Obserwatorzy

sobota, 31 sierpnia 2013

czwartek, 29 sierpnia 2013

Recenzja - Avon Naturals - Szampon dodający objętości

Avon nie jest moją ulubioną firmą kosmetyczną mają niestety wiele bubli. Mają jednak w swojej ofercie kosmetyki, które bardzo lubię, należą do nich między innymi szampony z serii Naturals.
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję jednego z nich.

Avon Naturals
Szampon dodający objętości włosom cienkim i delikatnym.
Malina i Hibiskus.



Opis producenta (opakowanie):
Dodający objętości szampon delikatnie oczyszcza włosy sprawiając, że wydają się bardziej gęste i grubsze.

Skład:  Aqua [woda], Sodium Laureth Sulfate [detergent, substancja pianotwórcza], Cocamidopropyl Betaine [substancja myjąca, pianotwórcza, stabilizująca], Cocamide Mea [substancja myjąca, emulgator], Cetyl Alcohol [emolient tłusty], Sodium Chloride [modyfikator reologii], Parfum [substancje zapachowe], Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride [antystatyk], Glycol Distearate [emolient tłusty, emulgator], Dimethiconol [alkohol, emolient suchy], Disodium EDTA [sekwestrant], Panthenol [witamina B5], Tocopheryl Acetate [antyoksydant], Citric Acid [kwas cytrynowy, sekwestrant], Alcohol Denat. [etanol, działanie tonizujące, oczyszczające], Methylchloroisothiazolinone [konserwant], Hibuscus Sabdariffa Flower Extract [ekstrakt z kwiatu hibiskusa], Rubus Ideaus (Raspberry) Fruit Extract [ekstrakt z owocu maliny], Methylisothiazolinone [konserwant], Red 33/Cl 17200 [barwnik czerwony], Yellow 10/Cl 47005 [barwnik żółty], Linalool [składnik kompozycji zapachowej], Hexyl Cinnamal [składnik kompozycji zapachowej].

Cena: cena regularna: od 10 zł za 250 ml do 19,00 zł za 700 ml
bardzo często w promocji za 4,99 zł (250 ml) do 13,99 zł (700 ml)
Pojemność: 250 ml, 500 ml, 700 ml
Dostępność: Konsultantki Avon

Moja opinia.
Opakowanie:
+ butelka z matowego plastiku w kolorze kremowym, plastik jest twardy i wytrzymały
+ zamknięcie typu 'klik', działa bez zarzutu
+ grafika w żywych kolorach, przyjemna dla oka, nie ściera się pod prysznicem
- nie widać ile produktu zostało w środku

Konsystencja/kolor:
+/- szampon ma dość rzadką konsystencję, dobrze wydobywa się z opakowania, nie brudzi go, nie ma problemu ze zużyciem produktu do końca
+/- szampon jest niemalże przezroczysty, o delikatnie różowym (malinowym) zabarwieniu, perłowy (może obciążać bardziej wymagające włosy)

Zapach:
+ pachnie słodko, ale zarazem delikatnie kwaskowo, owocowo, bardzo przyjemnie

Pojemność/wydajność:
+ na jedno mycie nie potrzeba wiele produktu, dlatego wydajność szamponu oceniam jako bardzo wysoką


Działanie:
+ doskonale się pieni
+ dobrze oczyszcza włosy
+ pięknie pachnie umilając czas mycia włosów, zapach roznosi się po całej łazience
+ nie plącze włosów (nie wymaga użycia odżywki)
+ nie obciąża włosów
+ nie powoduje ich puszenia
-- nie zauważyłam aby miał działanie zwiększające objętość
- kiepski skład
- zdecydowanie nie jest 'naturalny'

W kilku słowach: Osobiście bardzo lubię szampony Avon z tej serii, to już drugi (pierwszy był rumiankowy). Ładnie myją, dobrze się pienią, są tanie i wydajne, nie robią mi na głowie siana, ale jednocześnie nie obciążają włosów. Na pewno są godne uwagi. Zastrzeżenie mam jedynie do składu i braku działania zwiększającego objętość :(

Czy kupię ponownie?
TAK, już kupiłam następną, wielką butlę
Ocena ogólna: 7/10 pkt. (niezły)

wtorek, 27 sierpnia 2013

Recenzja - Garnier Essentials - mleczko do demakijażu

Ja zapewne już wiecie, lubię zmywać makijaż oczu mleczkami. Poprzednio opisywałam bubel z Avon, a dzisiaj pora na całkiem przyjemny produkt.

Garnier
Mleczko do demakijażu do skóry normalnej i mieszanej


Opis producenta (opakowanie):
Odświeżające mleczko do demakijażu
Usuwa zanieczyszczenia, w tym toksyny
Czy odświeżające mleczko do demakijażu Garnier Essentials jest stworzone dla mnie?
Tak, jeśli masz skórę normalną lub mieszaną i poszukujesz skutecznego, przyjemnego i nietłustego preparatu do demakijażu, dzięki któremu jednym gestem usuniesz nawet wodoodporny makijaż twarzy i oczu.
Jak działa?
Lekka formuła wzbogacona w oczyszczający ekstrakt z winogron usuwa zanieczyszczenia znajdujące się na powierzchni skóry (makijaż, nawet wodoodporny, toksyny, kurz) i pozostawia ją czystą, świeżą, bez tłustego doznania na skóze.
Jak stosować?
Wykonać demakijaż twarzy i oczu za pomocą wacika kosmetycznego nasyconego produktem, bez pocierania.
Nasza filozofia Garnier Skin Naturals
- Pierwszeństwo dla naturalnych składników pozyskiwanych dzięki metodom, które pozwalają zachować jakość i czystość.
- Kosmetyki testowane dermatologicznie.
- Produkty o udowodnionej skuteczności.

Skład: Aqua [woda], Isopropyl Myristate [emolient], Isohexadecane [emolient], Ethylhexyl Palmitate [emolient], Glycerin [gliceryna, substancja nawilżająca], Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer [polimer, zwiększa lepkość produktu], Benzyl Salicylate [składnik kompozycji zapachowych], Butylphenyl Methylpropional [aldehyd aromatyczny, składnik kompozycji zapachowych], Carbomer [polimer, zagęstnik], Disodium Cocoamphodiaceate [delikatna substancja myjąca, pianotwórcza], Disodium EDTA [sekwestrant,substancja konserwująca], Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde [składnik kompozycji zapachowych], Linalool [składnik kompozycji zapachowych], Magnesium Laureth Sulfate [detergent], Magnesium Laureth-8 Sulfate [detergent], Magnesium Olerh Sulfate [detergent], Methylparaben [konserwant], Pyrus Malus Water/Apple Fruit Water [woda jabłkowa, substancja zapachowa], Quaternium-15 [konserwant], Sodium Laureth Sulfate [detergent], Sodium Laureth-8 Sulfate [detergent], Sodium Oleth Sulfate [detergent], Triethanolamine [regulator pH], Vitis Vinifera Extract/Grape Fruit Extract [wyciąg z winogron], Parfum/Fragrance [substancje zapachowe].

Cena: ok. 10 zł
Pojemność: 200 ml
Dostępność: Ja swoje kupiłam w Biedronce, niestety zupełnie nie pamiętam ile płaciłam; drogerie.

Moja Opinia. 
Opakowanie:
+ z
grabna butelka z zielonego plastiku, z białą zakrętką typu 'klik'. Butelka ma klasyczny kształt kosmetyków do demakijażu Garniera, przyjemna dla oka szata graficzna
+ pod światło widać doskonale ile produkty zostało w środku, a jego wydobycie nie sprawia żadnych problemów

Konsystencja/kolor:
+ produkt nie ma konsystencji mleczka, przypomina raczej średniej gęstości śmietanę, w kolorze śnieżno-białym
+ jest gładki i łatwo sunie po skórze ułatwiając demakijaż bez konieczności tarcia, nie wsiąka też nadmiernie w wacik

Zapach:
+ bardzo przyjemny, świeży, mnie się bardzo podoba. Trudno mi określić czym dokładnie pachnie. Ze skóry szybko się ulatnia

Pojemność/wydajność:
+ opakowanie zawiera 200 ml produktu, przy demakijażu samych oczu, do czego go używam, jest bardzo wydajne


Działanie:
+ dość dobrze usuwa delikatny makijaż, wystarczy trochę przytrzymać nasączony mleczkiem wacik i makijaż oka schodzi bez problemu
+ skóra jest po nim świeża i czysta
+ dostępność
- nie poradzi sobie z mocniejszym makijażem, wątpię aby usunął makijaż wodoodporny
- zostawia na skórze delikatny film
- gdy dostanie się do oka, niestety powoduje bardzo mocne szczypanie 
-- na opakowaniu producent chwali się: "Pierwszeństwo dla naturalnych składników". Nie znam się jeszcze za dobrze na składach, ale głośno reklamowany na froncie butelki ekstrakt z winogron jest na szarym końcu listy, tuż przed substancjami zapachowymi, co oznacza że są tam jego śladowe ilości :(
- ogólnie skład kosmetyku nie należy do najlepszych, ma wiele detergentów i substancji, które mogą uczulać i/lub podrażniać

W kilku słowach: Mleczko całkiem poprawnie spełnia swoją funkcję, ładnie pachnie i nieźle usuwa makijaż oczu, niestety może podrażniać, a gdy dostanie się do oka powoduje mocne pieczenie i łzawienie. Po zużyciu opakowania wrócę do produktów dwufazowych. 
Czy kupię ponownie? NIE sądzę
Ocena: 5 pkt/10 (ujdzie)

niedziela, 25 sierpnia 2013

Recenzja - Miraculum Ultra Slim - peeling myjąco-wygładzający do ciała

Jak zapewne wiecie, uwielbiam wszelkiego typu peelingi do ciała w formie żelu. Są wygodne w stosowaniu i transporcie, łatwe w aplikacji dzięki tubom stojącym na korku, mają odpowiednią konsystencję i wystarczające działanie. Ten peeling wpadł w moje ręce jako efekt wymianki na jednym z  blogowych zjazdów. A jak się sprawdził?

