Obserwatorzy

sobota, 31 stycznia 2015

Off-top: Wielka wyprzedaż lakierów

W związku z moim przestawianiem się na lakiery hybrydowe, postanowiłam wyprzedać większość mojej kolekcji lakierów klasycznych.

Zapraszam Was więc na
Wielką Wyprzedaż Lakierów

Kilka informacji na wstępie:
- Nazwy lakierów umieszczone są pod poszczególnymi zdjęciami, w kolejności, zaczynając od lewej strony.
- Większość lakierów była użyta raz lub dwa, niektóre są zupełnie nowe, ale są też takie, które nie wiem ile razy były użyte, wtedy są określane mianem "używany".
- Ceny podane są przy każdej nazwie lakieru.
- Do ceny należy doliczyć koszt przesyłki i pakowania (8 zł listem poleconym priorytetowym).
- Możliwy odbiór osobisty w Chorzowie lub Katowicach po wcześniejszym ustaleniu dnia i godziny.
- Chęć zakupu wpisujcie pod postem w komentarzu.
- Możliwa rezerwacja do maksymalnie 3 dni, później lakier wraca do puli.
- Na wpłatę kwoty za zakupione lakiery czekam również 3 dni (nie dotyczy odbioru osobistego, wtedy płatność przy odbiorze), po tym czasie zakup zostanie anulowany. Do czasu otrzymania kwoty za kupiony lakier/lakiery produkt pozostaje w rezerwacji.
- Niektóre lakiery są dość wiekowe, jednak wszystkie zachowały swoje właściwości.
- Wybaczcie niektóre zdjęcia, przy dwóch kotach trudno zachować idealną czystość tych małych buteleczek.
- Lakiery nie podlegają zwrotowi lub reklamacji.
- Przesyłka nastąpi maksymalnie w ciągu 7 dni od otrzymania przelewu.

Legenda:
nr i nazwa lakieru - cena - lakier dostępny
nr i nazwa lakieru - cena - rezerwacja
nr i nazwa lakieru - cena - sprzedany

Enjoy :)


1. Essence nude glam, 04 iced latte (nieużywany) - 2 zł
2. Essence nude glam, 01 hazelnut cream pie (nieużywany) - 2 zł
3. Essence Colour & Go, 102 sparkling water lilly (użyty kilka razy) - 2 zł 
4. Essence Colour & Go, 1381.01 limonkowa zieleń (użyty raz) - 2 zł
5. Lemax, kwadrat czerwień strażacka (użyty raz) - 1,50 zł
6. Lemax, kwadrat fuksja (nieużywany) - 1,50 zł


7. Eveline mini max, 834 (nieużywany) - 1 zł
8. Eveline mini max, 832 (nieużywany) - 1 zł
9. Eveline mini max, 835 (nieużywany) - 1 zł
10. Eveline mini max, 836 (użyty raz) - 1 zł
11. Eveline mini max, 833 (nieużywany) - 1 zł



12. Oriflame, Sheer Cream (nieużywany) - 2 zł
13. Oriflame, Ruby Pink (raz użyty) - 2 zł
14. Essence Colour & Go, 139 walk on the wild side (raz użyty) - 1 zł
15. Essence, nail art special effect topper, 05 time for reflection (nieużywany) - 2 zł
16. Essence, nail art special effect topper, 03 hello holo (nieużywany) - 2 zł
17. Virtual magic nails, 404 lakier pękający (nieużywany) - 1 zł


18.Virtual street fashion, 78 caffe latte (nieużywany) - 2 zł
19. Bell Fashion colour, 315 (nieużywany) - 2 zł 
20. Bell Fashion colour, 804 (dwa razy użyty) - 1,50 zł
21. Bell Air Flow, 712 (dwa razy użyty) - 1,50 zł 
22. Diadem, 303 (raz użyty) - 1 zł 
23. Eveline Color Edition, 919 (nieużywany) - 1 zł


24.Virtual Fashion Mania, 159 I love blue jeans (raz użyty) - 1 zł
25. L'Ambre, 24 (złoty) (nieużywany) - 1 zł 
26. Wibo Wow effect sand, granat (używany) - 1 zł 
27. Smart Girls Get More, jasny żółty (nieużywany) - 1 zł


28. Lemax, dzbanek, czerwony kremowy (raz użyty) - 1 zł
29. Lemax, dzbanek, żółty marmurek (raz użyty) - 1 zł
30. Lemax, dzbanek, brzoskwiniowo-różowy marmurek (raz użyty) - 1 zł
31. Lemax, dzbanek, różowy marmurek (raz użyty) - 1 zł
32. Lemax, dzbanek, ciepły różowy marmurek (raz użyty) - 1 zł
33. Lemax, dzbanek, zimny różowy marmurek (raz użyty) - 1 zł


