Obserwatorzy

środa, 30 września 2015

Recenzja - L'Oreal True Match

Jakiś czas temu recenzowałam starą wersję tego podkładu (klik) w odcieniu N1 Ivory, która niestety zupełnie się u mnie nie sprawdziła. Jakież było moje zdziwienie gdy otrzymałam maila z propozycją przetestowania nowej formuły kosmetyku, na którą z przyjemnością przystałam. Jakiś czas później otrzymałam przepięknie zapakowaną przesyłkę, a w niej 3 podkłady True Match w różnych odcieniach: najjaśniejszy, 1.N Nude Ivory, 2.N Vanilla oraz 4.N Nude Beige.


Najciemniejszy z założenia odrzuciłam, wybrałam do testowania odcień najjaśniejszy 1.N Ivory, który w lecie okazał się ciut zbyt jasny (będzie za to idealny na okres zimowy), testy więc ostatecznie przeprowadziłam na odcieniu o ton ciemniejszym, 2.N Vanilla. Czy produkt się sprawdził? Zapraszam na recenzję.

L'Oreal Paris
True Match 2.N Vanilla


Co mówi producent? (opakowanie) 
Podkład idealnie dopasowujący się do koloru i struktury skóry.
Zawiera mineralne pigmenty. Idealnie dopasowuje się do odcienia i tonacji skóry. Kremowa konsystencja bardzo łatwo się rozprowadza dla idealnego krycia bez efektu maski.

Skład: Skład jest bardzo długi, formuła produktu opiera się na wodzie, następnie mamy silikony i glicerynę. W składzie znajdziemy witaminę E i panthenol, ale dość daleko. Jednak mnie skład nie przeszkadza, wszak nie jest to produkt pielęgnacyjny.

Aqua (Water) - woda, rozpuszczalnik 
Dimethicone - silikon, emolient, kondycjoner, substancja ochronna 
Isododecane - emolient, substancja perfumująca, rozpuszczalnik 
Cyclohexasiloxane - silikon, emolient, kondycjoner, rozpuszczalnik 
Glycerin - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant 
PEG-10 Dimethicone - silikon, kondycjoner 
Methyl Methacrylate Crosspolymer - substancja filmotwórcza 
Butylene Glycol - humekant, substancja maskująca, kondycjoner, rozpuszczalnik, regulator lepkości 
Pentylene Glycol - kondycjoner, rozpuszczalnik 
Synthetic Fluorphlogopite - substancja wypełniająca, regulator lepkości 
Disteardimonium Hectorite - substancja stabilizująca, regulator lepkości 
Hydroxyethylpiperazine Ethane Sulfonic Acid - substancja buforująca 
Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone - kondycjoner, emulgator, substancja powierzchniowo czynna 
Sodium Chloride - substancja wypełniająca, maskująca, regulator lepkości 
Polyglyceryl-4 Isostearate - emulgator 
Hexyl Laurate - emolient 
Caprylyl Glycol - emolient, humekant, kondycjoner 
Phenoxyethanol - substancja konserwująca 
Disodium Stearoyl Glutamate - kondycjoner, substancja powierzchniowo czynna 
Tocopherol - witamina E, antyoksydant, substancja aktywna 
Panthenol - substancja aktywna, łagodząca, przyspieszająca regenerację naskórka 
Aluminium Hydroxide - barwnik, emolient, humekant, substancja zmętniająca, ochronna, regulator lepkości 
Hydroxyethyl Urea - humekant, kondycjoner 
Hydrated Silica - substancja chłonna, przeciwzbrylająca, wypełniająca, amętniająca, regulator lepkości 
Methicone - silikon, substancja antystatyczna, kondycjoner, emolient 
[+/- May contain]
CI 77891 Titanium Dioxide - barwnik, filtr mineralny 
CI 77491, CI 77492 - barwniki 
CI 77499 Iron Oxides - barwnik 
Mica - substancja zmętniająca, nadająca prłowy połysk 
CI 15985 Yellow 6 Lake, CI 42090 Blue 1 Lake, CI 77510 Ferric Ammonium Ferrocyanide, CI 45410 Red 28 Lake, CI 15850 Red 7- barwniki 
Źródło: Kosmopedia.org, CosIng