Miraculum
Ultra Slim
Peeling myjąco-wygładzający do ciała Guarana + Kokos 


Opis producenta (opakowanie):
Peeling myjąco-wygładzający intensywnie wspomaga kuracje antycellulitowe, wyszczuplające i poprawiające kondycję skóry. Oparty na kompleksie detoksykującym oraz złuszczających drobinkach z kokosa. Aktywnie usuwa zrogowaciały naskórek, oczyszcza pory i wygładza. Masaż przy pomocy peelingu z ekstraktami z guarany i soczystej pomarańczy, pobudza ukrwienie skóry poprawiając jej dotlenienie i ujędrnienie oraz przyśpieszając regenerację naskórka. Energizująca kompozycja zapachowa działa antystresowo i odprężająco, a skóra odzyskuje młodzieńczą gładkość i sprężystość. Polecany do wszystkich rodzajów skóry.

Kluczowe składniki aktywne:
Ekstrakt z guarany - wspomaga aktywne spalanie tłuszczu, działa ujędrniająco i wygładzająco. Zapobiega procesowi tworzenia się tłuszczu w tkance podskórnej oraz wspomaga redukcję cellulitu. Wykazuje również silne działanie antyoksydacyjne i antybakteryjne.
Ekstrakt z pomarańczy - dzięki antyoksydacyjnemu działaniu powstrzymuje przedwczesne starzenie się skóry i pomaga w delikatnym oczyszczaniu oraz łagodzeniu podrażnień, niwelując przebarwienia. Poprawia sprężystość oraz jędrność skóry.
Naturalne drobinki kokosa - ścierające łupiny orzecha kokosowego delikatnie usuwają zrogowaciałą warstwę naskórka.

Perfekcyjnie dopracowana formuła peelingu zapewnia znakomite rezultaty*:
- zwiększa skuteczność kuracji wyszczuplającej - 92%
- wygładza i oczyszcza - 90%
- odświeża i ujednolica koloryt skóry - 89%
- energizuje - 95%
* badanie poziomu satysfakcji, przeprowadzone na grupie konsumentek przez 4 tygodnie.

Skład: Aqua [woda], Sodium Laureth Sulfate [substancja myjąca, pianotwórcza], Polyethylene [substancja ścierająca], Cocamidopropyl Betaine [substancja myjąca, pianotwórcza], Polysorbate 20 [emulgator], Triethalonamine [regulator pH], Glycerin [gliceryna, humekant-substancja nawilżająca], Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer [wpływa na konsystencję, zapobiega rozwarstwianiu kosmetyku], Paullinia Cupana Seed Extract [wyciąg z owoców guarany], Citrus Aurantium Dulcis Fruit Ectract [wyciąg z owocu pomarańczy], Cocos Nucifera (Coconut) Shell Powder [łupiny orzecha kokosowego], Parfum [substancje zapachowe], Propylene Glycol [humekant], Dissodium EDTA [konserwant],  Methylchloroisothiazolinone [konserwant], Methylisothiazolinone [konserwant], Cl 14700 [barwnik czerwony], Cl 19140 [barwnik cytrynowożółty], Hexyl Cinnamal [składnik kompozycji zapachowych], Linalool [składnik kompozycji zapachowych].

Cena: 12,80 zł
Pojemność: 200 ml
Dostępność: Internet

Moja opinia.
Opakowanie: 
+ tuba z dość miękkiego, śliskiego plastiku w kolorze żywej pomarańczy, stojąca na klapce typu 'klik'
+ grafika oszczędna, estetyczna choć nie powalająca
+ pod światło widać ile produktu zostało w środku

Konsystencja/kolor:
+ produkt ma konsystencję dość rzadkiego żelu z zatopionymi drobinami ścierającymi w kolorze cukru i mniejszą ilością drobin brązowych (pochodzącymi zapewne z łupin kokosa)
+ dobrze rozprowadza się po ciele, drobiny się nie topią pod wpływem kontaktu z wodą, są jednak dość delikatne
+ peeling ma kolor lekko pomarańczowy z brązowymi i białymi drobinami

Zapach:
+ dla mnie pachnie perfumami, trudno mi określić czym dokładnie, na pewno nie ma zapachu kokosa, nie wiem jak pachnie guarana, więc trudno mi ocenić
+ zapach jest przyjemny, orzeźwiający, nie pozostaje jednak na skórze


Pojemność/wydajność:
- opakowanie zawiera 200 ml produktu, ze względu na konsystencję wydajność oceniam na dobrą


Działanie:
+ dobrze rozprowadza się na skórze
+ ścieranie jest wystarczające
+ ładnie myje i lekko napina skórę
+ skóra po nim jest gładka i przyjemna w dotyku
+ nie wysusza skóry
+ nie pozostawia tłustej warstwy
+ lekko się pieni
+ działa energizująco
+/- nie zauważyłam działania wyrównującego koloryt skóry

W kilku słowach: Jak zapewne wiecie, żaden peeling nie pozbawi Was cellulitu i nie odchudzi. Ten produkt jest poprawny, dostatecznie ściera martwy naskórek, nie przesusza skóry, nie podrażnia, a skóra po nim jest gładka i lekko napięta. Produkt na pewno wspomaga kurację odchudzającą, ale generalnie zrobi to każdy peeling, poprzez ścieranie martwego naskórka i lekkie napinanie skóry. Nie należy do najmocniejszych zdzieraków, ja jednak jestem z niego zadowolona, doskonale nadaje się jako produkt pod prysznic po siłowni lub treningu.

Czy kupię ponownie?
MOŻE
Ocena ogólna: 7/10 (niezły)

piątek, 23 sierpnia 2013

Recenzja - Rival de Loop - pianka oczyszczająca z wyciągiem z ginkgo i ogórka

Demakijaż oczu robię zawsze mleczkiem, lub dwufazówą. Buzię zmywam płynem micelarnym, żelem lub właśnie piankami. Ta jest niedroga, więc postanowiłam ją wypróbować.  Jak sprawdził się u mnie produkt z Rossmana?

Rival de Loop
Pianka oczyszczająca z wyciągiem z ginkgo i ogórka


Opis producenta (opakowanie):
Pianka została stworzona specjalnie z myślą o dokładnym i delikatnym oczyszczaniu skóry suchej i wrażliwej. Chroni skórę, głęboko oczyszcza pory usuwając brud i makijaż oraz nadaje skórze uczucie czystości i świeżości. Pantenol optymalnie nawilża i przyspiesza proces regeneracji skóry.

Skład: Aqua [woda], Sorbitol [substancja nawilżająca], Caprylyl/Capryl Glucoside [detergent], Betaine [betaina], Sodium Coco-Sulfate [środek czyszczący], Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract [ekstrakt z ogórka], Ginkgo Biloba Leaf Extract [ekstrakt z ginkgo biloba], Coco Glucoside [emulgator], Glyceryl Oleate [emolient, emulgator], Glycerin [gliceryna], Coco Alkohol [alkohol kokosowy, emolient], Sodium Sulfate [substancja wypełniająca], Sodium Chloride [sól, środek regulujący lepkość], Citric Acid [kwas cytrynowy; sekwestrant], Sodium Benzoate [konserwant], Methylparaben [konserwant], Potassium Sorbate [konserwant], Parfum [substancja zapachowa].

Cena: 9,99 zł
Pojemność: 150 ml
Dostępność:  Rossmann

Moja Opinia. 
Opakowanie: 
+ przezroczysta butelka z dość twardego plastiku z pompką
+ widać ile produktu zostało w środku.

Konsystencja/kolor:
+/- w buteleczce jest to bezbarwny płyn, po wyciśnięciu otrzymujemy średnio gęstą, dość mocno napowietrzoną piankę, koloru białego, która dość dobrze rozprowadza się po skórze, w zależności jednak od makijażu może być trochę tępa

Zapach:
+/- trudny do określenia, średnio przyjemny, lekko kwaskowaty

Pojemność/wydajność:
+/- opakowanie 150 ml jest średnio wydajne


Działanie:

+ nie podrażnia
+ doskonale się spłukuje
+ pozostawia skórę czystą i świeżą
+/- nieźle oczyszcza skórę z pozostałości makijażu, ale z mocnym makijażem sobie nie poradzi
+/- jest dość 'szorstka', nie sunie lekko po skórze
- pozostawia nieprzyjemnie uczucie ściągnięcia skóry
-- w składzie nie widzę Panthenolu, którym producent chwali się w opisie. Jeśli coś przeoczyłam poprawcie mnie proszę 

W kilku słowach: Choć dobrze oczyszcza skórę, pozostawia ją nieprzyjemnie ściągniętą. W tej cenie lepiej poszukać czegoś innego.
Czy kupię ponownie? NIE
Ocena: 5 pkt/10 (ujdzie)

czwartek, 22 sierpnia 2013

Recenzja - Pat&Rub - balsam do ciała, relaksujący, trawa cytrynowa i kokos

Kosmetyki marki Pat&Rub zawsze mnie kusiły, jednak ich cena skutecznie odstraszała przed samodzielnym zakupem choćby błyszczyka. Dlatego gdy na Gliwickim Zlocie Blogerek (relacja) otrzymałam filcowy worek z produktami tej marki bardzo się ucieszyłam. Ponownie woreczek o identycznej zawartości dostałam na Pierwszym Dużym Spotkaniu Blogerek Modowych w Katowicach (relacja), jednak produkty musiały poczekać na swoją kolej. Jednym z produktów, które otrzymałam był

Pat&Rub by Kinga Rusin
Balsam do ciała, relaksujący
Trawa cytrynowa, kokos


Opis producenta (opakowanie):
Ten balsam wygładza i super nawilża. Balsam wymaga chwili wmasowywania w ciało, za to efekt nawilżenia i ochrony utrzyma się przez cały dzień. Nie zostawia klejącej warstwy, pozwala natychmiast się ubrać. Zawiera substancje łagodzące podrażnienia i chroniące skórę przed wysychaniem oraz naturalny filtr UV. Olejek z trawy cytrynowej poprawia wygląd skóry: wygładza ją i oczyszcza. Hibiskus ujędrnia. Balsam pachnie relaksująco kokosem i trawą cytrynową.