34. BeBeauty, seledynowo-morski (nieużywany) - 2 zł
35. BeBeauty, brzoskwiniowo-różowy (nieużywany) - 2 zł
36. BeBeauty, mięta (nieużywany) - 2 zł
37. Lovely, 383 beżowy nude (raz użyty) - 1 zł
38. Lovely, 100 jasnożółty (raz użyty) - 1 zł


39. Golden Rose with protein, 348 szary (raz użyty) - 1 zł
40. Golden Rose with protein, 323 kanarkowo-żółty (raz użyty) - 1 zł
41. Golden Rose Paris, różowo-malinowy (używany) - 1 zł
42. Golden Rose Fantastic Colour, transparentny nude (raz użyty) - 1 zł
43. Golden Rose holiday, 66 brzoskwiniowy piasek (używany) - 1 zł 
44. Golden Rose Care + Strong, 193 chabrowy granat (używany) - 1 zł


45. Flormar, 418, tzw. "benzynka" (2 razy użyty) - 1 zł 
46. Avon nailwear pro+, Savage (nieużywany) - 2 zł
47. Barielle, 5101 (oberżyna) (używany) - 1 zł 
48. Essence Colour & Go, 156 me and my lover (piasek) (używany) - 1 zł

  
49. Paese, 346 fioletowo-różowy (raz użyty) - 1 z
50. Coral ProSilk, 160 pastelowy fiolet (używany) - 1 zł 
51. Kobo colour Trends, 39 cherry flower (raz użyty) - 1 zł


52. Sally Hansen Complete Salon Manicure, Barely Blue Bell (nieużywany) - 4 zł
53. Sally Hansen Complete Salon Manicure, 350 Gray by Gray (nieużywany) - 4 zł 
54. Sally Hansen Complete Salon Manicure, Green Tea (raz użyty) - 4 zł 
55. Sally Hansen Complete Salon Manicure, Pumice (Pierre Ponce) (nieużywany) - 4 zł


56. Sally Hansen Complete Salon Manicure, 170 Pink Slip (nieużywany) - 4 zł 
57. Savina, Jealous (raz użyty) - 1 zł
58. Coral Prosilk, 47 czerwień strażacka (dwa razy użyty) - 1 zł 
59. Coral Prosilk, 103 Grafit (raz użyty) - 2 zł


60. Essie, butler please (raz użyty) - 6 zł 
61. Essie, sweet talker (nieużywany) - 6 zł 
62. Essie, to buy or not ro buy (raz użyty) - 6 zł 
63. Essie, vanity fairest (nieużywany) - 6 zł 
64. Essie, navigate me (nieużywany) - 6 zł


65. Essie, Virgin orchid (wersja profesjonalna) (dwa razy użyty) - 5 zł 
66. Essie, Navigate her (nieużywany) - 6 zł
67. Essie, Mojito Madness (nieużywany) - 6 zł
68. Essie, Camera (nieużywany) - 6 zł

Pozdrawiam,

piątek, 30 stycznia 2015

Recenzja - NoniCare Intensive - Garden of Eden - nawilżający krem do twarzy

Moja sucha skóra po każdym demakijażu domaga się nawilżenia (co ciekawe po nocy już niekoniecznie), dlatego na mojej półce zawsze znajdziecie jakiś krem do twarzy. Mam kilku ulubieńców w tej dziedzinie, zwłaszcza gdy skóra jest przesuszona, a na czole i nosie pojawiają się denerwujące, odstające suche skórki, nadal jednak nie ustaję w poszukiwaniu coraz to nowszych produktów. Podczas Mikołajkowego Spotkania Blogerów w Rybniku, zostałyśmy hojnie obdarowane produktami marki NoniCare, w opasłej torbie znalazły się między innymi kremy do twarzy i właśnie o jednym z tych kremów chciałabym Wam dzisiaj napisać.

NoniCare Intensive
Garden of Eden
Nawilżający krem do twarzy


Co mówi producent? (www) 
Krem nawilżający o delikatnej konsystencji zawierający unikalną kombinacje witamin, aminokwasów i mikroelementów pochodzących z soku Noni (Morinda citrifolia), ekstraktów z aloesu i grejpfruta, a także oliwy z oliwek i oleju awokado. Charakteryzuje się przedłużonym 24h działaniem nawilżającym oraz silną aktywnością przeciwwolnorodnikową.

