitane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uwielbiam tę markę, zwłaszcza klasyczna wersję kremu z masłem shea, ale jest dla mnie trochę za drogi :(

      Usuń
  13. sam krem jest ciekawy, ma dość fajny skład, ale nie wiem czy waniliowy zapach trafiłby w mój gust

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz wybrać inny, zapachów jest wiele i myślę, że każdy znajdzie swojego amatora :)

      Usuń
  14. Kremy do rąk i stóp mają świetne na szczęście moje kończyny lubią się z tańszymi kremami, bo bym zbankrutowała używając tylko tych z TSSS ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Obecnie kończę wersję pachnącą trawą cytrynową i jestem z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chyba mam właśnie tę wersję w zapasie, ale jeszcze muszę wykończyć wanilię :)

      Usuń
  16. Nie znam tego kremu ale prawie 40 zł za krem do rąk to dla mnie trochę za dużo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też, kupiłam go jak jego cena była jeszcze w moim zasięgu. Z drugiej strony za tę wydajnośc i działanie jest wart przemyślenia.

      Usuń