Kompozycja balsamu:
masło shea* - nawilża i zmiękcza skórę,  
olej babassu* - uelastycznia, nawilża, jest naturalnym filtrem UV,
masło kakaowe* - uelastycznia i koi podrażnienia,
olej jojoba* - wzmacnia skórę i dodaje jej sprężystości,
olejek z trawy cytrynowej -  odświeża umysł, poprawia wygląd skóry: wygładza, oczyszcza,
woda z zielonej herbaty* - działa przeciwzapalnie, zwalcza wolne rodniki,
betaina roślinna* - nawilża,
kwas hialuronowy - nawilża i chroni,
naturalna witamina E* - wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża,
ekstrakt z hibiskusa* - ujędrnia,
inne roślinne substancje natłuszczające i nawilżające*.
* surowce z certyfikatem ekologicznym.

Skład (opakowanie): Aqua [woda], Camelia Sinensis Leaf Water [ekstrakt/woda z zielonej herbaty], Caprylic/Capric Trigliceryde [substancja zmiękczająca], Orbignya Oleifera Seed Oil [olej z nasion palm Orbignya Oleifera; nawilża, natłuszcza], Glycerin [gliceryna], Cetearyl Alkohol [stabilizator], Hibiscus Sabdariffa Leaf Extract [ekstrakt z liści hibiskusa], Betaine [betaina], Glyceryl stearate [naturalny emulgator], Butyrospermum Parkii Fruit (Shea Butter) [masło shea], Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil [olejek jojoba], Caprylyl Glycol [emolient], Phenethyl Alcohol [związek aromatyczny], Cetearyl Glucoside [emulgator], Stearic Acid [stabilizator, koemulgator], Sodium Hyaluronate [hialuronian sodu, nawilża], Parfum [substancje zapachowe], Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter [masło kakaowe], Sodium Phytate [związek chelatujący], Tocopherol (mixed) [witamina E], Beta-Sitosterol [sterol roślinny, emolient, stabilizator], Squalene [skwalen; własności antybakteryjne, przeciwgrzybiczne, odżywcze i regenerujące], D-Panthenol [witamina B5], Cymbopogon Schoenanthus Oil [olejek z trawy cytrynowej], Citral [składnik olejku eterycznego], Coumarin [kumaryna, składnik kompozycji zapachowej], Geraniol [geraniol], Limonene [składnik kompozycji zapachowej], Linalool [składnik kompozycji zapachowej]. 

W poszukiwaniu opisów poszczególnych elementów składu udałam się na stronę producenta. Co zaskakujące, znalazłam na niej różniący się (niewiele, ale jednak) skład prosuktu w stosunku do tego, co mamy na opakowaniu. Niby szczegół, jednak firma z taką marką powinna zwracać na to uwagę.
Skład (strona producenta - klik): Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Orbignya Oleifera Seed Oil, Glycerin, Camellia Sinensis (Green tea) Leaf Extract, Cetearyl Alcohol, Hibiscus Sabdariffa Leaf Extract, Betaine, Glyceryl Stearate, Butyrospermum Parkii, Cetearyl Glucoside, Stearic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Parfum, Sodium Hyaluronate, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Sodium Phytate, Tocopherol, Beta-Sitosterol, Squalene, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Citral, Geraniol, Limonene, Linalool.
Cena: 59 zł
Pojemność: 200 ml 
Dostępność: Internet, perfumerie Sephora

Moja Opinia. 
Opakowanie:
+
poręczna butelka z pompką typu airless, bardzo higieniczne i wygodne, dobrze leży w dłoni
+ oszczędna, roślinna grafika, gustowna i estetyczna
+ w naklejce jest przerwa dzięki czemu widzimy ile produktu zostało w środku

Konsystencja/kolor:
+ produkt ma konsystencję nietłustego balsamu średniej gęstości
+/- wymaga dość długiego wsmarowywania, ale nie pozostawia tłustego filmu i nie lepi się
+ balsam ma trudny do określenia kolor, jest lekko brązowawy (?)

Zapach:
+/- balsam przepięknie pachnie trawą cytrynową, nie wyczuwam zupełnie kokosa (może przez chwilkę, zaraz po wyciśnięciu z opakowania), ale może to i dobrze, nie wiem jak te zapachy komponowałyby się razem
+ zapach utrzymuje się na skórze przez kilka godzin

Pojemność/wydajność:
+ opakowanie zawiera 200 ml produktu, ze względu na konsystencję jest jednak bardzo wydajne 


Działanie:
+ bardzo ładnie nawilża skórę, po nałożeniu wieczorem rano czuć nadal to nawilżenie
+ nie pozostawia na skórze filmu, dzięki czemu nie klei się do ubrań czy pościeli
+ fantastycznie pachnie, świeżo, trawą cytrynową, co bardzo uprzyjemnia używanie go, zapach pozostaje na skórze, ale nie jest w żaden sposób męczący czy uciążliwy
+ jest bardzo wydajny, niewielka ilość wystarczy do wysmarowania całego ciała
+ pozostawia skórę gładką w dotyku, nawilżoną, sprężystą
+/- wchłania się ze średnią szybkością
+/- tak jak napisano na opakowaniu, trzeba się trochę napracować aby go dobrze wsmarować
+/- cena - jest wysoka, ale przy wydajności balsamu i jego niewiarygodnym zapachu warto się skusić
- duże zaskoczenie - skład kosmetyku różni się na opakowaniu od tego, co widnieje na stronie producenta!

W kilku słowach: Choć balsam musiał odczekać swoje, teraz stał się moim absolutnym ulubieńcem, głównie ze względu na zapach, choć działanie nawilżające również jest wystarczające. Do bardzo suchej skóry może się nie nadawać, z moją, średnio suchą, doskonale sobie radzi. Cieszę się, że mogłam go wypróbować, bo sama na pewno bym go sobie nie kupiła. Jest to jednak świetny produkt.
.
Czy kupię ponownie? TAK, choć na pewno nie od razu (ze względu na cenę).
Ocena: 9 pkt/10 (bardzo dobry)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia jest subiektywna, a fakt, że dostałam produkt nieodpłatnie, nie miał na nią wpływu.
Bardzo dziękuję firmie Pat&Rub (www) za możliwość przetestowania produktu.

wtorek, 20 sierpnia 2013

TAG - Moje Blogowe Sekrety



Dzisiaj przychodzę do Was z TAG'iem 'Moje blogowe sekrety' do którego zaprosiła mnie Alicja Kocica (klik) za co bardzo dziękuję :* 

1. Ile czasu prowadzisz bloga i jak często publikujesz posty?
W czerwcu minął rok odkąd prowadzę bloga. Staram się publikować posty co 2-3 dni, gdy uczestniczę w różnych akcjach postów pojawia się więcej.

2. Ile razy dziennie zaglądasz na bloga i czy robisz to w pierwszej kolejności?
Mój dzień rozpoczyna poranna wyprawa po bułki, zrobienie kawy i właśnie blogger. Najpierw zaglądam na Wasze blogi, a później piszę na mojego bloga. Jeśli mam czas w ciągu dnia lub wieczorem, również wchodzę na bloggera, ale zdarza się, że jestem tutaj tylko rano.

3. Czy Twoja rodzina i znajomi wiedzą o tym, że prowadzisz bloga?
Cała moja rodzina i większość znajomi wiedzą, bo czemu miałabym się tego wstydzić :)

4. Posty jakiego typu interesują Cię najbardziej u innych blogerek?
Ponieważ większość blogów jakie obserwuję to blogi kosmetyczką, interesują mnie przede wszystkim solidne i rzetelne recenzje kosmetyków. Nie przepadam za postami lakierowymi, z zasady nie oglądam wszelkiego typu outfitów, nie przepadam też za haulami.

5. Czy zazdrościsz czasem blogerkom?
Zdarza się, że zazdroszczę niektórych współprac, popularności i ilości obserwatorów. Ale uważam, że blogosfera jest tak olbrzymia, że każda z nas może uszczknąć kawałek tego tortu dla siebie :)

6. Czy zdarzyło Ci się kupić jakiś kosmetyk tylko po to, by móc go zrecenzować na swoim blogu?
Nie, nigdy. Często jednak kupuję kosmetyki pod wpływem recenzji innych blogerek.

