Obserwatorzy

czwartek, 28 lutego 2013

Niekosmetycznie - Marzec bez słodyczy

W związku z tym, że nadal staram się utrzymywać dietę i ćwiczyć, zdecydowałam się na nową akcję:

Marzec bez słodyczy
Źródło: Free image courtesy of FreeDigitalPhotos.net
Zasady akcji są proste i wynikają z samej jej nazwy :) Przez cały marzec (do 30. marca, bo 31. to już święta) nie będę jadła w ogóle słodyczy (czekolada, lody, batoniki, ciasta i ciastka, itp.) jak również słonych przekąsek wszelkiego typu (chipsy, paluszki, precelki, itp.). Wykluczam z diety również słodkie napoje.
Pomimo mojej wielkiej miłości do słodyczy mam nadzieję, że uda mi się wytrwać :)

Zachęcam Was do dołączenia się do akcji.

piątek, 22 lutego 2013

Recenzja - Bourjois - woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu

Z kompletu kosmetyków do demakijażu marki Bourjois moim pierwszym była właśnie woda micelarna.



Opis producenta (opakowanie):
Woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu. Działa oczyszczająco i łagodząco na skórę. Hipoalergiczna, bezzapachowa i bezalkoholowa. Testowana na osobach o wrażliwej skórze i wrażliwych oczach.

Skład: Aqua, Glycerin, Peg-7 Glyceryl Cocoate, Poloxamer 184, Coco-Glucoside, Phenoxyethanol, Tetrasodium Edta, Sodium Methylparaben, Citric Acid, Propylene Glycol, Bht, Nymphaea Alba Root Extract.

Cena: 13 zł/250 ml 

Moja Opinia. 
Opakowanie: Standardowa butelka tego producenta wykonana z przezroczystego, lekko mlecznego plastiku w kolorze jasnofioletowym, zamykana na klapkę typu 'klik' z kuleczką na jej szczycie ułatwiającą otwieranie. Otwór odpowiedniej wielkości. (1 pkt/1).

Konsystencja/kolor: Jak nazwa wskazuje płyn ma konsystencję wody, jest bezbarwny. (1 pkt/1).

Zapach: Dziwny, trudny do określenia, średnio przyjemny, lekko wyczuwalny podczas aplikacji. (0,5 pkt/1). 

Pojemność/wydajność: Ja mam opakowanie Maxi Format zawierające 250 ml produktu. Wydajność standardowa dla tego typu produktów. (1 pkt/1).





Działanie (5 pkt/6):
+ ładnie usuwa makijaż z twarzy, nie wiem jak radzi sobie z demakijażem oczu bo nie używałam go w tym celu
+ nie podrażnia skóry
+ pozostawia skórę lekko rozświetloną, czystą i świeżą
+ jest wydajny, dwa płatki kosmetyczne wystarczą do usunięcia makijażu z twarzy (podkład, puder, róż, bronzer)
+ idealny do rannego przetarcia cery przed makijażem, świetnie przygotowuje skórę na przyjęcie innych kosmetyków
+ nie pozostawia na skórze żadnej warstwy
- dostępność (widziałam go tylko w Rossmannie)

Podsumowanie: Płyn ten jest często porównywany z dużo droższą Biodermą, jak dla mnie doskonale spełnia swoją rolę pozostawiając skórę czystą i świeżą. Tani, skuteczny, wydajny.
Czy kupię ponownie? MOŻE
Ocena: 8,5 pkt/10

wtorek, 19 lutego 2013

Niekosmetycznie - Operation Tkacz czyli ekstremalne odchudzanie

Od bardzo dawna zamierzałam już rzucić zbędne kilogramy, które wróciły do mnie podczas 4-letniego już związku z moim ukochanym P. Nadarzyła się okazja pomysłu trochę ekstremalnego, ale na pewno skutecznego


Nie wiem czy kojarzycie program "Operation Osmin" emitowany w polskiej telewizji, zdaje się, że TVN Style pod świetnie przetłumaczonym tytułem "Ekstremalny kurs piękna"?
Czarny, wielki, ekstremalny trener w bardzo dobitny sposób trenuje swoich podopiecznych w terenie, wykorzystując dostępne przedmioty jak ławki, drzewa, plażę, itp. Wymagającemu treningowi towarzyszy bardzo restrykcyjna dieta, złożona z ryb, sałatek warzywnych, głównie na bazie sałaty, i wody mineralnej. Całość trwa 30 dni i gwarantuje schudnięcie 10 kg.
Otóż dostałam propozycję uczestnictwa w polskiej wersji programu, którą stworzył i publikował za pośrednictwem Facebook'a trener osobisty z Katowic, Rafał Tkacz (klik).