Skład: kosmetyki tej marki cieszą się dość dobrymi składami, nie znajdziecie w nich parabenów czy pochodnych formaldehydu, na pewno zaś znajdziecie wyciąg z owoców noni (nazwa zobowiązuje), aloesu czy inne wyciągi roślinne, zdrowe, naturalne oleje, substancje zapachowe pochodzenia naturalnego, itd.


Aqua - woda, rozpuszczalnik
Glycerin - gliceryna, humekant, hydrofilowa substancja nawilżacjąca
Cetyl Alcohol - emolient tłusty, emulgator W/O, modyfikator reologii. regulator lepkości
Cocos Nucifera Oil - olej kokosowy, emolient tłusty, rozpuszczalnik
Caprylic/Capric Triglyceride - emolient tłusty, modyfikator reologii
Glyceryl Stearate Citrate - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, emulgator W/O, modyfikator reologii
Helianthus Annuus Seed Oil - olej z nasion słonecznika, emolient tłusty, substancja regenerująca
Olea Europea Oil - oliwa z oliwek, emolient
Glyceryl Stearate - emolient tłusty, emulgator W/O, substancja konsystencjotwórcza
Morinda Citrifolia Fruit Extract - ekstrakt z owoców noni, kondycjoner
Aloe Barbadensis Leaf Extract - wyciąg z aloesu, emolient, humekant, kondycjoner
Persea Gratissima Oil - olej z awokado, emolient tłusty, kondycjoner
Squalane - emolient tłusty, substancja renatłuszczająca
Citrus Aurantium Amara Flower Extract - wyciąg z gorzkiej pomarańczy, substancja odświeżająca, kondycjoner
Citrus Grandis Fruit Extract - wyciąg z grejpfruta, substancja zapachowa, kondycjoner, substancja tonizująca
Serenoa Serrulata Fruit Extract - wyciąg z palmy sawalowej, kondycjoner
Benzyl Alcohol** - konserwant
Xanthan Gum - modyfikator reologii, zagęstnik, regulator lepkości
Tocopheryl Acetate - antyoksydant, zapobiega stanom zapalnym, uszczelnia naczynia krwionośne
Sodium Benzoate** - konserwant
Lactic Acid - substancja nawilżająca, humekant, modyfikator pH
Potassium Sorbate - kosnerwant
Ascorbyl Palmitate - antyoksydant
Parfum* - substancje zapachowe
Citral* - składnik kompozycji zapachowej
Citonellol* - składnik kompozycji zapachowej
Linalool* - skłądnik kompozycji zapachowej
Limonene* - składnik kompozycji zapachowej
* pochodzące z naturalnych olejków esencjonalnych
** konserwant
Źródło: CosIng, kosmopedia.org

Cena regularna: 29,90 zł (w sklepie internetowym)
Pojemność: 50 ml
Dostępność: z całą pewnością on-line, stacjonarnie w Drogeriach Natura.

Moja opinia. 
Opakowanie: Tubka z elastycznego, matowego plastiku stojąca na klapce typu 'klik'. Otwór jest dość duży, trzeba uważać podczas aplikacji kremu, aby nie wycisnąć go zbyt wiele. Dodatkowo tubka zapakowana jest w kartonik. Graficznie oszczędnie, ale bardzo przyjemnie dla oka.

Konsystencja/kolor: Krem ma bardzo lekką konsystencję, nie jest lejący się, ale bardzo lekki.
Kolor: biały

Zapach: Przyjemny, lekko cytrusowy, bardzo podobny do płynu micelarnego, szybko się ulatnia.

Pojemność/wydajność: W tubce znajdziemy 50 ml kremu, z uwagi na jego lekką formułę i konsystencję wydajność oceniam jako bardzo wysoką.

Co mi się podoba:
+ doskonale się rozprowadza
+ szybko się wchłania
+ nie podrażnia
+ nie powoduje łzawienia oczu, nawet gdy zaaplikowany zostanie dość blisko nich
+ wygładza skórę
+ dobrze współpracuje z podkładami
+ jest szalenie wydajny

Co jest mi obojętne:  
+/- cena
+/- przez uczucie ściągnięcia po wchłonięciu się kremu trudno ocenić mi jego efekt nawilżania

Co mi się nie podoba:
- podobnie jak płyn micelarny, niestety krem ściąga mi skórę, po wchłonięciu nieprzyjemnie ściąga zwłaszcza policzki


W kilku słowach: Krem ładnie wygładza skórę, odświeża ją, nie podrażnia, szybko się wchłania i dobrze współgra z makijażem. Niestety stosowany solo, chwilę po wchłonięciu pozostawia nieprzyjemne uczucie ściągnięcia (w połączeniu z serum z tej samej serii na szczęście nic takiego nie ma miejsca). Krem jest lekki i nie pozostawia na skórze tłustego filmu. Myślę, że może się dobrze sprawdzić na skórze tłustej lub mieszanej.