7. Czy pod wpływem blogów urodowych kupujesz więcej kosmetyków, a co za tym idzie, wydajesz więcej pieniędzy?
Więcej raczej nie kupuję, zmieniła się natomiast moja świadomość tego, co kupuję, często kupuję produkt pod wpływem recenzji u kogoś, dowiaduję się o kosmetykach, o których nie dowiedziałabym się, gdybym nie czytywała blogów.

8. Co blogowanie zmieniło w Twoim życiu?
Przede wszystkim zmieniło mój sposób postrzegania kosmetyków, kupuję je teraz bardzioej świadomie, czytam składy i wiem w większości co one znaczą.
Pisanie bloga jest również formą ekspresji a także doskonałą formą spędzania wolnego czasu.
Dzięki blogowaniu poznałam wiele wspaniałych dziewczyn, część z nich zajęła stałe miejsce w moim życiu i mam nadzieję, że na zawsze w nim zostaną.

9. Skąd czerpiesz pomysły na nowe posty?
Na moim blogu pojawiają się głównie recenzje, więc nie potrzebuję specjalnej inspiracji. Kupuję lub dostaję produkt, testuję go i później opisuję moje odczucia. 

10. Czy miałaś kiedyś kryzys w prowadzeniu bloga, tak że chciałaś go usunąć?
Nie, jeszcze mi się to nie zdarzyło, choć przy okazji ostatniego konkursu, w którym była bardzo mała frekwencja przyznam, że naszły mnie drobne wątpliwości. Ale robię to głównie dla siebie, dla dobrej zabawy, dlatego, że mogę pisać. I to jest dla mnie najważniejsze.

11. Co najbardziej denerwuje Cię w blogach innych dziewczyn?
Nie przepadam za blogami typowo modowymi (ponieważ moda nie jest mi bardzo bliska) czy tylko paznokciowymi. Nie lubię gdy recenzje nie są rzetelne, albo o kosmetyku napisane jest bardzo lakonicznie w stylu 'fajny/nie fajny', bo moim zdaniem nic taka recenzja nie wnosi. Nie uznaję blogów nastawionych tylko na współprace czy konkursy. Przede wszystkim cenię dobre pióro i rzetelność.

Do zabawy zapraszam:
Gosię http://buduarmargotki.blogspot.com/
Hushaaabye. http://hushaaabye.blogspot.com/
MD BŻ http://groundbreaking-beauty.blogspot.com/
Łukasza http://lukaszmakeup.blogspot.com/
Alicję http://lusiakowy.blogspot.com/

a także wszystkich chętnych do zrobienia tego TAG'u :)

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Recenzja - Laboratorium Pilomax - maska regenerująca do włosów jasnych

Tę maskę do włosów, w poręcznym, zaledwie 70 ml. opakowaniu, otrzymałam na Dużym Katowickim Zlocie Blogerek Modowych w Katowicach, w czerwcu. Długo czekała na swoją premierę, teraz po kilku użyciach mogę już z czystym sumieniem wypowiedzieć się na jej temat. A co o niej sądzę?

Laboratorium Pilomax
Maska do włosów jasnych, farbowanych i po dekoloryzacji
krok 2. w Kuracji Regenerującej  


Opis producenta (strona producenta):
MASKA z olejkami eterycznymi, intensywnie regeneruje włosy farbowane.
Jej niezwykle skuteczne działanie, wynika z zawartości keratyny, ekstraktów ze skrzypu polnego i henny.
Maska do włosów ciemnych dodatkowo zawiera ekstrakt z parzonej kawy.
Maski pozbawione są parabenów, SLS i SLES. 

Skład: Aqua [woda], Cetearyl Alkohol [emulgator], Behentrimonium Chloride [konserwant, antystatyk], Panthenol [prowitamina B5], Parfum [substancje zapachowe], Hydrolyzed Keratin [antystatyk, substancja nawilżająca], Equisetum Arvense Extract [wyciąg ze skrzypu polnego], Anthemis Nobilis Flower Extract [wyciąg z rumianku], Lawsonia Intermis Extract [wyciąg z henny], Phenoxyethanol [konserwant], Ethylhexylglycerin [substancja nawilżająca], DMDM Hydantoin [konserwant], Illicium Verum Fruit Oil [olejek anyżowy], Citrus Aurantium Bergamia Fruit Oil [olejek z owoców bergamotki], Citrus Aurantium Dulcis Peel Oil [olejek ze skórki pomarańczy], Styrax Benzoin [żywica, substancja zapachowa], Hexyl Cinnamal [substancja zapachowa], Butylphenyl Methylpropional [substancja zapachowa], Cl 19140 [barwnik].

Cena: 12,50/31 zł
Pojemność: 70/200 ml 
Dostępność: Internet

Moja Opinia. 
Opakowanie:
+
tuba z gładkiego, dość miękkiego plastiku, stojąca na korku typu 'klik'
- nie widać ile produktu zostało w środku
+ grafika oszczędna, bardzo estetyczna, typowa dla produktów profesjonalnych

Konsystencja/kolor:
+ produkt ma konsystencję lekko przezroczystą, kremowo-żelową, kolor biały, lekko perłowy
+ doskonale rozprowadza się po włosach

Zapach:
+/- maska pachnie ładnie, choć zapach jest trudny do określenia, lekko duszący; pachnie jak profesjonalne kosmetyki do pielęgnacji włosów

Pojemność/wydajność:
+ ja mam opakowanie 70 ml, ze względu na konsystencję maskę oceniam na wysoce wydajną



Działanie:
+ doskonale rozprowadza się po włosach
+ pozostawia je łatwe w rozczesaniu, gładkie i błyszczące
+ nie obciąża włosów
+ znacząco ułatwia układanie włosów podczas suszenia
+ włosy są przyjemnie gładkie w dotyku
+ nie powoduje puszenia włosów, nawet przy dużej wilgotności powietrza
+ nie znam się za bardzo na składach, ale wydaje mi się, że w tej masce jest on dość przyjazny
+/- trzeba ją trzymać na włosach ok. 10 minut, ale spełnia swoje zadanie stosowana również jako odżywka
- dość intensywny, lekko duszący zapach, który nie pozostaje jednak na włosach

W kilku słowach: Maska jest bardzo porządnym produktem, odżywia włosy, pomaga je układać, sprawia, że wyglądają zdrowo i są błyszczące. Choć nie przepadam za maskami, które trzeba trzymać na włosach, ta sprawdza się stosowana nawet jak odżywka. Nie zauważyłam, żeby rozjaśniała włosy, ale może za krótko ją stosuję. Ogólnie jestem z tego produktu bardzo zadowolona.
.
Czy kupię ponownie? TAK
Ocena: 9 pkt/10 (bardzo dobry)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia jest subiektywna, a fakt, że dostałam produkt nieodpłatnie, nie miał na nią wpływu.
Bardzo dziękuję firmie Laboratorium Pilomax (www) za możliwość przetestowania produktu.

niedziela, 18 sierpnia 2013

Niedziela dla siebie - domowe mini SPA

Korzystając z nieobecności mojego P., który pojechał z kumplem nad wodę wykorzystując ostatnie zapewne tego lata gorące, wolne dni, ja również korzystam z 'wolnej chaty' i zafundowałam sobie domowe miniSPA. Nie chciało mi się robić zabiegów na całe ciało, ale zadbałam o poszczególne jego części :)



Moje stopy już od dłuższego czasu wymagały uwagi, bo jakoś ostatnio o nich nie pamiętałam. Moczenie w wodzie z solą mineralną z Nivelazione zmiękczyło skórę i pozwoliło łatwiej pozbyć się martwego naskórka za pomocą tarki Scholl. Następnie pierwsze spotkanie z peelingiem do stóp Yves Rocher, aby nadać stópkom ostatni szlif. I na koniec rewelacyjny balsam do stóp Paloma SPA, bawełniane skarpetki i odrobina relaksu z jednym z moich ulubionych seriali "Przyjaciele".


Gdy stópki zostały doprowadzone do stanu używalności, przyszła pora na paznokcie i wołające o pomstę do nieba skórki. Najpierw moczenie w wodzie z tabletką musującą o zapachu lawendy - piękny zapach, tabletka niestety rozpuszcza się wieczność. Następnie mój ulubiony żel do usuwania skórek z Sally Hansen, kilka minut na skórkach, potem drewniany patyczek i skórki idą w niepamięć. Na koniec porządne wyszorowanie paznokci i dla nawilżenia genialne masełko do skórek o zapachu cytrynowym z Burt's Bees.


Na koniec pielęgnacja buźki, którą też ostatnio zaniedbałam, co zaowocowało suchymi skórkami na nosie.
Na początek mycie buzi pianką z Rival de Loop, później peeling polinezyjski, kokosowy, z ziarenkami piasku z wysp Bora Bora (wkrótce recenzja) - przepięknie pachnie kokosem, choć proporcje na opakowaniu są wyssane z palca. Po delikatnych choć dokładnym peelingu szumnie zwany kompres nawilżający i maseczka ochronna z awokado z Bielendy - bez zachwytu, mojej skóry jakoś specjalnie nie nawilżyły, poza tym mają dość denerwujący mnie zapach.

Teraz jeszcze tylko włosy, makijaż, lakier na paznokcie i mogę iść na zakupy do SCC :)
A jak Wam mija niedziela?

piątek, 16 sierpnia 2013

Wielkie rozdanie na blogu Igraszki Kosmetyczne

I jeszcze jedno, wielkie, ogromne rozdanie na blogu Igraszki Kosmetyczne.
Do wygrania mnóstwo kosmetycznych (i nie tylko) smakowitości :)


Aby wziąć udział w rozdaniu należy się zgłosić tutaj.