Dzisiaj jestem już po 30-dniowym programie a poniżej przedstawiam Wam zdjęcia z niektórych treningów, osiągnięcia oraz moje osobiste spostrzeżenia. Enjoy.

Część ekipy, od lewej Rav, Rafał (trener) i ja
Treningi odbywały się zawsze w chorzowskim Parku Kultury i Wypoczynku, najczęściej w godzinach popołudniowych i wieczornych. Każdy trwał ok. 60-90 minut i składał się na niego bieg w terenie (w moim przypadku marszobieg, a w ostatnich dniach tylko marsz, niestety kolana odmówiły współpracy) oraz ćwiczenia ogólnorozwojowe z wykorzystaniem dostępnych w terenie urządzeń lub bez nich, a także TRX. Głównie były to brzuszki, pompki, przysiady, pajacyki, bieganie po schodach.

Mój pierwszy trening (14.01) był prawdziwym szokiem dla organizmu, który tak dawno nie miał intensywnego ruchu, że aż mu dech zaparło. Dałam radę, choć łatwo nie było.
Kolejne dni treningowe były coraz łatwiejsze, niestety po piątym dniu rozłożyło mnie choróbsko kładąc do łóżka na ponad tydzień i niestety zmuszając do rezygnacji z jakiegokolwiek ruchu.
Po 10 dniach doszłam już zupełnie do siebie i mogłam powrócić do aktywnego treningu na dworze, na mrozie, w śniegu i ciemnościach. Z każdym dniem było coraz łatwiej, może poza wzmagającym się bólem kolan (niestety przy otyłości sięgającej 60 kg bieganie nie jest najlepszym pomysłem, polecam raczej aktywność nie obciążającą kolan aż tak bardzo). Ostatnie dni treningu to dla mnie szybki marsz + ćwiczenia dodatkowe.

Po treningu, wykończona ale szczęśliwa

Dużo większym wyzwaniem okazała się niestety dieta. Po zaledwie dwóch dniach mój organizm przestał akceptować większość ryb, pozostały mi jedynie śledzie (niezupełnie zgodne z dietą) i od czasu do czasu łosoś. Sałata nigdy nie należała do moich ulubionych potraw, więc podstawą mojej diety stały się pomidory, fasolka szparagowa i herbata z cytryną. Bywałam już na różnych dietach, ale ta wyjątkowo dała mi w kość.

I na koniec to, co zapewne najbardziej Was interesuje, czyli efekty.
W ciągu 30 dni (z czego treningowych było z różnych względów 18), schudłam 6,8 kg, zrzuciłam w sumie po 6 cm w talii i pod biustem oraz 8 cm w biodrach.

Czy było warto? Owszem. Treningi wymagające, ale na pewno na tyle łatwe, że każdy da radę. Dieta jest dużo trudniejszym wyzwaniem, jednak dla chcącego nic trudnego. U mnie było gorzej, bo nie mogłam jeść ryb, no i miałam 10 dni przerwy w treningu, więc efekty mniejsze, jednak 7 kg w ciągu 20 dni to i tak piękny wynik. Poprawiła mi się kondycja, stan skóry, nogi i pośladki, zmniejszył się brzuch. Do tego treningi w fantastycznej atmosferze.
Poza tym trening z innymi, którzy nas motywują i nie pozwalają się obijać jest na prawdę doskonałym rozwiązaniem, zwłaszcza, jeśli jesteśmy takim leniuszkiem treningowym jak ja ;)

Jeśli macie ochotę wziąć udział w takim programie, pod okiem profesjonalnego trenera osobistego, a mieszkacie na Śląsku (w okolicy Katowic), zachęcam Was do udziału w wiosennej edycji programu, która ma wystartować na przełomie 1 marca. Po szczegóły i zgłoszenia odsyłam na strony FaceBook tutaj (trener) i tutaj (grupa).