Czy kupię ponownie?
NIE sądzę

Ocena ogólna (max. 10 pkt.):
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki Noni Care za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.


Pozdrawiam,


środa, 28 stycznia 2015

Niekosmetycznie - Recenzja - Mio Fit Skin for Life - Workout Wonder

Każdy kto ćwiczy wie, że czasami nasze mięśnie mogą być nadwerężone, możemy czuć w nich ból i dyskomfort. Z pomocą przychodzą nam wtedy nie tylko ciepłe kąpiele i masaże, warto doraźnie mieć w swojej kosmetyczce czy apteczce preparat łagodzący ból i przynoszący ulgę naszym obolałym mięśniom. I właśnie o takim preparacie chciałabym napisać Wam dzisiaj.

MIO
Fit Skin for Life
Workout Wonder


Co mówi producent? (ulotka) 
Niezwykła motywacja dla mięśni w postaci żelu Workout Wonder daje mięśniom natychmiastowe uczucie chłodu, orzeźwia, poprawia krążenie, zmniejsza ból i stany zapalne oraz przyspiesza regenerację mięśni. Idealny przed i po aktywności fizycznej, lub kiedy pragniesz dać spiętym mięśniom uczucie ulgi i relaksu. Workout Wonder to Twój osobisty trener i terapeuta dla mięśni w jednym, który pomoże Twojemu ciału pozostać w najlepszej formie.

Jak działa?
Odżywia, chłodzi i regeneruje mięśnie.
Zmniejsza napięcie i ból.
Niweluje stany zapalne.
Na opakowaniu informacje jedynie w języku angielskim.

Skład: Niestety brakuje go na moim opakowaniu, nie dostałam również żadnej ulotki, na której by się znajdował. Pozostaje wierzyć na słowo producentowi, który uważa, że w składzie znajdziemy m.in.:
V-Tonic (TM) - mieszanka naturalnych olejków eterycznych (cytrusy, lawenda, mentol, cyprys i mięta),
Wyciągi z kasztanowca zwyczajnego i skrzypu,
Wyciąg z kwiatu arniki górskiej,
Rumianek,
Olejek z mięty zielonej i pieprzowej,
Wyciąg z figi, masło shea i murumuru.

Cena regularna: 115 zł/100 ml
Pojemność: 30 ml - moja wersja to bezpłatna miniatura dodawana do pełnowymiarowych produktów, nie ma jej w regularnej ofercie
Dostępność: niestety zupełnie nie mam pojęcia gdzie można go dostać, z ulotki wynikałoby, że dostępny jest wyłącznie w autoryzowanych gabinetach marki

Moja opinia.  
Opakowanie: Plastikowe opakowanie typu airless z pompką, nie widać ile produktu zostało w opakowaniu, pompka działa bez zarzutu, graficznie prosto i oszczędnie, ale elegancko.
Konsystencja/kolor: Produkt nazywany jest żelem, ma jednak konsystencję bardzo lekkiego kremu. Kolor: biały.
Zapach: Bardzo przyjemny, miętowy, nie za ostry, delikatny i subtelny.
Pojemność/wydajność: Moje opakowanie zawiera 30 ml produktu, wydajność oceniam jako dobrą.

Co mi się podoba:
+ higieniczne opakowanie typu airless, ze sprawną pompką
+ piękny, miętowy zapach, trochę jak gumy do żucia ;)
+ szybko się wchłania
+ nie pozostawia tłustego ani lepkiego filmu na skórze
+ delikatnie chłodzi skórę, efekt jednak nie utrzymuje się zbyt długo
+ wydajny, dzięki lekkiej konsystencji

Co jest mi obojętne:  
+/- nie zauważyłam zbawiennego działania produktu na moje mięśnie

Co mi się nie podoba:
- dostępność
- cena
- otrzymałyśmy do testowania miniaturę produktu



W kilku słowach: Produkt doskonale się wchłania nie pozostawiając filmu na skórze, jest średnio wydajny, ma świetne opakowanie i rewelacyjną, lekką, kremową konsystencję. Niestety nie zauważyłam, aby poza bardzo delikatnym chłodzeniem dawał jakikolwiek zbawienny efekt na moje obolałe po wysiłku mięśnie. Z całą pewnością nie jest wart swojej ceny. 

Czy kupię ponownie?
NIE

Ocena ogólna:
 -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję Plazanet Mio Skincare Polska za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.