Konkurs u Kascysko

Serdecznie zapraszam Was na konkurs na blogu Alchemiczno-kosmetycznie i nie tylko (klik).
Do wygrania jeden z dwóch zestawów kosmetyków Pat&Rub, między innymi cudownie pachnący trawą cytrynową balsam do ciała, i apetyczny, korzenny balsam do dłoni.




Zestaw I:

  • Pat&Rub, Różany peeling do ust;
  • Pat&Rub, Masło do ciała Żurawina i cytryna;
  • Pat&Rub, Balsam do rąk Cynamon, imbir, goździk i szałwia.


Zestaw II:

  • Pat&Rub, Nawilżający błyszczyk - pomarańczowy;
  • Pat&Rub, Balsam do ciała Trawa cytrynowa i kokos;
  • Pat&Rub, Balsam do rąk Trawa cytrynowa i kokos.
Aby wziąć udział w konkursie należy się zgłosić tutaj.

czwartek, 15 sierpnia 2013

Recenzja - BeBeauty - nawilżający żel do mycia twarzy

Równie dobrze znany jak jego micelarny brat. Ten zawiera w sobie drobiny, które mają za zadanie masować, delikatnie złuszczając. Czy faktycznie to robią?

BeBeauty
Nawilżający żel do mycia twarzy
Skóra normalna i mieszana



Opis producenta (opakowanie):
Hypoalergiczny preparat w postaci żelu skutecznie oczyszcza skórę twarzy i oczu z makijażu i zanieczyszczeń. Drobinki masujące wzbogacone witaminą E (+) przeciwdziałają wolnym rodnikom, dodają skórze energii oraz wspomagają jej naturalną ochronę. Zawarty w preparacie ekstrakt z lotosu (+) zapewnia uczucie świeżości i doskonałej czystości, d-panthenol (+) nawilża i łagodzi podrażnienia. Skóra po użyciu żelu jest oczyszczona i odświeżona.
- dokładnie oczyszcza z makijażu i zanieczyszczeń (+)
- nie wysusza skóry, zachowuje jej naturalny poziom nawilżenia (-)
- zmniejsza podrażnienia i zaczerwienienia (+/-)
- pozostawia uczucie komfortu i świeżości (+/-)

Obecne w preparacie kuleczki masujące są nośnikiem witaminy E. W zetknięciu ze skórą substancja czynna jest uwalniania. Chroni skórę przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych oraz przyspiesza jej regenerację.

Skład: Aqua [woda], Cocamidopropyl Betaine [substancja myjąca], PEG-40 Hydrogenated Castor Oil [substancja odtłuszczająca, emulgator], Glycerin [gliceryna], PEG-7 Glyceryl Cocoate [substancja renatłuszczająca], Nelumbo Nucifera Flower Extract [wyciąg z kawiatu białego lotosu, poprawia mikrokrążenie], Tocopheryl Acetate [estrowa forma witaminy E], Panthenol [witamina B5], Hydroxyethyl Urea [pochodna mocznika, humekant], Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer [substancja kondycjonująca], Sodium Hydroxide [regulator pH], Xanthan Gum [zagęstnik], Mannitol [naturalny alkohol cukrowy, działanie bakteriostatyczne i nawilżające], Cellulose [], Hydroxypropyl Methylcellulose [stabilizator emulsji], Isostearyl Isostearate [ciekły wosk, emolient suchy], Parfum [substancje zapachowe], Aplha-Isomethyl Ionone [składnik kompozycji zapachowych], Citronellol [składnik kompozycji zapachowych], Limonene [składnik kompozycji zapachowych], Methylparaben [konserwant], Propylparaben [konserwant], Methylisothiazolinone [konserwant], Cl 42090 [barwnik niebieski, błękit brylantowy], Cl 16255 [barwnik czerwony], Cl 77007 [barwnik].

Cena: ok. 4 zł
Pojemność: 150 ml 
Dostępność: Biedronka

Moja Opinia. 
Opakowanie:
+ t
uba z dość miękkiego, przezroczystego plastiku z przezroczystą zakrętką typu 'klik', stojąca na zakrętce. Widać ile produktu zostało w środku.
+ graficznie czysto i oszczędnie, ale gustownie

Konsystencja/kolor:
+ kosmetyk ma postać dość gęstego żelu z zatopionymi w nim drobnymi, niebieskimi kuleczkami z założenia masującymi, nieźle rozprowadza się po skórze, ma dobry poślizg
+/- nie pieni się
+/- żel jest przezroczysty, ma lekko niebieską barwę

Zapach:
+ pachnie podobnie do żelu micelarnego, ale ma też delikatny zapach mydła, bardzo przyjemny, odświeżający, mnie się podoba, bo pachnie świeżością, nie pozostaje na skórze

Pojemność/wydajność:
+ ze względu na dużą gęstość, żel jest dość wydajny. Trudno mi to ocenić dokładnie, bo nie używam go codziennie, a zamiennie z innymi produktami


Działanie:
Podobnie jak żelu micelarnego, używam go do usuwania resztek makijażu ze skóry. Demakijażu oczu nie oceniam, bo w tym celu służy mi mleczko.
+ dobrze zmywa pozostałości makijażu ze skóry
+ pozostawia skórę czystą i świeżą
+ dobrze rozprowadza się po skórze
+ do umycia buzi wystarczy niewielka jego ilość
+ skóra jest gładka i miła w dotyku

+/- trudno mi ocenić czy faktycznie łagodzi podrażnienia
+/- nie pieni się
- skóra po użyciu jest nieprzyjemnie ściągnięta (nie pozostawia uczucia komfortu)
- nie utrzymuje obiecanego nawilżenia skóry
- drobiny zdecydowanie nie są masujące, bo jest ich za mało i/lub są zbyt delikatne 

W kilku słowach: Żel ten jest całkiem przyzwoitym produktem do demakijażu czy oczyszczania skóry twarzy. Osobiście przeszkadza mi, że się nie pieni, ale dobrze rozprowadza się na skórze, pozostawia ją czystą i świeżą. Niestety trochę ściąga cerę, czego osobiście bardzo nie lubię. Generalnie jednak produkt jest niezły.

Czy kupię ponownie? NIE WIEM
Ocena: 7 pkt/10 (niezły)

wtorek, 13 sierpnia 2013

Recenzja - Bath & Body Works - delikatne mydło do rąk w piance kitchen lemon

Mydło. Produkt pierwszej potrzeby, znajdujący się w każdym domu i kosmetyk, używany chyba najczęściej przez wszystkich domowników. Osobiście mydła używam tylko do mycia rąk, pod prysznicem wolę żele, a na umywalce najczęściej gości mydło w płynie - jest wygodniejsze, bardziej ekonomiczne i o niebo bardziej higieniczne od mydła w kostce. Jednak gdy dostałam na blogerskim babeczkowym zlocie w Katowicach (recenzja - klik) ten produkt, przez chwilę zastanowiłam się co to jest.

Bath & Body Works
Gentle Foaming Hand Soap - Kitchen Lemon
with olive fruit extracts 


Opis producenta (opakowanie):
Gentle Foaming Hand Soap is enriched an exclusive blend of moisturizing honey, coconut milk and olive fruit extracts to help nourish and soften skin. It is further enhanced with Mango Fruit extract, leaving hands lightly scented, gently cleansed and conditioned.
Wet hands, work into a rich lather, rinse well.

Delikatne mydło do rąk w piance wzbogacone ekskluzywną mieszanką nawilżającego miodu, mleka kokosowego i ekstraktów owocowów oliwnych, aby odżywić i zmiękczyć skórę. Dodatkowo wzbogacony o Wyciąg z owoców mango, pozostawia ręce lekko pachnące, delikatnie oczyszczone i odżywione.
Zmocz dłonie, pokryj je bogatą pianą, dobrze spłucz.
[tłumaczenie własne]



Skład: Water [woda], Sodium Laureth Sulfate [substancja myjąca, pianotwórcza], Disodium Laureth Sulfosuccinate [substancja myjąca, pianotwórcza, poprawia klarowność], Honey Extract [ekstrakt z miodu], Cocos Nucifera Fruit Extract [ekstrakt z kokosa], Mangifera Indica (Mango) Fruit Extract [ekstrakt z mango], Olea Europaea (Olive) Fruit Extract [ekstrakt z oliwek], Fragrance (Parfum) [substancje zapachowe], PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether [emulgator], Cocamidopropylamine Oxide [substancja antystatyczna, kondycjonująca], Hydroxyethyl Urea [pochodna mocznika, humekant], Hydroxypropyl Methylcellulose [pochodna celulozy], Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride [antystatyk, substancja kondycjonująca], Sodium Chloride [chlorek sodu], Glycerin [gliceryna], PEG-7 Glyceryl Cocoate [substancja natłuszczająca], Propylene Glycol [humekant, nawilża skórę], Tetrasodium EDTA [zwiększa trwałość i stabilność kosmetyku], Butylene Glycol [humekant, substancja kondycjonująca], Sodium Hydroxide [regulator pH], Benzophenone-4 [filtr UV], Triethylene Glycol [], Citric Acid [kwas cytrynowy], Benzyl Alcohol [alkohol aromatyczny, konserwant, substancja zapachowa], Methylchloroisothiazolinone [konserwant], Methylisothiazolinone [konserwant], Yellow 5 (Cl 19140) [barwnik żółty], Red 40 (Cl 16035) [barwnik czerwony], Yellow 10 (Cl 47005) [barwnik żółty].
No tested on animals.