Zachęcam Was do udziału, efekty są świetne, nawet jeśli nie odchudzająca, to na pewno ujędrniają ciało, zwłaszcza nogi i pupę, dodatkowo nabierzecie kondycji. POLECAM!

poniedziałek, 11 lutego 2013

Moja pierwsza współpraca

Jakiś czas temu dostałam maila z propozycją współpracy. Sprawa rozstrzygnęła się bardzo szybko, w piątek otrzymałam przesyłkę z produktem do testowania, są to tabletki wpływające pozytywnie na stan naszych włosów, skóry i paznokci.
Suplement być może jest Wam znany, mnie również nie jest całkiem obcy, choć nigdy go nie stosowałam.


Informacje o preparacie:
„Wyciąg ze skrzypu polnego + drożdże + witaminy” SUPLEMENT DIETY
Zawiera wysoką dawkę wyciągu ze skrzypu polnego oraz niezbędne dla włosów i paznokci biotynę, selen i lizynę – których niedobór powoduje wypadanie włosów oraz PABA- której niedobór powoduje siwienie. Całość dopełniają drożdże będące źródłem łatwo przyswajalnych witamin z grupy B, mikroelementów i aminokwasów. Dzięki optymalnie dobranym składnikom wzmacnia kruche i rozdwajające się paznokcie oraz sprawia, że słabe i matowe włosy stają się piękne i lśniące zachowując na długo swój naturalny kolor.
„Wyciąg ze skrzypu polnego + drożdże + witaminy” szwedzkiej firmy VITAMEX dostępny jest na rynku polskim od ponad 10 lat, w tym czasie sprzedało się ponad 2,7 miliona opakowań preparatu.
Firma VITAMEX AB w Szwecji ma ponad 30 letnią tradycję w produkcji leków i suplementów diety. Obecnie ma w ofercie ponad 400 preparatów. Zakład produkcyjny spełnia normy GMP.

Stosowanie: 2 tabletki dziennie w trakcie posiłku przez 30 dni, następnie 1 tabletka dziennie.
Sugerowana długość „kuracji” wzmacniającej włosy i paznokcie – 2 miesiąc

Skład: drożdże piekarskie, sorbitol – substancja słodząca, wyciąg ze skrzypu polnego, chlorowodorek L-lizyny, sól sodowa karboksymetylocelulozy usieciowana – nośnik, węglan wapnia – stabilizator, octan DL-alfa-tokoferylu (wit. E), amorficzny dwutlenek krzemu – substancja przeciwzbrylająca, kwas stearynowy pochodzenia roślinnego – substancja przeciwzbrylająca, stearynian magnezu– nośnik, kwas paraaminobenzoesowy (PABA), biotyna, amid kwasu nikotynowego, D-pantotenian wapnia, glukonian żelazawy, chlorowodorek pirydoksyny (wit. B6), monoazotan tiaminy (wit. B1), ryboflawina (wit. B2), octan retinylu (wit. A), selenin sodowy.

Produkt zawiera substancję słodzącą. Spożycie w nadmiernych ilościach może mieć efekt przeczyszczający.
Suplement diety nie może być stosowany jako substytut zróżnicowanej diety.

Producent: VITAMEX A/B Szwecja
Importer: VITAMEX-FARM Sp. z o.o.
Ul. Marka Hłaski 18A, 04-510 Józefów k. Warszawy
Wyprodukowano w Szwecji.

Do testowania otrzymałam dwa opakowania suplementu po 100 tabletek każde, więc opakowanie zgodnie z zaleceniami do stosowania wystarczy spokojnie na przeprowadzenie całej, dwumiesięcznej kuracji.
Paczka była doskonale zabezpieczona, opakowanie tabletek włożone dodatkowo w urocze, srebrne pudełko i przewiązane różową wstążką, pudełko dodatkowo wypełnione różową raffią.