Pozdrawiam,


poniedziałek, 26 stycznia 2015

Recenzja - Joanna Oleje Świata - Balsam na suche miejsca 3 w 1

Produktów do ust i skórek zawsze u mnie pełno, kilka na biurku w pracy, jeszcze więcej w domu, zawsze pod ręką. Gdy dostałam propozycję przetestowania trzech balsamów na suche miejsca polskiej marki Joanna, bez wahania się zdecydowałam (dostałam jeszcze do testowania jeden olejek, ale o nim będzie później). Jak wypadły podczas tego testu?

Joanna Oleje Świata
Balsam na suche miejsca 3 w 1
z masłem oliwkowym/z masłem pomarańczowym/z olejem kokosowym  


Co mówi producent? (www) 
Odkryj idealny sposób na przesuszoną skórę! Balsamiki 3 w 1 do ust, łokci i paznokci, przeznaczone są do specyficznych i wymagających miejsc na skórze. Dzięki specjalnej recepturze opartej o naturalne składniki, takie jak masła, oleje i witaminy, cudownie odżywią, zregenerują i nawilżą Twój naskórek. Przekonaj się sama o jego wspaniałych właściwościach!
Problem
Skóra miejscowo przesuszona: usta, łokcie i paznokcie.
Recepta
Balsam na suche miejsca 3 w 1 z masłem kokosowym / masłem pomarańczowym / masłem oliwkowym z serii Oleje Świata.
Efekt
Wersja kokosowa 
Olej kokosowy nawilża suche miejsca i sprawia, że skóra jest doskonale wypielęgnowana.
Wersja pomarańczowa 
Masło pomarańczowe odżywia suche miejsca i sprawia, że skóra jest doskonale wypielęgnowana.
Wersja oliwkowa
Masło oliwkowe regeneruje suche miejsca i sprawia, że skóra jest doskonale wypielęgnowana.
Składniki wiodące
Wersja kokosowa
Olej kokosowy i masło Shea.
Wersja pomarańczowa Masło pomarańczowe, masło Shea i witamina E.
Wersja oliwkowa
Masło oliwkowe, masło Shea i witamina E.
Zapach
Delikatny, przyjemny zapach.

Skład: wersja kokosowa ma bardzo przyzwoity skład na pazie masła shea, z olejem kokosowym i w sumie niewielką ilością składników. W przypadku wersji pomarańczowej i oliwkowej nie jest już tak różowo, bazują powiem na lanolinie i wazelinie, dalej mamy masło shea, parafinę i składniki zapachowe, za którymi znajdziemy jeszcze kilka składników (w tym inne substancje zapachowe), ale w śladowych ilościach.

Wersja kokosowa: 
Butyrospermum Parkii Butter - masło shea, emolient 
Petrolatum - wazelina, emolient tłusty, substancja konsystencjotwórcza, regulator lepkości 
Cera Alba - wosk pszczeli, emolient tłusty, emulgator W/O, lepiszcze 
Lanolin - emolient, substancja renatłuszczająca, emulgator W/O 
Cocos Nucifera Oil - olej kokosowy, emolient, rozpuszczalnik 
Aroma - substancje zapachowe 
Tocopheryl Acetate - antyoksydant 
BHT - antyoksydant, substancja maskująca

Wersja pomarańczowa:
Lanolin - emolient, substancja renatłuszczająca, emulgator W/O 
Petrolatum - wazelina, emolient tłusty, substancja konsystencjotwórcza, regulator lepkości 
Butyrospermum Parkii Butter - masło shea, emolient 
Caprylic/Capric Trigliceryde - emolient tłusty, modyfikator reologii 
Paraffinum Liquidum - emolient tłusty 
Aroma - substancje zapachowe 
Cera Alba - wosk pszczeli, emolient tłusty, emulgator W/O, lepiszcze 
Prunus Amygdalus Dulcis Oil - olej migdałowy, kondycjoner 
Citrus Aurantium Dulcis Peel Oil - olejek ze skórki pomarańczowej, substancja zapachowa 
Citrus Aurantium Dulcis Peel Wax - wosk ze skórki pomarańczowej 
Hydrogenated Vegetable Oil - emolient, kondycjoner 
Tocopheryl Acetate - antyoksydant 
BHT - antyoksydant, substancja maskująca 
Amyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu 
Linalool - składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach konwalii 
Limonene - składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach skórki cytrynowej 
CI 40800 - barwnik