Cena: 19,90 zł (w promocji nawet za mniej niż 10 zł)
Pojemność: 150 ml
Dostępność: Internet, Sklepy Firmowe Bath & Body Works

Moja opinia.

Opakowanie: 
+ butelka z przezroczystego, solidnego plastiku z pompką, ładna, oszczędna, ale cieszy oko
+ pompka działa bez zarzutu, nie zacina się, jedno naciśnięcie daje ilość produktu wystarczającą do umycia średnio zanieczyszczonych dłoni


Konsystencja/kolor:
+ produkt w opakowaniu ma postać płynną, w kolorze cytrynowym, przezroczystym
+ aplikuje się natomiast w formie lekkiej pianki w kolorze białym

Zapach:
+ mydło ma przepiękny, cytrynowy zapach, dla mnie osobiście bardzo świeży i rześki, bardzo mi się podoba ten zapach i kojarzy się z czystością


Pojemność/wydajność:
- opakowanie zawiera 259 ml produktu, niestety jest on dość niewydajny - przy codziennym stosowaniu przez dwie osoby butelka wystarczy na ok. 3 tygodnie


Działanie:
+ pięknie oczyszcza skórę, jest ona niemal 'piszcząca'
+ cudownie pachnie i zapach utrzymuje się na skórze
+ nie przesusza skóry
+ nie pozostawia na skórze nieprzyjemnego filmu
+ pomimo dość długiego składu, jest on przeważnie neutralny
+ brak parabenów
+/- podczas mycia piana zmienia postać z lekkiej w bardzo bogatą i kremową
+/- przy mocno zabrudzonych dłoniach, np. podkładem, piana niestety szybko znika, nie zmniejsza jednak skuteczności preparatu
- wydajność
-- cena

W kilku słowach: W pierwszej chwili zastanawiała mnie forma tego preparatu. Okazało się, że mydełko bardzo dobrze myje, pozostawia skórę 'krystalicznie' czystą, nie przesusza. Do tego zapach, który mnie osobiście szalenie się podoba. Niestety ze względu na cenę, niemal 30 zł, i dość słabą wydajność raczej go znowu nie kupię. Nawet cena promocyjna jest dość wysoka jak za mydło do rąk. Zapewne gdyby nie bardzo wysoka cena, wróciłabym do tego produktu.

Czy kupię ponownie?
NIE
Ocena ogólna: 9/10 (bardzo dobry)

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia jest subiektywna, a fakt, że dostałam produkt nieodpłatnie, nie miał na nią wpływu.
Bardzo dziękuję firmie Bath&Body Works za możliwość przetestowania produktu.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Recenzja - Alter Medica - Aloe Vera żel

Zbawienne właściwości aloesu są Wam zapewne znane. Łagodzi, przynosi ulgę przy podrażnieniach czy poparzeniach również słonecznych, nawilża skórę i ma tyle zastosowań, że nie sposób je wszystkie wymienić. Ponieważ moja skóra ma skłonności do podrażnień, zwłaszcza latem narażona jest na różnego typu odparzenia czy poparzenia słoneczne, bardzo się ucieszyłam gdy na gliwickim zlocie blogerek (relacja tutaj - klik) otrzymałam od sklepu internetowego Prosto z Natury (klik) żel Aloe Vera marki Alter Medica. Produkt był już chwalony przez wiele osób, a czy sprawdził się u mnie? Zapraszam na recenzję.

Alter Medica
Aloe Vera Żel  


Opis producenta (opakowanie):
Aloe Vera żel przeznaczony jest do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, również wrażliwej. Zawiera naturalne składniki aktywne: wyciąg z aloesu, d-panthenol, allantoinę, glicerynę. Łagodzi stany zapalne i podrażnienia skóry wywołane czynnikami zewnętrznymi i wewnętrznymi. Wykazuje właściwości nawilżające, ściągające oraz regenerujące. Bezwonny, hipoalergiczny, szybko się wchłania, nie natłuszcza skóry.

Działanie:
- pielęgnuje, odżywia, nawilża i wygładza
- łagodzi stany zapalne skóry (wysypki, zaczerwienienia)
- niweluje podrażnienia m.in. na skutek golenia, depilacji
- przywraca naturalny proces odnowy naskórka
- przyjemnie chłodzi oraz niweluje uczucie pieczenia i świądu po ukąszeniu owadów
- łagodzi skutki działania detergentów oraz czynników atmosferycznych
- wspomaga regenerację tkanki skórnej (drobne uszkodzenia skóry, otarcia)
- doskonały po opalaniu, łagodzi skutki oparzeń słonecznych i termicznych

Nie testowany na zwierzętach.
Przebadany dermatologicznie.
Na opakowaniu czytamy ponadto: najwyższa jakość z 100% aloe vera.

Skład:  Aqua [woda], Aloe Vera (Aloe Barbadiensis) Extract [ekstrakt z aloesu], Propylene Glycol [alkohol dwuhydroksylowy, humekant], D-Panthenol [witamina B5, humekant], Glycerine [gliceryna], Carbomer [zagęstnik], Sodium Hydroxide [regulator pH], Allantoin [alantoina], Ethyl Paraben [konserwant], 2-bromo-nitropropane-1,3-diol [konserwant].

Cena: w promocji: 10 zł, regularna: 19,00 zł
Pojemność: 150 ml
Dostępność: prostoznatury.pl

Moja opinia.
Opakowanie: 
+ tuba ze średnio miękkiego, białego plastiku, stojąca na korku typu 'klik'
+ przed pierwszym użyciem zabezpieczona plombą
+/- grafika oszczędna, średnio mi się podoba



Konsystencja/kzolor:
+ produkt ma postać nietłustego żelu, dość gęstego, dobrze rozprowadza się po skórze i szybko wchłania
- pozostawia lekko lepiącą warstwę
+/- żel ma kolor lekko żółtawy, jest przezroczysty


Zapach:
+/- żel ma zapach neutralny, trudny do określenia, szybko znika ze skóry


Pojemność/wydajność:
+ opakowanie zawiera 150 ml preparatu, produkt oceniam na wydajny



Działanie:
+ lekko nawilża skórę
+ przynosi ukojenie, chłodzi podrażnione miejsca
+ przyspiesza gojenie się oparzeń słonecznych, podrażnień i uczuleń
+ szybko się wchłania
+ nie brudzi ubrań
- powoduje przyklejanie się ubrań do ciała w miejscu aplikacji, nawet gdy nałożymy je już po wchłonięciu żelu
- nałożony na świeże podrażnienia powoduje nieprzyjemne szczypanie skóry
- nie jest to sam, czysty aloes, co sugeruje się na opakowaniu

W kilku słowach:Miałam nadzieję, że żel będzie w 100% naturalnym aloesem, może jedynie z dodatkiem odrobiny wody. Niestety moją skórę lekko podrażnił, powodując jej szczypanie. Uczucie to szybko ustąpiło niemniej uważam, że w ogóle nie powinno wystąpić. Generalnie przyspiesza gojenie skóry, zwłaszcza po oparzeniach słonecznych, nawilża ją i delikatnie koi. Polecam, jeśli wasza skóra nie jest szczególnie wrażliwa.

Czy kupię ponownie?
NIE sądzę.
Ocena ogólna: 6/10 (średni)

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia jest subiektywna, a fakt, że dostałam produkt nieodpłatnie, nie miał na nią wpływu.
Bardzo dziękuję sklepowi Prosto z Natury (klik) za możliwość przetestowania produktu.

piątek, 9 sierpnia 2013

Oddam w dobre ręce

W związku z rozrastającymi się zapasami rzeczy przeze mnie nie używanych, postanowiłam stworzyć nową zakładkę (w pasku menu bloga) 'Oddam w dobre ręce' gdzie możecie znaleźć rzeczy, które chcę oddać nieodpłatnie.
Zachęcam do zapoznania się z tą zakładką, może coś wpadnie Wam w oko :)
Dodany został również produkt w zakładce 'Bazarek'.

czwartek, 8 sierpnia 2013

O kosmetykach spostrzeżenia własne na FaceBook'u

źródło: Internet

Po długich negocjacjach z samą sobą mój blog doczekał się własnego profilu na FaceBook'u na który serdecznie Was zapraszam TUTAJ.





EDIT:
Bardzo dziękuję Alicji (klik) za pomoc w utworzeniu okienka 'lubię to' :)
Twoja pomoc była nieoceniona :)

Recenzja - Gorvita - Pneumovit żel - Rozgrzewający i kojący

Na dworze miliard stopni, czuję wręcz jak moja skóra się topi w tym upale.
Dzisiaj, w ten kolejny upalny dzień, przychodzę do was z produktem, który wprawdzie nie chłodzi (wręcz przeciwnie), jednak moim zdaniem jest bardzo przydatny w każdym domu.
A mowa o żelu rozgrzewającym i kojącym Pneumovit od Gorvity.

GorVita Pneumovit żel
Rozgrzewający i kojący z olejkiem pichtowym


Opis producenta (opakowanie):
Do wcierań i inhalacji na bazie wyciągów ziołowych oraz minerałów i wody leczniczej.
Dla dzieci, dorosłych i osób starszych.
Z olejem pichtowym.