Dzisiaj zaczynam testowanie, na pewno za jakiś czas podzielę się z Wami moją opinią na ich temat, spostrzeżeniami, efektami.

czwartek, 7 lutego 2013

Recenzja - Eveline Slim Extreme 3D Spa - peeling-masaż pod prysznic

Lubię żele peelingujące do ciała, bo używa się ich szybko, są idealne po treningu czy siłowni, lekko ścierają naskórek nie pozostawiając tłustej warstwy i można ich używać codziennie.
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją właśnie takiego żelu peelingującego marki Eveline z serii Slim Extreme 3D, peeling-masaż pod prysznic antycellulit.



Opis producenta (wizaz.pl):
Peeling - masaż do ciała pod prysznic wzmacnia działanie kuracji wyszczuplającej, już po pierwszym użyciu widocznie wygładza skórę, pobudza mikrokrążenie. Masaż przy pomocy preparatu rozgrzewa i pobudza ukrwienie skóry, dzięki czemu widocznie poprawia jędrność i elastyczność skóry. Mikrogranulki zawarte w preparacie złuszczają zrogowaciały naskórek, jednocześnie oczyszczając i wygładzając skórę.
Produkt testowany dermatologicznie

Skład: Aqua/Water, Sodium Laureth, Cocamidopropyl Betaine , PE, Cocamide DEA, Sodium Chloride, Propylene Glycol, Xanthan Gum, Zingiber Offcinale (Ginger) Root Extract, Water/Butylene Glycol/Laminaria Hyperborea Extract, Ginkgo Biloba Extract, Propylene Glycol/Water/Hydrolyzed Silk, Polysorbate 20/PEG-20 Glyceryl Laurate/Water/Tocopherol/Linoleic Acid/Retinyl Palmitate, Centella Asiatica, Coffeine, Lactose/Cellulose/Hydroxypropyl Methylcellulose/ CI 77289/ Tocopheryl Acetate, Allantion, Panthenol, Maris Sal, Caffeine/ Sodium Salicylate / Lecithin/ Silica, Methylchloroisthiasolinone/ Methylisothiasolinon, Fragrance, CI 77288.

Cena: 14 zł/200 ml 

Moja Opinia. 
Opakowanie: wygodna tuba z miękkiego, matowego, lekko przezroczystego plastiku z klapką typu 'klik'. Widać ile produktu zostało w środku, łatwo zużyć go do końca. Nie wyślizguje się z ręki podczas używania. (1 pkt/1).

Konsystencja/kolor: peeling ma bardzo rzadką konsystencję z delikatnymi drobinami, drobin ścierających jest dużo, jednak są tak delikatne, że właściwie ich nie czuć na skórze. Kolor białawy, z białymi i zielonymi drobinkami. (0,5 pkt/1).

Zapach: bardzo przyjemny, orzeźwiający, ja wyczuwam lekkie nuty cytrusów. (1 pkt/1). 

Pojemność/wydajność: opakowanie zawiera 200 ml produktu, ze względu jednak na rzadką konsystencję wydajność jest raczej średnia. (0,5 pkt/1).




 Działanie (4 pkt/6):
+ delikatnie złuszcza martwy naskórek
+ doskonale myje ciało, nie ma konieczności używania po nim żelu pod prysznic
+ odświeża skórę
+ nie wysusza skóry
+ idealny po treningu, aby odświeżyć ciało i umysł
+ lekko chłodzi skórę
- drobinki są bardzo delikatne, w zasadzie niewyczuwalne
- raczej do używania jako żel pod prysznic niż peeling
- nie zauważyłam działania ujędrniającego czy antycellulitowego
- ze względu na wielkość drobin są one dość trudne do zmycia z zakamarków naszego ciała, trzeba się sporo namęczyć

Podsumowanie: jak wspomniałam trudno ten kosmetyk nazwał peelingiem, bo drobinki są bardzo delikatne, choć jest ich dużo. Pomimo to lubię ten produkt, bo doskonale odświeża skórę po treningu. 
Czy kupię ponownie? TAK
Ocena: 7 pkt/10

piątek, 1 lutego 2013

Niekosmetycznie - różnica między mózgiem mężczyzny a kobiety na wesoło

Filmik jest stary, ale choć z dużą dawką humoru dobrze opisuje różnice w podejściu do różnych spraw u kobiet i u mężczyzn. Polecam obejrzeć :)


Enjoy :)