Cena regularna: od 30 do 50 zł
Pojemność: 30 ml
Dostępność: drogerie stacjonarne, np. Rossmann, a także internetowe

O produkcie.
Podkład ma przyjemną, kremową, lejącą się konsystencję. Znajduje się w eleganckiej, szklanej buteleczce z pompką, która nie do końca jest przemyślana - podczas aplikacji łatwo ubrudzić ją i buteleczkę. Opakowanie jest schludne i eleganckie. Zapach delikatny, słabo wyczuwalny. Wydajność oceniam na wysoką.

Moja opinia.
Podkład dobrze rozprowadza się na skórze, zwłaszcza za pomocą jajeczka (w moim przypadku Ebelin). Nie smuży, nie pozostawia na skórze efektu maski. Krycie oceniam jako średnie, jednak można je budować dokładając kolejne warstwy. Nie podkreśla rozszerzonych porów, ładnie stapia się ze skórą wyrównując koloryt i tuszując delikatnie niedoskonałości, zaczerwienienia czy przebarwienia. Dobrze współpracuje z innymi produktami, nie waży się i nie roluje, nie zmienia kolory w ciągu dnia. Trwałość jest dobra, choć w miejscach, których często dotykami lubi się ścierać, jednak nie daje efektu pustych plam, jeśli wiecie o co mi chodzi. W buteleczce widać połyskujące, złote drobiny, jednak na skórze stają się one zupełnie niewidoczne.
Podkład nie przesusza skóry, nie podkreśla suchych skórek, dobrze się aplikuje i nosi.



Generalnie jestem z podkładu szalenie zadowolona, sprawdził się o niebo lepiej niż jego poprzednia wersja. Dobre krycie, idealne stapianie się z cerą, jasny kolor i przyjemna konsystencja sprawiają, że aplikacja tego produktu jest prawdziwą przyjemnością. W zimie z pewnością przerzucę się na najjaśniejszy odcień, sam produkt jednak z czystym sumieniem polecam.





Czy kupię ponownie?
MOŻE

Ocena ogólna:
 -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki L'Oreal Paris za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu. 

Pozdrawiam,

czwartek, 24 września 2015

Recenzja - Mustela Bebe Enbant, spray po opalaniu

Mam bardzo jasną karnację, co skutkuje latem zaczerwienieniem skóry po każdej dłuższej ekspozycji na słońce, nawet jeśli skóra zabezpieczona jest kremem z filtrem. Do tej pory moim ulubieńcem na odrażnioną słońcem skórę były żele, najpierw z Ziai, w ubiegłym roku z Soraya. W tym roku mogłam wypróbować nowy produkt nieznanej mi wcześniej marki, przeznaczony głównie do ochrony delikatnej skóry dzieci, a mowa o...

Mustela Bebe Enbant
Spray po opalaniu


Co mówi producent? (opakowanie) 
0% parabenów. Produkt przygotowany z uwzględnieniem potrzeb wrażliwej skóry dziecka.
Natychmiast łagodzi, nawilża i odświeża skórę. Wzbogacony o olejek jojoba i masło capuacu, pozostawia delikatny zapach i nadaje skórze miękkość.

Skład: Skład nie powala. Wysoko parafina, w składzie znakdziemy olej jojoba oraz masło kakaowe, na szarym końcu ekstrakt z awokado. Plus za brak parabenów i pochodnych formaldehydu, choć produkt za taką cenę mógłby jednak pochwalić się nieco lepszym składem.