Preparat polecany szczególnie do wcierań:
- przy pierwszych objawach infekcji grypowych, przemarznięciach i przeziębieniach
- przy infekcjach górnych dróg oddechowych
- przy zapaleniu zatok
- przy infekcjach pęcherza i kamicy nerkowej
- w schorzeniach reumatycznych i bólach mięśni szkieletowych
- jako żel do masażu usuwający objawy zmęczenia i wyczerpania nerwowego
- u osób starszych i obłożnie chorych
- zapobiegawczo jako środek odświeżający i antybakteryjny

Stosować zewnętrznie kilka razy dziennie lub w zależności od potrzeb, wmasowując żel w skórę aż do wchłonięcia. Preparat może być stosowany w każdym wieku zarówno u dzieci, dorosłych oraz osób starszych.

Skład:  Aqua [modyfikowany roztwór leczniczej wody: wodowęglanowo-chlorkowosodowej-bromkowo-jodkowo-borowej z uzdrowiska Rabka S.A.], Propylene Glycol [humekant], Glycerin [humekant], Polysorbate 20 [emulgator], Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate [emolient, emulgator], Octylstearate [], Paraffinum Liquidum [parafina], Dimethicone [emolient], Carbomer [zagęstnik], Stearyl Alcohol [emolient], Triethanolamine [regulator pH], Juniperus Virginiana Oil [olejek cedrowy], Oleum Thymi [olejek tymiankowy], Eucalyptus Globulus Leaf Oil [olejek eukaliptusowy], Pinus Sylvestis [sosna zwyczajna], Albies Sibrica Oil [olejek pichtowy], Methylparaben, D'panthenol [pantenol], Cl 19140, Cl 42090 [barwniki].


Cena: ok. 10 zł
Pojemność: 100 ml 
Dostępność: Punkty sprzedaży dostępne są na stronie producenta

Moja Opinia. 
Opakowanie:
+
plastikowy słoiczek zabezpieczony przed pierwszym użyciem specjalnym pierścieniem (niestety nie mam zdjęcia), produkt dostajemy dodatkowo w kartoniku
+ opakowanie jest bardzo wygodne do aplikacji produktu
+/- szata graficzna nie powala, ale jest do przyjęcia

Konsystencja/kolor:
+ produkt ma konsystencję lekkiego kremu, lekko żelową, nieprzezroczystą, w kolorze blado pistacjowym
+ bardzo przyjemnie się aplikuje, potrzeba go niewiele, dobrze się wchłania

Zapach:
+ pachnie identycznie jak Vick VapoRub - dla mnie miętą, bardzo przyjemnie, orzeźwiająco, oczyszcza nos i zatoki

Pojemność/wydajność:
+ opakowanie zawiera 100 ml produktu, ze względu na konsystencję produkt jest bardzo wydajny



Działanie:
+ doskonale się rozprowadza po skórze
+ szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu
+ dobrze oczyszcza zatoki i wspomaga oddychanie
+ działa lekko rozgrzewająco, nie jest to jednak tak mocne odczucie jak w przypadku kolegi z Vicka
+ dobrze rozgrzewa przemęczone lub naciągnięte mięśnie
+ pięknie pachnie
+ jest bardzo wydajny
+ cena
- dostępność
- olejek pichtowy, którym producent chwali się na opakowaniu, jest pod koniec składu, podobnie jak inne drogocenne składniki, co jednak nie umniejsza skuteczności preparatu
- parafina mniej więcej w połowie składu

W kilku słowach: Vick jest jednym z moich ulubionych preparatów podczas choroby czy migrenowych bólów głowy. To jest doskonała alternatywa, ponieważ ma wszystkie właściwości Vicka bez jego wad - ceny i pozostającej tłustej warstwy na skórze. Polecam wypróbować.

Czy kupię ponownie? TAK
Ocena: 9 pkt/10 (bardzo dobry)
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Produkt otrzymałam na gliwickim zlocie blogerek.
Moja opinia jest subiektywna, a fakt, że dostałam ten produkt nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.
Dziękuję firmie GorVita za możliwość przetestowania produktu. 
Jeśli jesteście zainteresowani jego zakupem odsyłam na stronę producenta gorvita.com.pl

niedziela, 4 sierpnia 2013

'Testuję z Maliną' - Eveline Cosmetics - Kremowy Balsam do ciała SOS - Recenzja


Przychodzę dzisiaj do Was z recenzją ostatniego już produktu z malinowej przesyłki Eveline.

Eveline Cosmetics
bioHYALURON 4D
Kremowy balsam do ciała SOS 


Opis producenta (opakowanie):
Kremowy balsam do ciała SOS INTENSYWNA REGENRACJA, z innowacyjnym kompleksem bioHyaluron Plus Complex (TM), został opracowany specjalnie z myślą o codziennej pielęgnacji bardzo suchej, szorstkiej i wrażliwej skóry, wymagającej głębokiej regeneracji i odżywienia. Unikalna formuła bogata w zaawansowane składniki aktywne, skutecznie stymuluje procesy odnowy komórek oraz dostarcza skórze niezbędnych lipidów, wyraźnie ujędrniając, zmiękczając i wygładzając. Skóra staje się aksamitnie gładka, sprężysta i miękka w dotyku. Kremowa konsystencja sprawia, że balsam łatwo się rozprowadza i szybko wchłania, nie obciąża skóry i nie pozostawia tłustej warstwy. Przyjemny, delikatny zapach zapewnia uczucie świeżości i komfortu.

Innowacyjna formuła bogata w zaawansowane składniki aktywne:
bioHyaluron Plus Complex (TM) - podwójna moc nawilżania! Wyjątkowe połączenie biokwasu hialuronowego i 5% UREA w jednej formule, intensywnie nawilża i chroni naskórek przed wysuszeniem.
Oligoceane (TM) - minerały wód termalnych północnej Bretanii nawilżają i wygładzają skórę, przywracając jej miękkość i elastyczność.
bioOlejek makadamia - silnie regeneruje i odżywia. Opóźnia procesy starzenia się, utrzymuje skórę w doskonałej kondycji.
Kompleks witamin (A, E, F) - poprawia elastyczność i miękkość naskórka.
REZULTAT: szorstka skóra staje się gładka i aksamitna w dotyku.

Skład: Aqua, Glycine Soja Oil, Glycerin, Urea [5% mocznik], Macadamia Ternifolia Seed Oil [olej z orzechów makadamia], Hyaluronic Acid [kwas hialuronowy], Octyldodecanol [emolient], Dimethicone [emolient suchy], Isopropyl Myristate [emolient suchy], Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer [stabilizator], Dicaprylyl Carbonate [emolient], Panthenol [pantenol], Triethanolamine [regulator pH], Butyrospermum Parkii Butter [masło shea], Butylene Glycol [humekant], Laminaria Hyperborea Extract [wyciąg z alg], Propylene Glycol [humekant, promotor przenikania], Maris Limus Extract [wyciąg z mułu morskiego], Ostrea Shell Extract [wyciąg z muszli ostryg], Allantoin [alantoina], Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum [modyfikowana guma z drzewa tara, emolient], Caesalpinia Spinosa Gum [wyciąg roślinny], Polysorbate 20 [emulgator], PEG-20 Glyceryl Laurate [emulgator], Tocopherol [witamina E], Linoleic Acid [kwas linolowy, emolient], Retinyl Palmitate [witamina A], Phenoxyethanol [konserwant], Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, DMDM Hydantoin [konserwanty], Parfum [substancje zapachowe], Disodium EDTA [sekwestrant, zwiększa trwałość kosmetyku].

Cena: ok. 15 zł
Pojemność: 350 ml
Dostępność: nieznana

Moja opinia.
Opakowanie:
+ wygodna butelka z białego, średniej twardości plastiku z pompką, pod światło widać ile produktu zostało w środku, pompka chodzi bez zarzutu, nie zacina się

Konsystencja/kolor:
+ produkt ma konsystencję średnio gęstego balsamu, pod wpływem kontaktu ze skórą, podczas rozcierania, staje się bardziej wodnisty
+ kolor: biały

Zapach:
- dla mnie balsam ma zbyt intensywny zapach, pachnie męsko, perfumami lub kremem do golenia [?], nie podoba mi się ten zapach
+ zapach nie pozostaje na skórze (w tym przypadku to zaleta)

Pojemność/wydajność:
- opakowanie zawiera 350 ml balsamu, do wysmarowania całego ciała potrzebuję ok. 6 pompek, niestety wydajność oceniam jako słabą - dość szybko znika z opakowania 


Działanie:
+ szybko się wchłania, nie pozostawia na skórze tłustego filmu, choć przez chwilę skóra jest jakby wilgotna
+ po użyciu skóra jest przyjemnie gładka i miła w dotyku
+ wygodna aplikacja dzięki pompce
+ niezły skład
+ nawilżenie jest znacznie lepsze niż w przypadku poprzednika o pięknym, cytrusowym zapachu, czuć je wyraźnie na skórze przez cały dzień
+/- bardzo delikatnie ujędrnia, nie jest to jednak efekt trwały
- pomimo zapewnień o świetnym działaniu na bardzo wysuszoną skórę i lepszego nawilżania, dla skóry mocno przesuszonej nie będzie on wystarczający
- parabeny w składzie

W kilku słowach: Balsam o niezłym składzie, wiele składników aktywnych zapewnia nam uczucie komfortu przez cały dzień. Skóra jest nieźle nawilżona, miękka i gładka w dotyku, lekko ujędrniona. Balsam dobrze się rozprowadza i szybko wchłania, niestety zapach jest dla mnie ciężki do zniesienia. Do codziennego użytku, pomijając zapach, będzie ok., dla mocno wysuszonej i wymagającej skóry, moim zdaniem, jest za słaby.