Wersja oliwkowa:
Lanolin - emolient, substancja renatłuszczająca, emulgator W/O 
Petrolatum - wazelina, emolient tłusty, substancja konsystencjotwórcza, regulator lepkości 
Butyrospermum Parkii Butter - masło shea, emolient 
Caprylic/Capric Triglyceride - emolient tłusty, modyfikator reologii 
Paraffinum Liquidum - emolient tłusty 
Aroma - substancje zapachowe 
Cera Alba - wosk pszczeli, emolient tłusty, emulgator W/O, lepiszcze 
Olea Europea  Fruit Oil - substancja maskująca, składnik kompozycji zapachowej, kondycjoner 
Olea Europaea Oil Unsaponifiables - emolient 
Camellia Sinensis Leaf Extract - substancja antybakteryjna, antyoksydant, emolient, humekant, substancja maskująca, tonizująca, kondycjoner, filtr UV 
Tocopheryl Acetate - antyoksydant 
BHT - antyoksydant, substancja maskująca 
Cinnamyl Alcohol - składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach skórki hiacyntu 
Benzyl Benzoate - składnik kompozycji zapachowej 
Limonene - składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach skórki cytrynowej 
Geraniol - składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach pelargonii 
Linalool - składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach konwalii
Źródło: CosIng, kosmopedia.org

Cena regularna: 6,49 zł (w firmowym sklepie internetowym)
Pojemność: 10 g
Dostępność: z całą pewnością on-line, drogerie stacjonarne sieciowe i niesieciowe.

Moja opinia.
Opakowanie: Balsamy znajdują się w plastikowych, zakręcanych słoiczkach, wygodnych w aplikacji jednak niehigienicznych. Na nakrętce znajduje się dość przyjemna dla oka etykieta, niestety jakość nadruku pozostawia wiele do życzenia. Dodatkowo słoiczek zapakowany jest w blister, dzięki czemu mamy pewność, że jesteśmy pierwszymi użytkownikami balsamów.
Konsystencja/kolor: Wersja kokosowa jest bardzo gęsta i trudna do wydobycia z opakowania, twarda, dodatkowo ma małe grudki, jednak w kontakcie z ciepłem skóry zaczyna się topić. Konsystencję mogłabym przyrównać do czystego masła shea.
Wersja oliwkowa i pomarańczowa ma konsystencję gęstej maści, bez grudek, łatwiej ją też zaaplikować, zwłaszcza gdy przebijemy się przez pierwszą, dość twardą warstwę.
Kolor: kokosowa - biały, pomarańczowa - pomarańczowy, oliwkowa - oliwkowy.
Zapach: Pierwszym balsamem jaki zaczęłam testować był ten z masłem kokosowym, który bardzo subtelnie pachnie kokosem, a dokładnie olejem kokosowym, później zaczyna się przebijać delikatny zapach wazeliny.
Wersja pomarańczowa przyjemnie pachnie pomarańczami, ale czuć w tym zapachu sztuczność, nie jest to zapach tak naturalny jak w przypadku wersji kokosowej. Niemniej jest przyjemny dla nosa.
Wersja oliwkowa pachnie kosmetycznymi oliwkami, również jest przyjemna, choć mnie najmniej przypadła do gustu.
Pojemność/wydajność: Opakowania zawierają po 10 g produktu, z uwagi na jego konsystencję i zastosowanie wydajność oceniam jako bardzo wysoką. 

Ponieważ jak dla mnie wszystkie balsamy mają identyczne właściwości pozwolę je sobie ocenić wspólnie.

Co mi się podoba:
+ przyjemny i subtelny zapach
+ wysoka wydajność
+ skład
+ natłuszczają skórę i zostawiają na niej ochronny film
+ dają ukojenie mocno przesuszonej lub spierzchniętej skórze
+ nie pozostawiają lepkiego filmu
+ długo pozostają na skórze (w przypadku tego typu produktu jest to dla mnie zaleta)
+ cena

Co jest mi obojętne:  
+/- opakowanie - wygodnie się palikuje produkt, ale jest niehigieniczne

Co mi się nie podoba:
- na dłuższą metę nie nawilżają
- nie zauważyłam właściwości regenerujących skórę


W kilku słowach: Balsamy do miejsc przesuszonych są poprawne, choć na dłuższą metę niestety nie nawilżają skóry. W pierwszej chwili rzeczywiście koją i natłuszczają skórę, jednak przy częstszej aplikacji, moim zdaniem, pogłębiają problem. Dobrze się sprawdzą jako preparaty ochronne - zimą na stok, latem na plażę, czy po zabiegu manikiur, ewentualnie jako doraźna pomoc przy wysuszonych ustach, na dłuższą metę, pomimo dobrych składów, niestety nie poprawiają kondycji skóry, a po ich wchłonięciu skóra ponownie jest wysuszona.

Czy kupię ponownie?
NIE

Ocena ogólna:

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję producentowi marki Joanna Oleje Świata za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.