Aqua (Water) - woda, rozpuszczalnik 
Trilaureth-4 Phosphate - emulgator, substancja powierzchniowo czynna 
Butylene Glycol - humenkant, substancja maskująca, kondycjoner, rozpuszczalnik, regulator lepkości 
Dicaprylyl Carbonate - emolient, kondycjoner 
Paraffinum Liquidum / Mineral Oil / Huile minérale - parafina, emolient tłusty 
Pentaerythrityl Tetraethylhexanoate - emolient, regulator lepkości 
1,2-Hexanediol - rozpuszczalnik 
Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil - emolient, kondycjoner 
Theobroma Grandiflorum Seed Butter - masło kakaowe, emolient, kondycjoner, naturalny fitr UV 
Parfum (Fragrance) - substancje zapachowe 
Glyceryl Caprylate - emolient, emulgator 
Carbomer - stabilizator emulsji, regulator lepkości 
Tetrasodium Glutamate Diacetate - substancja chelatująca 
Xanthan Gum - substancja wiążąca, emulgator, stabilizator emulsji, kondycjoner, substancja powierzchniowo czynna, regulator lepkości 
Sodium Hydroxide - substancja buforująca, dezynfekująca 
Citric Acid - substancja buforująca, chalatująca, maskująca 
Persea Gratissima (Avocado) Fruit Extract - emolient, substancja nawilżająca, kondycjoner, substancja wygładzająca 
Źródło: Kosmopedia.org, CosIng

Cena regularna: od 39,90 zł [wg ceneo.pl]
Pojemność: 125 ml 
Dostępność: apteki internetowe, podejrzewam, że może być również dostępny w aptekach stacjonarnych, np. Superpharm

O produkcie.
Produkt ma postać lekkiego, dość płynnego mleczka, zapakowanego w miękką tubę z aplikatorem w postaci spray'u. Dobrze się aplikuje, atomizer nie zacina się, aplikuje produkt na skórę w postaci mgiełki. Mleczko ma kolor biały i dość intensywny choć przyjemny zapach. Jest bardzo wydajne.

Moja opinia.
Jak już wspomniałam, mleczko świetnie aplikuje się na skórę przyjemną mgiełką, ułatwia to rozprowadzenie produktu po skórze. Szybko się wchłania pozostawiając skórę przyjemnie miękką i gładką w dotyku, delikatny film szybko się wchłania. Doskonale łagodzi podrażnienia wywołane promieniami słonecznymi, niweluje zaczerwienienia, nawilża skórę. Przy mocnym zaczerwienieniu wymaga powtórzenia aplikacji. Nie podrażnia skóry.


Podsumowując, jest to bardzo poprawny produkt. Doskonale spełnia swoje zadanie łagodząc skutki nadmiernej ekspozycji na słońce, choć trudno stwierdzić jaki składnik preparatu tak działa, bo skład nie jest powalający jak za produkt w takiej cenie. Wadą jest też dość intensywny zapach oraz mocno wygórowana cena. Dodatkowo produkt jest bardzo wydajny co może być problemem, bo należy go zużyć w ciągu sześciu miesięcy od otwarcia.

Czy kupię ponownie?
NIE

Ocena ogólna:
 -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki Mustela za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu. 

Pozdrawiam,

poniedziałek, 21 września 2015

Recenzja - Farmona Sun Balance, rozświetlający balsam utrwalający opaleniznę

Kosmetyki marki Farmona lubię, cenię bardzo ich profesjonalne serie, które doskonale sprawdzają się w mojej "pracy". Detaliczne produkty również nie są mi obce, choć nie goszczą u mnie z dużą częstotliwością.

Gdy pierwszy raz wzięłam ten produkt do ręki pomyślałam, że mnie niestety się nie przyda, bo się nie opalam nie ma więc czego utrwalać. Dopiero po przeczytaniu jednej z recenzji doczytałam na opakowaniu maleńki napis "brązuje", postanowiłam go zatem wypróbować, aby nie straszyć mlecznobiałymi nogami podczas upalnych, letnich dni. Czy się spisał w roli balsamu brązującego?

Farmona Sun Balance
Rozświetlający balsam utrwalający opaleniznę


Co mówi producent? (www) 
Rozświetlający balsam utrwalający opaleniznę posiada zaawansowaną formułę DHA RAPID – SYSTEM pogłębia i utrwala opaleniznę. Intensywnie nawilża i łagodzi podrażnienia,  skutecznie regenerując skórę po kąpielach słonecznych lub po opalaniu w solarium. Złote drobinki rozświetlają i podkreślają piękny kolor opalenizny.  Stosuj go codziennie, by cieszyć się złotą opalenizną przez cały rok.