Czy kupię ponownie?
NIE
Ocena ogólna: 6/10 pkt. (średni)

Produkt otrzymałam do testowania w ramach Malinowego Klubu.
Moja opinia jest subiektywna, a fakt, że otrzymałam produkt nieodpłatnie nie miał na nią wpływu.

sobota, 3 sierpnia 2013

Konkurs Rocznicowo-Wakacyjny - Informacja


Moi drodzy, za namową Hushaaabye postanowiłam jednak przyznać nagrodę pocieszenia za, moim zdaniem, najlepszą odpowiedź.

Ponieważ najbardziej spodobała mi się wierszowana odpowiedź MD BŻ:
Pojechałabym na Bali,
Surfowałabym na fali :)
Z D. zaszaleć, powygibać,
Serca chłopców tam zdobywać ;)
Egzotyczny, ciepły klimat-
Tak, to Bali! Cześć i wiwat!
Tak daleka podróż się marzy,
Chociaż w tym roku na polskiej plaży... ;)
Tam nowe lądy i słońce praży,
Może w przyszłości to nam się zdarzy :)


to właśnie Je postanowiła nagrodzić, za wysiłek jaki włożyły w stworzenie odpowiedzi :)
Leci do Was nagroda pocieszenia - niespodzianka. Mam nadzieję, że się spodoba.

Chciałabym Was również zachęcić do udziału w moich przyszłych konkursach :)

piątek, 2 sierpnia 2013

Recenzja - Stop Suchej Skórze - Beauty Face - Płatki kolagenowe z czerwonym winem

Lubię wszelkiego typu akcje, które dają szansę na spróbowanie czegoś nowego. Więc gdy na FB pojawiła się akcja Stop Suchej Skórze nie mogłam się oprzeć i się zgłosiłam. Oczywiście akcja była szeroko reklamowana, bez szczegółów, informacje podawane były stopniowo, więc na początku nie wiedziałam nawet co będę testować. W końcu okazało się, że chodzi o kolagenowe płatki pod oczy.
Po kilku tygodniach od zgłoszenia znalazłam w krzynce list, a w nim opakowanie z dwoma płatkami kolagenowymi z czerwonym winem, ulotkę informacyjną i kupon rabatowy na zakupy w sklepie BeautyFace (klik). Ponieważ jednym z wymogów akcji było umieszczenie recenzji dokładnie 2. sierpnia, dzisiaj przychodzę do Was z moją opinią o płatkach.

Beauty Face
Regenerująco nawilżające kolagenowe płatki pod oczy z czerwonym winem


Opis producenta (opakowanie):
Hydrożelowe, 2 sztuki.
Przeznaczenie: skóra dojrzała i w wieku, odwodniona, potrzebująca natychmiastowej regeneracji i silnego nawilżenia, szara, zmęczona, matowa, szorstka i zwiotczała, pozbawiona blasku, kolorytu.
Działanie: silnie regenerują zmęczoną skórę, poprawiają mikrokrążenie i stymulują komórki do odbudowy. Przywracają miękkość, jędrność i elastyczność oraz przeciwdziałają wiotczeniu, odmładzają, zatrzymują proces starzenia, zapobiegają powstawaniu zmarszczek, usuwają i spłycają istniejące, silnie nawilżają i pomagają długotrwale utrzymać wodę. Wygładzają skórę oraz łagodzą podrażnienia, wyrównują koloryt skóry, likwidują opuchlizny i przebarwienia.
Składniki aktywne: naturalny kolagen morski, wyciąg z czerwonego wina, witamina C, alantoina, wyciąg z 

[Pisownia oryginalna, urywa się w pół słowa. Szczerze przyznam, że etykietę tłumaczył chyba chińczyk. Do tego literki są tak małe, że przeczytanie składu jest bardzo trudne.]

Ważne: na opakowaniu brakuje zupełnie informacji jak płatki należy stosować, jak długo trzymać, itd.
 

Skład:  Aqua, Glycerin, Collagen, Wine Extract, Vitis Vinifera Seed Extract [wyciąg z pestek winogron], Glycyrrhiza glabra (Licorice) Root Extract [ekstrakt z korzenia lukrecji], Hyaluronic Acid [kwas hialuronowy], L-Ascorbic Acid [kwas askorbinowy - witamina C], Allantoin, Rosa Canina Fruit Oil [olejek z dzikiej róży], Glyceryl Acrylate / Acrylic Acid Copolymer, Butylene Glycol [humekant], PVM/MA Copolymer, Glyceryl Stearate [emulgator], PEG 100 Stearate [emulgator], Propylene Glycol (humekant], Diazolidinyl Urea [konserwant], Iodopropynyl Butylcarbamate [konserwant].

Cena: zestaw płatków na 7 dni - 84 zł
Pojemność: 7 kompletów (14 płatków)
Dostępność: beautyface.pl

Moja opinia.
Opakowanie: 
+ pojedyncza saszetka, łatwo się otwiera, w środku dwa płatki kolagenowe na plastikowej tacce, zanurzone w płynie
+ opakowanie otwiera się bez problemu, wyjęcie płatków dzięki tacce również nie przysparza kłopotów



Konsystencja/kolor:
+ płatki mają konsystencję ściętej żelatyny, są dość giętkie, ale łatwo je nałożyć na miejsca docelowe (pod oczy)
+ moje były w kolorze jasnoróżowym, przezroczyste

Zapach:
+ owocowy, moim zdaniem pachniały winogronami, bardzo przyjemny, choć nie czuć go w trakcie zabiegu

Pojemność/wydajność:
+/- opakowanie zawiera 2 płatki, czyli na jedną aplikację
+/- dostępne w 7-dniowych zestawach



Działanie:
+ dobrze się nakładają i dopasowują do kształtu pod okiem
+ nie spływają ze skóry, choć mogą się trochę przesunąć
+ nie podrażniają oczu ani ich okolic, nie przesuszają skóry
+ zmarszczki sprawiały wrażenie lekko wygładzonych, a cienie rozjaśnione
+ bez problemu ściąga się je ze skóry
+ podczas zabiegu czujemy przyjemny efekt chłodzenia, który utrzymuje się ok. 15 minut po usunięciu płatków ze skóry
+ skóra jest gładka i przyjemna w dotyku
+/- skóra po ich usunięciu była przyjemnie napięta, napięcie to utrzymuje się, niestety po pewnym czasie zamienia się w uczucie dość nieprzyjemne :(
+/- nawilżyły skórę, jednak nie jest to bardzo spektakularny efekt
- dostępność
- cena

W kilku słowach: Zrobienie promocji na blogach i rozreklamowanie produktu w ten sposób nie jest pomysłem nowatorskim i moim zdaniem może być skuteczny. Trudno jednak po jednym użyciu (dostałam jeden komplet płatków) o wiarygodną i rzetelną opinię, dlatego moja opinia zawiera jedynie pierwsze spostrzeżenia. Płatki są dość drogie, za komplet na 7 dni musimy zapłacić ponad 80 złotych, są tańsze alternatywy. Generalnie jednak z samego ich działania jestem zadowolona. Delikatnie napięły i wygładziły skórę wokół oczu, nawilżyły ją, niestety po kilku godzinach uczucie ściągnięcia stało się nieprzyjemne :( Cena jest dość wysoka, poza tym, jak już wspomniałam, na podstawie jednego użycia trudno jednoznacznie stwierdzić czy ich działanie jest wystarczające.
Płatki są też bardzo delikatne i niestety w przesyłce lekko się sfatygowały, nie miało to jednak wpływu na możliwość przetestowania.

Czy kupię ponownie?
NIE sądzę.
Ocena ogólna: 7/10 (dobre)


Opinia jest subiektywna, a fakt, że dostałam produkt nieodpłatnie, nie miał na nią wpływu.
Bardzo dziękuję firmie Beauty Face za możliwość przetestowania produktu.

Gdybyście miały ochotę na wypróbowanie ich produktów, odsyłam na stronę internetową (klik).

czwartek, 1 sierpnia 2013

Konkurs rocznicowo-wakacyjny - Rozwiązania brak


Moje drogie dziewczyny :)
Przyjmowanie zgłoszeń na konkurs zakończyło się wczoraj, rzutem na taśmę wpisały się dwie ostatnie uczestniczki. Niestety pomimo, moim zdaniem, atrakcyjnych nagród, nie został spełniony jeden z warunków rozstrzygnięcia konkursu, czyli uczestnictwo przynajmniej 25 osób. Do konkursu zgłosiło się 18 osób, przy czym jedno zgłoszenie niestety musiałam uznać za nieważne - niespełniony jeden z punktów regulaminu.
W związku z powyższym konkurs pozostaje nierozstrzygnięty, a nagrody pozostają u mnie.

Chciałam podziękować Wam za udział, zwłaszcza osobom, które są ze mną od dłuższego czasu.
Dziękuję również za Wasze odpowiedzi, urzekła mnie zwłaszcza wierszowana odpowiedź MD BŻ - dziękuję za włożony wysiłek :) Dziękuję moim stałym czytelniczkom za poświęcenie chwili czasu i wysiłek włożony w napisanie odpowiedzi.

Za jakiś czas na pewno pojawi się kolejny konkurs, dlatego zachęcam Was do pozostania w obserwatorach - konkurs będzie tylko dla osób, które już są moimi obserwatorami :)

Raz jeszcze dziękuję wszystkim za udział.