Pozdrawiam,

piątek, 23 stycznia 2015

Recenzja - Dermaglin - maseczka kleopatra

Marka Dermaglin już dawno bardzo mnie interesowała, kiedyś chyba nawet miałam jakąś ich maseczkę, ale było to w czasach przed blogiem. Na spotkaniu blogerskim w Rybniku, firma ta sprezentowała nam kilka swoich produktów, dzisiaj zapraszam Was na recenzję jednego z nich.

Dermaglin
Maseczka Kleopatra
Zielona glinka kambryjska + miód + olejek różany + jedwab
Sekret wiecznie młodej skóry


Co mówi producent? (opakowanie) 
Kleopatra - królowa Egiptu w poszukiwaniu sekretnej formuły piękna doceniła moc miodu, płatków róż oraz glinek. Minerały zawarte w glinkach oprócz dokładnego oczyszczania działają na skórę kojąco, łagodzą podrażnienia, aktywizują naturalne funkcje skóry i wspomagają jej zdolność wydalania substancji toksycznych. Wygładzająca siła miodu (najdoskonalsza substancja pochodząca z natury - jego lecznicze właściwości były znane już 4 tysiące lat temu) i białko jedwabiu są doskonałymi partnerami w walce o piękną i zdrową cerę. Maseczka z powodzeniem zatrzymuje wilgoć i gwarantuje długotrwałe nawilżenie skóry.

Skład: Bardzo porządny, w zasadzie same dobroczynne i naturalne składniki, krótki, zwięzły, bez zbędnych substancji.

Kaolin Clay - glinka kaolinowa, ma działanie oczyszczające i nawilżające skórę 
Aqua - woda, rozpuszczalnik 
Hydrolyzed Silk - humekant, kondycjoner 
Mel - miód, emolient, humekant, substancja nawilżająca i odżywcza 
Rosa Canina - wyciąg z olejku różanego, emolient 
Jojoba Seed Oil - emolient tłustym, substancja odżywcza, kodycjoner 
Dehydroacetic Acid - konserwant
Źródło: CosIng, kosmopedia.org

Cena regularna: ok. 6 zł
Pojemność: 20 g
Dostępność: maseczki tej marki widziałam na pewno w Rossmanie, chyba w Hebe, dostępne są również on-line

Moja opinia. 
Opakowanie: Aluminiowa saszetka, ja ją zawsze rozcinam, więc nie mam pojęcia czy dobrze się rozrywa. Graficznie średnio, dość pstrokato i choć na przodzie są tylko najważniejsze informacje, mam wrażenie, że jest ich za dużo. Jak wiecie nie lubię produktów w saszetkach, wolę te w tubkach, bo są wygodniejsze i mogę zaaplikować tyle produktu ile potrzebuję, nic się nie marnuje. Saszetka nawet jeśli wystarczy na więcej niż jedno użycie, u mnie zawsze ląduje w koszu - nie uznaję pozostawiania otwartych opakowań tego typu "na następny raz".
Konsystencja/kolor: Maseczka ma dość gęstą, za sprawą glinki, ale gładką i dobrze się rozprowadzającą pędzlem konsystencję. Przed otworzeniem saszetki dobrze jest ja rozmieszać, bo niestety się rozwarstwia. Kolor: zielony.
Zapach: Maska pachnie olejkiem różanym, trochę jak hydrolat różany, zapach jest bardzo przyjemny dla nosa, ale gdy wysycha nie czuć go już, podobnie jak po zmyciu maseczki.
Pojemność/wydajność: Opakowanie 20 g wystarcza na aplikację dość grubą, równomierną warstwą na twarz, szyję i dekolt.

Co mi się podoba:
+ doskonale się rozprowadza pędzlem, równomierną warstwą
+ przyjemnie pachnie
+ ładnie wygładza skórę
+ oczyszcza ją, ale jednocześnie nawilża
+ skóra wygląda świeżo i rześko
+ skóra jest lekko napięta (nie mylić ze ściągnięciem), dzięki czemu płytkie zmarszczki wyglądają na wygładzone
+ świetny skład

Co jest mi obojętne:  
+/- dobrze zmywa się ze skóry za pomocą chusty kosmetycznej, choć wymaga to trochę pracy
+/- bezpośrednio po zmyciu z twarzy skóra była zaczerwieniona, widoczne też były na niej jakby czerwone żyłki, zaczerwienie utrzymywało się przez ok. 20 minut

Co mi się nie podoba:
- opakowanie
- cena (jest dość wysoka)
- maska zastyga całkowicie na skórze, po zastygnięciu skóra jest nieprzyjemnie ściągnięta

Zaczerwienienia, które widzicie,
to właśnie sprawa maseczki. Na szczęście po ok.
20 minutach nie było po nich śladu