Skład: Na drugim miejscu odżywcze i bogate masło shea, dalej olejk słonecznikowy, na jeszcze dalszych miejscach znajdziemy łagodzący pantenol oraz olej arganowy. Jest oczywiście również popularna substancja brązująca, nie ma natomiast parafiny czy parabenów, jednym z konserwantów jest natomiast pochodna formaldehydu. Skład nie jest zły. 

Aqua (Water) - woda, rozpuszczalnik 
Butyrospermum Parkii (Shea) Butter - masło shea, substancja natłuszczająca, nawilżająca, łagodząca podrażnienia 
Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil - olej słonecznikowy, emolient 
Caprylic/Capric Triglyceride - kondycjoner, substancja zapachowa 
Glycerin - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant 
Cetearyl Alcohol - emolient, emulgator, stabilizator emulsji, substancka powierzchniowo czynna, regulator lepkości 
Glyceryl Stearate Citrate - emolient, emulgator, kondycjoner 
Dihydroxyacetone - substancja brązująca, samoopalająca 
CI 77019 (Mica) - barwnik 
CI 77891 (Titanium Dioxide) - barwnik, mineralny filtr UV 
Dimethicone - emolient, kondycjoner, substancja ochronna, filmotwórcza, silikon 
Panthenol - substancja łagodząca, regenerująca naskórek, nawilżająca 
Troxerutin - kondycjoner 
Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil - olej arganowy, emolient  
Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum - emolient, kondycjoner 
Caesalpinia Spinosa Gum - substancja filmotwórcza, kondycjoner, regulator lepkości 
Xanthan Gum - substancja wiążąca, emulgator, stabilizator emulsji, kondycjoner, substancja powierzchniowo czynna, regulator lepkości 
Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyltaurate Copolymer - substancja konsystencjotwórcza, regulator lepkości 
Isohexadecane - emolient, kondycjoner, rozpuszczalnik 
Polysorbate 80 - emulgator, substancja powierzchniowo czynna 
Phenoxyethanol - substancja konserwująca 
Ethylhexylglycerin - kondycjoner 
2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol - substancja konserwująca, pochodna formaldehydu 
BHA - antyoksydant, substancja maskująca 
Disodium EDTA - chelat, regulator lepkości 
Parfum (Fragrance) - substancje zapachowe 
Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowej 
Butylphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej 
Limonene - składnik kompozycji zapachowej 
Linalool - składnik kompozycji zapachowej 
Źródło: Kosmopedia.org, CosIng

Cena regularna: 16,90 zł [sklep producenta]
Pojemność: 200 ml 
Dostępność: drogerie stacjonarne i internetowe, m.in. Rossmann

O produkcie.
Balsam zapakowany jest w wygodną tubę z miękkiego plastiku stojącą na klapce typu "klik". Produkt ma postać lekkiego balsamu w delikatnie żółtym kolorze, podobno ma rozświetlające drobiny, ale ja ich, na szczęście, nie widzę. Pachnie bardzo przyjemnie, słodko, lekko owocowo, niezbyt intensywnie, choć zapach jest wyczuwalny. Wydajność oceniam na wysoką.

Moja opinia.
Balsam dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Nie bieli skóry, pozostawia ją elastyczną, gładką i przyjemnie miękką w dotyku. Pozostawia na skórze przyjemny, owocowy, słodkawy zapach, który nie zmienia się z czasem w typowy dla samoopalaczy smrodek. Nie wiem jak radzi sobie z utrwaleniem opalenizny, bo ja takowej w tym roku nie posiadam, niestety nie brązuje skóry. Stosowany codziennie, po kilku dniach nie było widać absolutnie żadnego efektu brązowienia. Podobno ma w składzie rozświetlające drobiny, ja ich jednak zupełnie nie widzę, ale dla mnie to wielki plus.


Pomimo przyjemnego zapachu i gładkości skóry po użyciu, produkt nie spełnia swojej podstawowej funkcji - nie brązuje skóry. Poza tym wszystko tip top.

Czy kupię ponownie?
NIE

Ocena ogólna:
Balsam nie spełnia swojego podstawowego zadania :(
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki Farmona za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu. 

Pozdrawiam,

czwartek, 17 września 2015

Recenzja - Kailas, ajurwedyjski krem z himalajskich ziół

Moja skóra nie sprawia mi większych problemów. Czasami jest przesuszona, raz na jakiś czas pojawi się jakiś wyprysk, ma też tendencję do rozszerzonych naczynek i wrażliwości, generalnie jednak jak na moje lata jest w świetnej kondycji, pomimo, że czasem niespecjalnie o nią dbam. Jednak od czasu jak mam w domu małą kulę futra uzbrojoną w ostre pazury, moje ręce i nogi co chwilę zdobią nowe zadrapania, które goją się wolno, jednak na szczęście nie pozostawiają śladu.
Gdy odezwał się do mnie pan Marek Mól, przedstawiciel firmy Ayurvedik z propozycją przetestowania pewnego produktu, nie mogłam się oprzeć.

Kailas
Ajurwedyjski krem z himalajskich ziół na problemy skórne


Co mówi producent? (www)
Receptura produkcji kremu Kailas jest rezultatem wieloletniej pracy ekspertów ajurwedyjskich zajmujących się badaniem właściwości ziół rosnących w Himalajach.W oparciu o receptury zawarte w ajurwedzie , we współpracy z dermatologami stworzony został krem jakiego jeszcze nie było!
Wyjątkowa skuteczność i szerokie spektrum działania kremu Kailas wynika z tego iż do jego produkcji używa się wielu rzadkich esencji ziołowych pochodzących z dziewiczo czystych terenów Himalajów, jak również jest to zasługa prastarej ajurwedyjskiej metody łączenia esencji ziołowych w odpowiedniej kolejności i w specjalnych proporcjach, dzięki czemu uzyskuje się zwielokrotnienie ich mocy.

Zastosowanie
Krem KAILAS to mieszanina odżywiających i nawilżających skórę olejów roślinnych połączona z ekstraktami roślinnymi o działaniu łagodzącym , stymulującym regenerację naskórka oraz mikrokrążenie skórne, a także usuwającymi przebarwienia.
Produkt działa również antybakteryjnie oraz przeciwgrzybicznie.

Produkt polecany do pielęgnacji skóry:
- łojotokowej,
- trądzikowej,
- z przebarwieniami KAILAS zalecany jest także przy problemach z nadmiernie wysuszoną i pękającą skórą oraz przy nadmiernym rogowaceniu skóry.

Łagodzi skutki:
- ukąszeń owadów,
- otarć,
- podrażnień skóry np. po goleniu i depilacji. 

Skład: Fantastyczny. Bazą jest olej kokosowy, następna cała gama ekstraktów roślinnych głównie stosowanych w medycynie indyjskiej. Na końcu substancja buforująca i woda. Nie ma się absolutnie do czego przyczepić. 

Cocos Nucifera Oil - olej kokosowy, emolient tłusty, rozpuszczalnik dla substancji hydrofobowych
Shorea Robusta Resin - damarzyk nocny, substancja tonizująca skórę
Santalum Album Oil - olejek z drzewa sandałowego, działa antyseptycznie, łagodząco, przeciwzapalnie, substancja zapachowa
Camphor - kamfora, substancja dezynfekująca, maskująca, konsystensjotwórcza, zapachowa
Azadirachta Indica Leaves Extract - ekstrakt z miodly indyjskiej, ma właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybicze, antywirusowe
Tribulus Terrestris Fruit Extract - ekstrakt z buzdyganka naziemnego, środek tonizujący
Cynodon Dactylon Extract - ekstrakt z trawy bermudzkiej, kondycjoner
Cissampelos Pareira Bark Extract - ekstrakt roślinny, kondycjoner
Calcium hydroxide - substancja buforująca
Aqua - woda, rozpuszczalnik 
Źródło: Kosmopedia.org, CosIng

Cena regularna: 19,99/12 zł
Pojemność: 20g/8g
Dostępność: apteki internetowe

O produkcie.
Krem zapakowany jest w miękką tubkę z plastiku zamykaną na klasyczną nakrętkę. Konsystencją bardziej przypomina gęstą maść niż krem, jak dla mnie nie pachnie nieprzyjemnie, lekko ziołowo, niektórym jednak zapach może przeszkadzać. Z uwagi na konsystencję oraz fakt, iż nie stosowałam go na całą twarz i codziennie, jego wydajność oceniam jako wysoką.