W kilku słowach: Maseczka pięknie wygładza skórę, napina ją wygładzając drobne zmarszczki, nawilża i odżywia, pięknie pachnie, doskonale się aplikuje. Ze zmywaniem jest średnio, ale nie dramatycznie jak w przypadku niektórych maseczek glinkowych. Po zmyciu skóra była zaczerwieniona i wyglądała dość dziwnie, jednak po ok. 20 minutach zaczerwienienie zniknęło, a cera wyglądała zdrowo, świeżo i młodo.
Niestety nie mogę znaleźć tej maseczki na stronie producenta, nie wiem zatem, czy nie została wycofana. Jeśli się na nią natkniecie, to pomimo dość wysokiej ceny zachęcam do wypróbowania.


Czy kupię ponownie?
MOŻE

Ocena ogólna (max. 10 pkt.):
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję oraz producentowi marki Dermaglin za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.


Pozdrawiam,

czwartek, 22 stycznia 2015

Recenzja - TianDe - mleczny krem do rąk

Markę TianDe znałam jedynie z recenzji innych, sama nie miałam wcześniej z nią styczności, dlatego gdy na grudniowym spotkaniu blogerskim w Rybniku otrzymałam jej produkty bardzo się ucieszyłam z możliwości ich przetestowania. W mojej paczce poza innymi drobiazgami znalazł się również...

TianDe
Mleczny krem do rąk


Co mówi producent?
Skutecznie nawilża, zmiękcza, odżywia, wygładza i koi podrażnioną skórę. Sprawia, że dłonie stają się delikatne i jedwabiste w dotyku.

Skład: skład jest krótki i dość przyjemny. Duży minus z uwagi na jego brak na opakowaniu czy stronie.

mleko krowie - substancja odżywcza
woda - rozpuszczalnik
wazelina - emolient tłusty, substancja konsystencjotwórcza
gliceryna - hydrofilowa substancja nawilżająca, humekant
PEG-400 stearynian
oleje roślinne - emolienty
lanolina - kondycjoner, substancja renatłuszczająca, emulgator W/O
olej rycynowy - emolient
Źródło: kosmopedia.org

Cena regularna: 10,00 zł
Pojemność: 80 ml
Dostępność: na pewno jest dostępny on-line, nie mam niestety pojęcia jak jest z dostępnością stacjonarną.

Moja opinia. 
Opakowanie: Tubka miękkiego, błyszczącego plastiku w kolorze białym, stojąca na nakrętce. Pod światło widać ile produktu zostało w środku. Grafika bardzo oszczędna, w kolorze złotym. Tubka ma wielki, niczym niezabezpieczony otwór, należy więc uważać podczas wydobywania z niej kremu. 
Konsystencja/kolor: Produkt ma bardzo lekką, kremową i gładką konsystencję, doskonale się rozprowadza i niewiele go trzeba na jednorazową aplikację.
Kolor: mleczno biały.
Zapach: Krem ma bardzo delikatny i subtelny zapach, jak dla mnie delikatnie mleczny.
Pojemność/wydajność: Opakowanie zawiera 80 ml produktu, wydajność oceniam jako przeciętną.

Co mi się podoba:
+ doskonale się wchłania
+ nie pozostawia na skórze tłustego czy lepkiego filmu
+ bardzo przyjemnie, choć subtelnie pachnie
+ wydajność

Co jest mi obojętne:  
+/- nawilżenie jest przeciętne
+/- cena
+/- krótki termin przydatności do zużycia (5 miesięcy), zapewne z uwagi na brak konserwantów w składzie

Co mi się nie podoba:

- opakowanie - zamknięcie na 'klik' byłoby wygodniejsze, brak też jakiegokolwiek ogranicznika na tubce
- brak składu na opakowaniu
- brak symbolu PAO na opakowaniu, nie wiadomo w jakim terminie od otwarcia produkt należy zużyć 


W kilku słowach: Krem jest dość przyjemny, nawilża przeciętnie, ale ładnie pachnie i nie zostawia tłustego czy lepkiego filmu na skórze. Należy też zapomnieć o odżywieniu skóry, efekt nawilżenia znika zaraz po umyciu dłoni. Minus również za opakowanie, brak składu (dla mnie to dość istotna informacja), brak symbolu PAO i krótki termin przydatności. Generalnie krem nie jest zły, ale za tę cenę możemy kupić znacznie lepiej działający kosmetyk.

Czy kupię ponownie?
NIE

Ocena ogólna (max. 10 pkt.):
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję TianDe Silesia za możliwość przetestowania produktu.
Opinia jest subiektywna, a fakt otrzymania produktu nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.


Pozdrawiam,