Moja opinia.
Produkt dostępny jest w dwóch pojemnościach: 8g i 20g. Jeśli podobnie jak ja nie macie większych problemów skórnych zalecam zakup mniejszego opakowania, bo należy go zużyć w ciągu 6 miesięcy od pierwszego otwarcia. Krem dobrze rozprowadza się po skórze, choć w pierwszym momencie ma konsystencję mocno zbitą, po chwili, w kontakcie ze skórą, wytrąca się z niego woda, przez co powinien się rozmazywać, wbrew pozorom jednak nie utrudnia to aplikacji. Nie wchłania się od razu całkowicie pozostawiając na skórze tłusty, ochronny film, który po pewnym czasie znika. Rewelacyjnie radzi sobie z podrażnieniami czy otarciami przynosząc natychmiastową ulgę i znacznie skracając czas gojenia. Nałożony na świeże, płytkie zadrapanie (przed pojawieniem się krwi czy strupka) praktycznie natychmiast goi skórę zapobiegając pojawieniu się jakiejkolwiek oznaki tego zadrapania (przetestowane). W przypadku starszych lub głębszych zadrapań przyspiesza czas gojenia i regeneracji. Dobrze sprawdził się na ukąszenia komarów, łagodząc ich objawy i niwelując swędzenie. Dobrze też spisuje się na wypryski skórne, aczkolwiek ich proces gojenia na mojej skórze zawsze trwa bardzo długo. Nieźle radzi sobie z przesuszona skórą nawlżając ją i uelatyczniając.


Sowem, krem w 100% spełnił swoje zadanie pozostając moim ulubieńcem ostatnich, letnich tygodni. Niektórym może przeszkadzać jego charakterystyczny zapach, ale warto się przemóc dla takich efektów. Jeśli szukacie uniwersalnej "maści" na wszelkie skórne problemy, ten krem powinien sięznaleźć w Waszej kosmetyczce. Polecam.

Czy kupię ponownie?
TAK
Ocena ogólna:
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję panu Markowi z Ayurvedik za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu. 

Pozdrawiam,

środa, 9 września 2015

Recenzja - Monpler Deofeet, Dezodorant do stóp o przedłużonym działaniu

Dezodorantów do stóp używam regularnie, zwłaszcza w okresie letnim. Pozwalają zachować świeżość na dłużej, a także odzyskać ją w sytuacjach ekstremalnych, gdy nie mam możliwości odświeżenia się w tradycyjny sposób. Zazwyczaj wybieram spreje z Avon, bo mają przyjemne zapachy, jednym z moich ulubieńców jest również aerozol marki Farmona Nivelazione, bo nadaje się nie tylko do skóry, ale i do butów (idealna opcja do snikersów na siłowni).
Dzięki spotkaniu blogerek miałam jednak okazję wypróbować produkt nieznanej mi wcześniej marki i w dość nietypowej formie. Zapraszam na recenzję.

Monpler Deofeet
Dezodorant do stóp w żelu, o przedłużonym działaniu 


Co mówi producent? (www) 
Dezodorant do stóp w postaci żelu o silnym działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybiczym – zawiera triclosan i chlorek benzalkonium. Skutecznie chroni skórę przed infekcjami, zapewniając jednocześnie uczucie świeżości i długotrwałą ochronę przed nieprzyjemnym zapachem. Lekki kosmetyk szybko się wchłania, nie pozostawiając śladów na odzieży. Dodatek aloesu głęboko nawilża i pielęgnuje suchą skórę stóp.

Skład: Na pierwszym miejscu alkohol, nie jest to jednak zaskoczenie w tego typu produkcie. Póżniej woda, substancja nawilżająca. W składzie znajdziemy menthol i sok z aloesu, a także popularny w takich produktach triclosan. Skład jest ok, krótki i bez zbędnych substancji (może poza barwnikami).

Alcohol Denat. - działa antybakteryjnie i wysuszająco
Aqua - woda, rozpuszczalnik
Propylene Glycol - hydrofilowa substancja nawilżająca skórę, pełni role promotora przenikania, humekant
Carbomer - modyfikator reologii
Menthol - substancja odświeżająca, dezynfekująca, zapachowa, maskująca
Aloe Barbadensis Leaf Juice - kondycjoner, substancja silnie nawilżająca, łagodząca podrażnienia
Benzalkonium Chloride - kationowa substancja powierzchniowo czynna, kondycjoner, antyseptyk, substancja dezodoryzująca, konserwant
Triclosan - substancja o właściwościach grzybobójczych i bakteriostatycznych, substancja konserwująca
Parfum - substancje zapachowe
Triethanolamine - regulator pH
CI 19140, CI 42090 - barwniki 
Źródło: Kosmopedia.org, CosIng

Cena regularna: 20,15 zł [wg ceneo.pl]
Pojemność: 50 ml 
Dostępność: znalazłam go jedynie w sklepie internetowym bdsklep.pl, nie wiem jak wygląda jego dostępność w sklepach stacjonarnych

O produkcie.
Dezodorant znajduje się w miękkiej, plastikowej tubie, stojącej na nasuwanej zakrętce. Produkt ma postać lekkiego żelu o delikatnie błękitnej barwie, pod wpływem ciepła skóry szybko zamienia się w wodę. Zapach jest bardzo subtelny i delikatny, trudny do określenia, w kontakcie ze skórą czuć głównie alkohol, po chwili subtelny aromat mięty ;) Z uwagi na to, że potrzeba go niewiele na jednorazową aplikację, wydajność oceniam jako wysoką.

Moja opinia.
Generalnie nie przepadam za taką formą dezodorantów do stóp.Aerozol jest łatwiejszy w użyciu i nie brudzi dłoni. Ten dezodorant ciężko się aplikuje, bo żel w kontakcie ze skórą zmienia się w wodę. Po aplikacji pachnie bardzo mocno alkoholem, który dopiero po chwili przechodzi w delikatny zapach mięty i aloesu. Nie wchłania się bardzo szybko, pozostawia też na skórze lepki film, który po pewnym czasie znika. Po aplikacji wymaga umycia rąk, bo aplikator nie umożliwia równomiernej i bezdotykowej aplikacji produktu, jest też bardzo niehigieniczny. Może i odświeża skórę, nie jest to jednak efekt spektakularny, dodatkowo nie nadaje się do butów, a aplikacja jest bardziej problematyczna niż w przypadku spreju. Może też bardzo wysuszać skórę, choć akurat alkohol na pierwszym miejscu składu w takich produktach nie jest niczym zaskakującym, na pewno jednak nie działa nawilżająco, jak zapewnia producent, a jego działanie nie jest długotrwałe.


Generalnie, choć produkt nie jest bublem, bo rzeczywiście odświeża skórę, to efekt jest krótkotrwały i trudny do zauważenia przez ten lepki film zaraz po aplikacji. Nie powrócę do niego również z uwagi na wysoką cenę, słabą dostępność i problematyczną aplikację.

Czy kupię ponownie?
NIE

Ocena ogólna:
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki Monpler Deofeet za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu. 

Pozdrawiam,

czwartek, 3 września 2015

Recenzja - The Secret Soap Store, mydło arbuzowe

Jak zapewne wiecie nie przepadam za mydłami w kostkach, wolę wersje płynne, ewentualnie żelowe, urzekła mnie też piankowa forma mydła. Czasem jednak skuszę się by jakieś wypróbować i tak było w przypadku bohatera dzisiejszej notki.

The Secret Soap Store
Mydło Arbuzowe


Co mówi producent?
Mydełko otrzymałam bez żadnego opakowania, nie było też dołączonej informacji o tym. co mydło ma robić. Według Alicji (klik), która robiła już jego recenzję, producent zaleca mydło osobom ze skórą suchą i delikatną, zapewnie głębokie nawilżenie skóry i przywrócenie jej jędrności.


Skład: Niestety nie znalazłam nigdzie składu tego mydła, więc również posiłkowałam sie postem Alicji (klik), postanowiłam jednak również mimo wszystko napisać do producenta.
Rozczarowuje "Parfum" na wysokim, piątym miejscu w składzie. Po nim jest kilka ekstraktów roślinnych, które może i byłyby dobroczynne, gdyby miały wyższe stężenia. Szkoda. Rozczarowuje również zawartość w składzie PPG. Mnie on nie przeszkadza, ale wiem, że są osoby, które zwracają baczną uwagę na jego obecność w kosmetykach.


Sodium Palmate - substancja myjąca, substancja powierzchniowo czynna, regulator lepkości 
Sodium Palm Kernelate - substancja myjąca, substancja powierzchniowo czynna, regulator lepkości 
Aqua - woda, rozpuszczalnik 
Glycerin - gliceryna, hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant 
Parfum - substancje zapachowe 
PPG-5 Ceteth-20 - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, substancja myjąca, substancja pianotwórcza i stabilizujaca pianę, modyfikator reologii, solubilizator 
Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil - olej ze słodkich migdałów, kondycjoner, substancja nawilżająca i natłuszczająca 
Olea Europaea (Olive) Fruit Oil - oliwa z oliwek, substancja maskująca, zapachowa, kondycjoner 
Nigella Sativa Seed - nasiona czarnuszki,  
Citrullus Vulgaris (Watermelon) Fruit Extract - ekstrakt z arbuza, substancja zapachowa i barwnik 
Palm Acid - substancja myjąca 
Sodium Chloride - modyfikator reologii 
Palm Kernel Acid - substancja myjąca 
Tetrasodium EDTA - substancja chelatująca 
Tetrasodium Etidronate - substancja chelatująca, regulator lepkości 
CI73360 - barwnik 
Źródło: Kosmopedia.org, CosIng


Cena regularna: 19,90 zł [sklep producenta]
Pojemność: 100 g
Dostępność: to konretne mydło nie jest niestety dostęone na stronie producenta, ani w jego sklepie. Są natomiast do wyboru inne wersje zapachowe.

O produkcie.
Mydło otrzymałam w papierowej torebce firmowej. Pozbawione było jakiegokolwiek opakowania, czy etykiety. Produkt ma postać dość dużej kostki w kolorze arbuza, z zatopionymi ziarnami czarnuszki. Na sucho mydło pięknie pachnie arbuzem. Jest bardzo wydajne.

Moja opinia.
Kostka na początku jest bardzo nie poręczna, po kilku uzyciach jednak ostre brzegi się zaokrąglają i pomimo sporych rozmiarów uzywa się jej łatwo i przyjemnie. Zapach arbuza bardzo wyczuwalny w suchym mydle, po połączeniu z wodą przechodzi w zapach mydlany, co mi nie przeszkadza, ale też nie działa na korzyśc produktu. Ziarenka czarnuszki są umiesczone dość rzadko i nie mają właściwości peelingujących czy masujących. Mydło dobrze się pieni, piana jest kremowa i gęsta. Dobrze oczyszcza skórę, nie powoduje jej ściągnięcia, ale mam wrażenie, że przy dłuższym używaniu może powodować przesuszenie. Moje dłonie w okresie letnim rzadko wymagają dodatkowego nawilżenia, ale obecnie krem jest w codziennym zużyciu. Dodatkowo kostka po pewnym czasie brzydko pęka i przestaje być ozdoba naszej łazienki.

Podsumowując mydło nie jest złe, spełnia swoje zadanie, jednak za taką cenę powinno mieć, w moim odczuciu, lepszy skład, nie powinno przesuszać skóry, a zapach powinien się dłużej utrzymywać. Nie skusiłabym się na nie ponownie, gdyby było dostępne, chętnie jednak wypróbuję inne wersje. Najbardziej zaintrygowała mnie wersja peelingująca, kokosowa, na którą z przyjemnością kiedyś się skuszę.


Czy kupię ponownie?
MOŻE, jednak inne wersje zapachowe

Ocena ogólna:
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki The Secret Soap Store za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu. 

Pozdrawiam,